sobota, 28 grudnia 2013

Poncz z ajerkoniakiem.


Pyszny, pomaranczowy poncz z dodatkiem ajerkoniaku i bialego wina. Swietnie rozgrzewa w chlodny, zimowy wieczor. Pomimo dodatkowych kalorii nie rezygnujcie z bitej smietany i cynamonu. Calosc smakuje naprawde wysmienicie. Mozna go pic i pic, tylko trzeba uwazac na procenty ;) Moze zagosci na Waszym stole w Sylwestra? Polecam :)


Poncz z ajerkoniakiem
*inspiracja: "Lisa" 11 (2012)

Skladniki na 4-6 porcji:
3 pomarancze
300 ml ajerkoniaku
350 ml bialego wytrawnego wina
3 lyzki cukru
250 g smietany kremowki
1 op. cukru waniliowego (dalam 2 lyzeczki cukru z prawdziwa wanilia)
mielony cynamon

Z pomaranczy wycisnac sok, wlac do rondelka. Dodac ajerkoniak i biale wino, wsypac cukier. Mocno podgrzac, ciagle mieszajac, zeby cukier sie rozpuscil.

Smietane kremowke ubic na sztywno z cukrem waniliowym. Goracy poncz przelac do szklanek lub kubkow, udekorowac bita smietana. Wierzch oproszyc mielonym cynamonem. Podawac od razu po przygotowaniu.



niedziela, 22 grudnia 2013

Wesolych Swiat!



Kochani!
Zycze Wam radosnych Swiat Bozego Narodzenia spedzonych w cieple rodziny, pieknie pachnacej choinki, zdrowia i energii na co dzien oraz usmiechu i zyczliwosci na kazdy dzien 
Nowego Roku

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Migdalowo-pomaranczowe gwiazdki z piernikowa kruszonka.


Kruche, migdalowo-pomaranczowe gwiazdki z dodatkiem likieru pomaranczowego. Posypane piernikowa kruszonka. Pysznie chrupiace :) Likier pomaranczowy nie jest zbyt mocno wyczuwalny w smaku, polecam wiec dla wzmocnienia "pomaranczowosci" ciasteczek dodac skorke starta z jednej pomaranczy. Jesli lubicie piernikowy smak, mozna dodac do kruszonki rowniez wiecej przyprawy do piernika.


Migdalowo-pomaranczowe gwiazdki z piernikowa kruszonka
inspiracja: "Lisa" 11 (2013)

Skladniki na ok. 40 sztuk:*
Ciasto:
300 g maki pszennej
100 g obranych, mielonych migdalow
125 g masla
150 g cukru
2 zoltka
4 lyzki likieru pomaranczowego

Kruszonka:
75 g masla
100 g maki pszennej
1 lyzeczka przyprawy do piernika
75 g cukru

cukier puder do posypania ciasteczek
ok. 10 g konfitury morelowej (nie dalam)

Wszystkie skladniki na ciasto dobrze zagniesc, uformowac kule. Zawinac w folie spozywcza i wlozyc na noc do lodowki.

Nastepnego dnia wyjac ciasto z lodowki i zostawic aby sie troche ocieplilo (wyjete prosto z lodowki jest trudne do rozwalkowania). Piekarnik rozgrzac do temp. 200°C. Przygotowac kruszonke: maslo stopic, dodac make, przyprawe do piernika i cukier, szybko wyrobic w palcach na kruszonke.

Rozwalkowac ciasto na prostokat (35x50 cm) i wycinac za pomoca foremki gwiazdki. Dwie duze blachy z wyposazenia piekarnika wylozyc papierem do pieczenia, ulozyc na nich wyciete gwiazdki. Kazde ciasteczko posypac kruszonka.

Piec w nagrzanym piekarniku przez ok. 12 min. Wyjac, wystudzic na kuchennej kratce. Wystudzone ciasteczka posypac cukrem pudrem i ew. udekorowac podgrzana konfitura robiac na ciasteczkach kropki.



* mnie wyszlo 50 ciasteczek poniewaz wykrawalam je mniejsza foremka

czwartek, 12 grudnia 2013

Pierniczki w czekoladzie z brazowym kandyzem. Makaroniki kokosowe ze skorka cytrynowa.


Zgodnie z obietnica zapraszam na pierwsza ture swiatecznych ciasteczek :) Upieklam ich znacznie wiecej, niestety nie wszystkie wyszly tak dobre, jak sie spodziewalam. Dzis pokaze Wam dwa rodzaje ciasteczek, ktore najbardziej nam smakowaly. Kolejne ciasteczka czekaja juz w kolejce :)


Pyszne pierniczki z dodatkiem kandyzowanej skorki pomaranczowej i cytrynowej, oblane czekolada i udekorowane kruszonym, brazowym cukrem kandyzowanym. Po upieczeniu troche twardawe na brzegach ale po oblaniu czekoladowa polewa sa idealne. Lekko ciagnace w srodku, takie jak powinny byc pierniczki :) To moje drugie ulubione pierniczki (zaraz po tych piernikach na oplatkach: klik, w ktorych zakochalam sie od pierwszego kesa i ktore polecam Wam upiec bo sa doskonale :) Korzenne przyprawy podane w przepisie mozna z powodzeniem zastapic przyprawa do piernika. Do dekorowania pierniczkow uzylam tylko ciemnej czekolady.


