czwartek, 30 października 2014

Udka drobiowe z oliwkami i rozmarynem.


Hiszpanska klasyka - udka drobiowe duszone z duza iloscia czosnku, swiezym rozmarynem i zielonymi oliwkami. Podczas duszenia sos pieknie gestnieje, staje sie kremowy i pyszny. W przepisie byl jeszcze dodatek brandy, ktora zapalalo sie przed dodaniem bialego wina i bulionu, ja jednak zrezygnowalam z tego dodatku. Przepis z ksiazki Omara Allibhoy "Tapas", ktora nie moge przestac sie zachwycac :) Goraco polecam na pyszny obiad :)


Udka drobiowe z oliwkami i rozmarynem
*inspiracja: "Tapas" Omar Allibhoy (ang. klik)

Skladniki na 4 porcje:
8 udek z kurczaka (tych kwadratowych czesci)
sol
swiezo mielony czarny pieprz
50 ml oliwy
6-8 zabkow czosnku, obranych i pokrojonych w cienkie plasterki (dalam 4 zabki)
1 cebula, obrana i pokrojona w cienkie paski
1 lyzka maki pszennej
2 galazki swiezego rozmarynu
1 kieliszek bialego wina
200 ml bulionu drobiowego (lub wody)
150 g zielonych oliwek bez pestek

Udka z kurczaka umyc, osuszyc, oproszyc z obydwu stron sola i pieprzem. Na duzej, ciezkiej patelni rozgrzac mocno oliwe, podsmazyc udka na zlotobrazowo (najpierw skora do dolu aby wytopil sie tluszcz). Zdjac mieso z patelni, odstawic na bok.

Zmniejszyc ogien, na tluszczu ze smazenia kurczaka podsmazyc nastepnie cebule i czosnek. Oproszyc maka i smazyc dalej, ciagle mieszajac, przez 1 min. Wlac biale wino, dodac rozmaryn, mieszac az wino odparuje a sos bedzie gladki. Wlozyc z powrotem udka na patelnie.

Wlac bulion, dodac oliwki i troche pieprzu. Dusic pod przykryciem przez kolejne 20-40 min., az udka beda miekkie* Ponownie doprawic do smaku sola i pieprzem. Podawac np. z ziemniakami z wody.




* czas duszenia miesa zalezy od wielkosci udek, dobrze jest sprawdzic po podanym czasie, czy udka sa juz miekkie a mieso odchodzi od kosci; moje udka byly dosyc duze wiec dusilam je dwa razy dluzej


poniedziałek, 27 października 2014

Brownies czekoladowo-dyniowe.


Mocno czekoladowe brownie z dodatkiem dyniowego puree, cynamonu i galki muszkatalowej. Wspaniale smakuje i uroczo wyglada :) Jeden kawalek zaspokoi ochote na codzienna dawke czekolady :) Niestety nie powstala mi na ciescie tak chrupiaca skorupka jaka widzialam na zdjeciu w gazecie, mimo to ciasto bylo pyszne. Polecam.


Brownies czekoladowo-dyniowe
*inspiracja: "Lisa. Sweet dreams" 8-10 (2014)

Skladniki na foremke 20 x 20 cm:
Puree z dyni:
250 g miazdzu z dyni (np. Hokkaido lub maslowej)
3 lyzki cukru
1 lyzeczka cynamonu
1/4 lyzeczki galki muszkatalowej
85 g kremowego serka (np. Philadelphia - dalam ricotte)
1 duze jajko (L)

Ciasto:
250 g gorzkiej czekolady
200 g miekkiego masla
150 g cukru
3 jajka (M)
75 g maki pszennej
50 g kakao w proszku
1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
2 szczypty soli

Miazsz z dyni pokroic w kostke i razem z cukrem, przyprawami i 5 lyzkami wody wlozyc do garnka. Przykryc pokrywka i dusic dynie na malym ogniu az bedzie miekka. Zmiksowac, ew. przetrzec przez sito. Dodac ser i jajko, wymieszac. Odstawic aby puree wystyglo.

Kwadratowa forme o wymiarach 20 x 20 cm wysmarowac maslem i wylozyc papierem do pieczenia. Czekolade posiekac, stopic w kapieli wodnej.

Piekarnik rozgrzac do temp. 180°C. Maslo przelozyc do miski, zmiksowac na kremowo. Dodac cukier i jajka, miksowac az masa bedzie gladka. Nastepnie wlac plynna czekolade. Make wymieszac z kakao, cukrem, proszkiem do pieczenia i sola, dodac do masy, zmiksowac.

Czekoladowa mase wylac na blache, wyrownac powierzchnie. Nastepnie wylozyc za pomoca lyzeczki "kleksy" z dyniowego puree, lekko przemieszac widelcem aby powstal "marmurek".

Wstawic forme do piekarnika i piec ciasto przez ok. 30-40 min. wyjac, wystudzic na kuchennej kratce.




Przepis dodaje do Festiwalu Dyni




czwartek, 23 października 2014

Sycylijska potrawka z dyni z ciecierzyca i rodzynkami.


