czwartek, 28 maja 2015

Papryka faszerowana mielona jagniecina i baharatem.


Przepyszne papryki z przepisu mamy Yotama Ottolenghi, faszerowane mielona jagniecina i ryzem. Z duza iloscia aromatycznych przypraw i ziol, takich jak natka, koperek i mieta. Nadzienie doprawiamy rowniez baharatem - arabska mieszanka przypraw. Jesli jej nie macie, nie martwcie sie, ponizej podaje na nia przepis (rowniez autorstwa Yottama - ja przygotowalam swoja wlasnie z tego przepisu:) Baharat uzywany jest do przyprawiania miesa, ryb, potraw jednogarnkowych czy potraw z roslinami straczkowymi. Papryki nie sa pieczone w piekarniku lecz dusimy je w bulionie. Wazne jest aby uzyc dosc duzego naczynia (wszystkie papryki powinny zmiescic sie, powinny byc ulozone jedna obok drugiej, w naczyniu - jesli takiego nie mamy, lepiej uzyc dwoch mniejszych). Papryke dusimy w bulionie przy czym musimy uwazac aby zawsze w naczyniu znajdowal sie plyn (ja dusilam papryki na dwoch glebokich patelniach). Podajemy na przyklad z dodatkiem salatki z kalarepy (przepis na taka salatke znajdziecie u Zuzi - klik) Polecam :)


Papryka faszerowana mielona jagniecina i baharatem
*inspiracja: Y. Ottolenghi "Jerusalem"

Skladniki na 4 porcje:
8 srednich, czerwonych podluznych papryk
1 duzy pomidor (170 g), pokrojony w duza kostke
2 srednie cebule (250 g), obrane i posiekane
ok. 500 ml bulionu warzywnego

Nadzienie:
140 g ryzu basmati
1 i 1/2 lyzki przyprawy baharat
1/2 lyzeczki mielonego kardamonu
2 lyzki oliwy
1 duza cebula (200 g), obrana i posiekana
400 g mielonej jagnieciny
2 i 1/2 lyzki posiekanej natki pietruszki
2 lyzki posiekanego koperku
1 i 1/2 lyzki suszonej miety
1 i 1/2 lyzeczki cukru
sol
czarny mielony pieprz

Baharat:
1 lyzeczka czarnego pieprzu w ziarnkach
1 lyzeczka nasion kolendry
1 mala laska cynamonu, polamana
1/2 lyzeczki gozdzikow
1/2 lyzeczki mielonego ziela angielskiego
2 lyzeczki nasion kuminu (kminu rzymskiego)
1 lyzeczka nasion kardamonu
1/2 galki muszkatolowej, startej na tarce

Przygotowac baharat: wszystkie przyprawy utrzec w mozdzierzu lub zmielic w mlynku na drobny proszek. Tak przygotowana przyprawe mozna przechowywac w zakreconym sloiczku do 6 tygodni.

Przygotowac nadzienie: ryz wsypac do rondelka, zalac podwojna iloscia lekko osolonej wody, zagotowac. Gotowac ryz przez 4 min. a nastepnie osaczyc go na sicie i przelac zimna woda, odstawic.

Baharat i mielony kardamon prazyc przez chwile na suchej patelni. Nastepnie wlac oliwe, wrzucic pokrojona cebule i smazyc przez 7 min., ciagle mieszajac, az cebula bedzie miekka.

Do duzej miski wlozyc ryz, mielona jagniecine i cebule podsmazona z przyprawami. Dodac ziola, cukier i 1 lyzeczke soli. Wszystko razem dokladnie wyrobic dlonmi na mase.

Papryke naciac od strony ogonka malym nozem, na dlugosc 2/3, tak aby powstal otwor. Ostroznie usunac gniazda nasienne. Papryke oplukac i osuszyc. Do kazdej papryki wlozyc ok. 100 g przygotowanego nadzienia.

Przygotowac duze naczynie lub dwa mniejsze (np. glebokie patelnie). Na dno naczynia wylozyc rownomiernie posiekana cebule i pomidora. Na wierzchu ulozyc scisle, jedna obok drugiej, papryki, wlac bulion na wysokosc 1 cm. Wsypac 1/2 lyzeczki soli i torche pieprzu, przykryc naczynie pokrywka i dusic papryki na malym ogniu przez 1 godz. Podczas duszenia nalezy zwrocic uwage aby na dnie naczynia przez caly czas znajdowal sie bulion (inaczej papryki nam sie przypala).

Podawac na cieplo lub w temperaturze pokojowej, np. z dodatkiem salatki z kalarepy.




czwartek, 21 maja 2015

Ciasto z malinami i ciasteczkami amaretti.


