poniedziałek, 28 lipca 2014

Spaghetti w cytrynowym sosie z karczochami i oliwkami.


Witajcie po krotkiej przerwie :) Pobyt w Polsce minal nam jak zwykle bardzo szybko, czasami mysle, ze czas chyba leci tam znacznie szybciej niz tu, gdzie mieszkam... A moze to tylko moje subiektywne wrazenie bo zawsze jest tyle osob do odwiedzenia, tyle tematow do poruszenia, tyle rzeczy do zrobienia... Wrocilismy obladowani ksiazkami i prawie walizka emaliowanych naczyn, zakupu ktorych nie moge sobie nigdy odmowic :) A dzis wracam juz do blogowania i zapraszam Was na pyszne, letnie i lekkie danie makaronowe w cyrynowym sosie, z moimi ulubionymi marynowanymi karczochami i czarnymi oliwkami. Z dodatkiem rukoli, ktora nadaje calemu daniu pikanterii. Szybkie w przygotowaniu, idealne na szybki obiad. Polecam :)


Spaghetti w cytrynowym sosie z karczochami i oliwkami
*inspiracja: "Lisa"3 (2010)

Skaldniki na 4 porcje:
400 g spaghetti
sok i skorka strata z 1 niewoskowanej cytryny (bio)
3 lyzki oliwy
50 g swiezo tartego parmezanu
100 g rukoli
100 g marynowanych karczochow (w zalewie)
50 g czarnych oliwek bez pestek
sol morska

Spaghetti ugotowac w osolonej wodzie al dente wg przepisu na opakowaniu. Sok z cytryny przelac do malej miseczki, dodac skorke cytrynowa, oliwe i tarty parmezan, wymieszac. Rukole oplukac, osuszyc. Karczochy osaczyc na sicie a nastepnie pokroic na cwiartki.

Makaron odlac, osaczyc (zachowac 3 lyzki wody z gotowania makaronu). Przelozyc makaron z powrotem do garnka, wymieszac z cytrynowym sosem, oliwkami, karczochami i woda z gotowania makaronu. Wszystko krotko podgrzac.

Wylozyc makaron na talerze. Podawac z rukola, posypany tartym parmezanem.


poniedziałek, 7 lipca 2014

Galaretka z prosecco z malinami.


Pyszny, oryginalny i elegancki deser tylko dla doroslych - galaretka z prosecco z dodatkiem malin. Na gorace dni jak znalazl. Galaretka delikatnie "musuje" na jezyku podczas jedzenia :) Przed podaniem na galaretce ukladamy swieze maliny i zalewamy je jeszcze odrobina prosecco, ktora nam pozostala z przygotowania galaretki (deser mozna przygotowac rowniez z dodatkiem szampana). Nie radze po tym deserze wsiadac za kierownice bo musze przyznac, ze po zjedzeniu jednego pucharka zaszumialo mi w glowie (chyba, ze ja mama taka slaba glowe:)) Polecam.

Tym postem zegnam sie z Wami na krotki czas. Juz jutro wylatujemy do Polski. Do przeczytania za dwa tygodnie! :)


Galaretka z prosecco z malinami
*inspiracja: "Lisa"4 (2014)

Skladniki na 4 porcje:
100 g cukru
2 lyzki soku z cytryny
7 listkow zelatyny
750 ml prosecco (lub szampana)
100 g swiezych malin (dalam mrozone)

Cukier wsypac do rondelka, wlac 100 ml wody i sok z pomaranczy. Zagotowac i gotowac, ciagle mieszajac, przez 5 min. az cukier sie rozpusci.

W miedzyczasie zelatyne namoczyc na 5 min. w zimnej wodzie, dobrze odcisnac, wlozyc do rondelka z syropem, rozpuscic mieszajac. Przestudzic.

Wlewac do syropu porcjami, ciagle mieszajac, 650 ml prosecco lub szampana. Przelac do 4 szklanek lub pucharkow, wstawic do lodowki i schladzac co najmniej przez 4 godz. (ja schladzalam przez cala noc).

Maliny opukac, osuszyc, ulozyc na stezalej galaretce. Do kazdego pucharka, na maliny wylac pozostale prosecco. Wstawic deser na 10 min. do zamrazarki* Przed podaniem mozna udekorowac listkami swiezej miety.


* ja uzylam mrozonych malin, ktore tylko lekko rozmrozilam, ulozylam je na galaretce i zalalam zimnym prosecco - nie wstawialam juz deserow do zamrazarki

czwartek, 3 lipca 2014

Zupa krem z cukinii z koperkiem i mieta.


Jesli podobnie jak ja lubicie cukinie, koniecznie musicie sprobowac tej zupy :) Ma ciekawy smak i kremowa konsystencje a dodatek ziol takich jak mieta i koperek nadaje jej aromatu. Poza tym robi sie ja blyskawicznie co jest niezaprzeczalnie jej wielka zaleta :) Goraco polecam.


Zupa krem z cukinii z koperkiem i mieta
*inspiracja: "Lisa" (2014)

Skladniki na 4 porcje:
3 cukinie
150 g selera korzeniowego
2 galazki miety
3 galazki koperku
1 cebula
2 zabki czosnku
2 lyzki masla
400 ml bulionu warzywnego
200 g smietany kremowki
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz

Miete i koperek oplukac, osuszyc, oderwac listki od galazek. Cebule i czosnek obrac, drobno posiekac. Seler i cukinie obrac, pokroic w kostke.

