piątek, 31 grudnia 2010

ZYCZENIA NOWOROCZNE




Kochani, chcialam Wam zyczyc szczesliwego Nowego Roku.
Niech spelnia sie wszystkie Wasze marzenia, sny i nadzieje.
Niech ten nadchodzacy rok bedzie jeszcze lepszy od minionego.
I niech bedzie przepelniony miloscia i cieplem.



Na koniec jeszcze piosenka. Milego sluchania :)
Zyczenia noworoczne (klik)

czwartek, 23 grudnia 2010

TU I TAM. Parfait z kasztanow z pomaranczowym sosem i zyczenia Wesolych Swiat.



A bylo to tak...najpierw dostalam od Anny-Marii maila nastepujacej tresci: "...chcialam Cie goraco zaprosic do udzialu we wspolnym gotowaniu w ramach prowadzonego przez Amber i mnie TU I TAM. Nasze grudniowe kucharzenie ma byc pierwszym, do ktorego kazda z nas zaprasza swojego goscia - zgodnie z tradycja nasz "wigilijny stol" ma dodatkowe nakrycie dla goscia - byloby mi niezmiernie milo, gdybys to własnie Ty zostala moim Gosciem:) Tym razem tematem przewodnim maja byc kasztany. Terminu jeszcze nie ustalilysmy. Byloby cudownie gdybys sie zgodzila:) " Nie zastanawiajac sie dlugo zgodzilam sie. Nie moglam odrzucic przeciez takiego zaproszenia :) Tym bardziej, ze wszystko bylo dla mnie nowe: i wspolne kucharzenie i kasztany, z ktorych mialam wyczarowac cos pysznego. Rozpoczelo sie ustalanie terminow i poszukiwanie przepisow. I jakos tak wyszlo, ze nawet teraz, kiedy to pisze gosc Amber jest dla mnie wciaz wielka zagadka i jestem bardzo ciekawa, ktoz to taki :) A dowiem sie juz za chwilke :))

Prawdziwym wyzwaniem okazalo sie dla mnie nie tyle przygotowanie dania z kasztanow jadalnych co znalezienie odpowiedniego przepisu :) Bardzo chcialam aby byl to deser. Znalam smak tylko pieczonych kasztanow (ktorymi zajadam sie zawsze na bozonarodzeniowych jarmarkach) wiec w wersji deseru byla to dla mnie nowosc. I jak to czesto w zyciu bywa znalazlam go zupelnie przypadkowo. Kasztanowe parfait z pomaranczowym sosem...to bylo to, czego szukalam :) Parfait [wym. parfé] - jest to mrożony deser podawany zazwyczaj w wysokim kielichu. Do jego produkcji uzywa sie mrozonego kremu, bitej smietany oraz syropu owocowego. Nazwa deseru pochodzi z jezyka francuskiego i oznacza: doskonaly, idealny, krem mrozony* Ja przygotowalam krem w kokilkach, ktory nastepnie wylozylam na deserowe talerzyki (deser robilam z polowy porcji- wyszly mi 3 bardzo male foremki). Niestety nie moglam nigdzie dostac puree z kasztanow wiec kupilam juz gotowe ugotowane, hermetycznie zamkniete kasztany (odeszla mi dodatkowa praca z gotowaniem i obieraniem kasztanow), ktore nastepnie smiksowalam w blenderze. Parfait z kasztanow jest samo w sobie dosyc mdle w smaku. Dopiero w polaczeniu z pomaranczowym sosem, glazurowanymi kasztanami i pomaranczowa skorka gotowana w syropie jest grzechu wartym deserem :) Polecam. A Wam dziewczyny dziekuje serdecznie za wspolne kucharzenie :)

Na koniec chcialabym zyczyc wszystkim odwiedzajacym mojego bloga zdrowych, pogodnych i radosnych Swiat spedzonych w milej i rodzinnej atmosferze. Niech magiczna noc Wigilijnego Wieczoru przyniesie Wam spokoj i radosc. Niech kazda chwila Swiat Bozego Narodzenia zyje wlasnym pieknem, a Nowy Rok obdaruje Was pomyslnoscia i szczesciem. Najpiekniejszych Swiat Bozego Narodzenia, niech sie spelnia wszystkie Wasze marzenia!



Parfait z kasztanow z pomaranczowym sosem

Skladniki na 4 porcje:
Parfait:
250 g puree z kasztanow jadalnych (nieslodzone, z puszki - ja zmiksowalam ugotowane kasztany w blenderze na puree)
2 lyzki miodu (np. akacjowego)
2 cl kirszu
150 g Creme double (gestej smietany 42%)
100 g smietany kremowki

Glazurowane kasztany:
16 calych ugotowanych kasztanow jadalnych
50 g cukru

Sos pomaranczowy i skorka pomaranczowa:
2 niewoskowane pomarancze
250 ml swiezo wycisnietego soku z pomaranczy
145 g cukru
5 cl likieru pomaranczowego

Parfait: puree z kasztanow wymieszac z miodem i Creme double. Smietane kremowke ubic na sztywno, dodac do masy, wymieszac. Nieduze kokilki wysmarowac lekko olejem, wylozyc do nich mase, wyrownac powierzchnie i wstawic do zamrazalnika na ok. 12 godz.

Glazurowane kasztany: cukier rozpuscic w rondelku lub na patelni, skarmelizowac. Dodac ugotowane kasztany, wymieszac aby cale pokryly sie karmelem.

Sos pomaranczowy: pomarancze sparzyc wrzatkiem, za pomoca zestera zetrzec z nich skorke. Polowe skorki pomaranczowej zagotowac w rondelku razem z sokiem pomaranczowym i 120 g cukru, gotowac przez 3-4 min. Wlac likier pomaranczowy, wymieszac, odstawic sos do wystygniecia.

Pozostaly cukier wsypac do malego rondelka, wlac 1 lyzke wody i gotowac na malym ogniu, ciagle mieszajac, az cukier sie rozpusci. Gotowac dalej az calosc nabierze lekko karmelowego koloru. Dodac pozostala skorke pomaranczowa, gotowac jeszcze 5 min. Nastepnie skorke wyjac, osaczyc na sicie.

Gotowe parfait wyjac z lodowki, zanurzac foremki na pare sekund w goracej wodzie (dzieki czemu parfait latwo wyjdzie z foremek) i wykladac do gory dnem na talerzyki (parfait najlepiej pozostawic po wyjeciu przez 5-10 min. na talerzykach aby lekko sie rozmrozilo inaczej nie damy rady wsadzic w nie lyzeczki bo bedzie zbyt twarde). Udekorowac glazurowanymi kasztanami i skorka pomaranczowa. Podawac z pomaranczowym sosem.




* zrodlo: Wikipedia
**zrodlo przepisu: Lisa "Kochen & Backen"

poniedziałek, 20 grudnia 2010

Swiateczne Prezenty. Kakaowo-migdalowe gwiazdki.



Te kakaowo-migdalowe gwiazdki to doskonaly upominek dla osob, ktore lubia mniej slodkie, kakaowe wypieki. Ciasteczka maja lekko piernikowy posmak dzieki korzennym przyprawom dodanym do ciasta. W oryginalnym przepisie dodano do nich rowniez mielone orzechy, ktore ja zamienilam na mielone migdaly. Z migdalami wyszly bardzo dobre ale mysle, ze z orzechami bylyby jeszcze lepsze. Moje migdaly nie byly zbyt dobrze zmielone dlatego w ciasteczkach widac wyraznie ich male kawaleczki (mysle, ze dodaje im to tylko uroku:) Co do smaku tych ciasteczek zdania byly u nas w domu podzielone. Dla mnie byly malo slodkie (chetnie dodalabym do ciasta wiecej cukru), natomiast moj M., wielbiciel gorzkiej czekolady, byl nimi po prostu zachwycony :) Polecam.