Dzis zapraszam Was na pyszne ciasto, idealne na zblizajacy sie weekend :) Orzechowe ciasto ze swiezymi malinami i posypka z migdalowych ciasteczek amaretti. Miekkie, wilgotne, z przepisu Jamiego Olivera. Kolejnego dnia bylo jeszcze lepsze. Dokonalam malych zmian w przepisie i wydluzylam czas pieczenia ciasta bez przykrycia (po czasie podanym w przepisie, ciasto bylo posrodku jeszcze plynne!). Przepis podaje z moimi zmianami. Goraco polecam :)



Ciasto z malinami i ciasteczkami amaretti
*inspiracja: "Jamie" 5-6 (2015)

Skladniki na tortownice o srednicy 20 cm:
175 g masla
175 g cukru trzcinowego
3 jajka, lekko rozmacone
150 g maki pszennej
1 lyzeczka proszku do pieczenia
70 g mielonych orzechow laskowych*
30 g calych orzechow laskowych
175 g swiezych malin
50 g ciasteczek amaretti, pokruszonych
cukier puder do oproszenia

Piekarnik rozgrzac do temp. 180°C. Spod tortownicy o srednicy 20 cm posmarowac maslem, wylozyc papierem do pieczenia.

Maslo zmiksowac z cukrem na kremowa mase. Dodawac, ciagle ucierajac, jajka. Wsypac mielone orzechy i przesiana make wymieszana z proszkiem do pieczenia. Wszystko dobrze wymieszac. Dodac 2/3 malin (maliny dobrze jest oproszyc maka dzieki temu nie puszcza soku i nie opadna na dol ciasta), delikatnie wymieszac. Reszte malin zostawic do dekoracji.

Wylozyc ciasto do przygotowanej formy, delikatnie wyrownac powierzchnie. Posypac pokruszonymi ciasteczkami amaretti. Wstawic do nagrzanego piekarnika i piec przez 30 min. przykryte papierem do pieczenia. Nastepnie zdjac papier i piec kolejne 25-35 min. (przed wyjeciem z piekarnika sprawdzic czy ciasto sie juz upieklo - patyczek po wyjeciu z ciasta powinien byc suchy).

Wyjac ciasto z piekarnika, wystudzic na kuchennej kratce. Cale orzechy laskowe pokroic. Wystudzone ciasto pokroic na kawalki. Podawac z pozostalymi malinami, posypane orzechami i oproszone cukrem pudrem.


* mysle, ze ciasto byloby rownie dobre w wersji migdalowej, tzn. gdybysmy mielone orzechy zastapili mielonymi migdalami a wierzch po upieczeniu posypali dodatkowo platkami migdalowymi :)

poniedziałek, 18 maja 2015

Risotto z zielonym groszkiem, szparagami i mieta.


Od dawna juz mialam wielka ochote na risotto. Moj M. mial za to ochote na szparagi :) Nie jestem wielka fanka szparagow ale jesli juz jakies musze jesc, to wybieram zielone. Postanowilam uszczesliwic nas obydwoje i przygotowalam risotto z zielonymi szparagami. Dorzucilam jeszcze garsc zielonego groszku i swiezej miety. Zrobilo sie wiosennie i zielono na talerzu... Goraco polecam :)


Risotto z zielonym groszkiem, szparagami i mieta

Skladniki na 4 porcje:
1 l bulionu warzywnego
1 cebula
1 lyzka oliwy
2 zabki czosnku
350 g ryzu na risotto
100 ml bialego wina
sol morska
sweizo mielony czarny pieprz
500 g zielonych szparagow
200 g mrozonego zielonego groszku
garsc listkow swiezej miety
parmezan w kawalku do podania

Cebule i czosnek obrac, posiekac. Szparagi oczyscic, usunac twarde koncowki. Groszek rozmrozic. Miete oplukac, osuszyc, posiekac.

Bulion wlac do rondelka, podgrzewac na malym gazie (bulion musi byc caly czas goracy). Na duzej i glebokiej patelni podgrzac oliwe, dodac cebule i smazyc przez 5 min. az zrobi sie szklista. Dodac czosnek, wsypac ryz, smazyc razem dalej przez 1-2 min. Wlac biale wino, wymieszac. Dodac troche soli i swiezo mielony pieprz, mieszac az ryz wchlonie cale wino.

Kiedy ryz wchonie wino wlac pierwsza lyzke wazowa goracego bulionu. Zmniejszyc ogien tak, zeby ryz tylko lekko bulgotal, dzieki czemu ziarenka rownomiernie sie ugotuja. Wlewac kolejne lyzki wazowe bulionu, bez przerwy mieszajac i rozprowadzajac kremowa skrobie wydzielana przez ryz.

Zanim dodamy nastepna porcje bulionu poczekajmy, az ryz wchlonie cala poprzednia porcje. Caly proces powinien zajac ok. 20-25 min. Sprawdzic czy ryz jest juz ugotowany. Jezeli nie, wlewac dalej bulion, dopoki ryz nie zmieknie. Jezeli bulion skonczy sie zanim ryz bedzie gotowy nalezy dolac troche wrzatku.