W garnku stopic maslo, podsmazyc cebule, czosnek i seler. Wlac bulion, zagotowac. Dodac pokrojona cukinie i gotowac na malym ogniu przez ok. 10 min. Wlac smietane, dodac koperek i miete, zmiksowac calosc za pomoca blendera. Ponownie zagotowac, doprawic do smaku sola i pieprzem*

Przelac zupe do miseczek. Podawac udekorowane mieta i koperkiem z dodatkiem ciabatty z pomidorami lub bagietki.


* jesli ktos lubi moze podsmazyc razem z cebula laske cynamonu (przed zmiksowaniem zupy nalezy ja usunac); mozna dodac tez do zmiksowanej zupy 2 lyzki soku z cytryny, sol, pieprz i szczypte cukru a po przelaniu do miseczek posypac 20 g tartego parmezanu

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Lody smietankowo-truskawkowe.


W tym roku wreszcie stalam sie szczesliwa posiadaczka maszynki do lodow :) Przymierzalam sie do jej kupna juz od dwoch lat ale zawsze przekonywal mnie argument mojego M., ze przeciez nie jemy tak duzo lodow a w okolicy jest tyle wloskich lodziarni, ze kiedy najdzie nas ochota wystarczy, ze sie tam wybierzemy... Przyznawalam mu racje i odkladalam kupno na pozniej. Teraz jednak skusila mnie cena i ilosc przepisow na lody, ktore znajduja sie w mojej kulinarnej biblioteczce. Niektorych smakow darmo szukac nawet we wloskiej lodziarni :) Na pierwszy rzut poszly proste lody truskawkowe na bazie smietany kremowki i mleka, bez dodatku jajek. Wyszly pyszne. Kremowe, idealnie slodkie. Goraco polecam Wam te lody a ja juz szykuje sie do przygotowania nastepnych :)


Lody smietankowo-truskawkowe
Tanja Dusy "Sommerküche"

Skladniki na 10 porcji:
300 g truskawek
1/2 cytryny
80 g drobnego cukru
150 g smietany kremowki
100 ml mleka

Truskawki umyc, osaczyc na sicie, usunac szypulki. Pokroic na kawalki a nastepnie zmiksowac za pomoca blendera.

Wycisnac sok z cytryny i razem z cukrem dodac do puree z truskawek. Mieszac, az cukier calkowicie sie rozpusci. Na koniec dodac smietane i mleko, jeszcze raz dokladnie zmiksowac calosc za pomoca blendera.

Przelac mase do maszyny do lodow i ukrecic lody wg dolaczonej instrukcji.





czwartek, 26 czerwca 2014

Ciasto czekoladowo-kawowe z truskawkami.


Pyszne ciasto czekoladowe z kawowa nuta. Po upieczeniu spektakularnie opada a wygladem i smakiem przypomina brownie (w srodku jest miekkie a na zewnatrz ma chrupiaca skorupke). Mozna polac je czekoladowa polewa, z ktorej ja zrezygnowalam (mimo to ponizej podaje na nia przepis) lub posypac tylko cukrem pudrem lub wypielnic truskawkami. Jesli ktos odczuwa deficyt kalorii moze dodatkowo udekorowac ciasto kleksami z bitej smietany lub, jak ja, podac z dodatkiem lodow waniliowych :) Ja uzylam mlecznej czekolady (dokladnie stopilam czekoladowe zajace, ktore mi pozostaly z Wielkanocy!:) ale mysle, ze z dodatkiem gorzkiej czekolady ciasto bedzie jeszcze lepsze. Zredukowalam tez ilosc masla i cukru (350 g cukru na 180 g maki to dla mnie stanowczo zbyt duzo). Polecam :)


Ciasto czekoladowo-kawowe z truskawkami
Susannah Blake "500 Partycakes" (z moimi duzymi zmianami)

Skladniki na tortownice o srednicy 20 cm:
Ciasto:
140 g gorzkiej czekolady, posiekanej (dalam mleczna)
180 g masla
150 g cukru
250 ml mleka
2 lyzki kawy rozpuszczalnej w proszku
2 jajka
180 g maki pszennej
1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
2 lyzki kakao

Polewa:*
100 g gorzkiej czekolady, posiekanej
80 g smietany kremowki

Piekarnik rozgrzac do temp. 170°C. Dno tortownicy o srednicy 20 cm wylozyc papierem do pieczenia, boki posmarowac maslem.

Czekolade przelozyc do rondelka, dodac maslo, cukier, mleko i rozpuszczalna kawe, podgrzewac na malym ogniu, az czekolada sie rozpusci. Zdjac z ognia i odstawic na 15 min. aby masa przestygla.

Do wystudzonej czekoladowej masy dodac jajka, wymieszac. Nastepnie dodac make, proszek do pieczenia i kakao, wszystko dobrze zmiksowac. Przelozyc mase do formy, wstawic do nagrzanego piekarnika i piec ok. 90 min. Po upieczeniu studzic ciasto przez 30 min. na kuchennej kratce a nastepnie zdjac obrecz z tortownicy i zostawic ciasto aby calkowicie wystyglo.

