sobota, 13 listopada 2010

Biscotti z zurawina i pistacjami.



Czas leci nieslychanie szybko... Kiedy patrze w kalendarz nie chce mi sie wierzyc, ze juz za dwa tygodnie bedzie grudzien... Zaczelam wiec powoli przygotowywac sie do Swiat i testowac przepisy na ciasteczka, ktorymi co roku obdarowuje swoich bliskich. Pozostajac we wloskich klimatach postanowilam upiec biscotti, ktore pieklam juz miesiac wczesniej i ktore zachwycily mnie swoim wygladem i smakiem (tym razem zmniejszylam jednak ilosc cukru, poniewaz kiedy pieklam je po raz pierwszy okazaly sie zbyt slodkie). Autorka przepisu pisze, ze biscotti wygladaja jakby byly wysadzane kamieniami szlachetnymi :) Cos w tym jest, bo wygladaja naprawde uroczo. A to za sprawa zatopionych w ciescie pistacji i zurawiny. Do tego sa banalnie proste w przygotowaniu (wystarczy tylko lyzka wymieszac wszytkie skladniki) i niesamowicie pyszne. Polecam :)

Biscotti sa moja druga i ostatnia propozycja w ramach "Orzechowego Tygodnia".

Fanom biscotti polecam tez kawowe biscotti z orzechami laskowymi :)



Biscotti z zurawina i pistacjami

Skladniki na 35 sztuk:
(ok. 1,5 cm grube i 8 cm dlugie)

320 g maki pszennej
200 g cukru (dalam 150 g)
1/2 lyzeczki sody oczyszczonej
1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
1/4 lyzeczki soli
1/2 lyzeczki aromatu waniliowego (dalam cukier waniliowy)
3 jajka
125 g suszonej zurawiny
100 g pistacji, posiekanych
skorka i sok z 1 pomaranczy

Piekarnik nagrzac do temp. 180°C. Duza blache (taka z wyposazenia piekarnika) wylozyc papierem do pieczenia. Do miski wsypac make, proszek do pieczenia, sode i sol, dodac aromat waniliowy.

Nastepnie dodac jajka, wymieszac wszystko dokladnie za pomoca drewnianej lyzki lub gumowej szpatulki do ciasta. Na koniec dodac zurawine, posiekane pistacje, skorke i sok z pomaranczy, wymieszac.

Ciasto podzielic na polowe. Wylozyc jedna polowe ciasta na blache i za pomoca dloni obsypanych maka (ciasto jest klejace; ja uzylam do tego gumowej szpatulki) uformowac "bochenek" dlugi na 22 cm i szeroki na 6 cm. Tak samo postapic z druga polowa ciasta.

Wstawic blache do nagrzanego piekarnika i piec na srednim poziomie przez 25 min. Wyjac blache, odstawic ciasto na 20 min. aby troche przestyglo. Zredukowac temp. w piekarniku do 170°C.

Wylozyc ciasto na deske i za pomoca noza z zabkami pokroic na ukos na 1,5 cm grubosci paski. Ukladac biscotti na papierze do pieczenia, przecieta strona na dol.

Ponownie wstawic blache do piekarnika. Piec biscotti przez 7 min. Wyjac, odwrocic ciastka na druga strone i piec kolejne 6-8 min. (nalezy scisle przestrzegac czasu pieczenia, inaczej biscotti zbyt mocno sie zrumienia).

Upieczone biscotti wyjac z piekarnika, ostudzic na kuchennej kratce. Przechowywac w zamknietej puszcze na ciasteczka.



Zrodlo przepisu: Cynthia Barcomi "Backen"

38 komentarzy:

  1. Majeczko! Cóż za przepiękne zdjęcia! Oczywiście biscotti także:) BRAWO!
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. O, biscotti!BArdzo lubię, najechałam się we Włoszech, potem przywiozła mi koleżanka a teraz się skończyły.. wyglądają na bardzo proste w przygotowaniu. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, bosko wyglądają te biscotti!:))
    Zjadłabym. Mogę jednego?

    Majeczko, a ja mam małe pytanko, bedziesz organizowała Tydzień Kawowy?;))

    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Majeczko, a pytam, bo muszę sobie pomyśleć za wczasu czy coś przygotować, bo mam już jakiś pomysł:))
    Dziękuję za odpowiedź na moim blogu :))
    :**

    OdpowiedzUsuń
  5. A i jeszcze - bo ja uwielbiam wszystko co kawowe, a Twoja akcja jest jedną z tych, na które czekam :**

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe Maju. No i powiem Ci, że znowu będzie zbieg okoliczności, bo jutro ma być u mnie pistacjowo-żurawinowo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Biscotti piękne.Pistacje i żurawina to naprawdę wspaniały zestaw.
    Pyszne muszą być!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pyszne muszą byc niesamowicie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie wyglądają jak biżuteria...piękne :)
    Ucieszyłabym się z takiego prezentu, na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają bardzo efektownie.