Dzis zapraszam Was na sycylijska potrawke z dyni z ciecierzyca i rodzynkami, podana z kuskusem i jogurtem naturalnym. Jamie Oliver, bo od niego pochodzi ten przepis, (z ksiazki, ktora jest rowniez juz dostepna w jezyku polskim, widzialam, ze mozna ja kupic w Empiku, klik :) tlumaczy dodatek kuskusu i rodzynek w kuchni wloskiej, wplywami innych kultur, w tym arabskiej i tunezyjskiej (w wyniku podbojow do tej pory na zachodzie Sycylii widoczne są wplywy arabskie). Potrawka jest naprawde pyszna i aromatyczna. Przeplataja sie w niej rozne smaki (slodka dynia i rodzynki, pikantne chili, cynamon, slone oliwki) i struktury (miekka, maslana dynia, chrupiaca ciecierzyca). Jak dla mnie to idealne danie na jesienny obiad ;) Goraco polecam.


Sycylijska potrawka z dyni z ciecierzyca i rodzynkami
*inspiracja: "Cook clever mit Jamie" Jamie Oliver, z moimi malymi zmianami

Skladniki na 4-6 porcji:
1 dynia maslowa (ok. 1,2 kg)
oliwa
2 cebule
1/2 peczka swiezej kolendry (dalam natke pietruszki)
40 g rodzynek
1 lyzeczka mielonego cynamonu
1/2 - 1 lyzeczka chili w platkach
50 g mieszanych oliwek (zielonych i czarnych, bez pestek)
1 puszka krojonych pomidorow (400 g)
1 puszka ciecierzycy (400 g)
500 ml bulionu warzywnego
320 g kaszy kuskus
jogurt naturalny do podania

Piekarnik rozgrzac do temp. 190°C. Dynie przekroic na pol, usunac pestki*, obrac za pomoca obieraka do warzyw a nastepnie pokroic w 3 cm kostke. Przelozyc dynie do duzej zaroodpornej formy, polac ja oliwa i oproszyc lekko sola i pieprzem. Wstawic do piekarnika i piec na najwyzszym poziomie przez 35-40 min. az dynia bedzie miekka.

W miedzyczasie cebule obrac, drobno pokroic. W garnku lub na glebokiej patelni rozgrzac oliwe, wrzucic cebule. Kolendre oplukac, osuszyc, oderwac listki od galazek. Galazki kolendry drobno pokroic i razem z rodzynkami, chili i cynamonem dodac do cebuli. Przykryc pokrywka i dusic, od czasu do czasu mieszajac, przez 20 min. (w razie potrzeby podlac odrobina wody).

Upieczona dynie wyjac z piekarnika. Oliwki rozmiazdzyc lub przekroic na pol, razem z dynia, pomidorami z puszki i ciecierzyca dodac do cebuli. Wlac bulion, dusic wszystko na srednim ogniu, bez przykrycia, przez 40 min. az sos odparuje i zgestnieje.

Na 15 min. przed przed koncem duszenia przygotowac kuskus: wsypac go do miski i zalac gotujaca woda (1 cm ponad kuskus). Przykryc miske talerzykiem i odstawic na 10 min. aby kuskus napecznial. Nastepnie wymieszac kuskus widelcem, przaprawic do smaku.

Wylozyc kuskus na talerze, na wierzchu ulozyc potrawke z dyni. Podawac z jogurtem, udekorowane listkami kolendry (lub natki pietruszki).


* Jamie proponuje w przepisie upieczenie pestek i skorki z dyni, ja jednak tego nie zrobilam (dla zainteresowanych: pestki dyni i skorke wymieszac z cynamonem, chili w platkach, sola i pieprzem a nastepnie ulozyc w czystej formie do zapiekania, wstawic do piekarnika i piec ok. 10 min. az stana sie zlotobrazowe i chrupiace; wyjac z piekarnika i podawac razem z potrawka z dyni)


Ten przepis jest kolejnym, ktory dodaje do trawajcego wlasnie Festiwalu Dyni


poniedziałek, 20 października 2014

Zupa dyniowa z ryzem i grzankami z zatarem.


Zapach unoszacy sie w kuchni podczas gotowania tej zupy jest po prostu obledny :) A wszystko to za sprawa przypraw takich jak curry, kurkuma i cynamon. Do tego jeszcze pieknie pachnacy zatar, z ktorego dodatkiem przygotowujemy grzanki. Zatar to przyprawa wykorzystywana w kuchni arabskiej, przewaznie mieszana z oliwa, w ktorej pozniej maczany jest chleb lub dodawana jest do warzyw, ryb i mies albo dressingow salatkowych. Zupa jest kremowa, lekko pikantna, gesta i lekko "klejaca" (od ryzu, z ktorym jest gotowana a nastepnie miksowana). Po prostu pyszna! Goraco polecam :)

Polecam rowniez inne dyniowe zupy: klik, klik, klik, klik, klik.


Zupa dyniowa z ryzem i grzankami z zatarem
*inspiracja: "Veggiestan" Sally Butcher

Skladniki na 4 porcje:
ok. 1 kg dynia (u mnie hokkaido)
oliwa do smazenia
2 srednie cebule, obrane i drobno posiekane (dalam jedna)
2-3 zabki czosnku (wg. uznania)
1/2 lyzeczki mielonej kurkumy
1 lyzeczka mielonego cynamonu
1 lyzeczka curry w proszku
1/2 pikantnej papryczki chili (dalam troche mielonego chili)
1 l bulionu warzywnego
175 g ryzu o okraglych ziarenkach (jak do paelli)
1-2 kromki chleba, pokrojonego w kostke
1 1/2 lyzeczki zataru*
sol
pieprz

Dynie obrac, usunac pestki, pokroic w kostke. W duzym garnku rozgrzac oliwe, wrzucic cebule, podsmazyc. Dodac obrany i przecisniety przez praske czosnek, kurkume, cynamon, curry i chili, podsmazyc. Nastepnie dodac dynia, dokladnie wymieszac aby cala sie pokryla przyprawami. Wlac bulion, zagotowac. Wsypac polowe ryzu i gotowac na malym ogniu przez ok. 30 min.

