czwartek, 2 lipca 2015

Zapiekane truskawki z ciasteczkami amaretti.


Cala moja rodzinka lubi truskawki :) Najlepsze sa oczywiscie takie prosto z krzaczka, ktore mozna sobie samemu zrywac (dlatego, jak juz kiedys pisalam, co roku jezdzimy na truskawkowe pola i tam rozpoczynamy truskawkowe szalenstwo:) Kiedy juz sie nacieszymy pierwszymi truskawkami, przygotowuje z ich dodatkiem desery, ciasta lub mleczne koktajle. Dzisiejszy deser jest tak prosty, ze juz prosciej byc nie moze. Oczywiscie jest mega pyszny, bo jakze mogloby byc inaczej? :) Zapiekane truskawki, marynowane w soku z limetki, posypane chrupiacymi ciasteczkami amaretti podane na cieplo a do tego kulka waniliowych lodow lub schlodzona bita smietana... mniam! Mysle, ze swietnie pasowalby tu rowniez likier amaretto (1-2 lyzki). Goraco polecam :)

Tym postem zegnam sie z Wami na 3 tygodnie (jak co roku wyjedzamy do Polski na krotkie wakacje :)



Zapiekane truskawki z ciasteczkami amaretti

Skladniki na 4 porcje:
750 g truskawek
2 lyzki cukru pudru + troche do posypania
1 limetka (bio)
2-3 lyzki masla + maslo do wysmarowania foremek
60 g ciasteczek amaretti
lody waniliowe lub bita smietana do podania

Piekarnik rozgrzac do temp. 200°C. 4 male (lub 1 wieksza) zaroodporne foremki wysmarowac maslem.

Truskawki umyc, osuszyc, pokroic w kostke. Posypac 2 lyzkami cukru pudru, wymieszac. Limetke umyc, osuszyc, zetrzec skorke. Wycisnac sok z polowy limetki. Sok i skorke z limetki doac do truskawek, delikatnie wymieszac, przelozyc do foremek.

Ciasteczka amarettini pokruszyc, posypac nimi truskawki. Na kazdej porcji rozlozyc wiorki masla. Wstawic do nagrzanego piekarnika i zapiekac przez 5-8 min.

Podawac posypane cukrem pudrem z kulka lodow waniliowych lub bita smietana.




poniedziałek, 29 czerwca 2015

Salatka z rukola, mozzarella i marynowanymi truskawkami.


Ta salatka to prawdziwa eksplozja smakow :) Pikantna rukola, miekka mozzarella (uzylam mini mozzarelli), slodkie truskawki marynowane w occie balsamicznym i soku pomaranczowym oraz zywiczne orzeszki piniowe... rewelacja! Ta typowo letnia salatka na pewno zadowoli niejedno podniebienie :) Goraco polecam.



Salatka z rukola, mozzarella i marynowanymi truskawkami

Skladniki na 4 porcje:
500 g truskawek
1 pomarancza
2 lyzki cukru
100 ml octu balsamicznego (Aceto balsamico)
1 opakowanie rukoli
4 galazki bazylii
4 opakowania mozzarelli (po 125 g kazde) lub 2 opakowania mini mozzarelli
3 lyzki oliwy
50 g orzeszkow piniowych (lub np. pestek slonecznika lub dyni, wg uznania)
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz

Truskawki umyc, osaczyc z nadmiaru wody, usunac szypulki, pokroic w plasterki i przelozyc do miski. Z pomaranczy wycisnac sok, wlac do malego rondelka, Dodac cukier i ocet balsamiczny, zagotowac i gotowac na malym ogniu przez 10 min. az sos lekko zgestnieje. Jeszcze cieplym sosem polac truskawki. Odstawic na 30 min. do zamarynowania.

Rukole oplukac, osuszyc. Bazylie rowniez oplukac, osuszyc, oderwac listki od galazek. Mozzarelle osaczyc z zalewy (ew. duze kawalki mozzarelli porwac na kawalki za pomoca widelca).

Na czterech talerzach rozlozyc rukole, na rukoli rozlozyc mozzarelle i zamarynowane truskawki. Skropic oliwa, rozlozyc listki bazylii. Calosc posypac orzeszkami piniowymi i oproszyc swiezo mielonym pieprzem.

Podawac z bagietka lub focaccia z czosnkiem i rozmarynem.




czwartek, 25 czerwca 2015

Lazania z ricotta i pieczonymi warzywami.


