czwartek, 27 marca 2014

Moja nowa kuchnia. I pasztet jajeczno-ziolowy.


Wielkanoc to moje ulubione swieta. Moze dlatego, ze urodzilam sie w Wielkanoc wlasnie a moze dlatego, ze to wiosna, wszystko kwitnie, pachnie, odradza sie na nowo... A jak swieta to nie mozna obyc sie bez pasztetu, sernika i babki oczywiscie :) Wiem, ze do Wielkanocy jeszcze troche czasu ale w tym roku, po raz pierwszy od kilku lat, bedziemy mieli gosci podczas swiat i juz od jakiegos czasu szukam przepisow na wielkanocne menu. Postanowilam troche poeksperymentowac z roznego rodzaju pasztetami i terrinami, zarowno tymi miesnymi, jak i w wersji wegetarianskiej. Na pierwszy ogien poszedl wiec pasztet jajeczno-ziolowy. Robi sie go badzo szybko. Wspaniale smakuje zarowno na cieplo, jak i na zimno. Ja podalam go na cieplo z sosem pieczarkowo-smietanowym. Goraco polecam :)


Pasztet jajeczno-ziolowy
*inspiracja: "Moje Gotowanie" 4 (2009) numer specjalny - "Wielkanoc. 30 oryginalnych przepisow"

Skladniki na keksowke dl. 22 cm:
10 jajek ugotowanych na twardo
po 1/2 peczka koperku, natki pietruszki i szczypiorku
3/4 szkl. bulki tartej
100 ml kwasnej smietany
1 surowe jajko
3 lyzki groszku z puszki
4 lyzki tartego zoltego sera (np. edamskiego)*
1 lyzka stopionego masla
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz
tluszcz i bulka tarta do formy

Jajka obrac i posiekac niezbyt drobno (lub zetrzec na tarce o duzych oczkach). Zielenine oplukac, otrzasnac i drobno posiekac. Mase jajeczna wymieszac w misce z bulka tarta, smietana, surowym zoltkiem, koperkiem, natka, szczypiorkiem oraz groszkiem. Dobrze przyprawic sola i pieprzem. Bialko ubic ze szczypta soli na sztywna piane i porcjami delikatnie polaczyc z masa.

Piekarnik rozgrzac do 180°C. Forme keksowke o dl. 22 cm dokladnie natluscic i wysypac bulka tarta. Wylozyc mase jajeczna, wyrownac powierzchnie. Oproszyc bulka tarta oraz startym zoltym serem i skropic stopionym maslem. Zapiekac przez 30-35 min.

Zrumieniony pasztet odstawic na 10 min. na kratke a nastepnie ostroznie wyjac go z formy i podawac goracy, pokrojony w grube plastry (ja podalam z sosem pieczarkowym). Bardzo dobrze smakuje rowniez na zimno z chrzanem lub sosem pomidorowym.


* ja dodalam ser ale mysle, ze mozna go w tym przepisie pominac


................................................

Na koniec kilka zdjec mojej nowej kuchni i pare slow na jej temat (dla zainteresowanych:). Chcialam aby moja kuchnia byla urzadzona troche w wiejskim stylu (tutaj nazywa sie to Landhausstil, taka kuchnia kuchnia w stylu country), z frontami w kolorze wanilii, ciemnym blatem i rownie ciemna podloga i moje marzenia sie zrealizowaly :) Kuchnia jest dosyc duza i ma dwa okna (jedno z nich widac na zdjeciach, jest jeszcze drugie, duze, balkonowe, ktore prowadzi na boczny taras). Jest wystarczajaco duza aby zmiescil sie w niej stary stol i dwa-trzy krzesla (zawsze marzylam o stole w kuchni, przy ktorym mozna usiasc, wypic kawe czy zjesc sniadanie). Wczesniej myslalam o otwartej kuchni z tzw. wyspa ale okazalo sie, ze nie bedzie wtedy miejsca na moja dosc duza lodowke (stoi na scianie naprzeciwko okna) wiec zdecydowalismy sie na kuchnie polotwarta (prowadza do niej z pokoju dwa wejscia, w ktorych nie ma drzwi). Niestety nie udalo mi sie wygrac bitwy o piec firmy Falcon tzw. Aga (klik) i w to miejsce mam plyte indukcyjna i piekarnik (umieszczony wreszcie na odpowiedniej wysokosci:) firmy Siemens z tzw. pyroliza - specjalnym programem do czyszczenia. Zrezygnowalismy z kuchenki mikrofalowej (funkcje podgrzewania i rozmrazania posiada piekarnik), zmywarka jest w zabudowie. Jak widac na zdjeciach zdecydowalam sie w wiekszosci na szuflady. Uwazam, ze sa bardziej funkcjonalne niz zwykle szafki (nie trzeba dokopywac sie do konca szafki aby wyciagnac np. garnek:) No i oczywiscie zlew...duzy, ceramiczny. Koniecznie bialy. Zakochalam sie w nim od pierwszego wejrzenia :) To tyle. Mam nadzieje, ze Was nie zanudzilam :)