Przygotowac polewe: posiekana czekolade przelozyc do metalowej miski. Smietane podgrzac w rondelku az prawie zacznie sie gotowac a nastepnie wylac ja na czekolade i zostawic na 5 min. aby czekolada sie rozpuscila. Nastepnie wymieszac, wystudzic i zostawic na chwile aby masa lekko zgestniala. Posmarowac polewa wierzch i boki ciasta**


* ja nie robilam polewy, podaje przepis dla zainteresowanych :)
** ja udekorowalam ciasto truskawkami i podalam je z dodatkiem lodow waniliowych i truskawek


poniedziałek, 23 czerwca 2014

Salata rzymska z pomaranczami, suszonymi pomidorami i feta.


Ta salatka to prawdziwa eksplozja smakow! Krucha salata rzymska, slodkie pomarancze, suszone pomidory, slona feta i chrupiace, lekko zywiczne w smaku orzechy piniowe. Calosc po prostu rewelacyjna. Ciezko sie od niej oderwac :) Jak dla mnie idealna na lato. Koniecznie sprobujcie. Salatke podalam z bagietka z maselkiem czosnkowym. Goraco polecam :)


Salata rzymska z pomaranczami, suszonymi pomidorami i feta
*inspiracja: "Vegetarisch. Das goldene von GU"

Skladniki na 4 porcje:
4 nieduze salaty rzymskie
4 pomarancze
130 g sera feta
12 suszonych pomidorow w oliwie
2 lyzki orzechow piniowych
3 lyzki bialego octu winnego
2 lyzki oliwy
sok z 1/2 pomaranczy
sol morska
swiezo mielony pieprz
ew. 20 listkow bazylii do dekoracji

Orzechy piniowe uprazyc na suchej patelni. Pomarancze obrac za pomoca ostrego noza usuwajac biala skorke, pokroic w plasterki, ew. usunac pestki. Sok z pomaranczy wymieszac z octem winnym.

Salate rzymska* umyc, osuszyc, przekroic wzdluz na pol. Na patelni rozgrzac 1 lyzke oliwy, polozyc polowe salaty kladac ja przecieta strona ku dolowi. Smazyc 1-2 min. na zlotobrazowo. Polac salate polowa mieszanki octu winnego i soku z pomaranczy, przykryc pokrywka i dusic kolejne 1-2 min. Zdjac salate z patelni, ostawic na bok. Podsmazyc pozostala salate, polewajac ja reszta octu i soku pomaranczowego.

Plastry pomaranczy rozlozyc na talerzach. Na wierzchu polozyc salate rzymska, oproszyc ja sola i pieprzem.

Ser feta pokruszyc lub pokroic w plasterki, rowniez rozlozyc na talerzach. Suszone pomidory osaczyc na sicie z nadmiaru oliwy, dodac do salatki. Calosc posypac uprazonymi orzechami piniowymi i ew. udekorowac listkami bazylii. Podawac z bagietka.


* zamiast salaty rzymskiej mozna uzyc radicchio

czwartek, 19 czerwca 2014

Pappa al pomodoro.


Dzis przeniesiemy sie do slonecznej Italii :) Zapraszam Was na banalnie prosta a do tego przepyszna zupe pappa al pomodoro - zupe z pomidorow z dodatkiem chleba (na blogu znajdziecie tez inna, bardzo podobna i rownie pyszna zupe pappa alle zucchine - klik). Bardzo szybko sie ja przygotowuje. Do jej przygotowania potrzebowac bedziecie tylko dojrzalych pomidorow, czosnek i bazylie (ja uzylam pomidorow z puszki ale oczywiscie mozna tez uzyc swiezych pomidorow, bez skorki). Sila i smak tkwia w prostocie. Poza tym do zupy mozecie wykorzystac czerstwy chleb. Nic sie nie zmarnuje. Przepis niezawodnego Jamiego Olivera :) Goraco polecam.


Pappa al pomodoro - wloska zupa pomidorowa z chlebem
"Cook clever mt Jamie" Jamie Oliver

Skladniki na 2 porcje:
2 zabki czosnku
4 galazki bazylii
szczypta chili w platkach
2 puszki krojonych pomidorow (po 400 g kazda)
2 kromki czerstwego chleba lub lekko podpieczonego (stostowanego)
oliwa
sol morska
swiezo mielony pieprz
parmezan do posypania

Czosnek obrac, pokroic w cienkie plasterki. Bazylie oplukac, osuszyc, oderwac listki od galazek. Galazki bazylii drobno posiekac, listki odlozyc na bok.

W garnku rozgrzac oliwe, podsmazyc czosnek i posiekane galazki bazylii, dodac chili. Kiedy czosnek sie lekko zrumieni dodac pokrojone pomidory i 1 puszke wody (do puszki po pomidorach wlac wode i przelac ja do garnka:). Zagotowac i gotowac przez 5 min.

Do zupy wkruszyc chleb i gotowac kolejne 10 min. Przyprawic do smaku sola i pieprzem.

Przelozyc zupe na talerze, polac oliwa i udekorowac listkami bazylii. Posypac tartym parmezanem.

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Dorada faszerowana suszonymi pomidorami i rozmarynem.