Od prawie tygodnia walcze z zapaleniem oskrzeli (przy okazji tez z lekarzem) u mojego synka. Zapalenia oskrzeli dostal kilka dni po szczepieniu (to szczepienie przypominajace w wieku 6 lat) przeciwko blonicy, tezcowi i ksztuscowi (mieliscie moze kiedys podobne doswiadczenia?). Po podaniu dwoch niedobranych lekow, ktore mialy straszne skutki uboczne, dostalam wreszcie dzis antybiotyk. Nie jestem zwolennikiem antybiotykow ale w tym wypadku nie moglam patrzec jak meczy sie moje dziecko. Mam nadzieje, ze lekarstwo wreszcie pomoze i odetchne pelna piersia bo jestem zestresowana do granic mozliwosci...
Choroba choroba a czlowiek jesc musi... Kilka dni temu przygotowalam przepyszna lazanie, w ktorej nie ma ani grama miesa :) Lazanie z pieczona cukinia, baklazanem i serem ricotta. Z pomidorowym sosem z dodatkiem oliwek i kaparow. To fantastyczne zestawienie smakow powoduje, ze ma sie ochote na dokladke :) Goraco polecam.


Lazania z ricotta i pieczonymi warzywami
*inspiracja: "Street Food" Anne-Katrin Weber

Skladniki na 4 porcje:
Pieczone warzywa:
400 g cukinii
400 g baklazanow
2 lyzki oliwy
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz

Sos pomidorowy:
1 cebula
2 zabki czosnku
2 lyzki oliwy
1 lyzka kaparow, osaczonych z zalewy
2 lyzki czarnych oliwek (bez pestek)
800 g posiekanych pomidorow z puszki
1 lyzeczka platkow chili
sol morska

Dodatkowo:
4 lyzki oliwy, do posmarowania formy
1/2 peczka bazylii
500 g sera ricotta
skorka starta z 1 cytryny (bio) i 2 lyzki soku z cytryny
60 g swiezo tartego parmezanu
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz
225 g platow lazanii
250 g mozzarelli

Piekarnik rozgrzac do temp. 200°C. Baklazana i cukinie umyc, osuszyc, pokroic wzdluz w cienkie plasterki. Duza blache z wyposazenia piekarnika wysmarowac oliwa (lub wylozyc papierem do pieczenia), ulozyc plasterki cukinii i baklazana tak, aby lekko na siebie zachodzily (jak dachowki). Posmarowac oliwa, oproszyc sola i pieprzem. Wstawic do piekarnika i piec 15-25 min. az warzywa beda miekkie i zrumienione.

W miedzyczasie przygotowac sos pomidorowy: cebule i czosnek obrac, posiekac. Na glebokiej patelni rozgrzac oliwe, smazyc cebule i czosnek az beda szkliste. Kapary i oliwki posiekac, dodac do cebuli. Wlac pomidory z puszki, dodac chili w platkach, doprawic sola morska, wymieszac. Gotowac sos pod przykryciem przez 10 min.

Bazylie oplukac, osuszyc, oderwac listki od galazek, posiekac. Ricotte przelozyc do miski, dodac posiekana bazylie, skorke cytrynowa, sok z cytryny, 40 g tartego paremzanu i wymieszac. Doprawic do smaku sola i pieprzem.

Forme zaroodporna o wymiarach ca. 20 x 30 cm posmarowac lekko oliwa. Na dno formy wylac troche sosu pomidorowego, ulozyc platy lazanii. Na lazanii rozsmarowac czesc ricotty z dodatkami, nastepnie rozlozyc plastry pieczonych warzyw, polac czecia sosu pomidorowego. Ukladac ponownie wszystko warstwami az do wyczerpania skladnikow - ostatnia warstwa powinna byc ricotta.

Mozzarelle porwac palcami, rozlozyc na lazanii. Calosc posypac pozostalym tartym parmezanem. Wstawic do nagrzanego piekarnika i piec 15-25 min. az makaron bedzie miekki a ser sie zrumieni.





poniedziałek, 22 czerwca 2015

Kakaowe magdalenki z likierem pomaranczowym.


Dzis mam dla Was pyszne, mieciutkie ciasteczka o kakaowym smaku, z dodatkiem likieru pomaranczowego Cointreau. Do przygotowania tych ciasteczek bedzie potrzebna specjalna forma do magdalenek. Gotowe magdalenki polewamy dodatkowo roztopiona czekolada ale bez jej dodatku sa rownie pyszne. Magdalenki pieklam po raz pierwszy ale wiem, ze pojawia sie tutaj jeszcze w niejednej odslonie. Polecam :)


Kakaowe magdalenki z likierem pomaranczowym
*inspiracja: A. Neubauer "Meine feine Chocolaterie"

Skladniki na ok. 24 magdalenki:
2 jajka (M)
50 g cukru
80 g rozpuszczonego masla
1 lyzka likieru pomaranczowego (n.p. Grand Marnier - dalam Cointreau)
80 g maki pszennej
2 lyzeczki kakao
1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
100 g gorzkiej czekolady
1 lyzka miodu
ew. 1 lyzka masla

Piekarnik rozgrzac do temp. 180°C. Forme do magdalenek wysmarowac maslem, wysypac maka.