Ciasteczka sa moja propozycja w ramach akcji "Swiateczne prezenty".



Kakaowo-migdalowe gwiazdki

Skladniki na 30 sztuk:
180 g maki pszennej
40 g kakao
1/2 lyzeczki cynamonu
1 szczypta mielonego ziela angielskiego
1 szczypta mielonych gozdzikow
1/2 lyzeczki aromatu waniliowego (dalam cukier waniliowy)
75 g mielonych orzechow (dalam mielone migdaly)
50 g brazowego cukru
125 g miekkiego masla
1 jajko
1-2 lyzki zimnej kawy espresso
cukier do obtoczenia ciasteczek

Make i kakao wymieszac, dodac cynamon, mielone gozdziki, ziele angielskie, cukier waniliowy, orzechy (lub migdaly) i brazowy cukier, wymieszac. Zrobic posrodku wglebienie, wrzucic maslo w kawalkach, dodac jajko i espresso, zagniesc ciasto. Uformowac z ciasta kule, zawinac w folie spozywcza i wlozyc na ok. 60 min. do lodowki.

Piekarnik rozgrzac do temp. 180°C. Wyjac schlodzone ciasto z lodowki, rozwalkowac pomiedzy dwoma kawalkami folii na grubosc 1 cm i wycinac za pomoca foremki gwiazdki.

Ukladac ciasteczka na duzej blasze wyloznej papierem do pieczenia. Piec w nagrzanym piekarniku przez 10-12 min. Upieczone ciasteczka wyjac z piekarnika i jeszcze cieple obtoczyc w zwyklym cukrze. Wystudzic na kratce.



*zrodlo przepisu: Lisa "Kochen & Backen"

czwartek, 16 grudnia 2010

Nigella Lawson. Szkarlatne cetkowane ciasto na podwieczorek.



Dlugo zastanawialam sie co wlasciwie napisac o tym ciescie. Nie jest ono specjalnie wymyslne, ktos moglby powiedziec "taka zwykla babka" :) Jednak to bardzo proste w swoim wykonaniu ciasto jest w pewnien sposob wyjatkowe za sprawa dodatkow: zurawiny i...buraka :) To wlasnie kawaleczki startego buraka sprawiaja, ze ciasto ma tak interesujacy kolor a zurawina wyglada zupelnie jak "cetki" :) Slodycz i zdrowie w jednym. Dzieki swojemu wygladowi moze smialo znalezc sie na swiatecznym stole (mila odmiana dla tradycyjnego keksu :)) Dodatek buraka byl dla mnie nowoscia (wiem, ze wiele osob pieklo juz ciasta z dodatkiem buraka, ja do tej pory pieklam jedynie muffinki z cukinia (klik) a marchewkowe wypieki wciaz przede mna). Ciasto bardzo wszystkim smakowalo. Grupa testowa byly moje kolezanki, z ktorymi spotykam sie co tydzien (a raczej moj Maly spotyka sie z ich dziecmi:)) ale zadna z nich nie domyslila sie, ze w ciescie ukryty byl burak. Mnie sie wydawalo, ze troche czuje jego smak ale moze ma to zwiazek z tym, ze wiedzialam o jego dodatku. Mi ciasto najbardziej smakowalo pierwszego dnia, zaraz po upieczeniu. Przepis pochodzi z ksiazki Nigelli Lawson "Nigella swiatecznie". Polecam :)



Szkarlatne cetkowane ciasto na podwieczorek

Skladniki na 10-12 kawalkow:
1 duzy surowy burak cwiklowy, ok. 200 g
250 g miekkiego masla
drobno otarta skorka i sok z 1/2 cytryny
200 g mialkiego cukru
4 jajka
150 g suszonej zurawiny
1/2 lyzeczki mielonej galki muszkatolowej
300 g maki
1 lyzeczka proszku do pieczenia

Rozgrzac piekarnik do temp. 180°C. Wysmarowac maslem wnetrze malej keksowki o pojemnosci 900 ml i wylozyc ja papierem do pieczenia.

Obrac buraka i zetrzec na tarce o drobnych oczkach. W duzej misce utrzec maslo, skorke z cytryny i cukier, a nastepnie jajka, dodajac po jednym.

Wmieszac starty burak, zurawine, sok z cytryny i galke muszkatolowa. Na koniec dodac make oraz proszek do pieczenia. Przelozyc ciasto do formy i wygladzic powierzchnie.

Piec 1 godz. lub do momentu, gdy patyczek wbity w srodek ciasta bedzie suchy po wyjeciu (ja pieklam 10 min. dluzej). Zostawic ciasto w formie, az ostygnie a nastepnie przelozyc na metalowa kratke.

poniedziałek, 13 grudnia 2010

Jamie Oliver. Pieczen wieprzowa z pasternakiem i faszerowanymi jablkami.



Jakis czas temu, w poszukiwaniu czegos pysznego na niedzielny obiad, natknelam sie na ten oto przepis Jamiego Olivera. Bardzo lubie pieczenie wszelkiego rodzaju a ta idealnie trafila w moj gust. Jest miekka, soczysta i wspaniale smakuje nie tylko na cieplo ale rowniez na zimno (jest idealna na kanapki). Mysle, ze smialo mozna ja podac na swiateczny obiad :) Dodatek pieczonych warzyw - pasternakow i cebuli a takze faszerowanych jablek czyni te pieczen naprawde wyjatkowa. Jesli nie probowaliscie jeszcze pasternaka to bardzo polecam. To pyszne, zimowe warzywo sprawdza sie doskonale nie tylko jako dodatek do pieczonych mies ale rowniez we wszelkiego rodzaju eintopfach i gulaszach. A faszerowane jablka to juz czysta poezja... Zapiekane razem z miesem, pysznie miekkie, wprost rozplywaja sie w ustach. W polaczeniu z pieczenia smakuja naprawde doskonale. Jako dopelnienie calego obiadu podalam ziemniaczane puree. Goraco polecam :)

Chcialam podziekowac wszystkim, ktorzy wzieli udzial w Kawowym Tygodniu :) W wolnej chwili zajrze na te blogi, na ktorych jeszcze nie bylam aby zobaczyc cos tez pysznego przygotowaliscie :) A juz pod koniec tygodnia opublikuje podsumowanie.



Pieczen wieprzowa z pasternakiem i faszerowanymi jablkami

Skladniki na 6 porcji:
2 kg wieprzowiny na pieczen (u mnie karkowka)
6 duzych pasternakow, obranych i przecietych wzdluz na pol
6 malych czerwonych cebul, obranych
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz
2 garsci listkow swiezej szalwii
1 czubata lyzeczka mielonego ziela angielskiego
1/2 galki muszkatolowej, swiezo startej
2 zabki czosnku, obrane
skorka starta z 1 pomaranczy
150 g miekkiego masla
6 twardych, nieduzych jablek

Piekarnik rozgrzac do 220°C. Mieso oplukac pod biezaca woda, osuszyc. Oproszyc sola i swiezo mielonym pieprzem. Mocno obsmazyc ze wszystkich stron na rozgrzanym oleju. W tym samym czasie zagotowac wode z sola w garnku, wrzucic pasternak i cebule, gotowac 5 min., odcedzic.