Na 10 min. przed koncem gotowania risotta, zagotowac osolona wode w garnku, wrzucic szparagi. Gotowac przez 4-6 min. Nastepnie wrzucic do szparagow zielony groszek, podgrzac. Osaczyc warzywa na sicie.

Gotowe risotto ponownie doprawic do smaku sola i pieprzem. Dodac szparagi i groszek, wymieszac lekko za pomoca widelca. Rozlozyc risotto na talerze. Kazda porcje posypac tartym parmezanem.




czwartek, 14 maja 2015

Jogurtowe muffinki z truskawkami i kruszonka.


Dzis u nas jest swieto koscielne i Dzien Ojca (cztery dni temu obchodzilismy juz Dzien Matki:). Sklepy zamkniete, wszyscy maja wolne w pracy wiec mozna odpoczywac. Tym bardziej, ze za oknem od rana pieknie swieci slonce, ptaszki spiewaja... az chce sie zyc :) Ja zaraz uciekam "dopieszczac" moj ogrodek a Was zostawiam z przepisem na muffinki. Pyszne babeczki na jogurcie, z truskawkami i chrupiaca kruszonka. Jak to muffinki, nie wymagaja duzo pracy :) Zamiast truskawek mozecie uzyc malin. Polecam :)


Jogurtowe muffinki z truskawkami i kruszonka
*inspiracja: S. Tee "1 Teig - 100 Muffins" (z moimi zmianami)

Skladniki na 12 muffinek:
280 g maki pszennej
2 lyzeczki proszku do pieczenia
1/2 lyzeczki sody oczyszczonej
1/8 lyzeczki soli
120 g cukru
2 duze jajka
250 g jogurtu naturalnego
6 lyzek oleju slonecznikowego lub 90 g rozpuszczonego masla
1 lyzka ekstraktu z wanilii
150 g swiezych truskawek

Kruszonka:
50 g maki pszennej
40 g zimnego masla
25 g cukru

Piekarnik rozgrzac do temp. 200°C. Forme do muffinek wylozyc papilotkami. Truskawki umyc, usunac szypulki, pokroic je na male kawalki.

Przygotowac kruszonke: make wsypac do miski, dodac pokrojone maslo i cukier, palcami zrobic kruszonke, odstawic na bok.

Przygotowac muffinki: make wsypac do miski, dodac proszek do pieczenia, sode, cukier i sol, wymieszac. Jajka wbic do drugiej miski, lekko roztrzepac. Dodac jogurt, olej slonecznikowy i ekstrakt z wanilii, wymieszac. Suche skladniki polaczyc z mokrymi (mieszac krotko, tylko do polaczenia skladnikow). Dodac pokrojone truskawki, lekko wymieszac.

Za pomoca lyzki nakladac ciasto do przygotowanych papilotek, posypac kruszonka, lekko docisnac. Piec w nagrzanym piekarniku ok. 20 min. az muffinki podrosna i sie lekko zarumienia.

Wyjac muffinki z piekarnika, prze 5 min. zostawic je w formie a nastepnie wyjac i odstawic do wystygniecia na kuchennej kratce. Muffinki mozna podawac jeszcze cieple lub po wystudzeniu.

poniedziałek, 11 maja 2015

Lemoniada rabarbarowo-imbirowa.


Kocham wiosne, maj i prace w ogrodzie. A raczej w miejscu za naszym domem, ktore powoli zamienia sie w ogrod :) Moglabym tam siedziec caly dzien, kopac, sadzic, podlewac i dogladac :)) Posialam botwinke i szczaw, pietruszke, maciejke, sloneczniki, zasadzilam rabarbar, lubczyk i owocowe krzaczki (wszelkiego rodzaju porzeczki, dwa kolory agrestu, borowki, jezyne i maliny w tym rowniez zolta odmiane). Oczywiscie nie moglo zabraknac tez kwiatow. Malymi kroczkami tworzymy nasza mala oaze :) Na upal panujacy na dworze i dla orzezwienia nie tylko podczas ogrodowych prac najlepsza jest lemoniada :) I to nie byle jaka, bo rabarbarowo-imbirowa - pyszna, chlodzaca... idealna. I do tego ma taki piekny kolor... :) Goraco polecam.


Lemoniada rabarbarowo-imbirowa
*inspiracja: L. Lemke "Sommerküche"

Skladniki na 1,5 l lemoniady:
200 g rabarbaru
15-30 g swiezego imbiru (wg uznania - im wiecej imbiru tym bardziej czuc jego pikantny smak)
85 g cukru
1,5 l wody
kostki lodu

Rabarbar oczyscic, pokroic na kawalki. Imbir obrac, pokroic w cienkie plasterki.