Pozosatly ryz gotowac w drugim garnku przez 15 min. Osaczyc na sicie, trzymac w cieple. Zdjac garnek z dynia z ognia, zmiksowac zupe za pomoca blendera. Doprawic do smaku sola i pieprzem.

Przygotowac grzanki: na patelni rozgrzac oliwe, wrzucic pokrojony chleb. Smazyc az zacznie brazowiec. Wsypac zatar, smazyc dalej grzanki, mieszajac, przez 1 min.

Zupe przelac na talerze lub do miseczek. Podawac z ryzem i grzankami.



*zatar mozna kupic w sklepach z arabska zywnoscia (np. w internecie) lub przygotowac samemu mieszajac tymianek z sumakiem w proporcji 1:1 i dodaja sol i sezam do smaku

.........................................................

Tym przepisem przylaczam sie do trwajacego wlasnie, kolejnego juz Festiwalu Dyni


czwartek, 16 października 2014

Sernik czekoladowo-kawowy.


Przepyszny, mocno kawowy sernik z czekoladowym kremem. Zapach unoszacy sie w mieszkaniu podczas pieczenia byl zniewalajacy :) Wszystkie smaki swietnie sie w tym serniku dopelniaja a warstwa czekolady dodaje mu wyjatkowosci. Moim zdaniem mozna rowniez zrezygnowac z czekoladowej warstwy (wtedy otrzymamy prosty sernik kawowy na ciasteczkowym spodzie). Krem czekoladowy niestety zbyt mocno twardnieje co sprawia, ze ciezko sie go kroi na kawalki. Dlatego tez wazne jest, aby sernik wyjac odpowiednio wczesniej z lodowki by masa czekoladowa lekko zmiekla. Goraco polecam :)


Sernik czekoladowo-kawowy
*inspiracja: "Czekolada" Eric Lanlard

Skladniki na 6-8 porcji:
175 g ciasteczek czekoladowych, pokruszonych
50 g masla, stopionego plus dodatkowa ilosc do natluszczenia formy
250 g serka smietankowego (dalam quark)
250 g serka mascarpone
100 g drobnego cukru trzcinowego
150 ml smietanki tortowej
1 lyzeczka esencji lub pasty waniliowej (dalam ekstrakt z wanilii)
1 lyzka maki pszennej
2 jajka, plus 1 zoltko
1 lyzeczka kawy rozpuszczalnej
2 lyzeczki goracej wody
2 lyzeczki esencji kawowej (dalam 2 lyzeczki kawy rozpuszczalnej)
kakao, do dekoracji

Krem czekoladowy:
15 g masla
1 lyzka creme fraiche
50 g jasnego cukru muscovado
150 g gorzkiej czekolady, drobno posiekanej
1 lyzeka esencji kawowej (dalam 1 lyzeczke swiezo zaparzonej kawy)


Piekarnik rozgrzac do temp. 150°C. Posmarowac maslem okragla forme z wyjmowanym dnem o srednicy 22 cm (u mnie 20 cm).

Pokruszone ciasteczka wsypac do miski, dodac stopione maslo i dokladnie wymieszac. Rozlozyc na dnie formy i docisnac spodem lyzki. Wstawic do lodowki na 15 min., do stezenia.

W duzje misce umiescic serek smietankowy, serek mascarpone, cukier, smietane, wanilie oraz make i ubijac do otrzymania gladkiem masy. Dodac jajka oraz zoltko i ubic. Kawe rozpuscic w goracej wodzie i wraz z esencja kawowa wlac do ciasta, wymieszac.

Przelozyc ciasto na schlodzony spod i piec 1,5 godz. lub do czasu az stezeje, lecz w srodku bedzie lekko niedopieczone. Wylaczyc piekarnik i studzic sernik wewnatrz przez 2 godz. Dzwiczki zostawic uchylone. Schladzac ciasto przez noc w lodowce.

Przygotowac krem. Maslo, creme fraiche oraz cukier umiescic w rondelku i delikatnie podgrzewac do rozpuszczenia sie skladnikow. Dodac czekolade oraz esencje kawowa i podgrzewac na malym ogniu 2 min. dluzej, caly czas mieszajac. Zdjac z ognia i energicznie ubic. Studzic kilka minut, a nastepnie rozlac na schlodzony serniku. Wstawic do lodowki, by polewa stezala.

Wyjac sernik z formy i posypac spora iloscia kakao. Mozna go podawac z ubita waniliowa smietanka.

czwartek, 9 października 2014

Filety rybne zapiekane z cukinia.


To pyszne, wegetarianskie danie jest doskonale nie tylko piatkowy obiad. Delikatna ryba owinieta w cukinie i zapieczona ze smietana, zoltym serem i koperkiem na pewno posmakuje wszystkim :) Zdjecia moze nie powalaja na kolana ale ryba byla naprawde doskonala :) Polecam.