Pierniczki w czekoladzie z brazowym kandyzem
Susanna Tee "1001 Kekse"

Skladniki na 60 sztuk:*
3 jajka
225 g brazowego cukru
50 g maki pszennej
2 lyzeczki kakao
1 lyzeczka cynamonu
1/2 lyzeczki mielonego kardamonu
1/4 lyzeczki mielonych gozdzikow
1/2 lyzeczki mielonej galki muszkatolowej
260 g mielonych migdalow
30 g kandyzowanej skorki cytrynowej
30 g kandyzowanej skorki pomaranczowej

Dekoracja:
125 g gorzkiej czekolady
125 g bialej czekolady (nie dalam)
brazowy, kruszony cukier kandyzowany

Piekarnik rozgrzac do temp. 180°C. Dwie duze blachy z wyposazenia piekarnika wylozyc papierem do pieczenia. Jajka ubic z cukrem na parze na puszysta mase (w tym celu zagotowujemy w malym garnku troche wody, kladziemy na garnek miske i ubijamy jajka uwazajac aby miska nie dotykala wody a woda tylko lekko bulgotala). Zdejmujemy miske z garnka i ubijamy dalej przez 2 min.

Do ubitych jajek dodac make wymieszana z kardamonem, kakao, cynamonem, gozdzikami i galka muszkatolowa. Nastepnie dodac mielone migdaly oraz skorke pomaranczowa i cytrynowa, dobrze wymieszac. Za pomoca lyzeczki** odrywac porcje ciasta i ukladac na przygotowanych blachach zostawiajac odstepy (ciasteczka rosna podczas pieczenia), lekko splaszczyc.

Piec w nagrzanym piekarniku przez 15-20 min na jasnobrazowo (ciasteczka powinny byc lekko miekkie, kiedy nacisniemy je palcem). Zostawic pierniczki na 10 min. na blasze a nastepnie zdjac i calkowicie wystudzic na kuchennej kratce.

Obydwa rodzaje czekolady stopic oddzielnie w kapieli wodnej. Polowe pierniczkow posmarowac ciemna czekolada, druga polowe biala. Posypac kruszonym kandyzowanym cukrem i osdtawic aby polewa zastygla.


* mnie wyszlo tylko 40 pierniczkow, robilam wieksze niz przewidywal przepis
** ja mokrymi dlonmi formowalam kulki a pozniej ukladalam je na blasze lekko splaszczajac


Tym przepisem przylaczam sie do trwajacego wlasnie "7 Festiwalu Pierniczkow" prowadzonego przez Majanke:

Festiwal

.............................................................................


Jesli lubicie kokosowe makaroniki ten przepis jest zdecydowanie dla Was :) Ciasteczka sa przepyszne. Z wierzchu chrupiace a w srodku miekkie i lekko ciagnace. Po prostu doskonale :) Swietnym dodatkiem jest tu skorka cytrynowa. W oryginalnym przepisie dodawane sa rowniez posiekane orzechy macadamia, ja jednak z nich zrezygnowalam (wole makaroniki w "czystej" postaci:)


Makaroniki kokosowe ze skorka cytrynowa
Bill Granger "Sunshine-Küche"

Skladniki na 20 sztuk:
2 bialka
115 g drobnego cukru
150 g wiorkow kokosowych
100 g grubo pokrojonych orzechow macadamia (nie dalam)
1 lyzeczka skorki startej z limetki (dalam skorke z cytryny)

Piekarnik rozgrzac do 160°C. Bialka ubic na sztywno az z piany beda sie tworzyc "czubki". Dodac cukier, wiorki kokosowe, skorke z limetki (lub cytryny) i ew. posiekane orzechy. Wymieszac.

Duza blache wylozyc papierem do pieczenia. Za pomoca lyzeczki nabierac porcje masy i ukladac na blasze. Piec w nagrzanym piekarniku przez 10-15 min. az makaroniki sie lekko zezloca. Zostawic do wystudzenia na blasze.



poniedziałek, 9 grudnia 2013

Pieczone w doniczkach. Panettoni.


Wielkimi krokami zblizaja sie Swieta...w tym roku czuje to chyba bardziej niz dotychczas. Moze to dlatego, ze spedzamy je tym razem w domu, z dala od rodziny. Ulozylam juz swiateczne menu, powoli testuje przepisy na wypieki. Pieke nawet ciasteczka, chociaz nie bede mogla obdarowac nimi najblizszych. Moge za to sasiadow i znajomych :) Jak widac kazdy pretekst jest dobry aby upiec male co nieco. Na ciasteczka zapraszam Was juz w czwartek a dzis zapraszam na wloska, swiateczna babke drozdzowa panettone w wersji mini :) Pyszna, mieciutka, napakowana kandyzowanymi owocami i rodzynkami. Jak by tego bylo malo, pieczona w glinianych doniczkach :) Oczywiscie mozna je upiec rowniez w malych foremkach ja jednak uwazam, ze w takich doniczkach wygladaja po prostu uroczo :) Takie panettoni moga byc wspanialym swiatecznym prezentem. Po upieczeniu mozna je lekko owinac w bialy, ozdobny papier i wlozyc do nowych, czystych doniczek (glinianych lub innych ozdobnych). Calosc owinac w przejrzysta lub kolorowa folie celofanowa i zawiazac ozdobna wstazka. Polecam :)