Szalwie utrzec w mozdzierzu razem z zielem angielskim, galka muszkatolowa, czosnkiem i skorka pomaranczowa, dodac duza szczypte soli i pieprzu (ja miksuje wszystko razem w blenderze). Nastepnie przelozyc te mieszanke do miski i wymieszac z miekkim maslem.

Jablka umyc, osuszyc. Wydrazyc gniazda nasienne (ale nie na wylot, od strony ogonka jablko ma byc zamkniete aby nadzienie nie wylecialo podczas pieczenia). Wypelnic jablka przygotowanym maslem z dodatkami, tym co zostanie posmarowac wierzch pieczeni.

Polozyc mieso w brytfance, obok rozlozyc pasternak, cebule i jablka (ogonkami do gory a wiec otworem do dolu). Wstawic mieso do nagrzanego piekarnika. Piec 30 min., wyjac mieso a warzywa wymieszac delikatnie z sosem, ktory sie wytworzyl podczas pieczenia (jablek nie nalezy ruszac). Znow wlozyc mieso do brytfanki, obnizyc temp. do 180°C i piec kolejne 30 min. az mieso sie ladnie przypiecze.

Wyjac mieso z piekarnika i dostawic na bok na 5 min. Warzywa i jablka zostawic w cieplym piekarniku. Nastepnie mieso pokroic w plastry, podawac z warzywami i faszerowanymi jablkami (ja podalam jako dodatek rowniez ziemniaczane puree).



* zrodlo przepisu: Jamie Oliver "Jamie's kitchen".

czwartek, 9 grudnia 2010

Kawowy Tydzien. Mocno kawowe muffinki z cynamonem i czekolada.



Dlugo sie zastanawialam, co upiec na prowadzony przez mnie Kawowy Tydzien. Mialam wiele planow i przepisow do przetestowania ale stanelo w koncu na muffinkach (ostatnio strasznie brakuje mi wolnego czasu i musialam wybrac cos szybkiego w przygotowaniu). Muffinki wyszly pyszne, mocno kawowe dzieki dodatkowi dwoch rodzajow kawy. Cynamon poglebia ich aromat a czekolada smak. A jak pachnie podczas pieczenia...poezja :) Dla takich kawoszy jak ja to cos naprawde wspanialego :) Muffinki najlepiej smakuja popijane kawa z mlekiem, koniecznie oproszona odrobina cynamonu. Polecam :)



Mocno kawowe muffinki z cynamonem i czekolada

Skladniki na 12 muffinek:

250 ml tlustego mleka
120 g rozpuszczonego masla, wystudzonego
1 jajko

350 g maki pszennej
150 g cukru (dalam 120 g)
2 1/2 lyzeczki proszku do pieczenia (mysle, ze wystarczy 1,5-2 lyzeczki)
2 lyzeczki rozpuszczalnej kawy espresso
1 lyzeczka mielonej kawy (nierozpuszczalnej)
1/2 lyzeczki soli
1/2 lyzeczki cynamonu

100 g czekolady gorzkiej lub mlecznej, grubo pokrojonej

Piekarnik rozgrzac do 190°C. Dolki w formie na 12 muffinek wysmarowac maslem (ja wylozylam je papilotkami).

Mleko wymieszac w misce z jajkiem i wystudzonym maslem. W drugiej misce wymieszac suche skladniki czyli make, proszek do pieczenia, cukier, cynamon, espresso, mielona kawe i sol. Wlac do miski plynne skladniki i wymieszac. Dodac posiekana czekolade.

Wylozyc mase do przygotowanej formy. Piec 18 min. (ja pieklam 20 min.), przed wyjeciem z piekarnika sprawdzic za pomoca patyczka czy sie upiekly.

Zostawic muffinki na 10 min. w formie, nastepnie wyjac i ostawic do wystygniecia na kuchennej kratce.



*zrodlo przepisu: Cynthia Barcomi "Backen"

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Ryby w mojej kuchni. Losos z granatem.



Bardzo lubie lososia. Moge nawet powiedziec, ze jest to moja ulubiona ryba. Bardzo lubie tez granaty i kiedy tylko nadchodzi na nie sezon staram sie aby jak najczesciej pojawialy sie w mojej kuchni. Zachwycaja mnie te szkarlatne ziarenka zatopione w srodku owocu :) Pieknie wygladaja w potrawach i czesto sa taka kropka nad "i". Nawet fakt, ze kuchnia pozniej wyglada jak po wybuchu (swoja droga granat to idealna w tym wypadku nazwa:)) nie jest w stanie zniechecic mnie do tego owocu. Ziarenka granatu mozna z powodzeniem zamrazac, dzieki czemu mozna cieszyc sie jego smakiem o kazdej porze roku.
Kiedy tylko zobaczylam ten przepis wiedzialam, ze to danie predzej czy pozniej pojawi sie w mojej kuchni. Tym bardziej, ze w kombinacji z ryba granatu jeszcze nie probowalam. Poza tym nie moglam przejsc obojetnie obok stosu olbrzymich granatow prosto z Turcji wylozonych przed jednym ze sklepow. Granaty okazaly sie byc niesamowicie soczyste, czego slady zauwazylam pozniej na kuchennej firance :)

Losos jest naprawde pyszny. Wszystkie skladniki swietnie wspolgraja ze soba tworzac ciekawa kompozycje smakow i aromatow. Sos sojowy nadaje rybie slony akcent, sok z granatow odrobine slodyczy a imbir dodaje pikanterii :) Interesujace doznania smakowe. Ja podalam lososia z ryzem i dodatkowo posypalam calosc ziarenkami granatu. Polecam :)



Losos z granatem

Skladniki na 4 porcje:

Marynata:
2 lyzki sosu sojowego
1 lyzka miodu
2 zabki czosnku (zmiazdzone)
2 lyzeczki startego imbiru
2 lyzki soku z cytryny
1 lyzka oliwy
1/2 lyzeczki soli
1/2 lyzeczki bialego pieprzu
4 filety z lososia (bez skory)

Glazura:
1 lyzka sosu sojowego
1 lyzka miodu
1 zabek czosnku (zmiazdzony)
1 lyzeczka startego imbiru
1 lyzeczka skorki otartej z cytryny
1/2 szkl. soku z granatow
sol

Wymieszac skladniki marynaty i zanurzyc w niej lososia. Wstawic do lodowki na 1 godz., przewracajac rybe od czasu do czasu.

Zrobic glazure. Wymieszac wszystkie skladniki poza sokiem z granatow. W rondelku podgrzac sok, aby zredukowal sie do 2 lyzek. Wymieszac z reszta skladnikow.

Piekarnik rozgrzac do 100°C. Lososia ulozyc na blasze i posmarowac glazura. Piec 40 min., smarujac od czasu do czasu glazura. Podawac z ryzem.

* przepis pochodzi z serwisu Ugotuj.to.

czwartek, 2 grudnia 2010

Korzenny Tydzien. Odswietny kuskus wg Nigelli Lawson.