Filety rybne zapiekane z cukinia
*inspiracja: "Lisa" 8 (2013)

Skladniki na 4 porcje:
2 duze cukinie
sol
12 filetow rybnych (po ok. 60 g kazdy)
3 lyzki soku z cytryny
4 pomidory
4 jajka
300 ml smietany kremowki
100 ml mleka
swiezo mielony czarny pieprz
1 zabek czosnku
1 peczek koperku (posiekany)
100 g tratego zoltego sera (np. goudy lub ementalera)

Cukienie umyc, osuszyc, pokroic wzdluz na cienkie plasterki (najlepiej szerokim obierakiem do warzyw). W malym rondelku zagotowac wode z dodatkiem soli, blanszowac plasterki cukinii przez ok. 2 min. Przelozyc na sito, przelac zimna woda, osaczyc.

Filety rybne oplukac, osuszyc (ew. rozmrozic*). Skropic sokiem z cytryny, oproszyc sola. Kazdy kawalek ryby owinac platerkiem cukinii, ulozyc ciasno obok siebie w zaroodpornej formie**

Pomidory obrac ze skorki, usunac gniazda nasienne, pokroic w mala kostke. Piekarnik rozgrzac do temp. 220°C. W misce wymieszac smietane z jajkami, mleko, dodac sol i pieprz, wymieszac. Czosnek obrac, przecisnac przez praske, dodac do smietany. Na koniec wsypac posiekany koperek, tarty ser i pokrojone pomidory, wymieszac.

Zalac rybe przygotowowana masa smietanowo-jajeczna, wstawic naczynie do piekarnika. Zapiekac przez 20-25 min. (ja zapiekalam 35 min.). Podawac na cieplo, posypane koperkiem, z dodatkiem ziemniakow oproszonych posiekana natka pietruszki.


* mrozone filety rybne najlepiej jest umiescic na noc w lodowce, na metalowej kratce podstawiajac pod spod np. prostokatna forme do pieczenia do sciekajacej wody. Dzieki temu ryba, rozmarazajac sie, nie bedzie lezala w wodzie.

** najlepiej uzyc dosc glebokiej formy do zapiekania, poniewaz masy smietnowo-jajecznej jest dosyc duzo i mi nie zmiescila sie cala w formie do tarty widocznej na zdjeciach (lub przygotowac rybe w dwoch formach zarodopornych dzielac skladniki na pol)

poniedziałek, 6 października 2014

Szarlotka Paula McCartney'a.


Wczoraj odleciala od nas moja mama. Dwa tygodnie minely niepostrzezenie i trzeba bylo pozegnac sie po raz kolejny. Pozostal niedosyt i mile wspomnienia... Z okazji jej przyjazdu upieklam dwa pyszne ciasta: szarlotke i sernik. Przepis na szarlotke polecial oczywiscie razem z moja mama. Dzis chce sie podzielic nim z Wami (znalazlam go w ksiazce Paula McCartney'a "Poniedzialki bez mies"). Ciasto wyszlo niesamowicie puszyste i pyszne. Smakiem i konstystencja przypomina mi troche biszkopt (przed pieczeniem wszystkie skladniki powinny miec temperature pokojowa). Goraco polecam :)


Szarlotka Paula McCartney'a
*inspiracja: "Poniedzialki bez mies" Paul McCartney

Skladniki na tortownice o srednicy 20 cm:
125 g masla
175 g cukru pudru (dalam 160 g)
3 jajka
1 lyzeczka proszku do pieczenia
175 g maki pszennej
1 lyzka mleka
kilka kropli ekstraktu z wanilii
2 kwasne jablka
1 lyzka rodzynek sultanskich
cukier puder do posypania ciasta

Piekarnik rozgrzac do temp. 180°C. Tortownice o srednicy 20 cm wylozyc papierem do pieczenia lub wysmarowac maslem i wysypac maka. Jablka obrac, usunac gniazda nasienne, pokroic w grube plastry.

Maslo i cukier puder przelozyc do miski, zmiksowac na gladka mase. Wbijac po kolei jajka. Dodac proszek do pieczenia, make, mleko i ekstrakt waniliowy, zmiksowac.

Wylac na blache czesc ciasta, ulozyc na nim plastry jablek i posypac je czescia rodzyenk. Wylac druga czesc ciasta, ponownie ulozyc plastry jabelk, posypac pozostalymi rodzynkami. Na wierzch wylac trzecia czesc ciasta, wyrownac powierzchnie.

Wstawic frome do piekarnika i piec 35-40 min. (ja pieklam 15 min. dluzej, do tzw. suchego patyczka)*. Wyjac z piekarnika cieple ciasto i ew. usunac papier do pieczenia.

Odstawic do wystygniecia na kuchennej kratce. Przed podaniem oproszyc cukrem pudrem.


* po czasie podanym w przepisie ciasto bylo posrodku wciaz surowe

poniedziałek, 22 września 2014

Kremowa zupa kalafiorowa z chrupiaca pancetta.


