środa, 1 grudnia 2010

Tahini Bread czyli Weekendowa Piekarnia #95.



Tym razem udalo mi sie dolaczyc do wspolnego pieczenia. Gospodynia Weekendowej Piekarni byla Amber, ktora wybrala dwa swietne przepisy: Cloverlaf Rolls (maslane buleczki o uroczym ksztalcie) i Tahini Bread (chleb z pasta tahini). Ja zdecydowalam sie na upieczenie chleba, poniewaz w mojej lodowce juz od dluzszego czasu stal napoczety sloiczek z pasta tahini i az sie prosil o zmilowanie :) Chlebek jest naprawde pyszny i pieknie pachnie podczas pieczenia. Idealny dla takich "sezamozercow" jak ja :)

Chleb pieklam na zakwasie zytnim. Postanowilam po raz pierwszy sprawdzic swoj zakwas i tym razem nie dodawalam do ciasta chlebowego ani odrobiny drozdzy. Mysle, ze moj zakwas poradzil sobie doskonale :) Chleb na poczatku rosl jednak dosyc wolno, dopiero po zlozeniu porzadnie ruszyl. Jednak po przelozeniu do koszyka znow spowolnil swoje rosniecie. Nie chcac czekac w nieskonczonosc (chleb pieklam wieczorem) juz po dwoch godzinach wrzucilam go do piekarnika. Ladnie podrosl tylko naciecie nie wyszlo zbyt fajne (wiec postanowilam je ukryc :)) Moj chlebek ma fajne dziurki, ktore jak zauwazylam staly sie kwestia sporna na kilku blogach :) Mi sie one podobaja chociaz podobno swiadcza o tym, ze chleb nie rosl odpowiednio dlugo. Nastepnym razem dam mu wiec wiecej czasu :) Uformowalam jeden duzy bochenek, ktory nastepnie wyrastal mi w koszyku. Pieklam na rozgrzanej blasze wylozonej papierem do pieczenia.

Amber, dziekuje za wyszukanie pysznego przepisu :)



Tahini Bread (chleb z pasta tahini)

Skladniki:
770 g pszennej mąki
515 g wody
15 g soli
240 g dojrzałego zakwasu 60% hydracji (uwaga Narzeczonej) - moim zdaniem chodzi o zakwas pszenny, bo w oryginale jest Levain a to dla Amerykanow znaczy zakwas pszenny, sourdough to zytni czyli proponuje na 12 godz. przed pieczeniem pobrac nieco zytniego ot 20 g i rozmnozyc go do 240 g pszennego o rzeczonej hydracji)
-50 g pasty tahini lub ziarna sezamowego*

Do miski wlac wodę i 50 g maki, i miksowac mikserem do uzyskania gladkiej masy - 1 min. Dodawac stopniowo pozostala make przy zwiekszonej predkości miksera - ok. 2 min. Miske przykryc folia i odstawic w temperaturze pokojowej do autolizy na 30 min.

Nastepnie dodac sol i aktywny zakwas i miksowac za pomoca haka do ciasta ok. 3 min. Nastepnie dodac tahini i miksowac ciasto az wszystkie skladniki sie polacza - ok. 2 min.

Ciasto umiescic w naoliwionej misce, przykryc i odstawic do fermentacji na 4 godz. Po 2 godz. ciasto zlozyc. Po tym czasie podzielic ciasto na 2 czesci, z kazdej uformowac zaokraglony bochenek. Zostawic przykryte na 15 min., zeby ciasto odpoczelo.

Uksztaltowac bochenki. Blat posypac ziarnem sezamowym, polozyc chleby i zostawic do ponownej fermentacji w temperaturze pokojowej na 2 godz.

Chleby odwrocic, wstawic do pieczenia do piekarnika nagrzanego do 220°C na 40 min. Przez pierwsze 20 min. piec z para, a kolejne 20 min. bez pary.

*zamiast pasty tahini mozna uzyc nasion sezamu (ilosc tahini i nasion sezamu mozna zwiekszyc)

16 komentarzy:

  1. Majko, po prostu wspaniały! I jaki środek. No jesteś piekarką na medal.
    Jestem pełna podziwu.
    Smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Maju cudny. Ja niestety nie dołączę. Nie mam pasty ani czasu :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Doskonały! ja jak zwykle upiekę go w późniejszym terminie, nigdy nie nadążam za Weekendową Piekarnią

    OdpowiedzUsuń
  4. już na nim widzę domową konfiturkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały chlebek Ci wyszedł:
    Mam nadzieję, że dołączysz również do edycji w której gospodarzy moja skromna osoba:)
    Pozdrawiam Cię ciepło w ten mroźny dzień:)

    OdpowiedzUsuń
  6. cudowny chlebek:) mmm... taki domowy, swiezutki, puszny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj tak, tym razem na pewno nie przejdę obojętnie obok tahini w "Kuchniach świata" i ten chlebek pojawi się także na moim stole. Oczywiście kiedy tylko wyhoduję sobie nowy zakwas...

    Pozdrawiam ciepło, Majeczko! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chleb wygląda wzorcowo Majeczko! Po prostu cudowny!:)
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  9. oj, to już dla mnie za wysokie progi... ale chlebuś wygląda wspaniale:)

    OdpowiedzUsuń
  10. cudownie wygląda ten chleb, marzę żeby taki udało mi się upiec, a przepis mam zanotowany bo wygląda wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Maju, jak dla mnie - niezależnie od tego, czy dziurki odpowiednie, czy też czegoś im brakuje - chlebek ideał!
    Postaram się nadrobić - jak tylko zanabędę pastę tahini :)
    na razie rośnie sobie chleb z melasą i czarnuszką - zaraz trafi do piekarnika :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Łał, chleb wygląda rewelacyjnie jak z piekarni, a nawet lepiej ... cudo upiekłaś, aż mi zapachniało ...takim ciepłym świeżym chlebkiem !:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziekuje Wam za mile komentarze. I polecam ten przepis bo chlebek wyszedl naprawde pyszny :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piekny chleb Majko! Pewnie tez jeszcze kiedys sie na niego skusze...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Majko, chlebek wygląda wspaniale. W najbliższy weekend planuję upiec mój pierwszy bochenek, w dalszym ciągu pracuję nad recepturą. Trzymaj kciuki :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Och bym zjadła kromkę takiego chleba! Skórka wygląda na barrrrdzo chrupiącą...mmmmm..... :)

    OdpowiedzUsuń