Do garnka wlac wode, dodac pokrojony rabarbar, cukier i imbir, wymieszac. Zagotowac i gotowac pod przykryciem przez ok. 10 min. Nastepnie zdjac garnek z ognia i odstawic na 10-15 min., zeby smaki sie "przegryzly". Przelac lemoniade przez sitko z drobnymi oczkami i odstawic do wystudzenia.

Wlac lemoniade do dzbanka, dodac kostki lodu i podawac (dobrze jest wczesniej dodatkowo schlodzic lemoniade w lodowce). Pozostala lemoniade mozna przelac do czystych, szklanych butelek i przechowywac przez kilka dni w lodowce (mozna tez ja zamrozic w plastikowym pojemniku).


poniedziałek, 4 maja 2015

6-ste urodziny bloga. Bezy kawowo-orzechowe.


Dzis wlasnie mija 6 lat od chwili, kiedy zalozylam bloga...to niesamowite, jak ten czas leci. Nigdy bym nie pomyslala, ze moja przygoda z blogowaniem bedzie trwala tak dlugo. I ze wciaz bedzie mi to sprawialo przyjemnosc :) Przy okazji dziekuje Wam za to, ze wciaz do mnie zagladacie :)
Z okazji urodzin bloga zapraszam Was na pyszne bezy. Zreszta, okreslenie "pyszne" to w tym przypadku za malo :) Te bezy sa po prostu uzalezniajace... Nawet moj M., ktory nie przepada za slodyczami, zjadl trzy! (a do malych te bezy nie naleza). Kto zjadl reszte niech pozostanie mala tajemnica :)) Bezy sa chrupiace, kruche z wierzchu i ciagnace w srodku. A polaczenie orzechow i kawy po prostu boskie :) Goraco polecam.


Bezy kawowo-orzechowe
*inspiracja: Y. Othman "Edle Naschereien"

Skladniki na 8 duzych bez:
175 g drobnego cukru
1 lyzeczka rozpuszczalnej kawy w proszku
3 bialka
szczypta soli
1 lyzeczka octu z bialego wina
50 g orzechow laskowych, podprazonych i grubo posiekanych
ew. 100 g gorzkiej czekolady (co najmniej 70% kakao, stopionej

Piekarnik rozgrzac do temp. 100°C. Duza blache z wyposazenia piekarnika lekko posmarowac olejem, wylozyc papierem do pieczenia. Cukier wsypac do miseczki, dodac kawe, wymieszac.

Bialka wlac do misy miksera (miska powinna byc czysta i sucha), dodac szczypte soli. Ubijac na malych obrotach az powstanie lekka piana. Nastepnie zwiekszyc obroty miksera, ciagle ubijajac, dodawac partiami cukier wymieszany z kawa. Na koniec dodac ocet winny. Ubijac ok. 10 min. az powstanie gesta, sztywna i blyszczaca piana.

Wsypac do piany polowe posiekanych orzechow, wymieszac delikatnie za pomoca szpatulki. Mase przelozyc do rekawa cukierniczego z duza koncowka i wyciskac na przygotowana blache 10-12 cm podluzne paski (ja nakladalam mase za pomoca lyzki, poniewaz bardzo sie kleila). Posypac bezy pozostalymi orzechami.

Wstawic balche do nagrzanego piekarnika i piec bezy przez 1-1,5 godz. az beda na wierzchu chrupiace. Wyjac blache z piekarnika i postawic na kuchennej kratce. Wystudzic bezy.

Jesli ktos chce, moze udekorowac bezy roztopiona czekolada. Bezy mozna przechowywac w przewiewnym ale zamknietym pojemniku do 1 tygodnia.




czwartek, 30 kwietnia 2015

Roladki drobiowe z baklazanem i mieta.


Te roladki robilam juz kilka razy i wciaz nie mam ich dosyc :) Dzieki calonocnemu marynowaniu w jogurcie mieso jest soczyste i miekkie. Zawiniete w miekkie plasterki baklazana i zapieczone w pomidorowym sosie jest naprawde pyszne. Dodatek miety i sera cheddar nadaje calemu daniu ciekawego smaku. Koniecznie wyprobujcie to polaczenie! Gwarantuje, ze sie nie zawiedziecie :) Goraco polecam.


Roladki drobiowe z baklazanem i mieta
*inspiracja: S. Butcher "Snackistan"

Skladniki na 12 sztuk:
3 duze piersi drobiowe (bez skory)
3 lyzki jogurtu naturalnego
4 zabki czosnku, drobno posiekane
sok z 2 cytryny
1-2 lyzki oliwy
1 plaska lyzeczka kurkumy
2 lyzeczki mielonej papryki
szczypta papryki chili
1/2 lyzeczki soli

2 duze baklazany
sol
oliwa
125 g sera cheddar, startego na tarce o drobnych oczkach
1 garsc swiezej miety, oderwane i porwane na drobno listki
400 ml passaty pomidorowej (lub soku pomidorowego)

Piersi drobiowe umyc, osuszyc. Ulozyc na plasko na desce do krojenia, pokroic w poprzek tak, aby z kazdej piersi powstaly 4 bardzo cienkie plasterki. Ulozyc mieso w szklanym naczyniu. Jogurt wymieszac z pozostalymi skladnikami, zalac mieso, dobrze wymieszac aby cale bylo pokryte marynata. Wstawic na 6-8 godz. do lodowki (najlepiej na cala noc).