Jesien rozgoscila sie u nas na dobre. Ze swoim pieknym sloncem, pochmurnym niebem i deszczami. O dziwo nie tesknie za latem... Lubie kazda pore roku bo kazda ma w sobie cos czarujacego. Kocham jesien za spadajace kasztany, kolorowe liscie, mgly nad polami i...zupy :) Nie ma to jak talerz zupy po spacerze w chlodny dzien. I to zupy nie byle jakiej :) Pysznej, kremowej zupy kalafiorowej, z chrupiacym boczkiem. Gotowanej na mleku, z dodatkiem creme fraiche. Goraco polecam bo zupa jest naprawde rewelacyjna :)


Kremowa zupa kalafiorowa z chrupiaca pancetta
*inspiracja: Melanie Martin "Suppen und Eintöpfe"

Skladniki na 4-6 porcji:
1 kalafior
6 plasterkow pancetty (lub boczku)
2 szalotki
1 l mleka
150 g creme fraiche
20 g mala
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz

Piekarnik rozgrzac do 180°C. Blache wylozyc papierem do pieczenia, ulozyc plasterki pancetty (lub boczku). Piec przez ok. 10 min. na zlotobrazowo, wystudzic*

Kalafior podzielic na rozyczki, umyc, osaczyc na sicie. Szalotki obrac, drobno posiekac. W garnku rozgrzac maslo, podsmazyc szalotki ze szczypta soli. Dodac kalafior, wlac mleko. Przyprawic do smaku sola i pieprzem. Zagotowac i gotowac bez przykrycia przez ok. 20 min. az kalafior bedzie miekki.

Zdjac garnek z ognia, dodac creme fraiche. Zmikoswac na gladko za pomoca blendra. Rozlac zupe na talerze, podawac na cieplo z kawalkami pancetty**


* nalezy uwazac piekac boczek, poniewaz latwo moze sie spalic (ja podsmazylam boczek na chrupiacao na patelni bez tluszczu)
** do zupy mozna tez przygotowac chrupiace grzanki z chleba na zakwasie

czwartek, 18 września 2014

Nalesniki z pomidorami i szalwia.


Kiedy mysle o pysznych, pachnacych sloncem pomidorach zawsze przypominaja mi sie te z dzialki od mojej mamy... Sa naprawde wspaniale (mielismy to szczescie, ze ostatnio przywiezlismy z Polski caly koszyk). Wszystkie dania z takimi pomidorami smakuja rewelacyjnie. Jakis czas temu pokusilam sie o zrobienie ponizszego dania. Ten pyszny nalesnik, zapieczony z pomidorami, szalwia i parmezanem, zostal w jednej z gazet szumnie nazwany "frittata" ale z frittata nie ma za duzo wspolnego. Przy tym byl tak dobry, ze postanowilam podzielic sie z Wami przepisem :) Polecam.


Nalesniki z pomidorami i szalwia
*inspiracja: "Lisa" ( (2013)

Skladniki na 4 porcje:
2 jajka
60 g maki kukurydzianej
1 peczek swiezej szalwii
400 g pomidorow
50 g parmezanu, w kawalku
230 ml mleka
60 g maki pszennej (dalam orkiszowa)
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz
2 lyzki oliwy

W misce wymieszac mleko z jajkami, maka kukurydziana i maka pszenna, doprawic do smaku sola i pieprzem. Odstawic na 10 min.

Szalwie oplukac, osuszyc, oderwac listki od galazek. Pomidory umyc, osuszyc, pokroic w 1 cm plasterki. Parmezan zetrzec na tarce.

Na patelni rozgrzac 1 lyzke oliwy, rozlozyc polowe listkow szalwii, podsmazyc na chrupiaca. Zdjac szalwie z patelni, odlozyc na bok.

Na patelnie wylac polowe przygotowanej masy, rozlozyc na niej polowe pomidorow i polowe listkow szalwii. Smazyc na malym ogniu, pod przykryciem, przez ok. 5 min., az spod placka sie zetnie. Nastepnie posypac tartym parmezanem i zapiec w piekarniku pod grillem przez kilka minut az ser sie rozpusci a masa na wierzchu sie zrumieni i stezeje.

Zdjac nalesnik z patelni, trzymac w cieple. Z pozostalej masy, pomidorow i szalwii usmazyc kolejny nalesnik. Posypac go pozostalym parmezanem i ponownie zapiec pod grillem.

Podawac z dodatkiem mieszanych salat doprawionych sosem winegret.






poniedziałek, 15 września 2014

Pizza z salami, ricotta i bazylia.


Nie od dzis wiadomo, ze to, co domowe jest najlepsze :) Domowe przetwory, chleb, ciasta a takze pizza. Wlasnie na taka domowa pizze mialam ochote w miniony weekend. Postanowilam skorzystac z przepisu z nowej ksiazki Donny Hay. I tak postala pyszna pizza na cienkim ciescie z salami, ricotta i bazylia. Ciasto na pizze na poczatku jest klejace ale pozniej robi sie gladkie i aksamitne w dotyku, dobrze sie z nim pracuje. Przy okazji polecam tez inne przepisy na pizze: klik, klik, klik. Smacznego :)


Pizza z salami, ricotta i bazylia
Donna Hay "Die neuen Klassiker" (ang. klik) (z moimi malymi zmianami)

Skladniki na 2 pizze o srednicy 30 cm:
Ciasto:
1 lyzeczka suszonych drozdzy
1/2 lyzeczki drobnego cukru
180 ml letniej wody
225 g maki pszennej (dalam typ 450)
1 lyzeczka soli morskiej

Sos:
280 g passaty pomidorowej
1 lyzeczka suszonego oregano
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz

Dodatkowo:
200 g mozzarelli, porwanej na kawalki
200 g ricotty
150 g salami w plasterkach
1 peczek bazylii
2 lyzki oliwy
1 zabek czosnku

Drozdze wsypac do miseczki, dodac wode i cukier, wymieszac i odstawic na 5-10 min. az na powierzchni pojawia sie babelki. Make wsypac do miski, dodac sol, zrobic posrodku wglebienie. Wlac drozdze, wymieszac wszystko rekami obsypanymi maka (ciasto bedzie klejace). Nastepnie przelozyc ciasto na lekko omaczona stolnice i zagniatac przez 4-5 min. az bedzie gladkie. Wlozyc je do miski wysmarowanej lekko oliwa, przykryc czysta sciereczka i ostawic do wyrosniecia w cieple miejsce na 30-60 min. (ciasto powinno podwoic swoja objetosc).