Zima, kiedy swiat otula sie bialym puchem, ja lubie otulac sie zapachem korzennych przypraw. Nic bardziej mnie nie zachwyca i nie przypomina o zblizajacych sie swietach jak zapach cynamonu, gozdzikow czy po prostu przyprawy do piernika. Te zapachy sprawiaja, ze dom staje sie jakby przytulniejszy a adwentowy czas nabiera magicznego klimatu. Tegoroczna przygode z korzennymi przyprawami rozpoczelam od odswietnego kuskusu proponowanego przez Nigelle Lawson w ksiazce "Nigella swiatecznie". Jest to rewelacyjnie prosty przepis, gwarantujacy niesamowite doznania smakowe :) Przepyszny, aromatyczny kuskus posypany ziarenkami granatu, ktore nie tylko dodaja calej potrawie niesamowitego uroku ale takze cudownie "wybuchaja" w ustach podczas jedzenia :) Nigella proponuje podac ten kuskus do pieczonych kurczat, ja podalam go do kotletow jagniecych z grilla. Prawde mowiac najchetniej wyjadalbym go tak po prostu, bez miesnych dodatkow, bezposrednio z miski :) Polecam.

Przepis jest moja propozycja w ramach "Korzennego Tygodnia" prowadzonego przez Ptasie.

Moj przepis na grillowane kotlety jagniece jest banalnie prosty. Kotlety marynuje dzien wczesniej w maslance, dzieki czemu traca swoj charakterystyczny zapach i sa bardzo kruche; nastepnego dnia oplukuje je pod biezaca woda, osuszam, smaruje oliwa, posypuje sola morska i swiezo zmielonym pieprzem i pieke na grillu. Prosto, latwo i przyjemnie :)



Odswietny kuskus

Skladniki na 6 porcji:
500 g kuskusu
75 g zlotych sultanek (dalam zwykle rodzynki)
1/4 lyzeczki mielonego cynamonu
1/2 lyzeczki mielonej papryki
1/2 lyzeczki mielonego kminu rzymskiego
1/2 lyzeczki mielonej kolendry
2 lyzeczki soli Maldon lub 1 lyzeczka soli kuchennej
800 ml wrzatku
pestki z 1 owocu granatu
maly peczek swiezej kolendry, posiekany

Umiescic kuskus w zaroodpornej misce lub rondlu (z dobrze dopasowana pokrywka), dodac sultanki, przyprawy oraz sol i zamieszac.

Zalac wrzatkiem i przykryc plastikowa folia lub przykrywka. Odstawic na 15 min., zeby kasza wchlonela wode.

Przemieszac kuskus widelcem, ewentualnie doprawic i przelozyc na polmisek. Posypac kuskus polowa pestek granatu i delikatnie wymieszac widelcem.

Obsypac kuskusowy pagorek reszta pestek z granatu oraz posiekana kolendra i podawac na stol.

środa, 1 grudnia 2010

Tahini Bread czyli Weekendowa Piekarnia #95.



Tym razem udalo mi sie dolaczyc do wspolnego pieczenia. Gospodynia Weekendowej Piekarni byla Amber, ktora wybrala dwa swietne przepisy: Cloverlaf Rolls (maslane buleczki o uroczym ksztalcie) i Tahini Bread (chleb z pasta tahini). Ja zdecydowalam sie na upieczenie chleba, poniewaz w mojej lodowce juz od dluzszego czasu stal napoczety sloiczek z pasta tahini i az sie prosil o zmilowanie :) Chlebek jest naprawde pyszny i pieknie pachnie podczas pieczenia. Idealny dla takich "sezamozercow" jak ja :)

Chleb pieklam na zakwasie zytnim. Postanowilam po raz pierwszy sprawdzic swoj zakwas i tym razem nie dodawalam do ciasta chlebowego ani odrobiny drozdzy. Mysle, ze moj zakwas poradzil sobie doskonale :) Chleb na poczatku rosl jednak dosyc wolno, dopiero po zlozeniu porzadnie ruszyl. Jednak po przelozeniu do koszyka znow spowolnil swoje rosniecie. Nie chcac czekac w nieskonczonosc (chleb pieklam wieczorem) juz po dwoch godzinach wrzucilam go do piekarnika. Ladnie podrosl tylko naciecie nie wyszlo zbyt fajne (wiec postanowilam je ukryc :)) Moj chlebek ma fajne dziurki, ktore jak zauwazylam staly sie kwestia sporna na kilku blogach :) Mi sie one podobaja chociaz podobno swiadcza o tym, ze chleb nie rosl odpowiednio dlugo. Nastepnym razem dam mu wiec wiecej czasu :) Uformowalam jeden duzy bochenek, ktory nastepnie wyrastal mi w koszyku. Pieklam na rozgrzanej blasze wylozonej papierem do pieczenia.

Amber, dziekuje za wyszukanie pysznego przepisu :)



Tahini Bread (chleb z pasta tahini)

Skladniki:
770 g pszennej mąki
515 g wody
15 g soli
240 g dojrzałego zakwasu 60% hydracji (uwaga Narzeczonej) - moim zdaniem chodzi o zakwas pszenny, bo w oryginale jest Levain a to dla Amerykanow znaczy zakwas pszenny, sourdough to zytni czyli proponuje na 12 godz. przed pieczeniem pobrac nieco zytniego ot 20 g i rozmnozyc go do 240 g pszennego o rzeczonej hydracji)
-50 g pasty tahini lub ziarna sezamowego*

Do miski wlac wodę i 50 g maki, i miksowac mikserem do uzyskania gladkiej masy - 1 min. Dodawac stopniowo pozostala make przy zwiekszonej predkości miksera - ok. 2 min. Miske przykryc folia i odstawic w temperaturze pokojowej do autolizy na 30 min.

Nastepnie dodac sol i aktywny zakwas i miksowac za pomoca haka do ciasta ok. 3 min. Nastepnie dodac tahini i miksowac ciasto az wszystkie skladniki sie polacza - ok. 2 min.

Ciasto umiescic w naoliwionej misce, przykryc i odstawic do fermentacji na 4 godz. Po 2 godz. ciasto zlozyc. Po tym czasie podzielic ciasto na 2 czesci, z kazdej uformowac zaokraglony bochenek. Zostawic przykryte na 15 min., zeby ciasto odpoczelo.

Uksztaltowac bochenki. Blat posypac ziarnem sezamowym, polozyc chleby i zostawic do ponownej fermentacji w temperaturze pokojowej na 2 godz.

Chleby odwrocic, wstawic do pieczenia do piekarnika nagrzanego do 220°C na 40 min. Przez pierwsze 20 min. piec z para, a kolejne 20 min. bez pary.

*zamiast pasty tahini mozna uzyc nasion sezamu (ilosc tahini i nasion sezamu mozna zwiekszyc)

niedziela, 28 listopada 2010

Cytrusowy Tydzien. "Tiramisu" z pomaranczami i ciasteczkami amarettini.



Uff...zdazylam :) Strasznie mi zalezalo aby wziac udzial w Cytrusowym Tygodniu i udalo sie :) Przygotowalam dzis, specjalnie na te okazje, pyszny deser a la tiramisu. Bardzo szybki i latwy w przygotowaniu. Do jego przygotowania nie potrzebujemy biszkoptow, wystarcza ciasteczka cantuccini lub amarettini. Idealnie slodki, mocno migdalowy za sprawa ciasteczek amarettini i zarazem orzezwiajacy dzieki dodatkowi pomaranczy. Calosc po prostu pyszna. Doskonale zwienczenie niedzielnego obiadu :)) Polecam.




Deser robilam z polowy porcji a podalam go w pucharkach. Do likieru nie dodawalam soku z pomaranczy, tak jak jest w przepisie, lecz 4 lyzki mocnej kawy espresso. Zamiast cantuccini uzylam ciasteczek amarettini (oczywiscie przez moje "gapiostwo", dopiero przed chwila sie zorientowalam, ze powinnam uzyc cantuccini:)) Przepis pochodzi z tej strony (klik).