Baklazany umyc, osuszyc, pokroic w poprzek na cienkie plastry (powinno powstac 12 plasterkow baklazana). Kazdy plasterek baklazana oproszyc sola, ulozyc na papierowych recznikach. Przykryc kolejnymi papierowymi recznikami, ulozyc na nich deske do krojenia, obciazyc. Zostawic baklazany na 20 min.

Nastepnie baklazany wytrzec suchym papierowym recznikiem, posmarowac z obydwu stron oliwa i smazyc na patelni, az zmiekna. Wykladac na papierowy recznik aby osaczyc je ew. z nadmiaru tluszczu, odstawic aby lekko przestygly.

Piekarnik rozgrzac do temp. 200°C. Na kazdy plasterek baklazana nalozyc troche tartego sera i miety. Kawalki kurczaka delikatnie wyjmowac z marynaty, klasc na baklazanie a nastepnie zwijac roladki i spinac je za pomoca wykalaczek.

Ulozyc roladki w zaroodpornym naczyniu, wlac passate pomidorowa. Wstawic do nagrzanego piekarnika i piec przez 15 min. Nastepnie przykryc naczynie folia aluminiowa i piec kolejne 15 min.

Podawac na cieplo z dodatkiem salatki z ogorkow, pomidorow i cebuli, jogurtu naturalnego i chlebkow pita (ja podalam z ryzem).


poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Serowe ciasto ucierane z rabarbarem.


Dzis mial byc inny przepis ale nie moglam sie oprzec, zeby nie pokazac Wam kolejnego ciasta z rabarbarem :) Moja kolezanka, ktorej podrzucilam wczoraj kawalek ciasta, napisala, ze bylo "bombowo przepyszne"! Jestem tego samego zdania. Ciasto jest wilgotne (ser nadaje mu wilgotnosci), mieciutkie, z chrupiaca cukrowa skorupka na wierzchu...z kwaskowym rabarbarem smakuje naprawde wybornie. Ciezko sie od niego oderwac :) Udalo mi sie kupic sadzonke czerwonego rabarbaru (!) i jestem od wczoraj niezwykle z tego powodu szczesliwa :)) W kolejce czekaja juz kolejne rabarbarowe wypieki a dzis zapraszam na ponizsze ciasto. Czestujcie sie prosze :)



Serowe ciasto ucierane z rabarbarem
*inspiracja: J. Phillippi "Lieblingsdesserts"

Skladniki na 8-10 porcji:
200 g masla, w temperaturze pokojowej
225 g cukru
1 op. cukru waniliowego (dalam lyzke cukru z prawdziwa wanilia)
3 jajka
100 g gladkiego sera (dalam quark - mozna tez uzyc 75 ml maslanki lub jogurtu naturalnego)
200 g maki pszennej
2 plaskie lyzeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
325 g rabarbaru

Piekarnik rozgrzac do temp. 160°C. Prostokatna forme o wymiarach 28x18 cm posmarowac lekko maslem, wylozyc papierem do pieczenia.

Rabarbar oczyscic, odciac koncowki, umyc i pokroic na 15 cm kawalki, kazdy kawalek przekroic na pol. Grube kawalki rabarbaru jeszcze raz przekroic na pol.

Miekkie maslo utrzec z 200 g cukru, cukrem waniliowym i szczypta soli na gladka mase. Ciagle ucierajac, dodawac po jednym jajku. Nastepnie dodac ser i zmiksowac. Na koniec dodac make wymieszana z proszkiem do pieczenia, wymieszac.

Przelozyc mase do formy, ulozyc kawalki rabarbaru. Posypac na wierzchu pozostalym cukrem (25 g). Wstawic do nagrzanego piekarnika i piec ok. 40 min. na zlotobrazowo* Przed wyjeciem z piekarnika sprawdzic za pomoca drewnianego patyczka, czy ciasto sie juz upieklo.



* ja zle nastawilam piekarnik i przez pierwsze 15 min. pieklam w temp. 180°C a pozniej dopiero zredukowalam do 160°C. Jak widac nie zaszkodzilo to ciastu, wiec nie moze sie nie udac :)


czwartek, 23 kwietnia 2015

Kurczak w paprykowym sosie.