Panettoni pieczone w doniczkach
Ch. Kempe, Ch. Schmedes "Weihnachten"

Skladniki na 6 panettoni:
500 g maki pszennej
42 g swiezych drozdzy
100 g cukru
250 ml letniego mleka
200 g masla
200 g kandyzowanych owocow (np. mango, ananas, papaja, wisnie - ja dalam kandyzowana skorka cytrynowa i pomaranczowa)
6 zoltek + 1 zoltko do posmarowania
skorka starta z 1 niewoskowanej cytryny i 1 pomaranczy
1 fiolka zapachu waniliowego (dalam ekstrakt waniliowy)
1/4 lyzeczki soli
100 g rodzynek

6 malych, glinianych doniczek (6 cm srednicy u dolu, 10 cm srednicy u gory, 10 cm wysokie)*

Do misy miksera wsypac make, zrobic posrodku wglebienie, wkruszyc drozdze, zasypac 1 lyzeczka cukru i zalac cieplym mlekiem. Przykryc, odstawic na 15 min. w cieple miejsce aby drozdze sie spienily. Maslo stopic i lekko wystudzic. Kandyzowane owoce drobno posiekac. Doniczki umyc, osuszyc. Z papieru do pieczenia wyciac dlugie paski, wylozyc nimi doniczki. Wystajacy papier odciac.

Do maki z zaczynem dodac pozostaly cukier, stopione maslo, 6 zoltek, skorke z cytryny i pomaranczy, zapach waniliowy (lub ekstrakt z wanilii), sol i make, wyrobic miekkie ciasto. Za pomoca szpatulki odsunac ciasto od brzegow miski, oproszyc lekko maka i ostawic pod przykryciem do wyrosniecia na 30 min. Ponownie lekko zagniesc ciasto, posypac maka i znow odstawic na 30 min.

Wyrosniete ciasto po raz kolejny lekko zagniesc, dodac kandyzowane owoce i rodzynki, wgniesc je w ciasto. Podzielic ciasto na 6 porcji, wlozyc do przygotowanych doniczek. Odstawic do wyrosniecia na 30 min. Piekarnik rozgrzac do temp. 200°C.

Pozostale zoltko wymieszac z 1 lyzeczka wody, posmarowac wyrosniete panettoni. Wstawic do piekarnika i piec na najnizszym poziomie przez 8-10 min. Nastepnie zmniejszyc temperature do 180°C i piec ok. 35 min. Jesli beda sie zbyt mocno rumienic przykryc folia aluminiowa.

Upieczone panettoni wyjac z piekarnika. Zostawic przez 10 min. w doniczkach a nastepnie wyjac, oderwac papier i wystudzic na kuchennej kratce.


* pieklam z polowy porcji w trzech malych doniczkach (troche mniejszych niz te podane w przepisie i niestety ciasto wyroslo mi sporo ponad doniczke, przez co moje panettoni wygladaja troche jak "grzyby" :)

czwartek, 5 grudnia 2013

Risotto z pasternakiem, szalwia i mascarpone.


Pasternak to moje ulubione zimowe warzywo. Lubie go za jego orzechowy i lekko slodki smak. Chetnie dodaje go do zup, zapiekanek (klik) czy tez ubijam z ziemniakami na puree. Podobno pasternak dobry jest tez na surowo, jako dodatek do salatek ale w takiej wersji jeszcze go nie probowalam. Tym razem pokusilam sie o zrobienie risotto. W polaczeniu z szalwia i serkiem mascarpone smakuje naprawde oblednie. Pysznie i kremowo...nie moglo byc lepiej :) Polecam.

Od poniedzialku zapraszam po nowe przepisy na swiateczne ciasteczka i wiele innych, swiatecznych pysznosci :)


Risotto z pasternakiem, szalwia i mascarpone
Alice Hart "Gemüse satt!"

Skladniki na 4 porcje:
1 l bulionu warzywnego
40 g masla
2 szalotki, obrane i drobno posiekane
2 duze pasternaki, obrane i starte na tarce o duzych oczkach
4 male listki szalwii, drobno pokrojone
250 g ryzu na risotto
1 maly kieliszek bialego wytrawnego wina
2 lyzki mascarpone + mascarpone do podania
60 g parmezanu, startego
ew. chipsy z pasternaku do podania*

Bulion zagotowac w malym garnku i trzymac go caly czas na malym ogniu aby byl cieply.

W drugim garnku (lub na glebokiej patelni) rozpuscic maslo. Dodac posiekane szalotki, szalwie i starty pasternak. Dusic przez 5 min. na malym ogniu az szalotki zrobia sie szkliste. Wsypac ryz i smazyc przez 1 min., ciagle mieszajac, az ryz pokryje sie dokladnie maslem. Wlac biale wino, mieszac az ryz wchlonie caly plyn.

Nastepnie wlac 1 lyzke wazowa bulionu, dobrze wymieszac i zostawic aby ryz wchlonal bulion. Powtarzac te czynnosc do wyczerpania bulionu i do momentu az ryz bedzie kremowy i ugotowany al dente. Bedzie to trwalo 18-20 min.