"Tiramisu" z pomaranczami i ciasteczkami amarettini

Skladniki na 4 porcje:

3 srednie pomarancze
180 g ciasteczek amarettini (w oryginale cantuccini)
4-5 lyzek likieru pomaranczowego Grand Marnier (dalam likier Cointreau)
4-5 lyzek przesianego cukru pudru
1 op. zagestnika do smietany
250 g mascarpone
300 g pelnotlustego jogurtu naturalnego (3,5% tluszczu)
2 lyzki kakao do posypania
opcjonalnie 4 lyzki mocnej kawy espresso

2 pomarancze obrac usuwajac dokladnie cala biala blonke. Pokroic w cienkie plasterki (jesli robimy deser w pucharkach lepiej jest wyfiletowac pomarancze). Pozostala pomarancze przekroic na pol, wycisnac z niej sok (powinnismy otrzymac 6 lyzek soku).

90 g cantuccini (lub amarettini) ulozyc w szklanym naczyniu (lub pucharkach). Likier wymieszac z sokiem z pomaranczy (lub kawa). Polowa mikstury skropic amarettini (jesli uzywamy amarettini nie nalezy nasaczac ich zbyt mocno), ulozyc polowe plasterkow pomaranczy.

Cukier puder przesiac, wymieszac z zagestnikiem do smietany. Mascarpone miksowac krotko (ja uzylam trzepaczki), dodac jogurt i cukier z zagestnikiem do smietany, wymieszac. Wlac 1-2 lyzki soku z cytryny (do smaku).

Wylozyc polowe masy na pomarancze, nastepnie ulozyc druga warstwe ciasteczek (90 g), skropic pozostalym likierem z sokiem pomaranczowym, ulozyc pozostale pomarancze. Na wierzch wylozyc pozostaly krem.

Wstawic deser do lodowki, schladzac przynajmniej 1 godz. Przed podaniem posypac kakao.

czwartek, 25 listopada 2010

Piaskowe ciasteczka z migdalami. Zaproszenie na "Kawowy Tydzien"



Swiatecznych ciasteczek ciag dalszy :) Dzis proponuje Wam pyszne, delikatne, kruche, wprost rozplywajace sie w ustach piaskowe ciasteczka z dodatkiem migdalow. Robi sie je blyskawicznie a jeszcze szybciej zjada, takie sa pyszne :) Mozna upiec ciasteczka w wersji podstawowej czyli takie jak widac na zdjeciach, z dodatkiem migdalow lub urozmaicic je dodajac skorke starta z limetki i orzechy laskowe. Doskonale do kawy, polecam :)




Piaskowe ciasteczka z migdalami

Skladniki na ok. 40 sztuk:
150 g maki
50 g mielonych migdalow
150 g miekkiego masla
80 g drobnego cukru

Piekarnik rozgrzac do temp. 150°C. Duza blache do pieczenia (z wyposazenia piekarnika) wylozyc papierem do pieczenia.

Make wymieszac z migdalami. Maslo wlozyc do miski, dodac 50 g cukru i zmiksowac na kremowa mase. Nastepnie dodac make z migdalami i miksowac dalej az powstanie masa o konsystencji kruszonki (drobne grudki).

Wyjmowac po kawalku masy i formowac dlonmi nieduze kuleczki (ok. 2 cm srednicy). Ukladac je na blaszce zachowujac odstepy (cisteczka urosna podczas pieczenia). Kazda kuleczke lekko splaszczyc.

Piec na srodkowym poziomie piekarnika przez ok. 20 min. Upieczone ciasteczka wyjac z piekarnika i jeszcze gorace delikatnie obtoczyc w pozostalym cukrze. Nastepnie ulozyc je na metalowej kratce i zostawic do wystygniecia.


Jesli ktos ma ochote moze przygotowac rowniez piaskowe ciasteczka z dodatkiem skorki z limetki i orzechow laskowych (ok. 30 sztuk). W tym celu nalezy wymieszac 50 g mielonych orzechow laskowych z 150 g maki. 1 limetke sparzyc goraca woda, osuszyc. Zetrzec skorke z polowy limetki, wycisnac sok. Skorke utluc w mozdzerzu razem z 50 g drobnego cukru. 100 g miekkiego masla zmiksowac z limetkowym cukrem. Nastepnie dodac sok z limetki i make wymieszana z orzechami. Formowac ciasteczka jw. Piec ok 25 min. Po upieczeniu obtoczyc w pozostalym cukrze. Mozna tez zetrzec skorke z drugiej polowy limetki, wymieszac ja z cukrem i w tej mieszance obtoczac ciasteczka.



Zrodlo przepisu: Christina Kempe, Christa Schmedes "Weihnachten"

--------------------------------------------------------------------------------------------------


Po raz drugi juz chcialam Was zaprosic na prowadzona przeze mnie akcje. W zeszlym roku akcja trwala caly miesiac (dokladnie caly grudzien). W tym roku jednak postanowilam ograniczyc sie tylko do jednego tygodnia. Zapraszam wiec na "Kawowy Tydzien". Mam nadzieje, ze znajdziecie wolna chwile, wyszperacie jakies pysznosci z dodatkiem kawy i przylaczycie sie do akcji :) Jesli potrzebujecie kawowych inspiracji tutaj znadziecie zeszloroczne podsumowanie (klik).



Przyłącz się do tej akcji!

Tu mozna pobrac kod do bannera. Bedzie mi milo jesli zamiescicie go na swoich blogach :))



Linki do potraw, ktore przygotujecie przesylajcie prosze na moj adres: majazteca@poczta.onet.pl

--------------------------------------------------------------------------------------------------

wtorek, 23 listopada 2010

Od lat w mojej kuchni. Gulasz z grzybami.



Ten gulasz bardzo czesto gosci w mojej kuchni. Moge nawet pokusic sie o stwierdzenie, ze juz na stale wspisal sie w nasze menu :) Przepis znalazlam bardzo dawno temu w jednej z gazet a polecal go polski aktor teatralny, filmowy i dubbingowy - Tomasz Kozlowicz. Na poczatku trzymalam sie scisle przepisu, jednak juz od dawna dodaje do niego to, co akurat mam pod reka i co jest dostepne o danej porze roku. Zmieniam wiec np. rodzaj grzybow, rezygnuje z wina (gulasz z dodatkiem wina najlepiej jest zjesc jeszcze tego samego dnia) czy z dodatku zielonego pieprzu. W kazdej wersji jest wysmienity. Dzieki dodatkowi jagod jalowca i listkom laurowym jest bardzo aromatyczny. Najlepiej podawac go z makaronem, jednak ja podalam go ostatnio z knedlami ziemniaczanymi i bylo rownie pysznie. Polecam :)



Gulasz z grzybami

Skladniki na 4 porcje:
800 g mieszanego miesa na gulasz
4 srednie cebule
2 lyzki oleju
sol
pieprz
5 jagod jalowca
2 listki laurowe
2 lyzki koncentratu pomidorowego
2 lyzki maki
3/4 l rosolu
250 g pieczarek
250 g kurek (moga byc ze sloika)
1 lyzka masla
1 lyzka zielonego pieprzu (ze sloika)
1/8 l bialego wytrawnego wina
100 g smietany kremowki
natka pietruszki

Mieso umyc, osuszyc papierowym recznikiem. Cebule obrac, pokroic na male czastki.