Pollo al chilindron - pod taka wlasnie nazwa kryje sie kurczak w paprykowym sosie. To pyszne i proste danie pochodzi z kuchni hiszpanskiej. Zamiast calego kurczaka pokrojonego na kawalki mozecie uzyc udek drobiowych. Sos (z dodatkiem szynki serrano i bialego wina), w ktorym dusi sie mieso jest naprawde pyszny, trzeba go tylko dobrze doprawic. Goraco polecam :)


Udka drobiowe w paprykowym sosie
*inspiracja: O. Allibhoy "Tapas"

Skladniki na 4 porcje:
1 kurczak (ok. 1,2 kg) - dalam udka drobiowe
sol
swiezo mielony czarny pieprz
100 ml oliwy
7 zabkow czosnku (dalam 3)
1 duza lub 2 male czerwone papryki
1 cebula
100 g szynki serrano
2 liscie laurowe
1 lyzeczka cukru
300 g passaty pomidorowej
200 ml bialego wina

Kurczaka podzielic na czesci, umyc i osuszyc (ew. udka drobiowe umyc, osuszyc). Oproszyc sola i pieprzem. Czosnek obrac, pokroic w plasterki. Cebule obrac, pokroic w krazki. Papryke przekroic na pol, usunac nasiona, umyc i pokroic w cienkie paski. Szynke serrano pokroic w kostke.

Na glebokiej patelni (lub w duzym ciezkim rondlu), na duzym ogniu rozgrzac oliwe i obsmazyc kurczaka ze wszystkich stron. Zdjac z patelni, odlozyc na bok.

Zredukowac ogien, wrzucic na patelnie czosnek, cebule, papryke i szynke serrano, smazyc 5-10 min. Dodac passate pomidorowa, listki laurowe i cukier. Zagotowac i gotowac 10 min., az powstanie gesty sos.

Wlac biale wino, wlozyc do sosu mieso z kurczaka. Przykryc pokrywka i dusic kolejne 30-40 min. lub dluzej, az mieso bedzie miekkie. Doprawic do smaku i podawac, np. z ryzem lub bagietka (do maczania w sosie).








poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Drozdzowe ciasto z rabarbarem i kruszonka.


W tutejszych sklepach pojawil sie juz rabarbar. Nie moglam sie oprzec i kupilam kilka galazek z mysla o ciescie. Nie chcialo mi sie kombinowac, wiec postanowilam upiec drozdzowe, mocno maslane ciasto z rabarbarem wlasnie i duza iloscia kruszonki. Skorzystalam z przepisu Liski :) Przepis pojawil sie juz kiedys na blogu (dokladnie cztery lata temu:) a dzis chcialam go Wam przypomniec. Ciasto jest naprawde pyszne a z rabarbarem smakuje po prostu rewelacyjnie. I do tego ta chrupiaca kruszonka...pycha! Ja nigdy nie obieram rabarbaru, dzieki czemu ma ladny czerwony kolor (niestety czerwona odmiana rabarbaru, ktora tak pieknie wyglada na zdjeciach we wszelkiego rodzaju czasopismach, jest u nas jak na razie nie do kupienia). Ciasto upieklam w prostokatnej formie a kruszonke przygotowalam oczywiscie z podwojnej porcji (w przepisie podaje jednak normalna ilosc :) Goraco polecam.


Drozdzowe ciasto z rabarbarem i kruszonka

500 g maki pszennej
20 g swiezych drozdzy (lub lyzeczka suchych)
3 zoltka
60 g drobnego cukru
60 g miekkiego masla
zapach (uzylam cukru waniliowego)
"mleka, ile zabierze" - u mnie bylo to ok. 200 ml
szczypta soli

300 g rabarbaru

Kruszonka:

100 g maki
50 g cukru
50 g zimnego masla
szczypta soli (na czubek noza)

Piekarnik rozgrzac do temp. 180°C. Rabarbar umyc, pokroic na male kawalki.

W 1/3 szklanki letniego mleka rozpuscic drozdze z 1 lyzeczka cukru. Odstawic na 15-30 min. Dodac pozostale skladniki i wyrabiac tak dlugo, az ciasto zacznie odstawac od reki - polecam uzycie miksera. Ciasto powinno byc pulchne. Przykryc sciereczka i zostawic do wyrosniecia (zwykle zajmuje to ok. 1 godz.)

Przelozyc do wysmarowanej maslem i wysypanej maka formy - w zaleznosci od tego, jak grube lubimy ciasto, moze to byc tortownica lub prostokatna blacha. Nalezy pamietac, ze ciasto bardzo rosnie i musi miec sporo miejsca.

Na ciasto wylozyc pokrojony rabarbar. Skladniki kruszonki rozetrzec w miseczce drewniana lyzka. Posypac nia ciasto.

Wstawic do nagrzanego piekarnika i piec 40-60 min. Czas pieczenia zalezy od wielkosci formy - im mniejsza, tym srodek ciasta dluzej sie piecze. Nalezy drewnianym patyczkiem sprawdzic, czy nie jest surowe. Gdyby wierzch sie za bardzo rumienil, przykrywamy folia aluminiowa.




czwartek, 16 kwietnia 2015

Papryka faszerowana karczochami i serem feta.


Slonce swieci w najlepsze a pogoda ostatnio naprawde nas rozpieszcza... Kazdy kolejny dzien jest ladniejszy od poprzedniego :) Od razu chce sie zyc! Kiedy slonce za oknem, od razu mam ochote na cos lekkiego i zdrowego. Przedwczoraj postanowilam przygotowac na obiad papryki faszerowane marynowanymi karczochami, pomidorkami koktajlowymi, oliwkami i serem feta. To niesamowite, ze kombinacja zaledwie kilku warzyw i fety (bez dodatku przypraw i ziol) moze tak doskonale smakowac! Poza tym takie faszerowane papryki sa szybkie w przygotowaniu. Nie musicie stac dlugo w kuchni, lepiej spedzic ten czas na zewnatrz, np. na tarasie. Minimum pracy, maksimum smaku - to lubie :) Goraco polecam.


Papryka faszerowana karczochami i serem feta
*inspiracja: R. Elliot "Vegetarisch auf die Schnelle" (z moimi zmianami)

Skladniki na 4 porcje:
4 czerwone podluzne papryki
200 g karczochow marynowanych w oliwie
100-200 g sera feta
200-300 g pomidorkow koktajlowych (lub 2 duze pomidory drobno pokrojone)
garsc czarnych oliwek bez pestek
ew. 1 garsc swiezej bazylii, oderwane listki

Piekarnik rozgrzac do temp. 230°C. Papryke umyc, przekroic wdluz na pol. Usunac gniazda nasienne, oplukac i osuszyc. Naczynie do zapiekania posmarowac lekko oliwa, ulozyc papryki.

Karczochy osaczyc z oliwy (oliwe mozna zachowac i wykorzystac do innych celow). Pomidorki koktajlowe umyc, osuszyc, wieksze ewentualnie przekroic na pol (duze pomidory pokroic w kostke). Ser feta pokruszyc lub pokroic w kostke.

W kazda polowke papryki wlozyc karczochy, pomidorki koktajlowe i oliwki. Posypac pokrojonym serem feta. Wstawic forme do piekarnika i piec przez 15-20 min., az papryki beda miekkie a nadzienie lekko sie zrumieni.

Podawac na cieplo lub zimno, udekorowane listkami bazylii z dodatkiem chrupiacego chleba, kaszy kuskus i mieszanych salat.

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Sernik z mango (na zimno).


Witam Was serdecznie poswiatecznie i pourodzinowo :) Mam nadzieje, ze swieta byly dla Was udane. My w tym roku nie narzekalismy na brak atrakcji. Jedna z nich byla wizyta w pobliskim skansenie, gdzie odbywal sie coroczny jarmark z karuzelami i innymi atrakcjami (m.in. pchlim cyrkiem, na ktory niestety nie poszlismy, bo niestety nie wierze w taki rzeczy:) Wiem, ze macie na pewno dosyc slodyczy ale moze skusicie sie na ten pyszny, kremowy sernik. Przygotowalam go w weekend na swoje urodziny :) Sernik w optymistycznym, zoltym kolorze, w dodatku bez pieczenia. Smakuje rewelacyjnie, owocowo, lekko kwaskowo. Goraco polecam :)


Sernik z mango (na zimno)
*inspiracja: S. Blake "500 Partycakes" (z moimi zmianami)

Skladniki na tortownice o srednicy 20 cm:
140 g ciastek imbirowych lub harbatnikow pelnoziarnistych
80 g rozpuszczonego masla
2 duze, dojrzale mango
sok z 2 limetek
200 g sera ricotta
130 g drobnego cukru
175 g greckiego jogurtu
12 lyzek zimnej wody
2 torebki zelatyny w proszku (na 500 ml plynu kazda)*
ew. kawalki mango do dekoracji

Tortownice o srednicy 20 cm wysmarowac maslem, wylozyc papierem do pieczenia. Ciastka przelozyc do foliowej torebki, zmiazdzyc za pomoca walka (lub pokruszyc na drobno w malakserze). Wymieszac z roztopionym maslem, przelozyc do przygotowanej formy i za pomoca lyzki docisnac do dna formy. Wstawic na 30 min. do lodowki.

Mango obrac, oddzielic miazsz od pestki. Zmiksowac na puree, dodac sok wycisniety z limetek, wymieszac.

Ricotte przelozyc do miski, dodac cukier, dokladnie wymieszac. Dodac jogurt i puree z mango, wymieszac.

Zelatyne wsypac do miseczki, dodac wode, odstawic na 5 min., zeby napeczniala. Nastepnie przelozyc ja do rondelka i podgrzewac na malym ogniu, az zelatyna sie rozpusci.

Do rozpuszczonej zelatyny dodac 1-2 lyzki masy serowej, wymieszac. Nastepnie dodac pozostala mase, ponownie dokladnie wymieszac. Wylozyc mase na schlodzony spod, wstawic do lodowki na co najmniej 3 godz. (najlepiej na cala noc) aby sernik stezal.

Przed podaniem pokroic sernik na kawalki i ew. udekorowac kawalkami mango.


* ja mialam dosyc duze mango: po zmieszaniu puree z serem otrzymalam ponad 1 l masy, dlatego dodalam az dwie zelatyny
(zwazcie mase podczas przygotowania, moze bedzie jej mniej i wystarczy tylko jedno opakowanie zelatyny, przygotowanej oczywiscie wg przepisu na opakowaniu:)


poniedziałek, 30 marca 2015

Szybki pasztet z soczewicy (do smarowania).


Mam dzis dla Was przepis na szybki, wegetarianski pasztet do smarowania, przygotowany z czerwonej soczewicy. Nie wymaga pieczenia, wystarczy tylko ugotowac soczewice, zmiksowac ja na gladko z czosnkiem i natka pietruszki, doprawic porzadnie do smaku i schlodzic przez noc w lodowce. Najlepiej smakuje rozsmarowany na chrupkim pieczywie, z plasterkami pomidora. Przepis znalazlam w ksiazce dotyczacej kuchni polskiej (taki pasztet robiony byl na terenie Kujaw). Polecam na Wielkanoc :)

Polecam tez dwa inne pasztety : miesny (klik) i jajeczno-ziolowy (klik)


Szybki pasztet z soczewicy (do smarowania)
*inspiracja: H. Szymanderska "Kuchnia polska. Przepisy regionalne"

Skladniki na nieduza ceramiczna foremke:
200 g czerwonej soczewicy
2 lyzki oleju
1 lyzka soku z cytryny
2-3 zabki czosnku (dalam troche granulowanego czosnku)
1 lyzka posiekanej natki pietruszki
sol
czarny pieprz
szczypta cukru

Soczewice oplukac na sitku pod biezaca woda, wsypac do miski, zalac wrzaca woda i odstawic na 3 godz. Namoczona soczewice przeplukac, wlozyc do rondelka, zalac zimna woda i gotowac na malym ogniu przez ok. 50 min.

Ugotowana soczewice odcedzic, zostawic 2-3 lyzki wody z gotowania. Zmiksowac soczewice na gladko dodajac czosnek i natke oraz 1-3 lyzki wody z gotowania. Doprawic do smaku sokiem z cytryny, sola, pieprzem i szczypta cukru.

Przelozyc mase do kamiennej lub porcelanowej foremki i wstawic na noc do lodowki.


czwartek, 26 marca 2015

Baranek wielkanocny.


Baranek wielkanocny to urocza i pyszna ozdoba swiatecznego stolu. Gwarantuje, ze spodoba sie nie tylko dzieciom :) Baranek jest latwy w przygotowaniu, jedyne czego bedziecie potrzebowac to odpowiednia forma (mozna tez upiec zajaca, jak kto woli:) Ciasto to zwyczajne ciasto ucierane, w tym przypadku z dodatkiem mielonych orzechow i rumu. Mozecie oczywiscie tez upiec baranka w innym smaku (np. cytrynowym lub migdalowym) lub ze swojego ulubionego przepisu na ciasto ucierane. Goraco polecam :)


Baranek wielkanocny

Skladniki na 1 foremke o poj. 0,8 l:
100 g miekkiego masla
80 g cukru
1 lyzka cukru z prawdziwa wanilia
szczypta soli
2 jajka
1 lyzka rumu
60 g mielonych orzechow laskowych (lub wloskich)
60 g maki pszennej
60 g maki ziemniaczanej
1/2 - 1 lyzeczki proszku do pieczenia

Piekarnik nagrzac do temp. 180°C. Forme do pieczenia baranka wysmarowac maslem, oproszyc maka, zlozyc zapinajac klipsy. Ustawic ja do gory nogami.

Miekkie maslo utrzec z cukrem i cukrem waniliowym na puszysta mase. Dodawac kolejno, ciagle ucierajac, po jednym jajku. Wlac rum, zmiksowac.

Make pszenna wymieszac z maka ziemniaczana, szczypta soli i proszkiem do pieczenia, przesiac, dodac do masy razem z mielonymi orzechami. Wymieszac za pomoca szpatulki.

Przelozyc mase do przygotowanej foremki. Wstawic foremke do nagrzanego piekarnika (na najnizszym poziomie piekarnika ustawic blache z wyposazenia i na niej ustawic foremke). Piec przez ok. 40 min. (przed wyjeciem z piekarnika sprawdzic za pomoca drewnianego patyczka czy ciasto sie upieklo).

Zostawic baranka na 5-10 min. w foremce a nastepnie delikatnie wyjac i zostawic na kuchennej kratce do calkowitego wystygniecia. Oproszyc baranka cukrem pudrem lub udekorowac lukrem.