Ryby nieodlacznie kojarza mi sie z latem i z urlopami w slonecznej Hiszpanii... Nie ma nic lepszego jak swieza ryba zjedzona w restauracji z widokiem na morze :) Do mojej kuchni tez zawitaly ryby. Przygotowalam ostatnio pieczona dorade faszerowana cebula, czosnkiem, suszonymi pomidorami w oliwie i rozmarynem. Byla pyszna i aromatyczna. Ja ze swojej strony dalabym jedynie mniej cebuli (za ktora wciaz niezbyt przepadam) a wiecej suszonych pomidorow ale to tylko moja propozycja. Farsz mozna komponowac sobie wg wlasnych upodoban. Rybe mozna podac z ryzem zabarwionym szafranem lub jak ja z dodatkiem bagietki z ziolowym maslem. Na letni obiad lub lekka kolacje na tarasie bedzie jak znalazl :) Goraco polecam :)


Dorada faszerowana suszonymi pomidorami i rozmarynem
*inspiracja: "Lisa" 8 (2011) (z moimi zmianami)

Skladniki na 4 porcje:
4 dorady, wypatroszone (po ok. 300 g kazda)
3 cebule
10 zabkow czosnku
100 g suszonych pomidorow w oliwie
6 galazek rozmarynu
2 czerwone papryczki chili
3 lyzki oliwy
2 lyzki soku z cytryny
sol morska
swiezo mielony pieprz

Piekarnik rozgrzac do temp. 180°C. Dorady oplukac, osuszyc papierowym recznikiem.

Cebule i czosnke obrac, drobno posiekac. Suszone pomidory w oliwie dobrze odsaczyc na sicie, drobno pokroic. Rozmaryn oplukac, osuszyc, oderwac listki od galazek. Papryczki chili przekroic wzdluz na pol, ususnac pestki, drobno posiekac.

Na patelni rozgrzac 1 lyzke oliwy, wrzucic wszystkie warzywa i rozmaryn, podsmazyc az cebula bedzie miekka. Wlac sok z cytryny, wymieszac. Przygotowanym farszem napelnic dorady, owinac je nicia kuchenna aby farsz nie wylecial podczas pieczenia. Natrzec ryby z wierzchu sola morska i pieprzem.

Na duzej patelni, ktora mozna wstawic do piekarnika, rozgrzac 2 lyzki oliwy. Smazyc ryby po 5 min. z kazdej strony. Nastepnie wstawic patelnie do nagrzanego piekarnika i piec ryby kolejne 15-20 min.

Upieczone dorady udekorowac galazkami rozmarynu. Podawac z ryzem z dodatkiem szafranu (ja podalam z dodatkiem bagietki z ziolowym maslem) i czastkami cytryny do skropienia ryby.


czwartek, 12 czerwca 2014

Focaccia z oliwkami i rozmarynem.


Przez kilka dni bylam odcieta od internetu a konkretnie od mojego laptopa :) Popsula mi sie ladowarka i musialam poczekac az przyjdzie nowa. Teraz juz wszystko znow funkcjonuje i ciesze sie ogromnie bo juz myslalam, ze bede musiala zainwestowac w nowego laptopa (nie bylam do konca pewna czy to wina ladowarki....) Nadrabiam wiec zaleglosci i zapraszam Was na pyszna focaccie z pomidorkami koktajlowymi, oliwkami i rozmarynem. Upieklam ja na weekend i podalam jako dodatek do grillowanego miesa i salatek. Swietnie smakuje rowniez maczana w dobrej oliwie (taka lubie najbardziej). Ciasto jest bardzo elastyczne i dosyc luzne, jednak nie trzeba dodawac do niego wiecej maki. Poza tym swietnie rosnie i focaccia wychodzi dosyc wysoka. Polecam na grilla lub piknik :)


Focaccia z oliwkami i rozmarynem
Tina Nordström "Tina kocht"

Skladniki na duza blache:
21 g swiezych drozdzy
850 g maki pszennej (typ 550)
140 g maki pszennej pelnoziarnistej
1 lyzka soli
50 ml oliwy
200 g kolorowych pomidorkow koktajlowych, przepolowionych (dalam tylko czerwone)
50 g oliwek bez pestek (dalam czarne i zielone)
1 lyzka suszonych ziol, np. rozmarynu lub tymianku
kilka galazek swiezych ziol (dalam rozmaryn)
1 lyzka gruboziarnistej soli morskiej

Odmierzyc 650 ml zimnej wody. Troche wody wlac do miski, wkruszyc drozdze, rozpuscic mieszajac. Wlac pozostala wode, dodac make pszenna i make pszenna pelnoziarnista i wyrobic, recznie lub za pomoca miksera, gladkie ciasto (ja wyrabialam przez 10 min. za pomoca miksera). Dodac sol, jeszcze raz krotko wyrobic. Przykryc miske czysta sciereczka i dostawic na 45 min. do wyrosniecia.

Duza blache wylozyc papierem do pieczenia, posmarowac go lekko oliwa. Naoliwionymi dlonmi przelozyc ciasto na blache, rozplaszczyc. Na ciescie ulozyc pomidorki koktajlowe i oliwki, posypac suszonymi ziolami. Odstawic na kolejne 45 min. aby ciasto podroslo.

Piekarnik rozgrzac do temp. 250°C. Wyrosniete ciasto skropic oliwa, ulozyc na nim swieze ziola i posypac sola morska. Wstawic focaccie do piekarnika, zmniejszyc temp. na 225°C i piec przez ok. 20 min. (u mnie 30 min.) Wyjac z piekarnika, wystudzic.

Przed podaniem pokroic na kwadraty.

czwartek, 5 czerwca 2014

Ratatouille z serem feta.