Mocno rozgrzac olej w rondlu, smazyc na nim cebule i kawalki miesa kilka minut na srednim ogniu, caly czas mieszajac. Przyprawic do smaku sola, swiezo zmielonym pieprzem, jagodami jalowca i listkami laurowymi.

Po chwili dodac koncentrat pomidorowy, wymieszac, krotko zasmazyc na malym ogniu. Calosc rownomiernie oproszyc maka, ponownie wymieszac. Podlac rosolem, dusic jeszcze 1 godz. pod przykryciem na malym ogniu.

Grzyby oczyscic. Pieczarki pokroic na polowki lub cwiartki. Maslo rozgrzac na patelni, smazyc na nim pieczarki 10 min. na srednim ogniu nie przerywajac mieszania. Po 5 min. dodac kurki, wymieszac.

Grzyby przyprawic sola i zielonym pieprzem. Podlac bialym winem i smietana, krotko zagotowac. Nastepnie pieczarki i kurki z sosem przelozyc do gulaszu. Calosc ponownie przyprawic na pikantnie sola i pieprzem, wymieszac.

Gotowe danie udekorowac galazkami natki pietruszki. Gulasz z grzybami przelozyc do wazy. Podawac na goraco bezposrednio po przygotowaniu, najlepiej z makaronem.

niedziela, 21 listopada 2010

Polski chleb wiejski (Polish cottage rye).



Kiedy tylko zobaczylam przepis na ten chleb, wiedzialam, ze musze go upiec. I nie zawiodlam sie. Chlebek jest przepyszny, z chrupiaca skorka i fajnie dziurkowanym miazszu. Pieklam go juz kilkakrotnie i za kazdym razem wychodzi znakomicie. Jest to jeden z lepszych chlebow, jakie do tej pory pieklam i jadlam. Polecam :)

Balam sie, ze chlebek wyjdzie niezbyt duzy ale pieknie mi wyrosl. Jak to zwykle bywa po przelozeniu na blache i nacieciu bochenek lekko opadl ale nie sprawdzily sie moje najgorsze obawy i ladnie podrosl w piekarniku. Ciasto bylo bardzo luzne i klejace (wyrabialam je za pomoca miksera) ale po zlozeniu na stole posypanym maka, nabralo opdowiedniej konsystencji. Nie pieklam chleba na kamieniu lecz na rozgrzanej blasze. Nie wtawialam naczynia z woda do piekarnika jak zalecano w przepisie lecz spryskalam go kilkakrotnie woda zanim zamknelam drzwiczki piekarnika. Pierwsze wyrastanie trwalo u mnie 2,5 godz., drugie tylko 40 min. Dodalam do ciasta chlebowego 1 lyzeczke suszonych drozdzy.



Przepis zamiescila na swoim blogu Gosiaa99. Cytuje wiec go za autorka (uwagi w nawiasach sa autorstwa Gosi).

Polski chleb wiejski (Polish cottage rye)
(Zrodlo: Ksiazka: "Local breads"/Daniel Leader)

Skladniki:

Zaczyn (dzien wczesniej):

30 g (3 lyzki) zakwasu
175 g (około 3/4 szkl.) letniej wody
175 g białej maki zytniej (typ 720)

Skladniki na zaczyn dokladnie wymieszac. Ma powstac gesta pasta. Przykryc i odstawic do fermentacji na 8 -12 godz. (po uplywie czasu zaczyn powinien podwoic objetosc)

Ciasto wlasciwe:

caly zaczyn
325 g (1 i 1/3 szkl.) letniej wody
500 g (3 i 1/4 szkl.) maki pszennej chlebowej
1 i 3/4 lyzeczki soli

Zaczyn wlac do duzej miski, dodac wode, sol i make. Wszystko dokladnie wymieszac. Przelozyc na stolnice (lub wyrabiac mikserem około 13 min.) i wyrabiac przez okolo 15 -18 min., az ciasto zrobi sie elastyczne i jednolite.

Nastepnie czysta miske spryskac oliwa. Z ciasta uformowac kule i wlozyc do miski, przykryc folia i odstawic do podwojenia objetosci (u mnie 3 godz. i 45 min.). W polowie czasu wyjac, delikatnie rozciagnac, zlozyc jak koperte i z powrotem umiescic w misce.

Z ciasta uformowac zgrabny bochenek i umiescic w koszyku do wyrastania (mozna uzyc blaszki, formy lub tortownicy) Pozostawic do wyrosniecia (u mnie wyrastał tylko 48 minut) na ok. 1 godz. i 15 min.

Wyrosniety bochenek przelozyc na goracy kamien, szybko naciac i piec przez ok. 40 min., az zrobi sie ciemnobrazowy w temp. 230°C. Wraz z bochenkiem na nizsza "polke" wlozyc plaska blaszke wypełniona ok. 3/4 szkl. wody.

środa, 17 listopada 2010

Donna Hay. Pstragi pieczone w lisciach winorosli.



Zarowno na moim blogu, jak i w mojej kuchni ryby do tej pory pojawialy sie dosyc rzadko. Jakis czas temu postanowilam to zmienic i przynajmniej raz w tygodniu przygotowuje jakies pyszne danie z ryba w roli glownej. Dzis zapraszam na pstragi pieczone w lisciach winorosli :) Tak upieczona ryba jest pyszna i efektowanie wyglada na talerzu. Liscie winorosli i szynka parmenska oddaja jej caly swoj aromat. Pieklam pstragi na dwa sposoby. Pierwszy raz tak, jak zalecala autorka czyli w zaroodpornym naczyniu bez przykrycia. Ryba byla dobra, jednak jak dla mnie odrobine zbyt sucha. Kolejna upieklam zawinieta w folie aluminiowa. Taki sposob pieczenia jest wg mnie o wiele lepszy ale to oczywiscie rzecz gustu :) I jeszcze jedna uwaga: liscie winorosli niestety nie nadaja sie do jedzenia, poniewaz sa dosc suche i "zylaste".

Przepis pochodzi z ksiazki Donny Hay "Modern Classics". Donna Hay jest australijska stylistka zywnosci, autorka i redaktorka pisma. Jest tez autorka bestsellerowej książki kucharskiej Modern Classics (czesc 1 i 2). W pierwszej czesci znalezc mozna przepisy na zupy, salatki, warzywa, pieczenie, duszone miesa, makarony, ryz i tarty. W drugiej czesci natomiast znajdziecie przepisy na slodycze: ciasta, ciasteczka, torty, desery czy tez tarty. Zachwycaja mnie nie tylko przepisy ale takze przepiekne zdjecia. I co najwazniejsze dania sa efektowane i bardzo latwe w przygotowaniu. W swojej kulinarnej biblioteczce mam juz 3 ksiazki Donny Hay a w kolejce czekaja juz nastepne :) Zainteresowanych zapraszam na strone autorki (klik).



Pstragi pieczone w lisciach winorosli

Skladniki na 4 porcje:
8 plastrow szynki parmenskiej
mleko do namoczenia szynki
10 g skorki startej z cytryny
12 galazek natki pietruszki
4 pstragi, wypatroszone (kazdy po ok. 500 g)
4 duze liscie winorosli, oplukane i osuszone (ja uzylam marynowanych)
oliwa
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz

Szynke parmenska ulozyc w plaskiej formie i wlac taka ilosc mleka, aby byla calkowicie zanurzona. Odstawic na 20 min. aby mleko wyciagnelo z szynki nadmiar soli. Nastepnie mleko wylac a szynke delikatnie osuszyc.

