niedziela, 21 listopada 2010

Polski chleb wiejski (Polish cottage rye).



Kiedy tylko zobaczylam przepis na ten chleb, wiedzialam, ze musze go upiec. I nie zawiodlam sie. Chlebek jest przepyszny, z chrupiaca skorka i fajnie dziurkowanym miazszu. Pieklam go juz kilkakrotnie i za kazdym razem wychodzi znakomicie. Jest to jeden z lepszych chlebow, jakie do tej pory pieklam i jadlam. Polecam :)

Balam sie, ze chlebek wyjdzie niezbyt duzy ale pieknie mi wyrosl. Jak to zwykle bywa po przelozeniu na blache i nacieciu bochenek lekko opadl ale nie sprawdzily sie moje najgorsze obawy i ladnie podrosl w piekarniku. Ciasto bylo bardzo luzne i klejace (wyrabialam je za pomoca miksera) ale po zlozeniu na stole posypanym maka, nabralo opdowiedniej konsystencji. Nie pieklam chleba na kamieniu lecz na rozgrzanej blasze. Nie wtawialam naczynia z woda do piekarnika jak zalecano w przepisie lecz spryskalam go kilkakrotnie woda zanim zamknelam drzwiczki piekarnika. Pierwsze wyrastanie trwalo u mnie 2,5 godz., drugie tylko 40 min. Dodalam do ciasta chlebowego 1 lyzeczke suszonych drozdzy.



Przepis zamiescila na swoim blogu Gosiaa99. Cytuje wiec go za autorka (uwagi w nawiasach sa autorstwa Gosi).

Polski chleb wiejski (Polish cottage rye)
(Zrodlo: Ksiazka: "Local breads"/Daniel Leader)

Skladniki:

Zaczyn (dzien wczesniej):

30 g (3 lyzki) zakwasu
175 g (około 3/4 szkl.) letniej wody
175 g białej maki zytniej (typ 720)

Skladniki na zaczyn dokladnie wymieszac. Ma powstac gesta pasta. Przykryc i odstawic do fermentacji na 8 -12 godz. (po uplywie czasu zaczyn powinien podwoic objetosc)

Ciasto wlasciwe:

caly zaczyn
325 g (1 i 1/3 szkl.) letniej wody
500 g (3 i 1/4 szkl.) maki pszennej chlebowej
1 i 3/4 lyzeczki soli

Zaczyn wlac do duzej miski, dodac wode, sol i make. Wszystko dokladnie wymieszac. Przelozyc na stolnice (lub wyrabiac mikserem około 13 min.) i wyrabiac przez okolo 15 -18 min., az ciasto zrobi sie elastyczne i jednolite.

Nastepnie czysta miske spryskac oliwa. Z ciasta uformowac kule i wlozyc do miski, przykryc folia i odstawic do podwojenia objetosci (u mnie 3 godz. i 45 min.). W polowie czasu wyjac, delikatnie rozciagnac, zlozyc jak koperte i z powrotem umiescic w misce.

Z ciasta uformowac zgrabny bochenek i umiescic w koszyku do wyrastania (mozna uzyc blaszki, formy lub tortownicy) Pozostawic do wyrosniecia (u mnie wyrastał tylko 48 minut) na ok. 1 godz. i 15 min.

Wyrosniety bochenek przelozyc na goracy kamien, szybko naciac i piec przez ok. 40 min., az zrobi sie ciemnobrazowy w temp. 230°C. Wraz z bochenkiem na nizsza "polke" wlozyc plaska blaszke wypełniona ok. 3/4 szkl. wody.

27 komentarzy:

  1. Wspaniale wygląda ! Aż ślinka cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. aż zapachniało:) ja właśnie robię inny chlebek (taki najprostszy), ale tego chętnie zapiszę :)
    dopiero początkuję w wypiekach pieczywa i nie bardzo wiem skąd powinnam wziąć zakwas? i czy nadaje się do tego mąka chlebowa?
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ chlebisko! I jakie cudne dziury. Ale musi być smaczny. Mniammmm...