Im cieplejsze dni, tym bardziej mam ochote na dania ze swiezych warzyw i owoce (mieso mogloby wtedy dla mnie zupelnie nie istniec). Dwa dni temu przygotowalam pyszny warzywny gulasz - ratatouille. Kazdy z Was pewnie zna to danie :) Dla tych, ktorzy nie wiedza, jest to potrawa z duszonych warzyw, takich jak baklazany, cukinia, papryka, pomidory i cebula. Warzywa sa pokrojone w male kawalki a nastepnie smazone lub duszone i doprawione ziolami prowansalskimi. Skladniki dania (warzywa) powinno sie dusic oddzielnie aby nie rozpadly sie i zachowaly swoj ksztalt (w tym przepisie warzywa pieczone sa razem w piekarniku). Ratatouille to klasyczne danie kuchni prowansalskiej. Doskonale zarowno na cieplo, jak i na zimno. Jest pysznym dodatkiem do dan miesnych ale doskonale rowniez jako danie wegetarianskie lub antipasti. Przedstawiam Wam troche bardziej "wypasiona" wersje ratatouille dania z dodatkiem czerwonego wina, czarnych oliwek i sera feta :) Ja podalam je z dodatkiem bagietki z maslem czosnkowym. Pycha!


Ratatouille z serem feta
*inspiracja: "Kochen. Das goldene von GU"

Skladniki na 4 porcje:
1/2 peczka natki pietruszki
1/2 peczka bazylii
2 zabki czosnku
100 ml oliwy (+1 lyzka)
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz
3 lyzeczki suszonych ziol prowansalskich
1 lyzeczka suszonego oregano
1 czerwona lub zolta papryka
1-2 cukinie (ok. 200 g)
1 maly baklazan (ok. 200 g)
2 cebule
1 lyzka masla
1 op. passaty pomidorowej (ok. 425 g)
150 ml czerwonego wytrawnego wina
1 czubata lyzeczka bulionu w proszku (bio)
1 lyzeczka miodu
10 pomidorkow koktajlowych
15 czarnych oliwek bez pestek
100 g sera feta
ew. kilka listkow bazylii do dekoracji

Natke pietruszki i bazylie oplukac, osuszyc, oderwac listki od galazek. Czosnek obrac, razem z natka i bazylia drobno posiekac a nastepnie wymieszac ze 100 ml oliwy, 1 i 1/2 lyzeczki soli, 1/2 lyzeczki pieprzu, 1 lyzeczka ziol prowansalskich i suszonym oregano.

Piekarnik rozgrzac do 200°C. Papryke, cukinie i baklazana umyc, pokroic w nieduze kawalki. Wymieszac z przygotowana wczesniej ziolowa oliwa i przelozyc na blache do pieczenia. Wstawic do piekarnika i piec na srodkowym poziomie piekarnika przez 10-20 min. (ja pieklam 20 min.)

Cebule obrac, drobno pokroic. Na patelni rozgrzac 1 lyzke oliwy i 1 lyzke masla, zeszklic cebule razem z pozostalymi ziolami prowansalskimi (2 lyzeczki). Dodac passate pomidorowa, czerwone wino, bulion w proszku, 1 lyzeczke soli i miod. Zagotowac i gotowac bez przykrycia ok. 5 min.

Pomidorki koktajlowe umyc, przekroic na pol. Razem z pieczonymi warzywami i oliwkami dodac do sosu pomidorowego, wymieszac. Zostawic na 5 min. aby smaki sie przegryzly. Ser feta pokroic w mala kostke. Ratatouille wylozyc na talerze, posypac serem feta i ew. udekorowac listkami bazylii. Podawac z bagietka.




czwartek, 29 maja 2014

Sernik tiramisu na zimno.



Bardzo lubie tiramisu. Wrecz uwielbiam :) We wszystkich mozliwych wersjach. Na blogu znajdziecie juz kilka przepisow. Dzis zapraszam Was na pyszny sernik bez pieczenia, o smaku tiramisu. Z kremowa masa serowa, ulozona na wilgotnych, nasaczonych kawa biszkoptach. Nie za slodki, idealny. Calosc posypana gruba warstwa kakao. Robilam ten sernik juz dwa razy: za pierwszym razem z serkiem Philadelphia (dla nas okazal sie jednak zbyt slony), za drugim razem z serem ricotta i w takiej wersji okazal sie byc idealny. Goraco polecam :)



Sernik tiramisu na zimno
czasopismo: "Meine Familie und ich. Die besten Käsekuchen" 3 (2011)

Skladniki na tortownice o srednicy 26 cm:
Spod:
150 g podluznych biszkoptow
ok. 300 ml mocnej zimnej kawy

Krem:
6 listkow zelatyny
4 lyzki likieru migdalowego amaretto
500 g kremowego serka Philadelphia (ja dalam ricotte)*
250 g sera mascarpone
80 g cukru

Dodatkowo:
3 lyzki kakao
ew. wiorki czekolady do dekoracji

Tortownice wylozyc papierem do pieczenia. Biszkopty moczyc krotko w w kawie i wykladac nimi dno tortownicy.

Przygotowac krem: zelatyne moczyc przez 5 min. w zimnej wodzie, nastepnie odcisnac. W malym rondelku podgrzac lekko likier, rozpuscic w nim zelatyne.