Piekarnik rozgrzac do temp. 200°C. Do srodka kazdej ryby wlozyc natke pietruszki i skorke cytrynowa, owinac 2 plastrami szynki parmenskiej (ostroznie, poniewaz szynka jest dosyc delikatna i latwo sie rwie) a nastepnie lisciem winorosli. Posmarowac z wierzchu oliwa, oproszyc sola i pieprzem.

Wlozyc pstragi do zaroodpornego naczynia, wstawic do nagrzanego piekarnika i piec 20-25 min.

Upieczone pstragi wyjac z piekarnika. Podawac z czastkami cytryny, frytkami i zielona salata.

sobota, 13 listopada 2010

Biscotti z zurawina i pistacjami.



Czas leci nieslychanie szybko... Kiedy patrze w kalendarz nie chce mi sie wierzyc, ze juz za dwa tygodnie bedzie grudzien... Zaczelam wiec powoli przygotowywac sie do Swiat i testowac przepisy na ciasteczka, ktorymi co roku obdarowuje swoich bliskich. Pozostajac we wloskich klimatach postanowilam upiec biscotti, ktore pieklam juz miesiac wczesniej i ktore zachwycily mnie swoim wygladem i smakiem (tym razem zmniejszylam jednak ilosc cukru, poniewaz kiedy pieklam je po raz pierwszy okazaly sie zbyt slodkie). Autorka przepisu pisze, ze biscotti wygladaja jakby byly wysadzane kamieniami szlachetnymi :) Cos w tym jest, bo wygladaja naprawde uroczo. A to za sprawa zatopionych w ciescie pistacji i zurawiny. Do tego sa banalnie proste w przygotowaniu (wystarczy tylko lyzka wymieszac wszytkie skladniki) i niesamowicie pyszne. Polecam :)

Biscotti sa moja druga i ostatnia propozycja w ramach "Orzechowego Tygodnia".

Fanom biscotti polecam tez kawowe biscotti z orzechami laskowymi :)



Biscotti z zurawina i pistacjami

Skladniki na 35 sztuk:
(ok. 1,5 cm grube i 8 cm dlugie)

320 g maki pszennej
200 g cukru (dalam 150 g)
1/2 lyzeczki sody oczyszczonej
1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
1/4 lyzeczki soli
1/2 lyzeczki aromatu waniliowego (dalam cukier waniliowy)
3 jajka
125 g suszonej zurawiny
100 g pistacji, posiekanych
skorka i sok z 1 pomaranczy

Piekarnik nagrzac do temp. 180°C. Duza blache (taka z wyposazenia piekarnika) wylozyc papierem do pieczenia. Do miski wsypac make, proszek do pieczenia, sode i sol, dodac aromat waniliowy.

Nastepnie dodac jajka, wymieszac wszystko dokladnie za pomoca drewnianej lyzki lub gumowej szpatulki do ciasta. Na koniec dodac zurawine, posiekane pistacje, skorke i sok z pomaranczy, wymieszac.

Ciasto podzielic na polowe. Wylozyc jedna polowe ciasta na blache i za pomoca dloni obsypanych maka (ciasto jest klejace; ja uzylam do tego gumowej szpatulki) uformowac "bochenek" dlugi na 22 cm i szeroki na 6 cm. Tak samo postapic z druga polowa ciasta.

Wstawic blache do nagrzanego piekarnika i piec na srednim poziomie przez 25 min. Wyjac blache, odstawic ciasto na 20 min. aby troche przestyglo. Zredukowac temp. w piekarniku do 170°C.

Wylozyc ciasto na deske i za pomoca noza z zabkami pokroic na ukos na 1,5 cm grubosci paski. Ukladac biscotti na papierze do pieczenia, przecieta strona na dol.

Ponownie wstawic blache do piekarnika. Piec biscotti przez 7 min. Wyjac, odwrocic ciastka na druga strone i piec kolejne 6-8 min. (nalezy scisle przestrzegac czasu pieczenia, inaczej biscotti zbyt mocno sie zrumienia).

Upieczone biscotti wyjac z piekarnika, ostudzic na kuchennej kratce. Przechowywac w zamknietej puszcze na ciasteczka.



Zrodlo przepisu: Cynthia Barcomi "Backen"

czwartek, 11 listopada 2010

Najdluzszy post, wloska kuchnia i zwyciezca konkursu.

Poczatek tego tygodnia byl bardzo smakowity :) A wszystko to za sprawa wloskich potraw, ktore goscily w mojej kuchni. Wniosly troche slonca w szare i pochmurno-deszczowe dni, jakie wlasnie nastaly. Bylo naprawde pysznie. A kto zostal zwyciezca konkursu? O tym na koncu tego postu :) Tymczasem zapraszam Was w mala kulinarna podroz pelna smakowitych potraw :)

Na pierwszy ogien poszla zupa ziemniaczana z pesto :) Byla pyszna. Gesta, sycaca i bardzo ciekawa w smaku za sprawa mleka, ktore jest jednym z jej skladnikow. Doskonala rowniez bez dodatku pesto. Moj Maly, ktory zawsze na slowa "obiadek" reaguje krzykiem "Obiadek, nie!!!" tym razem az mruknal z zachwytu :) Zjadl pierwsza lyzeczke zupy a z jego malych usteczek wydobyl sie taki oto odglos: "mmmm..." :))

Przepis od Panny Malwinny



Zupa ziemniaczana z pesto

Skladniki:
4 plastry pancetty lub wedzonego boczku
400 g ziemniakow pokrojonych w kostke
400 g cebuli drobno pokrojonej
600 ml mleka
600 ml wywaru z kurczaka
100 g makaronu muszelki lub innego drobnego
swieza natka pietruszki
sol
pieprz
150 ml gestej smietany
swiezo tarty parmezan

Pesto:
50 g natki z pietruszki
50 g orzeszków piniowych
50 g tartego parmezanu
150 ml oliwy z oliwek
2 zabki czosnku
2 lyzki swiezej bazylii

Skladniki na pesto miksujemy stopniowo dolewając oliwe.

Pancette kroimy w kostke, smazymy ok. 5 min. Dodajemy cebule i ziemniaki. Smazymy kolejne 10 min.

Przekladamy do rondla, dodajemy mleko i wywar. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na malym ogniu 10 min. Dosypujemy makaron, gotujemy 10 min.

Dodajemy smietane, mieszamy, gotujemy kolejne 5 min. Doprawiamy sola, pieprzem, wrzucamy posiekana natke i mieszamy z 2 lyzkami pesto.

Wylewamy na talerz i posypujemy tartym parmezanem.




Kolejnego dnia przygotowalam makaron z tunczykiem i sosem z czerwonych porzeczek. Musze przyznac, ze zaintrygowalo mnie to nietypowe polaczenie i z nieciepliwoscia czekalam na efekt koncowy (cale szczescie, ze dlugo czekac nie musialam; to danie przygotowuje sie naprawde blyskawicznie :)) Makaron bardzo mi smakowal i uwierzcie, porzeczki naprawde swietnie komponuja sie z tunczykiem w oleju :) Nadaja calej potrawie charakteru i wyrazistosci. Polecam wszystkim, ktorzy nie boja sie eksperymentowac w kuchni :)

Przepis od marghe



Makaron z tunczykiem i sosem z czerwonych porzeczek

Skladniki:
500 g makaronu
220 g tunczyka w oleju
120 g czerwonych porzeczek + kilka galazek do dekoracji (dalam mrozone)
skorka otarta z 1 cytryny
kilkanascie listkow swiezej bazylii
oliwa (cytrynowa lub zwykla)
sol do posolenia wody i sol do posolenia dania
pieprz

Wode na makaron zagotowac, posolic. Makaron gotowac wg instrukcji na opakowaniu.