Zdjac garnek z ognia, dodac polowe parmezanu i mascarpone, wymieszac. Przykryc garnek pokrywka i odstawic na 5 min. Nastepnie dodac pozostaly parmezan i mascarpone, wymieszac. Rozlozyc risotto na talerze. Kazda porcje podawac z dodatkiem 1 lyzki mascarpone i ew. chipsami z pasternaku.


* chipsy z pasternaku: pasternak obrac, pokroic w cienkie plasterki. Wymieszac z oliwa i piec na chrupiaco z obydwu stron w temp.160°C przez 25-30 min.

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Apfelstrudel. Do picia :)


Grudzien. Pierwsza niedziela Adwentu juz za nami. Pierwsza swieca na adwentowym wiencu zapalona, otwarte pierwsze okienko adwentowego kalendarza... Lubie ten adwentowy czas. I lubie nastroj, jaki ze soba niesie. Za oknem zimno i ponuro a w domu cieplo i przytulnie za sprawa palacych sie swiec. Rozgrzewamy sie tez grzanym winem i napojem, ktory smakuje podobnie jak znany wszystkim Apfelstrudel czyli strudel z nadzieniem z jablek i rodzynek. Ten pyszny, goracy napoj jablkowy, jest doskonaly na chlodne, zimowe dni i wieczory. Pieknie pachnie cynamonem... Niezbyt slodki (slodycz daja mu tylko rodzynki) i uzalezniajacy. Do tego banalnie prosty i szybki w przygotowaniu (wystarczy wszystkie skladniki przelozyc do rondelka, krotko zagotowac i zmiksowac). Trudno mu sie oprzec :) Goraco polecam na ten przedswiateczny czas...



Apfelstrudel (do picia)
inspiracja: "Lisa" 11 (2013)

Skladniki na 4 szklanki:
1 l naturalnie metnego soku jablkowego (ja dalam czysty sok jablkowy)*
200 g creme fraiche
1 lyzeczka cynamonu
3 lyzki rodzynek
cynamon do posypania

Sok jablkowy wlac do rondelka, dodac creme fraiche, cynamon i rodzynki. Krotko zagotowac.

Dobrze zmiksowac wszystko za pomoca blendera. Rozlac do szklanek.

Napoj podawac cieply, posypane cynamonem i ew. udekorowany laskami cynamonu.

* jesli uzyjecie naturalnie metnego soku jablkowego, kolor napoju moze roznic sie od tego na moich zdjeciach :)

czwartek, 28 listopada 2013

Korzenne ciasto z musem jablkowym, zurawina i czekolada.


Wspaniale, korzenne ciasto z dodatkiem kakao, suszonej zurawiny, orzechow wloskich, rodzynek, gorzkiej czekolady i... musu jablkowego. Mus jest tu skladnikiem ciasta, nadaje mu miekkosci i puszystosci i nie jest raczej wyczuwalny w smaku. Ciasto smakuje podobnie jak piernik. Pachnie mielonymi gozdzikami i cynamonem. Kto sie skusi? ;) Goraco polecam.


Korzenne ciasto z musem jablkowym, zurawina i czekolada
Cynthia Barcomi "Cynthia Barcomi's Backbuch"

Skladniki na forme o srednicy 26 cm:
Suche skladniki:
185 g maki pszennej
70 g maki ziemniaczanej
1 lyzeczka kakao
1 lyzeczka sody oczyszczonej
1 lyzeczka cynamonu
1/4 lyzeczki mielonych gozdzikow
1/2 lyzeczki soli

Mokre skladniki:
125 g miekkiego masla
200 g cukru
2 jajka, lekko roztrzepane
1 lyzeczka syropu z burakow cukrowych (melasy - dalam miod)

Pozostale skladniki:
250 ml musu jablkowego
110 g orzechow wloskich, posiekanych
75 g suszonej zurawiny lub koryntek
75 g rodzynek
100 g bialej czekolady i/lub 100 g gorzkiej czekolady, obie posiekane

Piekarnik rozgrzac do temp. 190°C. Tortownice o srednicy 26 cm (z karbowanym wkladem i kominkiem) wysmarowac maslem i lekko wysypac maka.

Wszystkie suche skladniki odmierzyc, przelozyc do miski.

Miekkie maslo przelozyc do misy miksera, dodac cukier, zmiksowac na kremowa mase. Dodac jajka i syrop z burakow cukrowych (lub miod) i miskowac az masa bedzie lekka i puszysta. Dodac mus jablkowy, wymieszac.

Nastepnie dodac suche skladniki, posiekana czekolade, orzechy, rodzynki i zurawine, wymieszac delikatnie za pomoca drewnianej lyzki.

Przelozyc mase do przygotowanej formy, wyrownac powierzchnie. Piec w nagrzanym piekarniku przez 50-60 min. (sprawdzic za pomoca drewnianego patyczka czy ciasto sie upieklo). Wyjac forme z piekarnika, ostawic na 10 min. a nastepnie zdjac obrecz. Wystudzic na kuchennej kratce. Przed podaniem posypac cukrem pudrem.