Piekarnik rozgrzac do temp. 220°C. Dwie okragle formy do pizzy wysmarowac oliwa. Wyrosniete ciasto podzielic na dwie rowne polowy, kazda polowe rozwalkowac na okrag o srednicy 30 cm i wylozyc do przygotowanych form (lub po prostu rozprowadzic ciasto w formie ugniatajac je reka).

Bazylie oplukac, osuszyc. Czosnek obrac, przecisnac przez praske. Passate pomidorowa wymieszac z oregano, doprawic do smaku sola morska i swiezo mielonym pieprzem, posmarowac obydwie pizze. Na kazdej pizzy ulozyc plasterki salami, ricotte, mozzarelle i listki bazylii. Oliwe wymieszac z czosnkiem, skropic kazda pizze.

Piec w nagrzanym piekarniku przez 15-20 min.


czwartek, 11 września 2014

Papryka faszerowana mielonym miesem i oliwkami.


Lubiecie faszerowane, zapiekane warzywa? Ja bardzo. Szczegolnie papryki, ktore w polaczeniu z pysznym farszem smakuja o tej porze szczegolnie dobrze. Dzis zapraszam was na taki wlasnie obiad. Papryki nafaszerowane mielonym miesem i ryzem, z dodatkiem czarnych oliwek, zapieczone pod skorupka z mozzarelli. Do tego sos ze swiezych pomidorow i czosnku. Czy mozna chciec cos wiecej? No, moze dokladke ;) Polecam.


Papryka faszerowana mielonym miesem i oliwkami

Skladniki na 4 porcje:
4 czerwone papryki
100 g dlugoziarnistego ryzu
600 g mielonego miesa
1 peczek natki pietruszki
1 jajko
2 cebule
3 lyzki oliwy
50 g czarnych oliwek bez pestek
200 g sera mozzarella
500 g pomidorow
1 zabek czosnku
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz
chili w proszku

Ryz ugotowac w osolonej wodzie wg przepisu na opakowaniu, odlac, osaczyc na sicie. Papryki przekroic na pol, usunac gniazda nasienne, oplukac i osuszyc. Natke pietruszki oplukac, osuszyc, posiekac. Cebule obrac, pokroic w drobna kostke, zeszklic na 1 lyzce oliwy.

Piekarnik rozgrzac do temp. 200°C. Mielone mieso przelozyc do miski, dodac ugotowany ryz, cebule, polowe posiekanej natki pietruszki i jajko, wymieszac. Doprawic do smaku sola, pieprzem i chili. Napelnic masa polowki papryk. Rozlozyc oliwki, lekko wgniesc je w mase miesna.

Mozzarelle pokroic na plasterki, ulozyc na kazdej papryce. Tak przygotowane papryki ulozyc w wysmarowanym oliwa naczyniu zaroodpornym i wstawic do nagrzanego piekarnika. Piec 30-40 min. Przed podaniem posypac papryki pozostala natka pietruszki.

W miedzyczasie pomidory umyc, pokroic w kostke. Czosnek obrac, drobno posiekac, podsmazyc na 2 lyzkach oliwy. Dodac pokrojone pomidory i dusic przez 10 min. Przyprawic do smaku sola i pieprzem. Podawac do faszerowanych papryk.


czwartek, 4 września 2014

Ciasto cytrynowo-jogurtowe z jezynami.


Nie mialam ostatnio "reki" do ciast ucieranych. Jedyne ciasto, ktore mi wychodzilo i ktore pieklam bardzo czesto, to placek poznanski ze sliwkami (przepis znajdziecie tu: klik). W pozostalych ciastach wciaz wychodzil mi zakalec. Az do wczoraj, kiedy to spobowalam przelamac zla passe i udalo sie! Do tego ciasta podchodzilam z pewna rezerwa bojac sie, ze bedzie kolejna porazka. Jakiez bylo moje zdziwienie, gdy wyciagnelam z piekarnika pieknie wyrosniete ciasto, ktore po wystudzeniu i przekrojeniu okazalo sie miec wspaniala konsystencje. O zakalcu nie bylo mowy. Delikatne, puszyste i mocno cytrynowe z dodatkiem jogurtu naturalnego i swiezych jezyn. Z chrupiaca cukrowa skorka. Zamiast jezyn mozna uzyc jagod lub malin. Wszystkie skladniki ciasta dobrze jest wyjac z lodowki na co najmniej godzine przez pieczeniem aby ogrzaly sie do temperaury pokojowej. Goraco polecam :)


Ciasto cytrynowo-jogurtowe z jezynami
*inspiracja: Sarah Mayor "Das grosse Bauernhof Kochbuch" (ang. klik)

Skladniki na 1 keksowke:
250 g maki pszennej
2 lyzeczki proszku do pieczenia
1 szczypta soli
115 g masla w temp. pokojowej
225 g drobnego cukru
skorka i sok z 1 duzej, niewoskowanej cytryny (bio)
2 duze jajka (L)
100 g jogurtu naturalnego (3,5 % tluszczu)
25 g mielonych migdalow
200 g swiezych jezyn (malin lub jagod)
100 g cukru krysztalu plus troche do posypania (dalam drobny cukier)

Piekarnik rozgrzac do temp. 180°C. Keksowke o pojemnosci 900 ml wylozyc papierem do pieczenia. Jezyny oplukac, osaczyc na sicie.