Jajka miksowac z cukrem przez ok. 5 min. az masa bedzie biala i puszysta. Dodac rozpuszczone maslo i likier pomaranczowy, zmiksowac. Make wymieszac z kakao i proszkiem do pieczenia, przesiac przez sitko a nastepnie dodac do masy, dokladnie zmiksowac.

Za pomoca lyzeczki (lub rozka cukierniczego) nakladac mase do zaglebien w formie. Wstawic forme do nagrzanego piekarnika i piec przez 8-10 min., az magdalenki podrosna. Wyjac z piekarnika, przelozyc na kratke. Upiec kolejna porcje ciasteczek.

Czekolade posiekac, przelozyc do miski i razem z miodem stopic w kapieli wodnej (ja dodalam jeszcze lyzke masla). Zanurzac magdalenki do polowy w czekoladzie, odlozyc na kratke aby czekolada zastygla.







poniedziałek, 15 czerwca 2015

Grillowane szparagi z pomidorowa salsa.


Jesli lubicie szparagi (wciaz jest na nie sezon) to polecam Waszej uwadze to danie :) Takie szparagi to ciekawa odmiana dla tradycyjnych dan z grilla. Szparagow nie obieramy, nie gotujemy, tylko surowe, zawiniete w boczek grillujemy przez kilka minut. Salsa z grillowanych pomidorow jest tutaj idealnym dodatkiem do szparagow. Moj M. Byl zachwycony :) Jesli pogoda za oknem nie sprzyja grillowaniu, mozna je z powodzeniem przygotowac w domu, na patelni grillowaej. Goraco polecam :)


Grillowane szparagi z pomidorowa salsa

Skladniki na 4 porcje:
1,2 kg zielonych szparagow
6-8 plasterkow pancetty lub boczku
4 lyzki oliwy
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz

Salsa:
4 pomidory
4 lyzki octu z czerwonego wina
5 lyzek oliwy
1/2 lyzeczki kuminu (kminu rzymskiego)
5 g listkow swiezego oregano, posiekanych

Przygotowc salse: pomidory przekroic na pol, grillowac z obydwu stron pod zamknietym grillem. Zdjac pomidory z grilla, posiekac, przelozyc do miski. Polac octem winnym i oliwa, dobrze wymieszac. Dodac kumin i posiekane listki oregano, ponownie wymieszac. Odstawic na 20 min. aby smaki sie przegryzly. Przyprawic do smaku sola i pieprzem.

Szparagi umyc, osuszyc, odciac zdrewniale koncowki. Posmarowac szparagi oliwa i grillowac z kazdej strony przez 3-4 min. Zdjac z grilla, wystudzic. Oproszyc sola i pieprzem.

Wystudzone szparagi polozyc obok siebie na desce i zawijac po 4 sztuki w plasterki boczku. Grillowac ponownie przez 2-3 min. az boczek sie zrumieni i bedzie chrupiacy. Podawac z pomidorowa salsa.

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Tartaletki z pieczonym rabarbarem, malinami i kokosowa pianka.



Musze przyznac, ze w tym roku rabarbar na dobre zagoscil w mojej kuchni :) Idealnie smakuje we wszystkich wypiekach, a kompot rabarbarowy, ktory ugotowalam jakis czas temu przypomnial mi dziecinstwo :) Te tartaletki to kolejny wypiek z rabarbarem na moim blogu. Rabarbar do tartaletek pieczemy w piekarniku (podczas pieczenia wydziela sok, ktory mozecie uzyc np. do napojow lub przygotowania sorbetu). Kokosowa masa, ktora przykrywamy owoce jest pyszna - smakuje jak makaroniki kokosowe! Z tartaletkami jest troche pracy, ale warto sie pokusic o ich zrobienie bo sa naprawde rewelacyjne. Goraco polecam :)



Tartaletki z pieczonym rabarbarem, malinami i kokosowa kruszonka
*inspiracja: J. Philippi "Lieblingsdesserts" (z moimi zmianami)

Skladniki na 6 tartaletek o srednicy 10 cm:
Pieczony rabarbar:
600 g rabarbaru
5 lyzek cukru

Tartaletki:
100 g masla, o temp. pokojowej
200 g cukru
200 g maki pszennej
2 plaskie lyzeczki proszku do pieczenia
1 zoltko
2 lyzki mleka
100 g malin

2 bialka
75 g wiorkow kokosowych

ew. 6 lyzek bulki tartej
cukier puder do oproszenia

Piekarnik rozgrzac do temp. 200°C. Rabarbar oczyscic,usunac liscie, pokroic na dlugie kawalki. Kazdy kawalek przekroic wzdluz na pol. Ulozyc rabarbar w prostokatnej formie do pieczenia, posypac cukrem. Przykryc forme folia aluminiowa, wstawic do nagrzanego piekarnika i piec 15-30 min. az rabarbar zmieknie i pusci sok. Wystudzic, osaczyc na sitku.