Tym przepisem przylaczam sie do trwajacych wlasnie dwoch akcji kulinarnych: Wielkiego Swieta Zurawiny i Korzennego Tygodnia.

Wielkie Święto Żurawiny 2013 - zaproszenie







poniedziałek, 25 listopada 2013

Nalesniki.


Pewnie kazdy z Was ma swoj sprawdzony i ulubiony przepis na nalesniki. Ja przyznaje, kiedys przez dlugi czas robilam nalesniki "na oko". Raz wychodzily lepsze, raz gorsze. Do momentu, az napotkalam przepis na nalesniki Michela Roux. Wyprobowalam i...przepadlam :) Pyszne, delikatne, cieniutkie, z chrupiacymi brzegami, rozplywajace sie w ustach... Tak moglabym je opisac :) Te nalesniki sa naprawde rewelacyjne. Sa tez troche kaloryczne (dodatek smietany kremowki) ale wyprobowalam tez wersje z samym mlekiem (z mlekiem o niskiej zawartosci tluszczu rowniez) i zawsze wychodza rewelacyjne. Podejrzewam, ze wiele osob juz zna ten przepis :) Ja postanowilam go tu zamiescic, poniewaz nalesniki goszcza w moim domu dosc czesto, przewaznie w slodkiej wersji. Goraco polecam :)


Nalesniki
Michel Roux "Jajka"

Skladniki na 16-18 sztuk*:
125 g maki pszennej
15 g drobnego cukru
szczypta soli
2 jajka
325 ml mleka
100 ml smietany kremowki
kilka kropli esencji waniliowej lub pomaraczowej albo toche skorki otartej z cytryny
20 g topionego masla do smazenia (ja smaze na oliwie)

Make, cukier i sol wsypac do miski. Wlac 100 ml mleka, dodac jajka i dobrze wymieszac trzepaczka. Ciagle mieszajac, dolewac stopniowo reszte mleka i smietane. Odstawic ciasto w cieple miejsce na mniej wiecej 1 godz.

Przed przystapieniem do smazenia wymieszac ciasto i dodac esencje waniliowa, pomaranczowa lub strata skorke z cytryny. Patelnie o srednicy 22 cm posmarowac odrobina topionego masla i rozgrzac. Lyzka wazowa nalac troche ciasta i przechylajac patelnie, rozprowadzic je tak, zeby tworzylo cienka warstwe. Smazyc ok. 1 min.

Kiedy na calej powierzchni pojawia sie male dziurki, odwrocic nalesnik i smazyc ok. 30-40 sekund. Przelozyc na talerz i smazyc nastepne. Gotowe nalesniki oddzielac od siebie pergaminem.

Nalesniki zwijac badz skladac na polowki lub cwiartki. Jesc bez niczego, posypane cukrem pudrem lub z nadzieniem. MOzna podawac je z owocami i slodkim nadzieniem. Jesli nie dodamy do ciasta cukru i aromatow wowczac mozemy je wykorzystac z nadzieniem w wersji wytrawnej.


*ja smaze nalesniki na patelni o srednicy 24 cm, przewaznie wychodzi mi 8-10 sztuk

czwartek, 21 listopada 2013

Pappa alle zucchine.


Pappa alle zucchine czyli zupa z cukinii z chlebem. Ta zupa bazuje na klasycznej, wloskiej zupie pappa al pomodoro. W zasadzie te zupe mozna przygotowac z dowolnych warzyw (np. zielonego groszku, porow, fenkulu czy zielonych szparagow). Zupa musi gotowac sie dlugo na wolnym ogniu aby rozwinely sie w niej wszystkie smaki i aromaty. Na koniec gotowania dodajemy do zupy pokruszony chleb i posiekana swieza miete. Calosc skrapiamy dobrej jakosc oliwa. Takie dlugie, ponad godzinne gotowanie naprawde sie oplaca, poniewaz zupa wyszla przepyszna! To jest rowniez swietny sposob na zuzycie lekko czerstwego pieczywa. Przepis pochodzi z najnowszej ksiazki Jamiego Olivera "Cook clever mit Jamie" (ang. klik) . Goraco polecam :)


Pappa alle zucchine - zupa z cukinii z chlebem
Jamie Oliver "Cook clever mit Jamie" (ang. klik)

Skladniki na 4 porcje:
2 cebule
2 zabki czosnku
4 cukinie
oliwa
1 l bulionu warzywnego*
1/2 ciabatty lub 2 kromki chleba na zakwasie bez skorki, lekko czerstwego (ja dalam ze skorka)
dobrej jakosci oliwa
1/2 peczka swiezej miety (15 g)
sol
pieprz

Cebule i czosnek obrac, pokroic w cienkie plasterki. Cukinie umyc, osuszyc, przekroic na pol, usunac pestki** i pokroic w cienkie polplasterki. W garnku rozgrzac troche oliwy, wrzucic cebule, czosnek i cukinie. Dusic, od czasu do czasu mieszajac, na wolnym ogniu przez 1 godz. i 15 min. (ja dusilam pod pokrywka). Jesli trzeba mozna dodac troche wody.

Nastepnie wlac do granka bulion warzywny, wkruszyc chleb (lub ciabatte), zagotowac i gotowac 10 min. az zupa zgestnieje. Przyprawic do smaku sola i pieprzem.