Serek Philadelphia zmiksowac z mascarpone i cukrem. Do rozpuszczonej w likierze zelatyny dodac najpierw 2 lyzki masy serowej, wymieszac. Nastepnie dodac pozostala mase, dokladnie wymieszac. Wylozyc mase na spod z biszkoptow. Wstawic sernik do lodowki i schladzac co najmniej 3 godz.

Przed podaniem posypac sernik kakao i ew. udekorowac wiorkami czekoladowymi.

* jesli nie lubicie slonego posmaku serka Philadelphia mozecie go zastapic serem mascarpone, ricotta lub trzykrotnie mielonym twarogiem

poniedziałek, 26 maja 2014

Salatka ziemniaczana z lososiem i salata lodowa.


Lekka, wiosenna salatka ziemniaczana z lososiem gotowanym w bialym winie. Z dodatkiem chrupiacej salaty lodowej i jogurtowo-koperkowym dressingiem. Idealna na kolacje, przekaske w ciagu dnia lub piknik. Nie wymaga duzo pracy a zachwyca swoim smakiem. Goraco polecam :)


Salatka ziemniaczana z lososiem i salata lodowa

Skladniki na 4 porcje:
800 g ziemniakow
500 g surowego lososia
200 g salaty lodowej
1 peczek koperku
100 g jogurtu naturalnego
100 ml bialego wina
1 lisc laurowy
2 lyzki creme fraiche
2 lyzki bialego octu balsamicznego
2 lyzki soku z cytryny
sol morska
swiezo mielony pieprz

Ziemniaki wyszorowac, przelozyc do garnka i gotowac w lupinkach, w osolonej wodzie, przez 25 min. Odcedzic, odparowac, obrac ze skorki. Wystudzic a nastepnie pokroic w nieduza kostke.

Lososia oplukac, osuszyc papierowym recznikiem, oproszyc sola i pieprzem. W malym rondelku zagotowac biale wino z listkiem laurowym, wlozyc lososia. Przykryc garnek pokrywka, dusic lososia przez 8 min. (w polowie czasu przewrocic lososia na druga strone). Wyjac lososia z garnka, przelozyc na talerz, wystudzic. Za pomoca widelca podzielic na male kawalki.

Salate umyc, osuszyc, porwac na nieduze kawalki. Koperek oplukac, osuszyc, drobno posiekac. Jogurt wymieszac z creme fraiche, koperkiem, octem balsamicznym, sokiem z cytryny i 3-4 lyzkami wody. Przyprawic do smaku sola i pieprzem.

Pokrojone ziemniaki wymieszac z lososiem i sosem jogutowo-koperkowym. Odstawic na pare minut aby wszystko sie "przegryzlo". Ponownie przyprawic do smaku sola i pieprzem.

Na talerzach rozlozyc salate lodowa, obok rozlozyc salatke ziemniaczano-lososiowa. Przed podaniem ew. udekorowac jeszcze posiekanym koperkiem.




czwartek, 22 maja 2014

Lody z mango.


Wreszcie doczekalismy sie prawdziwie letniej pogody. W takie dni najlepszym deserem jak dla mnie sa lody :) I to nie takie kupne, lecz domowe, przygotowane z dobrych skladnikow. Zapraszam wiec na male orzezwienie - lody z mango z dodatkiem skorki cytrynowej. Bez jajek, na bazie smietany kremowki i jogurtu naturalnego. Bardzo proste w przygotowaniu, nie wamagajace uzycia maszynki do lodow. Wystraczy gotowa mase przelac do metalowego lub plastikowego pojemnika i zamrozic co najmniej na 4 godz. (co 30 min. tak 2-3 razy nalezy lody energicznie przemieszac widelcem aby rozbic powstajace krysztalki lodu). Goraco polecam na gorace dni :))


Lody z mango
Skladniki na 4 porcje:
skorka starta z 1 niewoskowanej cytryny (najlepiej bio)
8 lyzek miodu
2 duze dojrzale mango + 1 mango do podania
150 g jogurtu naturalnego
200 g smietany kremowki

Do malego rondelka wlac miod, dodac skorke z cytryny i 8 lyzek wody. Zagotowac i gotowac ok. 5 min., wystudzic.

Mango obrac, miazsz pokroic na male kawalki. Dodac go do wystudzonego syropu, zmiksowac za pomoca blendera. Dodac jogurt naturalny, wymieszac. Smietane kremowke ubic na sztywno, dodac do masy, wymieszac.

Gotowa mase przelac do plastikowego lub metalowego pojemnika i wstawic na co najmniej 4 godz. do zamrazalnika. W tym czasie, co 30 min. (2-3 razy) przemieszac lody energicznie widelcem aby rozbic powstajace krysztalki lodu (lody mozna przygotowac rowniez w maszynce do lodow).

Gotowe lody przelozyc do miseczek i podawac z dodatkiem kawalkow mango.

poniedziałek, 19 maja 2014

Pie z kurczakiem, porem i estragonem.


Pyszny pie, doskonaly na weekendowy obiad. Z miesem drobiowym, porem, pieczarkami i marchewka. W gestym sosie smietanowym z dodatkiem ziol: natki pietruszki, szczypiorku i estragonu, ktory ma lekko anyzowy posmak. Calosc zapieczona pod ciastem francuskim. Do jego przygotowania mozna uzyc miesa drobiowego z rosolu lub, tak jak ja, gotowanej (lub smazonej) piersi kurczaka. Szybko sie go przygotowuje i atrakcyjnie wyglada na stole. Ja podalam go z dodatkiem ryzu basmati. Wszystko (tzn. mieso i sos) mozecie przygotowac wczesniej a pozniej tylko lekko podgrzac, wymieszac, przelozyc do formy i zapiec w piekarniku. Polecam :)


Pie z kurczakiem, porem i estragonem
Ellen Parnavelas, Ryland Peters "Winterwohlfühlküche"

Skladniki na 4 porcje:
1 lyzka oliwy
1 lyzka masla
1 cebula, obrana i posiekana
2 marchewki, obrane i pokrojone w plasterki
2 pory, oczyszczone i pokrojone w krazki
1 chlust bialego wytrawnego wina
60 g pieczarek, oczyszczonych i pokrojonych na cwiartki
75 g mrozonego zielonego groszku
500 g miesa z gotowanego kurczaka (dalam piersi)
375 g ciasta francuskiego
1 jajko, rozmacone (do posmarowania)
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz

Sos:
50 g masla
4 lyzki maki pszennej
500 ml goracego bulionu drobiowego (dalam warzywny)
100 g smietany kremowki
kilka galazek estragonu, listki oderwane od galazek i drobno posiekane
1 peczek szczypiorku, posiekany
1 peczek natki pietruszki, posiekany

Piekarnik rozgrzac do temp. 190°C.

Na glebokiej patelni rozgrzac maslo i oliwe. Wrzucic marchewke i pora, smazyc mieszajac przez 5-8 min. Przyprawic do smaku sola i pieprzem, dodac grzyby, wlac wino i dusic kolejne 3-5 min. Jesli trzeba dodac oliwy lub masla. Nastepnie dodac mieso z kurczaka i zielony groszek, wymieszac, odstawic na bok.

Przygotowac sos: w rondelku, na malym ogniu, stopic maslo, wsypac make i zasmazyc przez 1 min. ciagle mieszajac. Nastepnie, ciagle mieszajac, wlewac stopniowo goracy bulion i smietane, zagotowac i gotowac az sos zgestnieje. Dobrze przyprawic do smaku sola i pieprzem, dodac posiekany estragon, szczypiorek i natke, wymieszac. Przelac sos do kurczaka, wymieszac, przelozyc wszystko do naczynia do zapiekania (30x20 cm).

Ciasto francuskie wyjac z lodowki na 20 min. przed uzyciem. Rozwalkowac je na lekko omaczonym blacie na odpowiednia wielkosc, przykryc nim nadzienie. Brzegi ciasta dobrze docisnac do formy. Z pozostalego ciasta wyciac wzory wg uzniania i udekorowac nimi wierzch zapiekanki. Posrodku ciasta zrobic naciecie na krzyz aby para mogla swobodnie wydstawac sie podczas pieczenia. Wierzch ciasta posmarowac rozmaconym jajkiem.

Wstawic pie do nagrzanego piekarnika i piec do zrumienienia ciasta przez 30-40 min. Podawac natychmiast po przygotowaniu.

Rada: w wersji wegetarianskiej mozna pominac kurczaka i bulion drobiowy i zastapic je ok. 300 g marchewki, pora i grzybow. Mozna tez wykorzystac inne warzywa, np. pasternak, brokuly, kalafior, cukienie, zielona fasolke czy szparagi.

czwartek, 15 maja 2014

Buleczki rabarbarowo-waniliowe z marcepanem.


Pyszne i miekkie drozdzowe buleczki z rabarbarem, wanilia i marcepanem. Nadzienie do buleczek jest po prostu rewelacyjne! Wszystkie smaki swietnie tu ze soba wspolgaraja. Buleczki same w sobie (bez nadzienia) nie sa slodkie, slodyczy nadaje im mus rabarbarowo-waniliowy i cukier, w ktorym obtaczamy je po upieczeniu. Wierzch buleczek jest pysznie chrupiacy. Ciekawostka jest tu sposob przygotowania drozdzowego ciasta: wszystkie skladniki, ktorych uzywamy sa zimne. Zagniecionego ciasta nie odstawiamy do wyrosniecia. Formujemy od razu bulki, ktore nastepnie odstawiamy do napuszenia na 1,5 godz. Mimo to buleczki ladnie rosna a po upieczeniu sa mieciutkie i maja fajna strukture ciasta. Jesli chcemy czesc buleczek mozna zamrozic od razu po upieczeniu (kiedy oczywiscie wystygna) a pozniej, juz rozmrozone, posmarowac woda i obtoczyc w cukrze. Goraco polecam na wiosenne party lub piknik :)


Buleczki rabarbarowo-waniliowe z marcepanem
Lisa Lemke "Sommerküche" (z moimi duzymi zmianami)

Skladniki na 10-15 buleczek:
Ciasto drozdzowe:
380 g maki pszennej
87 g masla
25 g swiezych drozdzy
125 ml zimnego mleka (3,5% tluszczu)
1 jajko
35 ml jasnego syropu cukrowego (dalam syrop klonowy)
1/4 lyzeczki soli

Nadzienie:
200 g rabarbaru*
100 g cukru
100 g masy marcepanowej, startej na tarce
25 g miekkiego masla
cukier do posypania buleczek

Laske wanilii przeciac wzdluz na pol, za pomoca noza wyskrobac ziarenka, przelozyc do garnka (ziarenka i laske wanilii). Rabarbar oczycic, umyc, pokroic w mala kostke, dodac do wanilii. Zagotowac, gotowac mieszajac na malym ogniu. Kiedy rabarbar bedzie miekki i pusci troche soku, wsypac cukier. Wymieszac i gotowac na malym ogniu, bez przykrycia, kolejne 15 min.