Maslo przelozyc do miski, dodac 100 g cukru, make, zoltko, mleko i szczypte soli, szybko zagniesc gladkie ciasto. Owinac je w folie spozywcza i wlozyc na 30 min. do lodowki.

Schlodzone ciasto wyjac z lodowki, podzielic na 6 rownych czesci. Kazda czesc ciasta rozwalkowac na posypanym maka blacie i wylepic formy do tarteletek. Wstawic foremki do lodowki na 10-15 min.

Z bialek ubic sztywna piane. Dodawac, ciagle ubijajac, cukier i miksowac az cukier sie rozpusci. Na koniec dodac wiorki kokosowe, zmiksowac.

Wyjac foremki z lodowki, do kazdej wsypac na dno 1 lyzke bulki tartej* Wylozyc rabarbar i maliny. Na wierzch wylozyc po lyzce piany kokosowej. Wstawic foremki do piekarnika i piec 20-25 min. az sie zrumienia i beda chrupiace. Wyjac z piekarnika,w ystudzic. Brzegi tartaletek oproszyc cukrem pudrem.




* mozna tez ponakluwac spod ciasta za pomoca widelca i podpiec krotko w piekarniku (obciazajac np. fasola lub kulkami ceramicznymi)


czwartek, 28 maja 2015

Papryka faszerowana mielona jagniecina i baharatem.


Przepyszne papryki z przepisu mamy Yotama Ottolenghi, faszerowane mielona jagniecina i ryzem. Z duza iloscia aromatycznych przypraw i ziol, takich jak natka, koperek i mieta. Nadzienie doprawiamy rowniez baharatem - arabska mieszanka przypraw. Jesli jej nie macie, nie martwcie sie, ponizej podaje na nia przepis (rowniez autorstwa Yottama - ja przygotowalam swoja wlasnie z tego przepisu:) Baharat uzywany jest do przyprawiania miesa, ryb, potraw jednogarnkowych czy potraw z roslinami straczkowymi. Papryki nie sa pieczone w piekarniku lecz dusimy je w bulionie. Wazne jest aby uzyc dosc duzego naczynia (wszystkie papryki powinny zmiescic sie, powinny byc ulozone jedna obok drugiej, w naczyniu - jesli takiego nie mamy, lepiej uzyc dwoch mniejszych). Papryke dusimy w bulionie przy czym musimy uwazac aby zawsze w naczyniu znajdowal sie plyn (ja dusilam papryki na dwoch glebokich patelniach). Podajemy na przyklad z dodatkiem salatki z kalarepy (przepis na taka salatke znajdziecie u Zuzi - klik) Polecam :)


Papryka faszerowana mielona jagniecina i baharatem
*inspiracja: Y. Ottolenghi "Jerusalem"

Skladniki na 4 porcje:
8 srednich, czerwonych podluznych papryk
1 duzy pomidor (170 g), pokrojony w duza kostke
2 srednie cebule (250 g), obrane i posiekane
ok. 500 ml bulionu warzywnego

Nadzienie:
140 g ryzu basmati
1 i 1/2 lyzki przyprawy baharat
1/2 lyzeczki mielonego kardamonu
2 lyzki oliwy
1 duza cebula (200 g), obrana i posiekana
400 g mielonej jagnieciny
2 i 1/2 lyzki posiekanej natki pietruszki
2 lyzki posiekanego koperku
1 i 1/2 lyzki suszonej miety
1 i 1/2 lyzeczki cukru
sol
czarny mielony pieprz

Baharat:
1 lyzeczka czarnego pieprzu w ziarnkach
1 lyzeczka nasion kolendry
1 mala laska cynamonu, polamana
1/2 lyzeczki gozdzikow
1/2 lyzeczki mielonego ziela angielskiego
2 lyzeczki nasion kuminu (kminu rzymskiego)
1 lyzeczka nasion kardamonu
1/2 galki muszkatolowej, startej na tarce

Przygotowac baharat: wszystkie przyprawy utrzec w mozdzierzu lub zmielic w mlynku na drobny proszek. Tak przygotowana przyprawe mozna przechowywac w zakreconym sloiczku do 6 tygodni.