Miete posiekac, dodac do zupy, wymieszac. Przelozyc zupe na talerze. Przed podaniem skropic dobrej jakosci oliwa.


* Jamie proponuje dodac pokruszona kostke bulionowa i wlac 1 l wody, ja dodalam 1 l bulionu warzywnego
** jesli cukinia jest mloda i mala nie trzeba usuwac z niej pestek


poniedziałek, 18 listopada 2013

Puszyste gofry Cynthii Barcomi.


Pyszne, z wierzchu chrupiace a w srodku mieciutkie i puszyste gofry z przepisu Cynthii Barcomi. Cynthia Barcomi, zanim odkryla w sobie pasje pieczenia studiowala filozofie i teatrologie w Nowym Yorku a pozniej pracowala jako tancerka. Po przyjezdzie do Niemiec otworzyla w Berlinie swoja kawiarnie, o ktorej mozecie poczytac u Liski (klik). Sama o sobie mowi, ze "urodzila sie po to aby piec i gotowac":) Wydala trzy ksiazki. Znajdziecie w nich nie tylko klasyczne amerykańskie potrawy z jej dzieciństwa ale rowniez dania inspirowane kuchnia niemiecka, czy takie, w korych odnalezc mozna jej żydowskie i włoskie korzenie. Wracajac do gofrow... Gofry nie sa zbyt slodkie dlatego dobrze smakuja posypane cukrem pudrem czy np. z dodatkiem bitej smietany. Ja za pierwszym razem podalam je z Rote Grütze czyli kisielem z czerwonych owocow jagodowych z cynamonem (przepis znajdziecie tu: klik). Idealne na jesienny czas. Goraco polecam :)

Niestety znow musialam zmienic szablon bloga... Poprzedni nie chcial w ogole ze mna wspolpracowac :) Wielka szkoda, bo juz sie do niego przyzwyczailam... Dziekuje Wam jeszcze raz za wszystkie informacje dotyczace funkcjonowania bloga. I ciesze sie, ze mimo trudnosci wciaz do mnie zagladaliscie. Na koniec mam jeszcze pytanie: moze znacie jakas osobe, ktora robi ciekawe szablony na bloga? Bede wdzieczna za wszystkie informacje :)


Puszyste gofry
Cynthia Barcomi "Cynthia Barcomi's Backbuch"

Skladniki na ok. 8 gofrow:
Suche skladniki:
280 g maki pszennej
3 lyzeczki proszku do pieczenia
45 g cukru
1/2 lyzeczki soli

Mokre skladniki:
3 jajka, oddzielnie zoltka i bialka
60 g masla, rozpuszczonego
200 ml mleka

Mleko wlac do miski, wymieszac z rozpuszczonym maslem i zoltkami. W drugiej misce wymieszac przesiana make z proszkiem do pieczenia i cukrem. Polaczyc skladniki obydwu misek, krotko wymieszac.

Bialka ubic na sztywna piane. Dodac do ciasta 1/3 piany, delikatnie wymieszac lyzka, nastepnie dodac pozostala piane i znow delikatnie wymieszac*.

Rozgrzac gofrownice. Nakladac po jednej czubatej lyzce masy i smazyc gofry przez 3 min. (do momentu az z gofrownicy przestanie wydobywac sie para)**. Podawac na cieplo, posypane cukrem pudrem lub z ulubionymi dodatkami.


*ciasta nie nalezy zbyt dlugo mieszac, poniewaz po upieczeniu gofry nie beda puszyste
**gofry pieklam dwa razy: za pierwszym razem robilam je w gofrownicy na gofry w ksztalcie serduszek. Gofry wyszly dobre i chrupiace, jednak nie byly zbyt puszyste. Za drugim razem pieklam je w tradycyjnej, kwadratowej gofrownicy - gofry wyszly grube i puszyste a efekty mozecie zobaczyc na zdjeciach :)


czwartek, 14 listopada 2013

Chrupiace müsli cynamonowe z migdalami i zurawina.


Na sniadanie, jako dodatek do mleka lub jogurtu. Na deser, jako posypka do owocow w syropie. Mysle, ze swietnie sprawdziloby sie rowniez jako kruszonka np. do jablkowych muffinek. Chrupiace müsli cynamonowe... Przepyszne, pachnace cynamonem, przywodzace na mysl Swieta Bozego Narodzenia. Nie moglam sie powstrzymac aby nie wyjadac go prosto ze sloika :) I chyba nie musze pisac jaki zniewalajacy zapach podczas pieczenia unosil sie w calym domu... :) Jako male co nieco od siebie dodalam suszona zurawine, ktora swietnie skomponowala sie smakowo z müsli. Goraco polecam :)


Chrupiace müsli cynamonowe z migdalami i zurawina
inspiracja: Bill Granger "Nakarm mnie"

Skladniki na 16 porcji (jako posypka):
125 g masla
60 g mialkiego brazowego cukru
2 lyzeczki mielonego cynamonu
300 g platkow owsianych*
150 g migdalow (ze skorka), posiekanych
ew. garsc suszonej zurawiny, grubo posiekanej

do podania:
jogurt i/lub owoce w syropie

Piekarnik rozgrzac do temp. 160°C. Duza blache do pieczenia wylozyc papierem pergaminowym.

Wstawic na sredni ogien duzy garnek i wlozyc do niego maslo, dodac cukier i cynamon. Mieszac, az maslo sie roztopi a cukier rozpusci. Wylaczyc ogien, dodac platki owsiane oraz migdaly i dokladnie wymieszac.

Rozlozyc mase rownomiernie na blasze. Piec przez 30 min. co pewien czas mieszajac, az sie zrumieni** Wystudzic, ew. dodac pokrojona zurawine, wymieszac. Przelozyc do sloika lub pudelka z pokrywka, szczelnie zamknac***.


* müsli robilam dwa razy: za pierwszym razem uzylam drobnych platkow owsianych i zbyt mocno mi sie zrumienily. Za drugim razem uzylam platkow "gruboziarnistych" (odpowiednikiem takich platkow sa chyba w Polsce platki gorskie) i efekt byl o wiele lepszy

** nalezy uwazac podczas pieczenia aby müsli nie zrumienilo sie zbyt mocno- ja wstawilam blache prawie na najnizszy poziom piekarnika (grzanie gora i dol bez termoobiegu) i co 5 min. mieszalam sprawdzajac, czy zbyt mocno sie nie rumieni

*** z podanych proporcji wychodza dwa pelne sloiki müsli, takie jak na zdjeciu


Tym przepisem przylaczam sie do trawajacego wlasnie Orzechowego Tygodnia.
Orzechowy Tydzień







poniedziałek, 11 listopada 2013

Curry z kalafiorem i ciecierzyca.


Tak sie ostatnio sklada, ze w mojej kuchni kroluja dania wegetarianskie. Pelne smaku i aromatu przyrzadzane na wszystkie mozliwe sposoby :) Mialam faze na cukinie, teraz na "warsztat" poszedl kalafior (zawsze kupuje go za duzo, jesli mi zostaje to po prostu zamrazam aby miec go w kazdej chwili pod reka). Przyznaje, ze najbardziej lubie wszelkiego rodzaju curry. Moja kuchenna szafka peka od przypraw wiec chetnie je wykorzystuje. A jak tylko znajde jakis ciekawy przepis to od razu go wyprobowuje. Lista jest dluga ale mysle, ze uda mi sie w ten pozno-jesienno-zimowy czas wszystko ugotowac :) Dzis zapraszam na curry z kalafiora z dodatkiem pomidorow i ciecierzycy (dzieki temu daniu na nowo odkrylam ciecierzyce, do ktorej jakos do tej pory nie moglam sie przekonac). Curry jest pyszne i aromatyczne (nie moze byc inaczej, wszak dodatek kuminu, kolendry i garam masala robi swoje :) Robiac zdjecia nie moglam sie doczekac, kiedy bede mogla wreszcie je zjesc bo pachnialo...zniewalajaco :) Goraco polecam.

Jak zapewne zauwazyliscie zmienil sie wyglad bloga. Potrzebowalam malej odmiany, poprzedni szablon wydal mi sie juz strasznie nudny. Chcialabym poznac Wasze opinie na temat nowej szaty graficznej :) Nie wiem jeszcze, czy taki wyglad bloga pozostanie na dluzej czy to tylko etap przejsciowy (mam w glowie pewna wizje, jak powinien wygladac moj blog tylko na razie brakuje mi checi i umiejetnosci aby ja zrealizowac). Ma tez troche pomyslow na nowe dzialy i tematy okolokulinarne. Powoli postaram sie wprowadzac je w zycie :)

A teraz zapraszam na curry :)


Curry z kalafiorem i ciecierzyca

Skladniki na 4-6 porcji:
Hugh Fearnley-Whittingstall "Täglich vegetarisch" (ang. klik)

1 sredni kalafior (ok. 800g), oczyszczony
2 lyzki oleju slonecznikowego
3 cebule, obrane i posiekane
4 zabki czosnku, obrane i drobno pokrojone (przecisnelam przez praske)
1 lyzeczka swiezego startego imbiru
2 lyzeczki mielonej kolendry
2 lyzeczki mielonego kuminu (kminu rzymskiego)
1 duza szczypta suszonych platkow chili
2 gwiazdki anyzu
400 g pomidorow z puszki, posiekanych
400 g ciecierzycy z puszki, oplukanej i dobrze osaczonej
2 lyzeczki garam masala
1 duza garsc lisci kolendry, posiekanych (dalam natke pietruszki)
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz

Kalafior podzielic na duze rozyczki. Przelozyc kalafior do duzego garnka, wlac zimna wode, posolic i zagotowac (woda powinna lekko wrzec). Natychmiast zdjac garnek z palnika, odlac wode i trzymac kalafior w cieple (w garnku przykrytym pokrywka).

W duzym garnku rozgrzac oliwe (ja zrobilam to na glebokiej patelni). Wrzucic posiekana cebule, czosnek i imbir, dusic przez 10 min. na malym ogniu czesto mieszajac.

Wsypac mielona kolendre, kumin, platki chili, dodac anyz, troche soli i pieprzu i dusic kolejne 5 min.

Nastepnie dodac pokrojone pomidory z puszki razem z sokiem oraz ciecierzyce. Dobrze wymieszac, dodac zblanszowany kalafior. Wlac 100-200 ml wody (tyle, aby woda pokrywala tylko dno). Zagotowac i gotowac przez 5-10 min. az kalafior bedzie miekki; w miedzyczasie 1-2 razy wymieszac warzywa (ja gotowalam wszystko 10 min. dluzej poniewaz kalafior nie byl jeszcze wystarczajaco miekki).

Dodac garam masala i polowe posiekanej kolendry (lub natki), doprawic ponownie do smaku sola i pieprzem. Curry podawac z dodatkiem ryzu basmati lub chlebkami naan, posypane pozostala kolendra.





czwartek, 7 listopada 2013

Babka kokosowa.


Postanowilam upiec babke (oczywiscie nie sobie, tylko moim chlopakom bo ja od slodyczy trzymam sie wciaz z daleka:) Najlepiej taka, zebym nie musiala wychodzic do sklepu po skladniki. Przejrzalam kuchenne szafki, pozniej przepisy i znalazlam - przepis na mega prosta i szybka babke kokosowa. Babka wyszla wilgotna, dosyc ciezka (mysle, ze to za sprawa wiorkow kokosowych) i dosyc slodka wiec proponuje zmniejszyc ilosc cukru w ciescie jesli chcecie polukrowac babke tak, jak ja to zrobilam. Taka babka dla milosnikow kokosu :) Babke pieklam z polowy porcji w formie o srednicy 16 cm. Polecam :)


Babka kokosowa
Donna Hay "Jahreszeiten" (ang. klik)

Skladniki na 8-10 kawalkow:
250 g miekkiego masla
275 g drobnego cukru
1 lyzeczka ekstraktu waniliowego
4 jajka
300 g maki, przesianej
1 lyzeczka proszku do pieczenia
80 g wiorkow kokosowych
250 ml mleka
640 g cukru pudru, przesianego
80 ml goracej wody


Piekarnik rozgrzac do temp. 160°C.

Maslo zmiksowac z cukrem i ekstraktem waniliowym. Ciagle miksujac dodawac kolejno po jednym jajku. Wsypac make, proszek do pieczenia, wiorki kokosowe, wlac mleko i zmiksowac wszystko na gladka mase.

Forme do babek (o pojemnosci 2,5 l) wysmarowac maslem. Przelac mase, wstawic do nagrzanego piekarnika i piec 1 godz (sprawdzic za pomoca patyczka czy ciasto juz sie upieklo).

Upieczona babke wyjac z piekarnika, zostawic na 10 min. w formie a nastepnie wyjac i zostawic do calkowitego wystygniecia na kuchennej kratce.

Przygotowac lukier: cukier puder wymieszac na gladko z goraca woda. Posmarowac babke, ostawic aby lukier zastygl.





poniedziałek, 4 listopada 2013

Sycylijski makaron z kalafiorem.


Jedliscie juz kiedys makaron z kalafiorem? Ja przyznaje, ze jadlam dopiero pierwszy raz :) I musze tez przyznac, ze bardzo mi smakowal. Oprocz kalafiora znajdziecie w tym daniu rowniez slodkie rodzynki i chrupiace orzeszki piniowe. Calosc swietnie skomponowana smakowo. Pyszne danie nie tylko dla wegetarian. Polecam :)


Sycylijski makaron z kalafiorem
Paul McCartney "Poniedzialki bez mies"

Skladniki na 4 porcje:
szczypta szafranu
1 sredni kalafior, podzielony na male rozyczki
3 lyzki oliwy
1 drobno posiekana cebula
2 zmiazdzone zabki czosnku
szczypta chili
50 g rodzynek
50 g orzeszkow piniowych
2 lyzki pasty z suszonych pomidorow (dalam koncentrat pomidorowy)
1 lisc laurowy
400 g makaronu pelnoziarnistego mafalda corta (dalam makaron fusilli bucati lunghi)
1 lyzka soku z cytryny
2 czubate lyzki posiekanej natki pietruszki
starty parmezan
sol i swiezo mielony pieprz

Zalac szafran dwiema lyzkami wrzacej wody i odstawic na bok.

Obgotowac rozyczki kalafiora (10 min.) w lekko osolonej wodzie, a nastepnie przelozyc je lyzka cedzakowa do miski. Zachowac wode z gotowania.

W duzym rondlu rozgrzac oliwe i zeszklic na niej cebule. Dodac czosnek oraz chili i dusic ok. 1 min. Dodac rodzynki i orzeszki piniowe. Dokladnie podsmazyc, az orzeszki sie zrumienia.

Dodac rozyczki kalafiora, szafran, paste z suszonych pomidorow i lisc laurowy. Dolac 150 ml wody z gotowania kalafiora. Doprawic sola i pieprzem. Dusic 5 min., rozgniatajac rozyczki kalafiora drewniana lyzka, by powstal sos. Jesli sos bedzie za gesty, dolac wody.

W wodzie z gotowania kalafiora ugotowac makaron. Odcedzic, odlewajac uprzednio 1 szkl. wody. Przelozyc makaron do sosu kalafiorowego, dodac sok z cytryny i posiekana natke pietruszki. Wymieszac. Jesli sos jest za gesty, dolac wody z gotowania makaronu.

Podawac ze startym parmezanem.