Make wymieszac z proszkiem do pieczenia i szczypta soli, przesiac do miski. Do drugiej miski wlozyc miekkie maslo, dodac cukier i miksowac przez 5 min., dodac skorke z cytryny. Nastepnie dodawac po jednym jajku (dodajac drugie jajko wsypujemy tez 1 lyzke maki z proszkiem), zmiksowac. Dodawac, ciagle miksujac, na zmiane make z proszkiem i jogurt. Na koniec wsypac mielone migdaly, wymieszac.

Podzielic ciasto na 3 czesci. Na dno formy wylozyc 1/3 masy, ulozyc polowe jezyn. Wylac kolejna porcje ciasta, polozyc reszte jezyn, zalac pozostalym ciastem. Wstawic do nagrzanego piekarnika i piec przez 45-50 min. Nastepnie przykryc ciasto folia aluminiowa i piec kolejne 20-25 min. Przed wyjeciem z piekarnika sprawic za pomoca drewnianego patyczka czy ciasto sie upieklo.

Wyjac ciasto z piekarnika, odstawic na 5 min. W miseczce wymieszac cukier z sokiem cytrynowym, polac jeszcze cieple ciasto. Nastepnie wyjac delikatnie ciasto z formy i odstawic na kuchenna kratke do wystygniecia.

Przed podaniem usunac z ciasta papier i posypac je po wierzchu cukrem.






czwartek, 28 sierpnia 2014

Czosnkowe filety drobiowe z karczochami i kaparami.


Karczochy po raz kolejny. Jakos nie potrafie sie im oprzec ;) Ostatnio przygotowalam z ich dodatkiem lekkie i aromatyczne danie obiadowe - filety drobiowe zapiekane pod czosnkowo-serowa skorupka. Z dodatkiem marynowanych pomidorow i kaparow, ktore nadaja daniu ostrosci. W przepisie bylo podane aby serowowac je z risotto ale ja poszlam na skroty i z czystego lenistwa, ugotowalam do tego dania ryz basmati :) Polecam.


Czosnkowe filety drobiowe z karczochami i kaparami
*inspiracja: "Lecker" 7-8 (2014)

Skladniki na 4 porcje:
1/2 glowki mlodego czosnku (dalam 3 zabki czosnku)
6 lyzek oliwy
2 lyzki soku z cytryny
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz
2 puszki (kazda po 425 ml) serc karczochow
600 g pomidorow
2 lyzki tartego parmezanu
2 filety z kurczaka (lub indyka - po ok. 400 g kazdy)
2-3 lyzki kaparow z zalewy (ze sloiczka)

Czosnek obrac. Razem z 2 lyzkami i sokiem z cytryny rozdrobic na paste w malakserze. Przyprawic do smaku sola. Karczochy osaczyc z zalewy, przekroic na pol. Pomidory umyc, pokroic na nieduze kawalki. Parmezan zetrzec na tarce. Filety z kurczaka umyc, osuszyc papierowym recznikiem, kazdy podzielic na cztery czesci.

Piekarnik rozgrzac do temp. 200°C. Na duzej patelni rozgrzac 2 lyzki oliwy, podsmazyc mieso (z kazdej strony 3-4 min.). Podsmazone mieso oproszyc sola i pieprzem, ulozyc w plaskim naczyniu zaroodpornym.

Karczochy wymieszac z pomidorami i osaczonymi z zalewy kaparami, rozlozyc w naczniu wokol miesa. Kazdy kawalek miesa posmarowac wczesniej przygotowana pasta z czosnku. Posypac 2 lyzkami tartego parmezanu.

Wstawic danie do piekarnika i piec 30-45 min. Gdyby danie zbyt szyko sie rumienilo nalezy je przykryc folia aluminiowa(na 10 min. przed koncem pieczenia). Podawac z risotto lub ryzem basmati.


poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Baklazany faszerowane mielonym miesem i papryka z serem feta.


Ostatni tydzien minal nam jak szalony... Najpierw dluga i szybka podroz samochodem do Polski, na ostatnie spotkanie z dziadkiem... pozniej jeszcze szybszy powrot do domu na rozpoczecie roku szkolnego mojego malego pierwszoklasisty (u nas w Niemczech rok szkolny zaczal sie juz 21 sierpnia). Nie mialam zupelnie czasu na gotowanie a nawet na myslenie o gotowaniu. Do tej pory prawde mowiac nie mam do tego glowy... Ponizsze danie przygotowalam juz jakis czas temu. To kolejna pyszna propozycja z baklazanem w roli glownej. Tak pyszna, ze wprost nie mozna sie od niej oderwac. Baklazany nafaszerowane sa mielonym miesem i papryka a nastepnie zapieczone pod kolderka z sera feta i smietany... Rewelacja! Danie jest troche pracochlonne ale warte przygotowania. Goraco polecam.