Przygotowac nadzienie: ryz wsypac do rondelka, zalac podwojna iloscia lekko osolonej wody, zagotowac. Gotowac ryz przez 4 min. a nastepnie osaczyc go na sicie i przelac zimna woda, odstawic.

Baharat i mielony kardamon prazyc przez chwile na suchej patelni. Nastepnie wlac oliwe, wrzucic pokrojona cebule i smazyc przez 7 min., ciagle mieszajac, az cebula bedzie miekka.

Do duzej miski wlozyc ryz, mielona jagniecine i cebule podsmazona z przyprawami. Dodac ziola, cukier i 1 lyzeczke soli. Wszystko razem dokladnie wyrobic dlonmi na mase.

Papryke naciac od strony ogonka malym nozem, na dlugosc 2/3, tak aby powstal otwor. Ostroznie usunac gniazda nasienne. Papryke oplukac i osuszyc. Do kazdej papryki wlozyc ok. 100 g przygotowanego nadzienia.

Przygotowac duze naczynie lub dwa mniejsze (np. glebokie patelnie). Na dno naczynia wylozyc rownomiernie posiekana cebule i pomidora. Na wierzchu ulozyc scisle, jedna obok drugiej, papryki, wlac bulion na wysokosc 1 cm. Wsypac 1/2 lyzeczki soli i torche pieprzu, przykryc naczynie pokrywka i dusic papryki na malym ogniu przez 1 godz. Podczas duszenia nalezy zwrocic uwage aby na dnie naczynia przez caly czas znajdowal sie bulion (inaczej papryki nam sie przypala).

Podawac na cieplo lub w temperaturze pokojowej, np. z dodatkiem salatki z kalarepy.




czwartek, 21 maja 2015

Ciasto z malinami i ciasteczkami amaretti.


Dzis zapraszam Was na pyszne ciasto, idealne na zblizajacy sie weekend :) Orzechowe ciasto ze swiezymi malinami i posypka z migdalowych ciasteczek amaretti. Miekkie, wilgotne, z przepisu Jamiego Olivera. Kolejnego dnia bylo jeszcze lepsze. Dokonalam malych zmian w przepisie i wydluzylam czas pieczenia ciasta bez przykrycia (po czasie podanym w przepisie, ciasto bylo posrodku jeszcze plynne!). Przepis podaje z moimi zmianami. Goraco polecam :)



Ciasto z malinami i ciasteczkami amaretti
*inspiracja: "Jamie" 5-6 (2015)

Skladniki na tortownice o srednicy 20 cm:
175 g masla
175 g cukru trzcinowego
3 jajka, lekko rozmacone
150 g maki pszennej
1 lyzeczka proszku do pieczenia
70 g mielonych orzechow laskowych*
30 g calych orzechow laskowych
175 g swiezych malin
50 g ciasteczek amaretti, pokruszonych
cukier puder do oproszenia

Piekarnik rozgrzac do temp. 180°C. Spod tortownicy o srednicy 20 cm posmarowac maslem, wylozyc papierem do pieczenia.

Maslo zmiksowac z cukrem na kremowa mase. Dodawac, ciagle ucierajac, jajka. Wsypac mielone orzechy i przesiana make wymieszana z proszkiem do pieczenia. Wszystko dobrze wymieszac. Dodac 2/3 malin (maliny dobrze jest oproszyc maka dzieki temu nie puszcza soku i nie opadna na dol ciasta), delikatnie wymieszac. Reszte malin zostawic do dekoracji.

Wylozyc ciasto do przygotowanej formy, delikatnie wyrownac powierzchnie. Posypac pokruszonymi ciasteczkami amaretti. Wstawic do nagrzanego piekarnika i piec przez 30 min. przykryte papierem do pieczenia. Nastepnie zdjac papier i piec kolejne 25-35 min. (przed wyjeciem z piekarnika sprawdzic czy ciasto sie juz upieklo - patyczek po wyjeciu z ciasta powinien byc suchy).

Wyjac ciasto z piekarnika, wystudzic na kuchennej kratce. Cale orzechy laskowe pokroic. Wystudzone ciasto pokroic na kawalki. Podawac z pozostalymi malinami, posypane orzechami i oproszone cukrem pudrem.


* mysle, ze ciasto byloby rownie dobre w wersji migdalowej, tzn. gdybysmy mielone orzechy zastapili mielonymi migdalami a wierzch po upieczeniu posypali dodatkowo platkami migdalowymi :)

poniedziałek, 18 maja 2015

Risotto z zielonym groszkiem, szparagami i mieta.