Zdjac garnek z ognia, wystudzic rabarbar. Wyjac laske wanilii, dodac starty na tarce marcepan i miekkie maslo, dobrze wymieszac. Odstawic na bok.

Przygotowac ciasto drozdzowe: do misy miksera wkruszyc drozdze, zalac je zimnym mlekiem i wymieszac aby drozdze sie rozpuscily. Nastepnie dodac jajo, syrop i sol, wymieszac. Make wysypac na stolnice, dodac zimne maslo, posiekac calosc az powstanie kruszonka. Przelozyc do mieszanki mleka i drozdzy, zagniesc gladkie ciasto (ja zagniatalam mikserem przez 8 min.).

Gotowe ciasto przelozyc na stolnice lekko posypana maka i uformowac gruby walek. Za pomoca noza odcinac kawalki ciasta. Kazdy kawalek rozplaszczyc, na srodek polozyc lyzke musu rabarbarowego, zalepic i uformowac buleczke. Gotowe buleczki ukladac na duzej blasze, laczeniem ku dolowi, w papilotkach na muffinki. Przykryc czysta sciereczka i odstawic do wyrosniecia na 1,5 godz. az buleczki podwoja objetosc.*

Piekarnik nagrzac do temp. 225°C. Wstawic wyrosniete buleczki i piec 8-10 in. do zrumienienia. Wyjac, wylozyc na kuchenna kratke aby przestygly. Jeszcze cieple posmarowac woda i obtoczyc w cukrze.


* ja dalam do koloru jeszcze kilka mrozonych malin
** z racji tego, ze ostatnio bylo dosyc zimno moje buleczki wyrastaly przez 1 godz. w temp. pokojowej a nastepnie wstawilam je do piekarnika nastawionego na 50°C gdzie rosly kolejne 30 min.







poniedziałek, 12 maja 2014

Wiosenny spacer. Salatka szparagowa na cieplo z mozzarella i oliwkami.


W sezonie szparagowy nie moze zabraknac i u mnie potraw z dodatkiem tego wiosennego warzywa. Musze przyznac, ze nigdy nie przepadalam za szparagami. Do tej pory nie ogarnelo mnie jeszcze szparagowe szalenstwo choc juz powoli przekonuje sie do nich i kilka dan ze szparagami juz przygotowalam. Zdecydowanie wole zielone szparagi, ktore sa ciensze i maja te zalete, ze nie trzeba ich obierac. Dzis chcialam sie z Wami podzielic przepisem na salatke ze szparagami, mozzarella, oliwkami i pomidorkami koktajlowymi. Ta salatka jest swietna jako danie obiadowe lub przystawka. Jesli chcemy aby byla bardziej sycaca mozna dodac do niej grzanki z chleba lub ugotowany makaron. Polecam :)


Salatka szparagowa na cieplo z mozzarella i oliwkami
Pete Evans "Casual cooking" (z moimi zmianami)

Skladniki na 4 porcje:
20 zielonych szparagow
150 ml oliwy extra vergine
6 zabkow czosnku, obranych i pokrojonych w cienkie plasterki
14 pomidorkow koktajlowych, przekrojonych na pol
15 czarnych oliwek bez pestek, przecietych na pol
sok wycisniety z 1/2 - 1 cytryny* (wg uznania)
1 garsc swiezo posiekanej natki pietruszki
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz
2 kulki mozzarelli, przeciete na pol
szczypta platkow chili
2 lyzki listkow fioletowej bazylii (dalam zwykla zielona bazylie)

Szparagi oczyscic, odciac twarde koncowki (nie obierac), blanszowac przez 2 min. w gotujacej sie wodzie** Wyjac szparagi z wody, przelac zimna woda, odsaczyc i ulozyc na papierowym reczniku aby przeschly.

Na duzej patelni rozgrzac oliwe, wrzucic plasterki czosnku, podsmazyc na jasnozolto. Nastepnie dodac pomidorki koktajlowe, oliwki, sok z cytryny i posiekana natke, podsmazyc przez 30 sekund. Dodac szparagi, podsmazyc kolejne 30 sekund. Oproszyc sola i pieprzem.

Wylozyc salatke na 4 talerze. Na szparagach ulozyc po polowce mozzarelli. Przed podaniem oproszyc platkami chili i udekorowac listkami bazylii.


* w oryginalnym przepisie podany byl sok z 2 cytryn ale z taka iloscia soku jak dla mnie salatka bylaby nie do zjedzenia, proponuje dodac tylko troche soku a pozniej ew. dolac wg uznania
** wg mnie 2 minuty to stanowczo za krotko, ja gotowalam szparagi 5-6 min. a i tak byly al dente

............................................................

Na koniec jeszcze kilka zdjec z naszych majowych spacerow i wycieczek rowerowych z najblizszej okolicy :) Niestety bzy juz u nas przekwitly... Ostatnie zdjecie to widok z okna mojej kuchni :)