Baklazany faszerowane mielonym miesem i papryka z serem feta
*inspiracja: "Lecker"9 (2014) z moimi zmianami

Skladniki na 4 porcje:
4 nieduze baklazany (po ok. 150 g kazdy)*
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz
szczypta cukru
mielona slodka papryka
1 czerwona swieza papryka
1 cebula (nie dalam)
2 zabki czosnku
5 lyzek oliwy
300 g mielonego miesa wolowo-wieprzowego
1 lyzka koncentratu pomidorowego
1 peczek tymianku
150 g sera feta
150 g creme fraiche

Baklazany umyc, osuszyc, przekroic wzdluz na pol, wydrazyc aby powstaly lodeczki** Posypac baklazany 1,5 lyzki soli, odstawic na 20 min.

W miedzyczasie papryke umyc, osuszyc, usunac nasiona i pokroic w drobna kostke. Czosnek obrac, przecisnac przez praske. Cebule obrac, drobno posiekac. Na patelni rozgrzac 1 lyzke oliwy, podsmazyc mieso. Dodac pokrojona papryke, czosnek i cebule, smazyc razem kolejne 3 min. Przyprawic do smaku sola, pieprzem, szczypta cukru i mielona papryka. Dodac koncentrat pomidorowy, krotko zasmazyc. Wlac 125 ml wody, wymieszac i gotowac przez 2-3 min.

Piekarnik rozgrzac do temp. 180°C. Baklazany wytrzec za pomoca papierowego recznika, srodek naciac w kratke za pomoca ostrego nozyka (uwazac aby nie przeciac skorki - dzieki nacieciu wszystkie aromaty nadzienia lepiej wnikna w baklazana).

Na duzej patelni rozgrzewac kolejno pozostala oliwe, podsmazyc na niej lodeczki z baklazana na zlotobrazowo*** Ulozyc baklazana w formie do zapiekania, napelnic go miesnym farszem. Wstawic do nagrzanego piekarnika i zapiekac ok. 40-45 min.

Tymianek oplukac, osuszyc, odrewac listki od galazek. Ser feta wymieszac z creme fraiche rozdrabniajac dokladnie fete za pomoca widelca. Doprawic do smaku sola i pieprzem. W polowie pieczenia (czyli po ok. 20 min.) wylozyc przygotowana mase na baklazana, posypac tymiankiem. Piec do konca przewidzianego czasu.

Podawac na cieplo z dodatkiem chleba, bagietki lub ryzu.


* moje baklazany byly wieksze, wazyly po ponad 300 g - dalam 3 sztuki
** wydrazony miazsz z baklazana bozna pokroic w drobna kostke i dodac do farszu z mielonego miesa - ja uzylam go do przygotowania leczo
*** najlepiej jest posmarowac baklazana oliwa za pomoca pedzelka i dopiero podsmazyc, wtedy nie bedzie chlonal zbyt duzo oliwy

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Po drugiej stronie teczy...


Dzis przepisu nie bedzie.

W miniony weekend odszedl moj ukochany Dziadek. Nie potrafie wyrazic slowami tego, co czuje... Niecaly miesiac temu, zegnajac sie z Nim w szpitalu, wciaz jeszcze mialam nadzieje, ze wyzdrowieje i wkrotce znow sie zobaczymy... Niestety.

Spotkamy sie kiedys...po drugiej stronie teczy...

czwartek, 14 sierpnia 2014

Lody kokosowo-limonkowe.


Ponizsze lody naleza do grona tych "najpyszniejszych". Bez jajek, na bazie mleka kokosowego. Przepis znalazlam w ksiazce z przepisami dolaczonej do miksera Kitchen Aid. Lody sa mocno limonkowe, z wyczwalana na jezyku kokosowa nuta. Limonka i kokos to przepyszna kombinacja smakowa! A jesli dodacie do tego jeszcze bialy rum (w wersji dla dzieci oczywiscie mozna go pominac) to znajdziecie sie w siodmym niebie :) Pycha! Goraco polecam na zblizajacy sie weekend :)


Lody kokosowo-limonkowe

Skladniki na 4-6 porcji:
200 ml smietany kremowki
400 ml mleka kokosowego, z puszki
150 g cukru
75 ml soku z limonki
skorka starta z 2 limonek (najlepiej bio)
2 lyzki bialego rumu

Smietane wlac do rondelka, dodac mleko kokosowe i cukier, wymieszac. Podgrzewac, mieszajac, na malym ogniu az cukier sie rozpusci. Odstawic do wystygniecia, przelac do nieduzego naczynia, wstawic do zamrazarki.

Pozostaly cukier wsypac do drugiego rondelka, wlac sok z limonki, dodac starta skorke, wymieszac. Podgrzewac az cukier sie rozpusci, zagotowac. Gotowac przez chwile az syrop zgestnieje. Wystudzic, wstawic do zamrazarki.

Kiedy masa smietanowa i syrop beda juz dobrze schlodzone przelac je do maszynki do lodow. Wlac rum i krecic lody az masa bedzie prawie zmrozona. Przelozyc mase do plastikowego lub metalowego pudelka, przykryc i wstawic na cala noc do zamrazarki.

Przed podaniem wyjac lody 5-10 min. wczesniej z lodowki aby zmiekly.