Porzeczki oderwac z galazek (nieduza czesc zachowac do dekoracji). Zmiksowac z niewielka iloscia oliwy.
Tunczyka osaczyc i rozdrobnic. Bazylię posiekac/porwac.

Makaron odcedzic, wymieszac z tunczykiem i sosem porzeczkowym (calosc zrobi sie lekko rozowa), posypac skorka cytrynowa, bazylia i udekorowac owocami porzeczki. Posypac sola i pieprzem.

Smaczne i na cieplo i na zimno.




Na koniec przygotowalam risotto z dynia. Jadlam dynie juz w wielu odslonach, jednak w takiej wersji jeszcze nie (cale szczescie, ze zamrozilam sobie dwie torebki pokrojonej w kostke dyni :) Okazalo sie, ze dynia jest warzywem naprawde uniwersalnym i pasuje do wszystkiego :) Risotto bylo pyszne, kremowe i takie "bogate" w smaki. A wloskie orzechy, ktorymi posypuje sie wierzch dania swietnie dopelnily calosci :) Polecam!

Przepis od Spencera



Risotto z dynia

Skladniki:
Puree dyniowe:
350g dyni, obranej, pokrojonej w kostke
25g masla
ziarenka z jednej laski wanilii
sol


Risotto:
3 lyzki oliwy z oliwek + 2 lyzki masla
2 szalotki, pokrojone w drobna kosteczke
150 g ryzu do risotto
500 ml bulionu warzywnego
3 lyzki swiezo startego sera Pecorino
2 lyzki mascarpone
puree dyniowe
2 lyzki masla
sol
pieprz
pecorino + orzechy wloskie (do podania)


Rozgrzac maslo w rondelku. Wrzucic dynie, dusic na srednim ogniu przez ok. 15 min. Zmiksowac. Dodac ziarenka wanilii i sol, wymieszac.

Rozgrzac w garnku oliwe i maslo, dodac posiekana szalotke. Dusic ok. 5 min. na srednim ogniu, mieszajac od czasu do czasu.
Dodac ryz i dokladnie wymieszac, tak zeby wszystkie ziarenka pokryly sie tluszczem. Smazyc az ryz sie zeszkli, ok. 1 min.

Wlaćc 1/2 szkl. goracego bulionu, mieszac, az ryz wcholnie caly plyn. Dodac nastepne 1/2 szkl. bulionu, ponownie mieszac, az ryz wchlonie plyn. Czynnosc powtarzac, az skonczy się bulion.

Wmieszac Pecorino, mascarpone, puree z dyni. Dodac 2 lyzki masla, sol, pieprz, wymieszac.

Wylozyc na talerze. Posypac wiorkami Pecorino i podprazonymi orzechami wloskimi.

--------------------------------------------------------------------------------------------------

I dobrnelismy do konca :) Czas wiec na ogloszenie zwyciezcy. Ksiazke Jamiego Olivera "Wloska wyprawa Jamiego" otrzymuje... PANNA MALWINNA! Gratuluje i prosze Cie o kontakt na mojego maila.

poniedziałek, 8 listopada 2010

Orzechowy Tydzien. Sernik ze sliwkami i orzechami w karmelu.



Do niedawna nie przepadalam za sernikami. Jeden kawalek tego ciasta zjedzony raz na rok wystarczyl mi zupelnie :) Wszystko sie zmienilo od momentu, kiedy tu zamieszkalam. Tutejsze serniki zachwycily moje podniebienie. A wybor jest naprawde przeogromny. Z owocami lub bez, gladkie, kremowe, z kruszonka, migdalami, na zimno i te ulubione smietankowe, ktore wprost rozplywaja sie w ustach, i do ktorych upieczenia przymierzam sie juz od jakiegos czasu. Zakochalam sie w sernikach i wciaz wyszukuje coraz to nowsze przepisy (a tych w gazetach naprawde nie brakuje). Dzis zapraszam na sernik z grona tych ciezszych, jak dla mnie, idealnych :) Pyszny, nie za slodki, mocno sernikowy :) W polaczeniu ze sliwkami smakuje naprawde doskonale. Orzechy w karmelu sa tu taka chrupiaca kropka nad "i" :) Mase orzechowo-karmelowa nalezy szybko rozsmarowac na ciescie, poniewaz twardnieje. Jesli nie da sie od razu rownomiernie rozlozyc orzechow, nie nalezy sie tym przejmowac. Po wstawieniu do goracego piekarnika karmel robi sie znow "miekki" i mozna wtedy latwo rozlozyc orzechy (np. za pomoca widelca). Polecam :)

Ten pyszny sernik jest moja pierwsza propozycja w ramach "Orzechowego Tygodnia".



Sernik ze sliwkami i orzechami w karmelu

Skladniki:
150 g maki
325 g cukru
2 op. cukru waniliowego
7 jajek
75 g zimnego masla
600 g sliwek wegierek
2 lyzki bulki tartej
1 kg chudego twarozku (dalam quark)
200 g smietany kremowki
1 op. budyniu waniliowego w proszku
100 g orzechow wloskich
tluszcz i maka do formy

Przygotowac kruche ciasto: make wsypac do miski, dodac 50 g cukru, 1 cukier waniliowy, 1 jajko i maslo pokrojone w wiorki. Zagniesc gladkie ciasto, owinac folia spozywcza i wlozyc na 30 min. do lodowki.

Tortownice o srednicy 26 cm (i brzegu wysokim na 7 cm) wysmarowac maslem i wysypac maka. Sliwki umyc, osuszyc, przekroic na pol i usunac pestki.

Wyjac schlodzone ciasto z lodowki, rozwalkowac na okrag o srednicy 26 cm. Wylepic dociskajac dno tortownicy. Posypac ciasto bulka tarta.

Przygotowac mase serowa: 6 jajek ubic na piane, dodac 175 g cukru i 1 cukier waniliowy, ubijac dalej az cukier sie rozpusci. Nastepnie dodac ser i 150 g smietany kremowki, wszystko razem wymieszac. Wsypac budyn w proszku, wymieszac. Wylac na dno tortownicy 1/3 masy serowej. Ulozyc na niej 2/3 sliwek, zalac reszta masy serowej. Na wierzchu ulozyc pozostale sliwki.

Wstawic do piekarnika nagrzanego do 175°C i piec na najnizszym poziomie przez 60-65 min.

Orzechy grubo posiekac. Na patelnie wsypac 100 g cukru i wlac 2 lyzki wody, skarmelizowac. Wlac 50 g smietany i gotowac tak dlugo az powstanie karmel. Wsypac orzechy, wymieszac.

Na 5 min. przed koncem pieczenia wyjac sernik z piekarnika i wylozyc na niego przygotowane orzechy w karmelu (nalezy robic to szybko, poniewaz karmel twardnieje). Dopiec pozostale 5 min.

Po upieczeniu zostawic sernik jeszcze przez 10 min. w wylaczonym piekarniku (uchylic drzwiczki). Natepnie wyjac ciasto z piekarnika, postawic na kuchennej kratce, obkroic nozem sernik dookola i zostawic do wystygniecia. Podawac z bita smietana.



Zrodlo: gazeta "Tina. Backen"