Ponizej kuchnia jeszcze w stanie "surowym" :) Zdjecia robione przy sztucznym oswietleniu.



A tu juz urzadzona, w swietle dziennym :)






31 komentarzy:

  1. Piękna kuchnia! I super blog :) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Majko,
    przestronna kuchnia,bardzo wygodna dla często gotującej blogerki!
    Pasztet pysznie wiosenny.
    Pozdrawiam Cię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mogę się do tej kuchni wprowadzać natychmiast! I też uważam, ze szuflady są o wiele bardziej funkcjonalne niż szafki z półkami. Kiedyś będę miała duuużo szuflad! Pasztet apetyczny bardzo, sama szukam teraz jakiejś bezmięsnej wersji do wyprobowania, więc czemu nie jajeczny?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnie zdjęcia zapiera dech w piersiach! masz kuchnie moich marzeń, ja mam tylko namiastkę, jasne meble i szuflady są i u mnie :) nawet mam zlew pod oknem tylko parapetu brak :( zazdroszczę przestrzeni :)
    Pasztet musi być pyszny! świeży i wiosenny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna, bardzo wszechstronna kuchnia, ideał! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama preferuję bardziej nowoczesny styl, ale ta kuchnia jest przeeeepięęęękna... Zazdroszczę wielkości i okna ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękna kuchnia zazdroszczę:) pasztet wygląda smacznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kuchnia jest przepiękna...duża i widna, więc miałaś duże pole do popisu. Mebelki bardzo mi się podobają. Lubię taki wiejsko-prowansalski styl. Zlew jak marzenie! Zgadzam się odnośnie szuflad. Niedawno moja mama urządzała swoją kuchnię (co prawda w bardziej nowoczesnym stylu), ale dobrała same szuflady i jest bardzo zadowolona z tej decyzji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękną masz kuchnie Agnieszko! A wielkości zazdroszczę:))
    Ps. pasztet bardzo smakowicie wygląda i kto wie, czy się nie skuszę, bo jajka uwielbiam. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach Twoja kuchnia całkowicie przyćmiła pasztet:-), no nie mogę się napatrzeć:-). Mi marzy się kuchnia w stylu marine :-), z bielą i błękitem:-) i może pewnego dnia moje marzenie też się spełni:-).

    Pasztet wegetariański to moje klimaty:-), wolę bardziej niż te mięsne:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna kuchnia. Zdecydowanie w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dokładnie o takiej kuchni marzę :)! Jest cudna!!!!! Właściwie to inne pomieszczenia byłyby mi zdędne, bo tylko tam bym siedziała ;)! A pasztecik musi pysznie smakować!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. WOW !!! Kuchnia jest wspaniała!! przestronna!! te szuflady i szufladki :) Będę miała o czym myśleć !!

