piątek, 14 sierpnia 2009

Makaron conchiglie z mielonym miesem i szpinakiem


Nie ma nic lepszego na poprawe humoru podczas pochmurnych i deszczowych dni, jakie ostatnio sie tu trafialy,  jak makaron. Z dodatkiem mielonego miesa i szpinaku polany serowym sosem. Pyszny, sycacy i wprawiajacy w dobry nastroj :)


Makaron nafaszerowalam miesem wolowo-wieprzowym. Sos natomiast wyszedl bardzo gesty i zawiesisty (pokusilabym sie o stwierdzenie, ze nawet odrobine zbyt gesty). Mysle, ze mozna dac o polowe mniej sera plesniowego lub zastapic go innym serem.

Skladniki na 4 porcje:
250 g makaronu conchiglie (duze muszle)
sol
1 cebula
1 zabek czosnku
3 lyzki oliwy
500 g mielonego miesa wolowego (ja dalam wolowo-wieprzowe)
375 g mrozonego szpinaku
pieprz
2 lyzki creme fraiche

Sos:
30 g masla
20 g maki
250 ml mleka
250 ml bulionu warzywnego
100 g sera z niebieska plesnia

Makaron gotowac w osolonej wodzie przez ok. 10 min. Cebule i czosnek obrac, drobno posiekac. Rozgrzac oliwe na glebokiej patelni, podsmazyc cebule i czosnek. Dodac mielone mieso, podsmazyc na chrupiaco. Dodac zamrozony szpinak i dusic na srednim ogniu pod przykryciem przez kilka minut. Przyprawic do smaku sola i pieprzem. Na koniec dodac creme fraiche.

Maslo stopic w rondelku, wsypac make, krotko zasmazyc. Wlac bulion i mleko, wymieszac. Z sera obkroic skorke. Ser pokroic na kawalki, dodac do sosu i, mieszajac, stopic. Doprawic do smaku sola i pieprzem.

Rozgrzac piekarnik do 200°C. Makaron nafaszerowac masa miesno-szpinakowa i ulozyc w wysmarowanej maslem formie do zapiekania. Polac sosem i zapiekac przez ok. 20 min. Przed podaniem udekorowac polowkami pomidorkow koktajlowych.


*przepis pochodzi z niemieckiej gazety Lisa "Kochen & Backen"

13 komentarzy:

  1. To i mi by poprawiło nastrój :) Te pomidorki niezwykle apetycznie ożywiają to danie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pycha taki makaron! Czasem robie podobny ale bez mięsa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wersja bezmięsna by mi baardzo podeszła ;)) Wszystko wygląda tak smacznie. Makaron to rzeczywiście dobry pocieszacz, w moim przypadku szczególnie w wersji - biały ser.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się - makaron w każdej postaci uwielbiam - a ta wersja jest bardzo smakowita.

    OdpowiedzUsuń
  5. Makaron, szpinak i pomidorki - czego więcej trzeba do szczęścia?

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj jejka,jejka ale mi się podobają te muszelki!:D
    Z chęcią bym wsunęła:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda pysznie i może jest to wreszcie szansa na kompromis między żeńską częścią mojej rodziny (szpinak jest bardzo dobry), a męską (no dobre, ale lepsze byłoby z mięsem).

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też dziś poprawiałam sobie humorek makaronem i jeszcze na wieczór Ty poprawiasz mi go takimi smakowitymi widokami :) mniam mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też dziś poprawiałam sobie humorek makaronem i jeszcze na wieczór Ty poprawiasz mi go takimi smakowitymi widokami :) mniam mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo apetyczne, kolorowe danie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Przez ostatnie dlni to mogłam tylko pomarzyć o takim obiadku. Własnie zdałam sobie sprawe żę chyba juz od prawie dwuch miesięcy nie jadłam mielonego.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie muszę pisac, że na makaron nie trzeba mnie namawiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. szarlotek - makaron jest dobry na wszystko :)

    grazyna - tez musi byc pyszny :)

    Dziwnograj - przypomnialas mi o makaronie z bialym serem i uswiadomilam sobie jak dawno go juz nie jadlam :)

    Ania - polecam :)

    kabamaiga - masz racje, juz nic wiecej nie trzeba :)

    Olciaky - mnie tez sie te muszelki spodobaly :) pozdrawiam :))

    karoLina - ach Ci mezczyzni :) Do wszystkiego co zielone trzeba ich przekonywac :))

    Tilianara - witaj w klubie :))

    andzia-35 - dziekuje i polecam :)

    emma001 - musisz to teraz koniecznie nadrobic :)

    aga-aa - nie musze pisac, ze mnie tez namawiac nie trzeba :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń