poniedziałek, 1 lutego 2016

Zupa jarzynowa z brukselka.


Mam dzis dla Was przepis na pyszna zupe jarzynowa, jaka pamietam z czasow dziecinstwa. Moja mama gotowala ja zawsze z gotowej mieszanki mrozonych warzyw. Ja przygotowalam zupe czesciowo z warzyw mrozonych, czesciowo ze swiezych (nie moglam oprzec sie tym malutkim kapustkom i kupilam caly woreczek swiezej brukselki). Prawde mowiac zupa jarzynowa byla ulubiona zupa mojego brata ale ja tez chetnie ja jadlam, szczegolnie male glowki brukselki wlasnie, ktore jako pierwsze znikaly z mojego talerza :) Goraco polecam.




Zupa jarzynowa z brukselka

Skladniki na 4 porcje:
200 g swiezej brukselki
200 g mrozonej fasolki szparagowej
100 g mrozonego groszku
3 marchewki
4 ziemniaki
2 skrzydelka kurczaka
1/2 szklanki smietany kremowki
2 listki laurowe
5 ziaren pieprzu
5 ziaren ziela angielskiego
1/2 peczka natki pietruszki

W duzym garnku zagotowac 2,5 litra wody. Wlozyc skrzydelka, listki laurowe, pieprz i ziele angielskie. Przykryc i gotowac 25 min.

Marchewki, ziemniaki i brukselke oczyscic i obrac. Marchewki pokroic w plasterki, ziemniaki w kostke a brukselke przekroic na pol.

Warzywa wlozyc do wywaru, gotowac 10 min. Dodac mrozone warzywa i gotowac 15 min.

Smietane zahartowac 1 lyzka zupy i wlac do garnka. Zupe zagotowac, doprawic do smaku sola i ew. pieprzem. Rozlac na talerze, posypac natka.

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Proste ciasto marchewkowe.



Witajcie w nowym roku! :) Wiem, ze troche czasu juz uplynelo ale jakos nie moglam sie zebrac, aby napisac kolejny post. Nie wiem czy to za sprawa lenistwa czy pogody (ciagle deszcze i szarosc za oknem, przedwczoraj wreszcie spadl snieg!), ktora nie nastrajala mnie do kreatywnego gotowania i do robienia zdjec. Powoli jednak wracam do blogowania i zapraszam Was na pyszne i proste ciasto marchewkowe. Czestujcie sie prosze :)


Proste ciasto marchewkowe

Skladniki na ok. 12 kawalkow:
300 g marchewki
300 g mielonych orzechow laskowych (lub migdalow)
100 g maki pszennej
2 plaskie lyzeczki proszku do pieczenia
6 jajek
250 g cukru
1 szczypta soli
skorka starta z 1 cytryny (bio)


Piekarnik rozgrzac do temp. 190°C. Tortownice o srednicy 26 cm wylozyc papierem do pieczenia. Marchewke obrac, oplukac, osuszyc, zetrzec na tarce o drobnych oczkach. Wymieszac z mielonymi orzechami i maka.

Jajka rozbic, oddzielic zoltka od bialek. Zoltka utrzec z 1/3 cukru, szczypta soli i skorka cytrynowa na puszysta mase. Bialka ubic w drugiej misce na sztywno z pozostalym cukrem. Do masy jajecznej dodac 1/3 ubitej piany, delikatnie wymieszac. Nastepnie dodac tarta marchewke z maka i orzechami, wymieszac. Na koniec dodac pozostala piane z bialek, delikatnie wymieszac za pomoca szpatulki.

Wylozyc mase do przygotowanej tortownicy, wyrownac powierzchnie. Wstawic do nagrzanego piekarnika i piec ok. 60 min. (przed wyjeciem z piekarnika sprawdzic za pomoca drewnianego patyczka, czy ciasto sie juz upieklo - jesli ciasto klei sie do patyczka piec jeszcze 5-10 min.).

Upieczone ciasto wyjac z piekanika, wystudzic na kuchennej kratce. Przed podaniem oproszyc cukrem pudrem i ew. udekorowac marchewkami z marcepanu.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Wesolych Swiat! Ciasteczka z Linzu.


W tym roku nie pieklam ciasteczek na swiateczne prezenty (zawsze robie to w ilosciach hurtowych:) Skusilam sie jedynie na pierniczki, ktore upieklam wczoraj z moim synkiem i ciasteczka z Linzu. Ciasteczka sa pyszne, kruche i mocno maslane. Do ich przygotowania bedziecie potrzebowac specjalna foremke (ja swoja kupilam juz rok temu, przelezala w szafce czekajac na swoja kolej:) Ciasto z tego przepisu jest z dodatkiem mielonych migdalow (mozna tez spotkac te ciasteczka w wersji z mielonymi orzechami) i przygotowujemy je dzien wczesniej poniewaz musi sie chlodzic przez 12 godzin w lodowce. Kolejnego dnia wycinamy ciasteczka, pieczemy a nastepnie sklejamy razem umieszaczajac na srodku galaretke z czerwonych porzeczek (mozecie uzyc tez dzemu malinowego) i oproszajac je cukrem pudrem. Goraco polecam :)

Zycze Wam spokojnych, radosnych i rodzinnych Swiat Bozego Narodzenia oraz szczesliwego Nowego Roku!


Inne przepisy na pyszne swiateczne ciasteczka znajdziecie tu (klik), tu (klik), tu (klik), tu (klik), tu (klik), tu (klik), tu (klik), i tu (klik)


Ciasteczka z Linzu
*inspiracja: "Wiehnachten. Das goldene von GU"

Skladniki na 40 sztuk:
150 g zimnego masla
75 g cukru pudru
1 lyzka cukru z prawdziwa wanilia
1 jajko (M)
szczypta soli
szczypta mielonego kardamonu
szczypta mielonych gozdzikow
szczypta cynamonu
1 lyzeczka kirszu (nie dalam)
150 g maki pszennej
150 g mielonych migdalow bez skorki
125 galaretki z czerwonych porzeczek (lub dzemu malinowego)

Maslo pokroic w kostke, zagniesc razem z cukrem i cukrem waniliowym (najlepiej za pomoca miksera). Dodawac kolejno, ciagle miksujac, jajko, sol, przyprawy i kirsz. Dodac migdaly i make, wyrobic ciasto. Uformowac z ciasta kule, owinac ja w folie spozywcza i wlozyc na 12 godz. do lodowki.

Schlodzone ciasto wyjac z lodowki, podzielic na pol. Jedna polowe rozwalkowac na posypanym maka blacie na grubosc noza (druga polowe wlozyc z powrotem do lodowki). Za pomoca foremki wycinac ciastka: polow ciastek ma byc cala, w drugiej polowie ciastek zrobic dziurki w ksztalcie serduszek, kolek itd.

Duza blache z wyposazenia piekarnika wylozyc papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzac do temp. 160°C. Ulozyc ciasteczka na przygotowanej blasze i wstawic na ok. 10 min. do lodowki.

Wyjac ciasteczka z lodowki i piec w nagrzanym piekarniku, na srodkowym poziomie, przez ok. 15 min. Wyjac ciasteczka, wystudzic na kuchennej kratce. Z druga porcja ciasta postapic tak samo.

Ciasteczka z dziurka posypac grubo cukrem pudrem. Na calych ciasteczkach nalozyc posrodku troche galaretki porzeczkowej, przykryc ciasteczkami z dziurka, lekko docisnac.




czwartek, 10 grudnia 2015

Parkin - angielskie ciasto imbirowe.


Parkin to angielskie ciasto imbirowe. Podobne troche do naszego piernika, jednak bardziej miekkie, wilgotne i lekko kleiste. Prawde mowiac pierwszego dnia nie zachwycilo mnie smakiem ale juz nastepnego bylam bardzo zadowolona. Ciasto jest pyszne a im dluzej je przechowujemy tym jest podobno jeszcze lepsze! Pierwszego dnia ma na wierzchu chrupiaca skorupke ale juz nastepnego, przechowywane w folii, wilgotnieje. Moze uda mi sie Was namowic i upieczecie na zbilzajace sie Swieta? Goraco polecam :)


Parkin - angielskie ciasto imbirowe
*inspiracja: J.Day "Kuchenliebe"

Skladniki na forme 20x20 cm:
85 g maki pszennej
85 g maki owsianej lub zmielonych platkow owsianych (ja dalam make pszenna razowa)
40 g ciemnego brazowego cukru
1 lyzeczka mielonego imbiru
1/4 lyzeczki mielonej galki muszkatolowej
1/2 lyzeczki sody oczyszczonej
65 g solonego masla
60 g golden syrup (lub jasnego syropu kukurydzianego albo miodu)
65 g melasy
1 jajko, lekko rozmacone

Piekarnik rozgrzac do temp. 170°C. Blache wylozyc papierem do pieczenia.

Do miski wsypac make pszenna, make owsiana, cukier, przyprawy i sode, dokladnie wymieszac. Maslo wlozyc do rondelka, dodac golden syrup i melase, podgrzewac, ciagle mieszajac, na malym ogniu az maslo sie roztopi a calosc uzyska gladka konsystencje.

Do suchych skladnikow dodac rozmacone jajko, syrop z maslem i 65 ml cieplej wody. Szybko zmiksowac na gladka mase, przelac do przygotowanej formy.

Wstawic forme do nagrzanego piekarnika i piec ok. 45 min. Wyjac, wystudzic na kuchennej kratce. Przed podaniem (najlepiej poczekac 24 godziny lub dluzej - ciasto jest wtedy lepsze) pokroic na kwadraty.

Rada: ciasto mozna tez pokroic na kwadraty, kazdy kawalek owinac w folie spozywcza i przechowywac w przewiewnym pojemniku (zachowuje swiezosc do 2 tyg.) Z czasem robi sie jeszcze smaczniejsze!










poniedziałek, 7 grudnia 2015

Pierogi ruskie.


Znow nas dopadla choroba :( Siedzimy sobie wiec od czwartku w domu i chorujemy. Dobrze chociaz, ze wczoraj byly Mikolajki wiec byly prezenty i wiele radosci :) Nic nie gotuje, bo nie mozemy nic jesc i nie moge jakos poczuc przez to przedswiatecznego nastroju a czas leci jak szalony... Cale szczescie, ze jakis czas temu przygotowalam te pierogi wiec moge podzielic sie z Wami przepisem. Pierogi ruskie zna pewnie kazdy. Ja niestety nie znalam i nigdy nie jadlam! Tym badziej zdziwilam sie, ze to akurat te a nie inne pierogi tak za mna "chodzily" :) Z podanych skladnikow wychodzi cala masa pierogow, tak ok. 30-40 sztuk (u nas zniknely za jednym posiedzeniem:) a ciasto na pierogi jest mieciutkie i pyszne. Najbardziej mi smakowaly odsmazane, polane stopionym boczkiem. Polecam goraco :)


Pierogi ruskie

Skladniki na 4-6 porcji:
Ciasto:
2,5 szkl. maki pszennej (ok. 400g)
1 zoltko
1 plaska lyzeczka soli
1 lyzka oleju slonecznikowego
wrzatek

Farsz:
500 g ziemniakow
250 g twarogu
2 nieduze cebule
1 lyzka masla
sol
swiezo mielony czarny pieprz

Ziemniaki obrac, ugotowac, odparowac. Odkryty garnek z ziemniakami odstawic w chlodne miejsce do ostygniecia.

Cebule pokrojona w kostke usmazyc na zloto na masle. Zdjac patelnie z ognia. Ziemniaki i twarog przepuscic przez maszynke do miesa lub praske do ziemniakow.

Do masy dodac cebule wraz z tluszczem z patelni, uwazajac, zeby cebula tez byla juz zimna. Doprawic porzadnie farsz do smaku sola i pieprzem, dokladnie wymieszac.

Make przesiac na stolnice, posrodku zrobic dolek, wlac do niego troche wrzacej wody, zagarniajac lyzka make z brzegow. Gdy zostanie mniej wiecej 1/2 calej ilosci suchej maki, dodac zoltko, olej i sol. Szybko wyrobic miekkie, elastyczne ciasto i pozostawic na kilka minut na posypanej maka stolnicy, nakrywajac miska lub sciereczka, by odpoczelo.

Odcinac ciasto po kwalku, cienko rozwalkowac i wykroic pierogi. Nalozyc farsz i zlepic brzegi. Gotowac w lekko osolonej wodzie (2-3 min. od wyplyniecia). Podawac polane stopiona slonina lub pokrojonym boczkiem przesmazonym z posiekana cebula.



czwartek, 3 grudnia 2015

Hiszpanska salatka z chorizo, ciecierzyca i szpinakiem.


Z utesknieniem czekam na snieg i prawdziwa zime :) Nigdy nie podejrzewalam, ze kiedykolwiek to napisze ale zdecydowanie wole mroz od pluchy za oknem. Poza tym snieg wprowadza zawsze swiateczny nastroj... Zanim pojawia sie na blogu swiateczne przepisy (a na pewno kilka bedzie) mam dla Was jeszcze przepis na pyszna i sycaca salatke. Salatke na bazie pomidorow, chorizo i swiezego szpinaku. Z dodatkiem kolorowych pomidorkow koktajlowych i czosnkowych grzanek. Polecam.


Hiszpanska salatka z chorizo, ciecierzyca i szpinakiem
*inspiracja: "Vom Erbsen, Bohnen und Linsen" Ross Dobson

Skladniki na 4 porcje:
4 grube kromki chleba na zakwasie
3 lyzki oliwy
2 zabki czosnku
2 kielbaski chorizo
1 czerwona cebula (nie dalam)
1/2 Pimenton de la Vera (hiszpanskiej mielonej papryki)
1/2 lyzeczki suszonego tymianku
1 puszka ciecierzycy (400g)
250 g pomidorkow koktajlowych (u mnie kolorowe)
2 lyzki soku z cytryny
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz

Patelnie grillowa rozgrzac do wysokiej temperatury. Z kromek chleba odciac skorke, posmarowac chleb lekko oliwa i ulozyc na patelni. Grillowac, az sie zrumieni. Zabki czosnku obrac, natrzec czosnkiem jeszcze cieply chleb. Odlozyc na bok aby wystygl a nastepnie pokroic go na male kawalki.

Chorizo i czerwona cebule (jesli uzywamy) pokroic w cienkie plasterki. Na patelni rozgrzac pozostala oliwe, podsmazyc chorizo na chrupiaco (2-3 min.). Dodac cebule, mielona papryke i tymianek, smazyc kolejne 2-3 min. Przelozyc do miski, wlac rowniez oliwe ze smazenia.

Ciecierzyce oplukac, osaczyc z nadmiaru wody. Szpinak oplukac, osuszyc. Pomidorki koktajlowe oplukac, osuszyc, przekroic na pol. Wszyskie skladniki przelozyc do miski, do ktorej wlozylismy podsmazone chorizo, dodac sok z cytryny, wymieszac. Doprawic do smaku sola i swiezo mielonym pieprzem.

Podawac od raz po przygotowaniu.






poniedziałek, 30 listopada 2015

Babka z jablkami, cynamonem i orzechami.


Na pewno nie trzeba nikogo przekonywac, ze jablka i orzechy to pyszne polaczenie :) Sprawdza sie zawsze i wszedzie, dlatego tez dzis zapraszam Was na pyszne ciasto. Ta typowo jesienno-zimowa babka z dodatkiem jablek, mielonego cynamonu i orzechow wloskich jest latwa i szybka w przygotowaniu. Ladnie rosnie, jest miekka i wilgotna, idealna. Jestem pewna, ze przekonaja sie do niej nawet te osoby, ktore babek nie lubia :) Goraco polecam.



Babka z jablkami, cynamonem i orzechami

Skladniki na forme o srednicy 22 cm:
340 g maki pszennej
3 jajka
200 g cukru
240 ml oleju slonecznikowego
1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
1 lyzeczka sody
1 szczypta soli
1 lyzeczka mielonego cynamonu
2 srednie jablka
50 g orzechow wloskich
cukier puder

Piekarnik rozgrzac do temp. 180°C. Forme do babki (o srednicy 22 cm) wysmarowac maslem i wysypac maka.

Make wymieszac z proszkiem do pieczenia, sola, soda i mielonym cynamonem, przesiac. Jablka umyc, obrac, zetrzec na tarce o drobnych oczkach (ja starlam jedno jablko na najmniejszych oczkach tarki, drugie na tych wiekszych - chcialam miec wyczuwalne w ciescie kawalki jablek). Orzechy grubo posiekac.

Jajka zmiksowac z cukrem i olejem na kremowa, puszysta mase. Ciagle miksujac, dodawac partiami przesiana make z dodatkami. Na koniec dodac starte na tarce jablka i posiekane orzechy, wymieszac za pomoca szpatulki, az powstanie jednolita masa.

Przelozyc mase do przygotowanej formy. Wstawic do nagrzanego piekarnika i piec przez 50-60 min. (sprawdzic za pomoca drewnianego patyczka, czy babka sie juz upiekla).

Wyjac ciasto z piekarnika, zostawic na 15-20 min. w formie. Nastepnie wyjac babke z formy i zostawic na kuchennej kratce, aby calkowicie wystagla. Przed podaniem oproszyc cukrem pudrem.














czwartek, 26 listopada 2015

Patatas a la riojana - eintopf ziemniaczany z papryka i chorizo.


To geste, pelne aromatow danie jest idealne na chlodne dni. Syci i rozgrzewa. Wedlug uznania mozecie dodac do niego slodka lub pikatna wedzona papryke (ja dalam slodka, poniewaz kielbasa chorizo sama w sobie byla pikantna). Najlepiej smakuje z kromka chrupiacego, domowego chleba :) Polecam.


Patatas a la riojana - eintopf ziemniaczany z papryka i chorizo
*inspiracja: O. Allibhoy "Tapas"

Skladniki na 4 porcje:
100 ml oliwy
5 zabkow czosnku
2 cebule
2 czerwone papryki
3 pomidory (dalam pomidory z puszki - 400g)
300 g chorizo
1/2 lyzki pikantnej wedzonej papryki (lub lagodnej wg uznania)
1 kg maczystych ziemniakow
2 lyzki czerwonego wina lub octu sherry
2 galazki swiezego tymianku
sol
swiezo mielony czarny pieprz

Czosnek i cebule obrac. Cebule drobno posiekac, czosnek pokroic w plasterki. Papryki przekroic na pol, usunac gniazda nasienne, pokroic w mala kostke.

Pomidory drobno pokroic. Chorizo pokroic w 2 cm plasterki. Ziemniaki obrac, usmyc, pokroic w kostke. Tymianek oplukac, osuszyc, oderwac listki od galazek.

Rozgrzac oliwe w duzym garnku, wrzucic posiekana cebule, czosnek i papryke, smazyc przez 15 min.

Dodac pomidory, chorizo, wedzona papryke i ziemniaki, smazyc kolejne 5 min. Wlac czerwone wino, dodac tymianek i wlac 1 l wody. Doprawic do smaku sola i pieprzem. Zagotowac, zmniejszyc temperature i gotowac przez ok. 25 min. az ziemniaki beda miekkie.

Podawac od razu po przygotowaniu ze swiezym, chrupiacym chlebem.

poniedziałek, 23 listopada 2015

Krupnik z kaszy jeczmiennej z ziemniakami.


Krupnik to zupa, ktora albo sie kocha, albo nienawidzi :) Ja naleze do tej pierwszej grupy i krupnik moglabym jesc co drugi dzien. Moj synek natomiast krupniku nie lubi i ciagle sie dopytuje, co w tej zupie plywa :) Dzis podaje Wam przepis na moj ulubiony krupnik, taki jak pamietam z dziecinstwa. Ugotowany na skrzydelkach drobiowych (kto chce moze dodac rowniez wolowine), gesty i sycacy. Polecam :)



Krupnik z kaszy jeczmiennej z ziemniakami

Skladniki na 4 porcje:
100 g kaszy jeczmiennej
peczek wloszczyzny (bez kapusty)
4 ziemniaki
1 cebula
3 skrzydelka drobiowe
4 lyzki oleju
2 liscie laurowe
4-5 ziarenek ziela angielskiego
4-5 ziarenek pieprzu
2 listki laurowe
2 lyzki posiekanej natki
sol
mielony pieprz

Wloszczyzne obrac, umyc, osuszyc. Pietruszke i seler pokroic w kostke, pora w krazki a marchewke w polplasterki. Cebule obrac, drobno posiekac. Kasze oplukac na sitku pod biezaca woda.

W garnku rozgrzac olej. Wlozyc wloszczyzne z cebula i smazyc przez 3 min., ciagle mieszajac. Dodac ziemniaki i mieso, kasze jeczmienna, listki laurowe, ziele angielskie i ziarenka pieprzu. Doprawic do smaku sola i mielonym pieprzem, wlac 5 szklanek wody.

Zagotowac i gotowac na wolnym ogniu, pod przykryciem, przez ok. 45 min. Krupnik rozlac do miseczek lub na talerze. Posypac posiekana natka.


czwartek, 19 listopada 2015

Drozdzowe slimaczki cynamonowe z lukrem.



Od trzech dni szaleja u nas wichury. Szczegolnie nieprzyjemnie jest noca, kiedy wiatr szarpie roletami, deszcz ze zdwojona sila uderza o parapet a ja lezac w lozku zastanawiam sie, czy swiezo posadzone drzewa i krzaki w ogrodku przed domem beda tam jeszcze, kiedy wstane (i w jakim beda stanie:) Pocieszam sie mysla, ze to moze jeszcze dzien lub dwa i nadejdzie wreszcie zima. Nie tesknie za zima ale zdecydowanie wole ja od takiej pogody, jak ta za oknem. Chociaz taka pogodaa ma rowniez swoje zalety... Mozna na przyklad upiec sobie takie pyszne drozdzowe slimaczki z cynamonem (na pocieszenie albo tak po prostu:) Ciasto pieknie rosnie i jest aksamitne w dotyku. Slimaczki wychodza mega puszyste a ciasto jest tak delikatne, ze prawie rozplywa sie w ustach :) Ja, dla przelamania slodyczy cynamonowej masy, posmarowalam slimaczki cytrynowym lukrem. Mozna tez przygotowac lukier, jak to podano w przepisie, z dodatkiem soku pomaranczowego i skorki pomaranczowej lub ew. z dodatkiem rumu. A tu - klik znajdziecie przepis na rownie pyszne slimaczki cynamonowo-kardamonowe. Goraco polecam :)



Drozdzowe slimaczki cynamonowe z lukrem
*inspiracja: K. Schulz, M. Jahnke ""Morgens. Das Frühstückbuch"

Skladniki na 12 slimaczkow:
250 ml mleka
42 g swiezych drozdzy
40 g brazowego cukru
80 g masla
600 g maki pszennej (typ 405)
1/4 lyzeczki soli
2 jajka

Nadzienie cynamonowe:
80 g bardzo miekkiego masla
120 g brazowego cukru
2 lyzki mielonego cynamonu

Lukier:
50 g cukru pudru
sok i skorka z bio-pomaranczy (u mnie sok z cytryny)

Wszystkie skladniki na ciasto wyjac co najmniej na 1 godz. przed pieczeniem, zeby sie ocieplily. Mleko lekko podgrzac (powinno byc letnie). Drozdze wkruszyc do garnuszka, zasypac 10 g brazowego cukru, wlac polowe mleka, wymieszac aby drozdze sie rozpuscily. Nastepnie przykryc garnuszek talerzykiem i odstawic na 10 min. aby drozdze zaczely pracowac.

Maslo stopic w rondelku, wystudzic. Make wsypac do misy miksera, dodac sol i pozostale 30 g cukru, wymieszac. Nastepnie dodac jajka, rozpuszczone maslo, pozostale mleko i podrosniete drozdze, wyrabiac za pomoca miksera przez 10 min. (na najmniejszych obrotach) az ciasto bedzie gladkie. Wstawic mise do foliowego worka (lub nakryc czysta sciereczka) i zostawic do wyrosniecia na 1 godz.

W miedzyczasie przygotowac nadzienie cynamonowe: wymieszac bardzo miekkie maslo z cukrem i cynamonem na gladka mase. Prostokatna forme do pieczenia o wymiarach 20x25 cm wysmarowac maslem. Piekarnik rozgrzac do temp. 200°C.

Wyrosniete ciasto wyjac z miski na posypany maka blat i rozwalkowac na prostokat o wymiarach 40x50 cm. Posmarowac cynamonowa masa, pozostawiajac z dluzszej strony u gory 1-2 cm wolny brzeg. Nastepnie zrolowac ciasno ciasto zaczynajac rowniez od dluzszej strony (tym razem od dolu).

Powstaly z ciasta rulon pokroic na 12 rownej szerokosci kawalkow i ulozyc w przygotowanej formie. Przykryc sciereczka lub wlozyc do foliowego worka i odstawic na 30 min. aby slimaczki podrosly. Wyrosniete slimaczki wstawic do nagrzanego piekarnika i piec ok. 25 min. (ja pieklam dokladnie 23 min.).

Przygotowac lukier: cukier puder wymieszac z 1-2 lyzkami soku z pomaranczy (lub cytryny) i skorka pomaranczowa (lub cytrynowa). Tak przygotowanym lukrem posmarowac jeszcze cieple slimaczki. Odstawic do wystygniecia na kuchennej kratce.


poniedziałek, 16 listopada 2015

Ciasteczka orkiszowe z czekolada i orzechami.


Dzis zapraszam Was na kolejna porcje ciasteczek :) Tym razem jednak w zdrowszej wersji, poniewaz ciasteczka sa pieczone na bazie maki orkiszowej pelnoziarnistej. Z dodatkiem orzechow laskowych oraz kawalkami gorzkiej i mlecznej czekolady. Z podanych skladnikow wychodzi ok. 24 nieduzych, mega pysznych i mega chrupiacych ciasteczek :) Mozna je przechowywac przez tydzien w szczelnie zamknietym pojemniku. Goraco polecam.


Ciasteczka orkiszowe z czekolada i orzechami
*inspiracja: I. Popovic "Backen mit Leidenschaft"

Skladniki na 24 ciasteczka:
80 g miekkiego masla
100 g brazowego cukru lub cukru trzcinowego
1 jajko
kilka kropli ekstraktu z wanilii
150 g maki orkiszowej pelnoziarnistej
1 lyzeczka proszku do pieczenia
40 g orzechow laskowych, posiekanych
50 g gorzkiej czekolady, posiekanej (lub czekoladowych groszkow)
30 mlecznej czekolady, posiekanej (lub czekoladowych groszkow)

Piekarnik rozgrzac do temp. 160°C. (z termoobiegiem).

Maslo utrzec z cukrem na kremowa mase. Dodac jajko i ekstrakt z wanilii, zmiksowac. Make wymieszac z proszkiem do pieczenia, dodac do masy, wymieszac. Na koniec dodac posiekane orzechy laskowe i obydwa rodzaje czekolady, wymieszac za pomoca drewnianej lyzki (masa jest dosyc gesta).