    OdpowiedzUsuń
  11. 100% celność jeśli chodzi o trafienie w moje smaki. a i biscotti samo w sobie lubię bardzo. jeśli rodzice spełnili mą prośbę i z wyjazdu do Egiptu przywieźli mi niesolone pistacje to jutro rano zabieram się za Twoje biscotti
    :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jak slicznie sie prezentuja na tych fotkach Majeczko!!!! po prostu pieknie!!moge jednego porwac ze sloiczka???

    OdpowiedzUsuń
  13. szczególnie te pistacje mi się podobają w tym zestawieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To idealne połączenie dodatków. Dawno nie robiłam biscotti. Koniecznie muszę to naprawić.

    OdpowiedzUsuń
  15. cudowne!
    ich faktura, wnętrze i zawartośc...
    obłęd.

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne :) przypominają mi ciastka cranberry noel, tam też jest w nich żurawina i pistacje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Majeczko Droga! Twoje fotki to już jak słonko, a jak się doda jeszcze włoskie ciastka to już zastrzyk pozytywnej energii!

    pozdrawiam
    M.

    OdpowiedzUsuń
  18. Prześliczne. Te ciasteczka mają coś w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wyglądają bardzo efektownie, podobałby mi się taki prezent ;) Do tego rzeczywiście proste wykonanie, to chyba wystarczająco dużo powodów, żeby spróbować, bo ja jeszcze nigdy nie jadłam biscotti!

    OdpowiedzUsuń
  20. Biscotti nie jadlam jeszcze nigdy, ale widze, ze stalyby sie moja ogromna miloscia. Rzeczywiscie wygladja niczym wysadzane szlachetnymi kamieniami!

    OdpowiedzUsuń
  21. Przeslicznie wyglądają, nie za duże, z zielonymi i czerwonymi piegami :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ah! Ja tam widzę jakąś śliczną deskę! :) Bardzo ładne tło robi bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  23. Co za pyszności! I jakie zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  24. Dopisuję do listy świątecznych ciasteczek. Obowiązkowo!
    I Maju - zdjęcia cudne, cudowne. Lekkie i takie... włoskie...!

    I tez nie mogę uwierzyć... ten czas... czasem mnie to przeraża.

    OdpowiedzUsuń
  25. Swietny pomysl z tym testowaniem slodkosci przed swietami. Sama bym sie pokusila, tylko potem przybywa mi zbednych cm w pewnych miejscach ;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Wyglądają niesamowicie pysznie !!!! Mniamć.

    OdpowiedzUsuń
  27. nie wiem jak to się stało, że jeszcze nie napisałam jak bardzo mi się podobają te biscotti :) chyba zamiast pisać ogladałam Twoje cudne zdjęcia :) a biscotti uwielbiam, a z takimi dodatkami zrobię na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  28. od wielu już dni myślę o zrobieniu biscotti. jakiejkolwiek wersji. i pewnie niebawem się to spełni.

    OdpowiedzUsuń
  29. Żurawina, pistacje....rewelacyjne połączenie... i faktycznie wyglądają jak wysadzane kamieniami :) Urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  30. faktycznie sa proste w przygotowaniu, a wygladają tak efektownie. Te guziczki z zurawiny i pistacji bardzo mi sie podobają

    OdpowiedzUsuń
  31. ach jakie sa cudowne:) pochrupalabym sobie takich pysznosci:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Żurawina i pistacje to świetne połączenie. Z pełną świadomością polecam właśnie taką białą czekoladę. Niedawno kosztowałam, naprawdę super.

    OdpowiedzUsuń
  33. Rety Majcia, Ty juz testujesz swiateczne ciasteczka - bijesz na leb czeskie gospodynie (i pewnie nie tylko czeskie:)) To polaczenie kolorow w biscotti - wymowne!

    OdpowiedzUsuń
  34. wchodzę w to! zdopingowałaś mnie do ciasteczek, śliczne

    OdpowiedzUsuń
  35. o właśnie.. podobny przepis czeka na swiją kolej :) Czuję się mocno zachęcona do tego aby potraktować go jako jeden z priorytetów ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. pyszne są! zrobiłam. ale miałam bardzo dużą pomarańczę i wycisnęłam do tej mąki 1/2 a i tak ciasto było tak cholernie lejące, ze nie mogłam z niego żadnego bochenka uformować - dosypałam jeszcze z 50 g jak nie lepiej, a i wtedy nie było lekko! też takie to ciasto miałaś?

    OdpowiedzUsuń
  37. Sa wysmienite .Wlasnie upieklam je dzisiaj.Ciasto powiedzialabym ze jest bardzo klejace i ciagnace ale jakos sobie poradzilam :-).Sa pyszne .napewno upieke je na swieta .dziekuje za wspanialy przepis.

    OdpowiedzUsuń