    OdpowiedzUsuń
  14. Łał, ta kuchnia jest po prostu niesamowita. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kuchnia przepiękna, taka jasna i przestronna. W mojej kuchni też jest wiele szuflad i piekarnik na sensownej wysokości, ale fronty z pięknego, bejcowanego drewna i białe blaty (czyli odwrotnie niż u Ciebie).
    Mam wielką prośbę: zamieść może jakieś fajne zbliżenie na zlew (zdjęcie oczywiście), na pierwszy rzut oka bardzo mi się on podoba. I jeszcze jakbyś mogła napisać za jakiś czas, jak się sprawdza i czy łatwa jest jego pielęgnacja i utrzymanie w czystości. Ja nie lubię stalowych zlewozmywaków, więc kupiliśmy jakiś super z corianu, ale niestety okazał się porażką. A wcale nie był tani, niestety! Bardzo chciałabym wymienić go na jakiś sensowny materiał, ale stal odpada, a do ceramiki nie jestem w pełni przekonana. I tak męczę się z tym moim, przebarwionym, wciąż sprawiającym wrażenie brudnego po prostu. Muszę go zmienić!!! Tylko na jaki?

    Pasztet wypróbuję w najbliższych dniach, ale i bez próbowania jest jednym z wielkanocnych faworytów. Piękny i wiosenny, pasuje jak ulał do wielkanocnego stołu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, ze dopiero teraz... Umiescilam na koncu postu jeszcze jedno zdjecie zlewu (nie wiem czy takie zblizenie Ci wystarczy...). Zlew ma dwi komory i jedna mala, w ktorej jest taki plastikowy pojemnik, jak sadze na sztucce. Na razie zlew wprawuje sie bez zarzutu :) Co prawda uwazam, aby nie uderzyc w niego garnkiem na przyklad ale kilka razy juz mi sie to zdarzylo i nic sie nie dzieje. Co do pielegnacji...producent poleca zwykle, deliktne mleczka do czyszczenia. Wylewam do niego wszystko, kawe itp. i nic sie nie obarwia, nie przywiera itp. Jak bedziesz miala jakiej jeszcze pytania to pisz smialo :) Postaram sie na nie odpowiedziec :)

      Pozdrowienia.

      Usuń
    2. a czy mozna prosic o nazwe firmy albo producenta ?? :)

      Usuń
    3. Villeroy & Boch

      Pozdrawiam.

      Usuń
  16. kuchnia moja droga OBŁĘDNA!! Naprawdę piękna. A przepis zapisuję i mam nadzieję, że mi si ę uda go wykorzystać. :) na świeta.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kuchnia piękna... choć totalnie inna od mojej:), ale zazdroszczę tej wielkości... moim ogromnym marzeniem jest przestronna kuchnia, wielkie okno, dużo blatów i wielki stół na środku....hm, marzenie...:)
    a pasztet rewelacyjny, na pewno go wypróbuję, bo wygląda naprawdę obłędnie!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kuchnia piękna a pasztet pysznie się zapowiada. Więcej chyba dodawać nie trzeba :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękna i taka duża. Ach chętnie bym się zamieniła. Miłego gotowania.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale piękna kuchnia! Wygląda jak z magazynu ;) jestem zachwycona! ) i tym pasztetem tez trafilas w moj gust :)

    Caluje ;*

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękną masz kuchnię Majeczko! Bardzo mi się podoba. Chyba musi być duża, bo tak wygląda na zdjęciach.
    Cudnie urządzone miejsce.
    :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Wspaniała kuchnia, jasna i przestronna, w takim otoczeniu wspaniale sie gotuje :) A pasztet świetny, lubię takie dania, pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Piekna kuchnia Majko! I ile miejsca!!! Zazdroszcze, ale tak bardzo pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Marzę o kuchni w kremowym kolorze, mam nadzieję, że będzie większa od mojej obecnej...

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziekuje Wam za tak mile komentarze :) Ciesze sie, ze kuchnia Wam sie spodobala. A pasztet oczywiscie polecam :) Mam nadzieje, ze bedzei Wam smakowal :)

    Pozdrawiam cieplo.

    OdpowiedzUsuń
  26. pięknie! kuchnia musi być jasna :)
    też mam taki emaliowany dzbanek z ikei !

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepiękna kuchnia! Bardzo zazdroszczę i gratuluję. Podoba mi się taki rustykalny styl. Moja kuchnia marzeń jest bardzo podobna do Twojej. Nie rozumiem dlaczego my Polacy tak kochamy szkło i stal - takie kuchnie wyglądają według mnie restauracyjnie i zimno. Twoja jest przeciwieństwem. Bardzo przytulna. Aż zaprasza, aby usiąść i wypić kawę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń