środa, 26 sierpnia 2009

Pierwsza lekcja wloskiego. Crostata di pomodori e zucchine.


Buongiorno!

Za mna pierwsza lekcja jezyka wloskiego. Minela blyskawicznie, jak to przy pierwszych z reguly lekcjach bywa. Po czesci organizacyjnej przystapilismy do przedstawiania sie w jezyku wloskim. Bylo... zabawnie :) 
Grupa jest nieduza, liczy zaledwie 10 osob. Jedyny minus to fakt, ze zajecia odbywaja sie tylko raz w tygodniu po 1 godzinie. W porownaniu z kursem jezyka niemieckiego, na ktory uczeszczalam 5 dni w tygodniu po trzy godziny dziennie, to naprawde niewiele. Tamten kurs byl swoista wieza Babel. Taki misz masz narodowosciowy i jezykowy spotkac mozna jedynie na kursach jezykowych. W grupie liczacej wowczas 12 osob, kazda pochodzila z innego kraju (znalazly sie tam miedzy innymi osoby z Hiszpanii, Turcji, Izraela, Wloch, Meksyku, Australii, Rosji, Argentyny itp.). 
Wracajac do kursu jezyka wloskiego...jestem niesamowicie podekscytowana i niecierpliwie czekam na ciag dalszy. Nauka jezykow to dla mnie wielka przyjemnosc a zarazem male wyzwanie. Z racji tego, ze mieszkam tu gdzie mieszkam, zajecia prowadzone sa po niemiecku i co za tym idzie wszystkie wloskie slowa tlumaczone sa wlasnie na jezyk niemiecki. Swoja droga to tez swietna okazja na odswiezenie niemieckiego :) Co do wloskiego, to nic tak skutecznie nie pobudza mnie do nauki tego jezyka, jak wizja przyszlorocznego urlopu w Toskanii :)

Pozostajac w klimacie Wloch przygotowalam Tarte z pomidorami i cukinia. Od siebie dodalam jeszcze kalarepke, ktora po upieczeniu smakowala jak...kalafior. Nawet moj Mezczyzna jedzac powiedzial "Ten kalafior nadaje tarcie swietny smak" :)
Cukinii i kalarepki nie starlam (jak sugerowal przepis) na tarce lecz pokroilam w nieduza kostke i poddusilam z dodatkiem czosnku. 

Tarte zglaszam do akcji "Cukiniowy sierpien".

Tarta z pomidorami i cukinia

Skladniki na 4 porcje:

Ciasto:
300 g maki pszennej
150 g zimnego masla
150 g kwasnej smietany
1 plaska lyzeczka soli
2 lyzki zimnej wody

Nadzienie:
250 g cukinii
3 lyzki oliwy
1 zabek czosnku
sol
swiezo zmielony pieprz
5 srednich pomidorow
250 g sera mozzarella
suszone oregano

Do posmarowania:
1 zoltko

Ciasto: make przesiac do miski. Maslo pokroic na male kawalki, dodac do maki. Nastepnie dodac smietane, sol i wode. Zagniesc gladkie ciasto. Uformowac z niego kule, zawinac w folie spozywcza i wlozyc na 30 min. do lodowki.

Nadzienie: cukinie umyc, osuszyc, obciac koncowki, zetrzec na tarce o duzych oczkach.

Rozgrzac oliwe na patelni, podsmazyc na niej cukinie. Czosnek obrac, przecisnac przez praske, dodac do cukinii. Przyprawic do smaku sola i pieprzem.

Pomidory umyc, osuszyc, wyciac trzpienie, pokroic na plasterki grubosci 1/2 cm. Mozzarelle osaczyc z zalewy, rowniez pokroic w plasterki.

Wyjac ciasto z lodowki. Polowe ciasta rozwalkowac (na posypanym maka blacie) na okrag o srednicy ok. 30 cm. Nastepnie pociac ciasto na 16-20 cienkich paskow.

Dwie trzecie pozostalego ciasta rowniez rozwalkowac na okrag o srednicy ok. 30 cm. i wylepic nim dno wysmarowanej tluszczem formy do tarty. Wstawic do piekarnika nagrzanego do temp. 200°C i zapiekac przez 10-15 min. Podpieczone ciasto wyjac z piekarnika i odstawic aby troche ostyglo.

Z pozostalego ciasta uformowac walek, wylepic nim boki formy dociskajac lekko do podpieczonego ciasta. Wylozyc podduszona cukinie. Na cukinii rozlozyc plasterki pomidorow, przykryc plasterkami mozzarelli. Wierzch posypac sola, pieprzem i oregano.

Paski ciasta ulozyc na wierzchu tarty tworzac kratke. Posmarowac rozmaconym zoltkiem.

Wstawic tarte ponownie do piekarnika i piec w tej samej temperaturze przez 30-40 min.