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię go! I muszę upiec, kiedy tylko zrobię porządek z zakwasem. PIĘKNY.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownie wygląda, te dziurki i taki miąższ lubię najbardziej. Ja zwykle mam problem z zaplanowaniem wszystkiego tak, żeby piec chleb dopiero na trzeci dzień (pierwszego dokarmiam zakwas) i jestem skazana na przepisy bez zaczynu. A z kupną bułą uważam za stracony (co zresztą i tak mnie jutro spotka, w poniedziałek do tego!). Wobec tego jeszcze sobie chociaż na twój chlebek popatrzę. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale bochen! Miąższ rewelacyjny,i pewnie bardzo chrupiąca skórka:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziury ma piękne!
    w ogole cały jest piekny:)

    OdpowiedzUsuń
  8. cudowny ten chlebek, chętnie też taki upiekę, bo wróciłam do gry, znowu mam zakwas :D:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku Majeczko, chlebek pierwsza klasa! Wygląda cudownie, a jakie ma dziurki piekne:)
    uwielbiam najbardziej jeść piętkę :)
    Pyszności:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Maju Ty to masz rękę do chlebów. Cudny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ma niesamowite dziury. I to nacięcie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Apetyczny, pięknie wyrośnięty chlebek ! Aż przez monitor poczułam jego aromat :)
    Nie ma nic lepszego od takiej świeżej kromki posmarowanej masłem, mniam !

    OdpowiedzUsuń
  13. Absolutnie kocham takie dziury :)

    OdpowiedzUsuń
  14. alez cudny:) od razu mam ochote wbic zeby w kromeczke takiego pysznego chlebka:)

    OdpowiedzUsuń
  15. śliczny. chyba sobie upiekę, zwłaszcza, że właśnie zmierza do mnie świeżutka mąka zmłyna :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. O rany! Jakie dziury!: ) Jest przepiekny!! Slicznie ci "wyskoczyl do gory" Ja pieklam na kamieniu, a mimo te mam wrazenie, ze jednak twoj jest nieco wyzszy ;)
    Bardzo sie ciesze, ze chlebek ci smakuje, ja go takze bardzo lubie :)
    Goraco pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chleb jak marzenie. Swoją drogą dziwię się, że polskie piekarnie pieką kiepsko, wszak z chleba właśnie jesteśmy chyba dumni najbardziej... No ale pyszny chleb można upiec w domu i całe szczęście!

    OdpowiedzUsuń
  18. ma piękny miękisz z tymi dziurkami :)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam chleb z dziurkami, wprawdzie kiepsko sie go smaruje ale chrupiąca skórka wynagradza wszelkie niedogodności :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Chlebek pierwsza klasa, te dziurki po prostu super ;]

    OdpowiedzUsuń
  21. Te dziury....mmmm.. coś wspaniałego!

    OdpowiedzUsuń
  22. Aż jęczę z zachwytu...Piękny! a ta skórka jak diabli pobudza moją wyobraźnię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Majko, bochenek wzorcowy! I skorka pieknie wypieczona, i miazsz wspanialy! Idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Okropne mam u Ciebie zaległości (u siebie zresztą także :( ale ten chleb postanowiłam zrobić już dawno, więc chciałam tylko szybko sprawdzić przepis, i co ja widzę, przykra niespodzianka, trzeba go WYRABIAĆ, co oznacza wcześniejszą pobudkę. Chciałam tylko, żebyś o tym wiedziała i poczuła się choć trochę winna ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Majeczko, a czy probowalas bez suszonych drozdzy - wtedytaz tak ladnei rosnie? Mnie kusi potwornie nazwa i Twymi opisami tez :)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Teraz już wiem, że to ten chleb, który chciałam upiec od dawna. Właśnie taki, jak tradycyjny polski pszenno-żytni. Tylko oczywiście o wiele lepszy. Będę jeszcze wyrabiać ;)

    Basiu, ja upiekłam bez drożdży i wyszło, super, chleb jest mięciutki i puszysty.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wygląda super, ach te dziurki... tylko posmarować masełkiem, pomidor i nic więcej nie potrzeba ;]

    OdpowiedzUsuń