Od dawna juz mialam wielka ochote na risotto. Moj M. mial za to ochote na szparagi :) Nie jestem wielka fanka szparagow ale jesli juz jakies musze jesc, to wybieram zielone. Postanowilam uszczesliwic nas obydwoje i przygotowalam risotto z zielonymi szparagami. Dorzucilam jeszcze garsc zielonego groszku i swiezej miety. Zrobilo sie wiosennie i zielono na talerzu... Goraco polecam :)


Risotto z zielonym groszkiem, szparagami i mieta

Skladniki na 4 porcje:
1 l bulionu warzywnego
1 cebula
1 lyzka oliwy
2 zabki czosnku
350 g ryzu na risotto
100 ml bialego wina
sol morska
sweizo mielony czarny pieprz
500 g zielonych szparagow
200 g mrozonego zielonego groszku
garsc listkow swiezej miety
parmezan w kawalku do podania

Cebule i czosnek obrac, posiekac. Szparagi oczyscic, usunac twarde koncowki. Groszek rozmrozic. Miete oplukac, osuszyc, posiekac.

Bulion wlac do rondelka, podgrzewac na malym gazie (bulion musi byc caly czas goracy). Na duzej i glebokiej patelni podgrzac oliwe, dodac cebule i smazyc przez 5 min. az zrobi sie szklista. Dodac czosnek, wsypac ryz, smazyc razem dalej przez 1-2 min. Wlac biale wino, wymieszac. Dodac troche soli i swiezo mielony pieprz, mieszac az ryz wchlonie cale wino.

Kiedy ryz wchonie wino wlac pierwsza lyzke wazowa goracego bulionu. Zmniejszyc ogien tak, zeby ryz tylko lekko bulgotal, dzieki czemu ziarenka rownomiernie sie ugotuja. Wlewac kolejne lyzki wazowe bulionu, bez przerwy mieszajac i rozprowadzajac kremowa skrobie wydzielana przez ryz.

Zanim dodamy nastepna porcje bulionu poczekajmy, az ryz wchlonie cala poprzednia porcje. Caly proces powinien zajac ok. 20-25 min. Sprawdzic czy ryz jest juz ugotowany. Jezeli nie, wlewac dalej bulion, dopoki ryz nie zmieknie. Jezeli bulion skonczy sie zanim ryz bedzie gotowy nalezy dolac troche wrzatku.

Na 10 min. przed koncem gotowania risotta, zagotowac osolona wode w garnku, wrzucic szparagi. Gotowac przez 4-6 min. Nastepnie wrzucic do szparagow zielony groszek, podgrzac. Osaczyc warzywa na sicie.

Gotowe risotto ponownie doprawic do smaku sola i pieprzem. Dodac szparagi i groszek, wymieszac lekko za pomoca widelca. Rozlozyc risotto na talerze. Kazda porcje posypac tartym parmezanem.




czwartek, 14 maja 2015

Jogurtowe muffinki z truskawkami i kruszonka.


Dzis u nas jest swieto koscielne i Dzien Ojca (cztery dni temu obchodzilismy juz Dzien Matki:). Sklepy zamkniete, wszyscy maja wolne w pracy wiec mozna odpoczywac. Tym bardziej, ze za oknem od rana pieknie swieci slonce, ptaszki spiewaja... az chce sie zyc :) Ja zaraz uciekam "dopieszczac" moj ogrodek a Was zostawiam z przepisem na muffinki. Pyszne babeczki na jogurcie, z truskawkami i chrupiaca kruszonka. Jak to muffinki, nie wymagaja duzo pracy :) Zamiast truskawek mozecie uzyc malin. Polecam :)


Jogurtowe muffinki z truskawkami i kruszonka
*inspiracja: S. Tee "1 Teig - 100 Muffins" (z moimi zmianami)

Skladniki na 12 muffinek:
280 g maki pszennej
2 lyzeczki proszku do pieczenia
1/2 lyzeczki sody oczyszczonej
1/8 lyzeczki soli
120 g cukru
2 duze jajka
250 g jogurtu naturalnego
6 lyzek oleju slonecznikowego lub 90 g rozpuszczonego masla
1 lyzka ekstraktu z wanilii
150 g swiezych truskawek

Kruszonka:
50 g maki pszennej
40 g zimnego masla
25 g cukru

Piekarnik rozgrzac do temp. 200°C. Forme do muffinek wylozyc papilotkami. Truskawki umyc, usunac szypulki, pokroic je na male kawalki.

Przygotowac kruszonke: make wsypac do miski, dodac pokrojone maslo i cukier, palcami zrobic kruszonke, odstawic na bok.