*przepis pochodzi z niemieckiej ksiazki Dr. Oetker "Italienisch Kochen von A-Z"

20 komentarzy:

  1. o,rany-Maju,ale cudo!!!!!!!!!!!! robie na weekend!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. tez chcialam sie zapisac na takie lekcje ale u mnie nie ma nikogo kto uczy wloskiego, bede musiala jeszcze troche poczekac:))
    a tarta wyglada nieziemsko, dużo warzyw...mniam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała tarta! Podoba mi się nieziemsko!:))
    Maju, ja tez uwielbiam się uczyć jezyków :) Włoskiego uczę się sama :)
    Pozdrówki ciepłe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak ja uwielbiam te kolorowe dania..

    i włoski też lubię
    3 lata się go uczyłam

    OdpowiedzUsuń
  5. Od jakiegoś czasu usiłuje napisać komentarz w Twoim Kalejdoskopie i się to z różnych powodow nie udaje. Wreszcie zalożyłem konto w googlach i może teraz.... :) Przepis na crostate wspaniały i we wloskich kolorach: zielona cukinia, biała mozzarella i czerwone pomidory... Oregano ze swoim silnym lotnym olejkiem doskonale łączy ze sobą te smaki.. Taka tarta musi być pyszna i już skopiowałem sobie przepis :) Też taką chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia, wspaniała tarta. A kursy niemieckiego w Niemczech znam, masz rację to typowe multi - kulti:-)
    www.alicjawkrainiegarow.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda pięknie. Bardzo profesjonalnie. Mnóstwo smaków lata :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaniemówiłam z wrażenia ! Jest po prostu bajeczna i muszę się na taką skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach,Toskania.. ciągle to słyszę i ciągle o niej marzę,
    ale to za 2 lata ..
    Pozdrawiam i ja również zamierzam rozpocząć naukę włoskiego:),szybciej sie nauczysz w tak małej grupie.
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  10. Gosi@ - dziekuje :) Mam nadzieje, ze bedzie Ci smakowac :)

    viridianka - duzo warzyw w tarcie to podstawa :) Moze zaczniesz uczyc sie sama?

    majana - dziekuje :) Ja do nauki w domu jakos nie mam samozaparcia :)

    asieja - zazdroszcze tego wloskiego. Ja dopiero zaczynam...

    Desmond - chetnie bym Cie poczestowala gdyby zostal jeszcze kawaleczek :) Ale niestety. Wiec sluze przepisem :)

    Alicja - dziekuje :) Jestem bardzo ciekawa skad znasz kursy w Niemczech? Uchylisz mi rabka tajemnicy?

    kasiaaaa24 - dziekuje :) Takie smaki lubie najbardziej :)

    szarlotek - dziekuje :) Mam nadzieje, ze odzyskasz glos :)) I skus sie, skus :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Olciaky - Toskania jest tak piekna, ze trudno nie poddac sie jej urokowi :) No to bedziemy wspierac sie w nauce :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo smakowita tarta :)

    A lekcji włoskiego zazdroszczę :) Chyba i ja muszę pomyśleć o jakiś lekcjach języka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tarta cudowna!
    A włoskiego zazdroszczę Kiedyś uczyłam się przez kilka miesięcy, ale pamiętam tylko
    Mi chiamo Beata

    OdpowiedzUsuń
  14. Co tu dużo mówić - tarta jak marzenie !!! Pyszności :)))
    Też bym chętnie poszła na kurs językowy, tylko mój leń mnie nie chce opuścić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja też bardzo lubie się uczyć języków obcych. włoskiego niestety nie znam ;(

    Tarta wygląda przepysznie i to jeszcze z moją ukochaną cukinią ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ojej, ale Ci tych lekcji zazdroszczę...i nawet nie dlatego, że to włoski- ja po prostu bardzo lubię uczyć się jezyków w grupie ;-)

    A tarta wygląda wyśmienicie, mam ochotę spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. No tak, godzina raz w tygodniu to faktycznie malo, szczegolnie dla poczatkujacych wlasnie; ale lepsze to niz nic, prawda? :) W 'mojej' szkole kursy sa takie jak ten j. niemieckiego o ktorym wspominasz : 5 dni w tygodniu po 4 lekcje, ale przeciez nie wszyscy maja czas na taki kurs.
    Trzymam wiec kciuki by nadal Ci sie podobalo :)
    A tarta sliczna i z pewnoscia pyszna! :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Fantastyczna tarta, fajnie, że się uczysz włoskiego, powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  19. Aj, pogratulować lingwistycznych zdolności. :) Kiedyś i mnie się marzyła nauka włoskiego, ale jakoś tak się samo rozmyło... :D
    Tarta prezentuje się świetnie. Moje smaki. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tilianara - oj, byla smaczna, byla :) A co jezykow polecam wloski :)

    Beata - dziekuje :) Ja zamierzam uczyc sie troszke dluzej ale zobaczymy na ile starczy mi checi :)

    adda73 - tak to juz jest z tym leniem :) Dziekuje :)

    emma001 - to jest nas dwie :) Ja tez badzo lubie cukinie i staram sie ciagle z niej cos przygotowywac.

    karolcia - dziekuje :) Grupa mobilizuje do nauki. W domu nie ma sie takiej motywacji :)

    Bea - fakt, ja wczesniej mialam wiecej czasu na nauke. Teraz musze sie zadowolic jedna godzina tygodniowo :)

    fellunia - dziekuje :)

    Malgosia.dz - dziekuje :) Ja kuje zelazo poki gorace tzn. jak tylko nabralam checi do nauki to od razu zapisalam sie na kurs.

    OdpowiedzUsuń