Dwie duze blachy z wyposazenia piekarnika wylozyc papierem do pieczenia. Za pomoca malej lyzeczki wyjmowac czubate porcje masy, formowac w dloniach kulki a nastepnie ukladac je na przygotowanych blachach lekko splaszczajac (miedzy ciasteczkami zostawic odstepy poniewaz ciasteczka rosna podczas pieczenia).

Wstawic blachy do nagrzanego piekarnika i piec ok. 25 min. az ciasteczka zbrazowieja. Wyjac z piekarnika, wystudzic na kuchennej kratce.

Ciasteczka mozna przechowywac w szczelnie zamknietym pojemniku przez 1 tydzien.




czwartek, 12 listopada 2015

Curry z lososiem i szpinakiem.


Dzis mam dla Was nowy pomysl na podanie ryby :) To przepyszne curry z lososiem, cynamonem, garam masala i innymi przyprawami jak kumin, kolendra i kurkuma. A wszystko z duza iloscia szpinaku i pomidorowo-korzennego sosu. Przepis na to curry pochodzi z ksiazki "Original indisch" (ang. klik). Autorka ksiazki Meera Sodha ma indyjskie pochodzenie (ona sama urodzila sie w Anglii natomiast jej rodzice pochodza z Gujarat), mieszka w Londynie i tam pracuje w jednej z restauracji (prowadzi tez kulinarnego bloga). Ottolenghi napisal o jej ksiazce: "ta ksiazka jest czarujaca, bardzo osobista, pelna milosci i czosnku" :) To ksiazka, w ktorej znajdziecie 130 prostych, rodzinnych przepisow na przepyszne indyjskie dania i z ktorej przyjemnie sie gotuje. Wszystkie przepisy sa pyszne, aromatyczne i nieskomplikowane. Goraco polecam :)


Curry z lososiem i szpinakiem
*inspiracja: Meera Sodha "Original indisch"

Skladniki na 4 porcje:
2 lyzki oleju rzepakowego
1 laska cynamonu
6 calych ziarenek pieprzu
2 gozdziki
1 duza cebula, obrana i posiekana
1/2 lyzeczki brazowego cukru
250 g dojrzalych pomidorow, grubo posiekanych (u mnie pomidory z puszki)
4 cm kawalek imbiru, obrany i starty na tarce
4 zabki czosnku, obrane i posiekane
1 zielona papryczka chili, posiekana (wg uznania)
1/4 lyzeczki garam masala
1 lyzeczka mielonego kuminu
1,5 lyzeczki mielonej kolendry
1/4 lyzeczki mielonej kurkumy
1/2 lyzeczki pieprzu cayenne
1 i 1/4 lyzeczki soli
500 g swiezego szpinaku
400 g filetow z lososia, bez skory

Szpinak przebrac, umyc i osaczyc na sicie z nadmiaru wody. Na glebokiej patelni rozgrzac olej, wrzucic laske cynamonu, gozdziki i pieprz. Smazyc na srednim ogniu przez 1-2 min., az przyprawy zaczna pachniec.

Dodac cebule i brazowy cukier, smazyc mieszajac przez 12-15 min. az cebula bedzie miekka. Dodac pomidory, przykryc patelnie pokrywka i dusic przez 5 min., az zaczna sie rozpadac.

Nastepnie dodac tarty imbir, czosnek, chili (jesli lubimy ostre potrawy*), garam masala, kumin, kolendre, kurkume, pieprz cayenne i sol, wymieszac. Gotowac przez 8 min., ciagle mieszajac, az powstanie gesta pasta. Dodac szpinak, przykryc patelnie pokrywka i dusic na malym ogniu az szpinak zmieknie.

Lososia pokroic na kawalki (6x6 cm) i wlozyc na patelnie do szpinaku z przyprawami, przemieszac delikatnie. Ponownie przykryc patelnie pokrywka i dusic przez 5-7 min., az losos bedzie ugotowany.

Usunac laske cynamonu, ew. ponownie doprawic do smaku. Podawac z chlebkami chapati lub ryzem basmati.



* ja chili nie dodawalam, pieprz cayenne sprawil, ze curry bylo idealnie pikantne