Przygotowac muffinki: make wsypac do miski, dodac proszek do pieczenia, sode, cukier i sol, wymieszac. Jajka wbic do drugiej miski, lekko roztrzepac. Dodac jogurt, olej slonecznikowy i ekstrakt z wanilii, wymieszac. Suche skladniki polaczyc z mokrymi (mieszac krotko, tylko do polaczenia skladnikow). Dodac pokrojone truskawki, lekko wymieszac.

Za pomoca lyzki nakladac ciasto do przygotowanych papilotek, posypac kruszonka, lekko docisnac. Piec w nagrzanym piekarniku ok. 20 min. az muffinki podrosna i sie lekko zarumienia.

Wyjac muffinki z piekarnika, prze 5 min. zostawic je w formie a nastepnie wyjac i odstawic do wystygniecia na kuchennej kratce. Muffinki mozna podawac jeszcze cieple lub po wystudzeniu.

poniedziałek, 11 maja 2015

Lemoniada rabarbarowo-imbirowa.


Kocham wiosne, maj i prace w ogrodzie. A raczej w miejscu za naszym domem, ktore powoli zamienia sie w ogrod :) Moglabym tam siedziec caly dzien, kopac, sadzic, podlewac i dogladac :)) Posialam botwinke i szczaw, pietruszke, maciejke, sloneczniki, zasadzilam rabarbar, lubczyk i owocowe krzaczki (wszelkiego rodzaju porzeczki, dwa kolory agrestu, borowki, jezyne i maliny w tym rowniez zolta odmiane). Oczywiscie nie moglo zabraknac tez kwiatow. Malymi kroczkami tworzymy nasza mala oaze :) Na upal panujacy na dworze i dla orzezwienia nie tylko podczas ogrodowych prac najlepsza jest lemoniada :) I to nie byle jaka, bo rabarbarowo-imbirowa - pyszna, chlodzaca... idealna. I do tego ma taki piekny kolor... :) Goraco polecam.


Lemoniada rabarbarowo-imbirowa
*inspiracja: L. Lemke "Sommerküche"

Skladniki na 1,5 l lemoniady:
200 g rabarbaru
15-30 g swiezego imbiru (wg uznania - im wiecej imbiru tym bardziej czuc jego pikantny smak)
85 g cukru
1,5 l wody
kostki lodu

Rabarbar oczyscic, pokroic na kawalki. Imbir obrac, pokroic w cienkie plasterki.

Do garnka wlac wode, dodac pokrojony rabarbar, cukier i imbir, wymieszac. Zagotowac i gotowac pod przykryciem przez ok. 10 min. Nastepnie zdjac garnek z ognia i odstawic na 10-15 min., zeby smaki sie "przegryzly". Przelac lemoniade przez sitko z drobnymi oczkami i odstawic do wystudzenia.

Wlac lemoniade do dzbanka, dodac kostki lodu i podawac (dobrze jest wczesniej dodatkowo schlodzic lemoniade w lodowce). Pozostala lemoniade mozna przelac do czystych, szklanych butelek i przechowywac przez kilka dni w lodowce (mozna tez ja zamrozic w plastikowym pojemniku).


poniedziałek, 4 maja 2015

6-ste urodziny bloga. Bezy kawowo-orzechowe.


Dzis wlasnie mija 6 lat od chwili, kiedy zalozylam bloga...to niesamowite, jak ten czas leci. Nigdy bym nie pomyslala, ze moja przygoda z blogowaniem bedzie trwala tak dlugo. I ze wciaz bedzie mi to sprawialo przyjemnosc :) Przy okazji dziekuje Wam za to, ze wciaz do mnie zagladacie :)
Z okazji urodzin bloga zapraszam Was na pyszne bezy. Zreszta, okreslenie "pyszne" to w tym przypadku za malo :) Te bezy sa po prostu uzalezniajace... Nawet moj M., ktory nie przepada za slodyczami, zjadl trzy! (a do malych te bezy nie naleza). Kto zjadl reszte niech pozostanie mala tajemnica :)) Bezy sa chrupiace, kruche z wierzchu i ciagnace w srodku. A polaczenie orzechow i kawy po prostu boskie :) Goraco polecam.


Bezy kawowo-orzechowe
*inspiracja: Y. Othman "Edle Naschereien"

Skladniki na 8 duzych bez:
175 g drobnego cukru
1 lyzeczka rozpuszczalnej kawy w proszku
3 bialka
szczypta soli
1 lyzeczka octu z bialego wina
50 g orzechow laskowych, podprazonych i grubo posiekanych
ew. 100 g gorzkiej czekolady (co najmniej 70% kakao, stopionej

Piekarnik rozgrzac do temp. 100°C. Duza blache z wyposazenia piekarnika lekko posmarowac olejem, wylozyc papierem do pieczenia. Cukier wsypac do miseczki, dodac kawe, wymieszac.

Bialka wlac do misy miksera (miska powinna byc czysta i sucha), dodac szczypte soli. Ubijac na malych obrotach az powstanie lekka piana. Nastepnie zwiekszyc obroty miksera, ciagle ubijajac, dodawac partiami cukier wymieszany z kawa. Na koniec dodac ocet winny. Ubijac ok. 10 min. az powstanie gesta, sztywna i blyszczaca piana.

Wsypac do piany polowe posiekanych orzechow, wymieszac delikatnie za pomoca szpatulki. Mase przelozyc do rekawa cukierniczego z duza koncowka i wyciskac na przygotowana blache 10-12 cm podluzne paski (ja nakladalam mase za pomoca lyzki, poniewaz bardzo sie kleila). Posypac bezy pozostalymi orzechami.

Wstawic balche do nagrzanego piekarnika i piec bezy przez 1-1,5 godz. az beda na wierzchu chrupiace. Wyjac blache z piekarnika i postawic na kuchennej kratce. Wystudzic bezy.

Jesli ktos chce, moze udekorowac bezy roztopiona czekolada. Bezy mozna przechowywac w przewiewnym ale zamknietym pojemniku do 1 tygodnia.




czwartek, 30 kwietnia 2015

Roladki drobiowe z baklazanem i mieta.


Te roladki robilam juz kilka razy i wciaz nie mam ich dosyc :) Dzieki calonocnemu marynowaniu w jogurcie mieso jest soczyste i miekkie. Zawiniete w miekkie plasterki baklazana i zapieczone w pomidorowym sosie jest naprawde pyszne. Dodatek miety i sera cheddar nadaje calemu daniu ciekawego smaku. Koniecznie wyprobujcie to polaczenie! Gwarantuje, ze sie nie zawiedziecie :) Goraco polecam.


Roladki drobiowe z baklazanem i mieta
*inspiracja: S. Butcher "Snackistan"

Skladniki na 12 sztuk:
3 duze piersi drobiowe (bez skory)
3 lyzki jogurtu naturalnego
4 zabki czosnku, drobno posiekane
sok z 2 cytryny
1-2 lyzki oliwy
1 plaska lyzeczka kurkumy
2 lyzeczki mielonej papryki
szczypta papryki chili
1/2 lyzeczki soli

2 duze baklazany
sol
oliwa
125 g sera cheddar, startego na tarce o drobnych oczkach
1 garsc swiezej miety, oderwane i porwane na drobno listki
400 ml passaty pomidorowej (lub soku pomidorowego)

Piersi drobiowe umyc, osuszyc. Ulozyc na plasko na desce do krojenia, pokroic w poprzek tak, aby z kazdej piersi powstaly 4 bardzo cienkie plasterki. Ulozyc mieso w szklanym naczyniu. Jogurt wymieszac z pozostalymi skladnikami, zalac mieso, dobrze wymieszac aby cale bylo pokryte marynata. Wstawic na 6-8 godz. do lodowki (najlepiej na cala noc).

Baklazany umyc, osuszyc, pokroic w poprzek na cienkie plastry (powinno powstac 12 plasterkow baklazana). Kazdy plasterek baklazana oproszyc sola, ulozyc na papierowych recznikach. Przykryc kolejnymi papierowymi recznikami, ulozyc na nich deske do krojenia, obciazyc. Zostawic baklazany na 20 min.

Nastepnie baklazany wytrzec suchym papierowym recznikiem, posmarowac z obydwu stron oliwa i smazyc na patelni, az zmiekna. Wykladac na papierowy recznik aby osaczyc je ew. z nadmiaru tluszczu, odstawic aby lekko przestygly.

Piekarnik rozgrzac do temp. 200°C. Na kazdy plasterek baklazana nalozyc troche tartego sera i miety. Kawalki kurczaka delikatnie wyjmowac z marynaty, klasc na baklazanie a nastepnie zwijac roladki i spinac je za pomoca wykalaczek.

Ulozyc roladki w zaroodpornym naczyniu, wlac passate pomidorowa. Wstawic do nagrzanego piekarnika i piec przez 15 min. Nastepnie przykryc naczynie folia aluminiowa i piec kolejne 15 min.

Podawac na cieplo z dodatkiem salatki z ogorkow, pomidorow i cebuli, jogurtu naturalnego i chlebkow pita (ja podalam z ryzem).