czwartek, 9 września 2010

Lubie... Lasagne (lazania) z mielonym miesem i szpinakiem.



Deutsche Version

Wreszcie i mnie udalo sie dolaczyc do blogowej zabawy w "Lubie..." :) Do zabawy zaprosila mnie Kasia, thiessa, Piegowata, Amber, Ivon, Basia i milk_chocolate. Dziekuje za zaproszenie :)

A oto 10 rzeczy, ktore lubie:
*lubie dobre ksiazki (nie tylko te kulinarne), dobra muzyke i filmy "z dusza"
*lubie zapach powietrza po burzy, swiezo skoszonej trawy, jesiennych porankow, bzu i zapach moich dwoch Mezczyzn :)
*lubie sie uczyc; jestem typem czlowieka, ktoremu uczenie sie sprawia ogromna frajde
*lubie podrozowac i poznawac nowe miejsca (niezaleznie od tego czy jest to jakies bardzo duze i znane miasto, z duza iloscia zabytkow czy malutkie miasteczko z nieduzym kosciolkiem lezace nieopodal), zwiedzac muzea, koscioly i zamki
*lubie absurdalny i angielski humor (nic mnie bardziej nie rozbawi jak "Latajacy cyrk Monty Pythona" :)
*lubie ludzi z pasja; takich, ktorzy nie boja sie realizowac swoich marzen i od ktorych moge sie czegos nauczyc (oni sprawiaja, ze wszystko wydaje mi sie mozliwe)
*lubie sie smiac, wyglupiac i zartowac, szczegolnie z moim Malym Mezczyzna :)
*lubie orzechy i kawe w kazdej postaci; kazda wizyta we wloskiej lodziarni konczy sie olbrzymim pucharkiem orzechowych lodow i filizanka cappuccino
*lubie kontrasty smakowe: slodkie-slone, kwasne-slodkie; nie ma to jak lody zagryzane chipsami :)
*lubie moj dom i miasteczko, w ktorym mieszkam (okoliczne lasy i pola sprawiaja, ze czuje sie tu zupelnie jak na wsi :))

To tyle o mnie :) Powinnam teraz wytypowac kolejne 10 blogow ale wybaczcie, ze tego nie zrobie (mam wrazenie, ze juz wszyscy wzieli udzial w tej zabawie i za bardzo nie wiem, kogo mialabym jeszcze zaprosic).



A teraz pare slow o jedzeniu :)

Kocham makaron i przynajmniej raz w tygodniu pojawia sie on w mojej kuchni. Jakis czas temu zrobilam te wlasnie lazanie. Niby nic wielkiego a jednak nas zachwycila :) To jedna z najpyszniejszych lazanii, jakie kiedykolwiek robilam i jadlam. Sosu jest tak duzo, ze swietnie pokrywa wszystkie makaronowe platy (zawsze mialam problem z niedopieczonymi lub suchymi platami makaronowego ciasta) i sprawia jednoczesnie, ze cala potrawa staje sie bardzo kremowa i delikatna w smaku. Zachwytom i pomrukom zadowolenia podczas jedzenia nie bylo konca :) Polecam!



Lasagne z mielonym miesem i szpinakiem

Skladniki na 6 porcji:
600 g mielonego miesa (wolowo-wieprzowego)
450 g mrozonego szpinaku
500 g przecieru pomidorowego (dalam pomidorowa passate)
2 cebule
1 zabek czosnku
2 lyzki koncentratu pomidorowego
1,5 lyzki oliwy z oliwek
1 lyzeczka suszonej mieszanki ziol wloskich
sol
pieprz
cukier


Sos beszamelowy:
3 lyzki masla
3 lyzki maki
1/2 l mleka
1 lyzeczka bulionu warzywnego w proszku


Ponadto:
15-18 platow lazanii
100 g startego sera gouda

Cebule i czosnek obrac, drobno posiekac. W rondlu rozgrzac 1/2 lyzki oliwy, zeszklic polowe posiekanej cebuli. Dodac zamrozony szpinak, wlac 100 ml wody, przykryc rondel pokrywka i zostawic szpinak na srednim ogniu przez 14-16 min. aby sie rozmrozil. Nastepnie zdjac pokrywke i gotowac 5-6 min. az odparuje cala woda. Przyprawic do smaku sola i pieprzem.

Na glebokiej patelni rozgrzac 1 lyzke oliwy, podsmazyc mielone mieso. Dodac posiekany czosnek i reszte cebuli. Nastepnie dodac koncentrat pomidorowy, krotko zasmazyc. Wlac przecier pomidorowy, wsypac ziola, zagotowac i gotowac pod przykryciem przez 5 min. Przyprawic do smaku sola, pieprzem i 1 lyzeczka cukru.

Przygotowac sos beszamelowy: maslo stopic w rondelku, oproszyc maka, krotko zasmazyc (uwazac aby maka sie nie zrumienila). Wlac, ciagle mieszajac, 250 ml wody i mleko. Wsypac bulion w proszku, zagotowac i, ciagle mieszajac, gotowac przez 5 min. Przyprawic do smaku sola i pieprzem.

Piekarnik rozgrzac do temp. 200°C. Na dno prostokatnej formy (o wymiarach 20x30 cm) wlac troche sosu beszamelowego, ulozyc na nim 3-3,5 platow lazanii. Nastepnie klasc warstwami: szpinak, sos, platy lazanii, potem mielone mieso, sos i znow platy lazanii. Ukladac warstwy do wyczerpania skladnikow. Ostatnia warstwa powinny byc platy lazanii, ktore pokrywamy z wierzchu sosem. Calosc posypac startym serem gouda.

Wstawic lazanie do piekarnika i piec przez 40-45 min.



*przepis pochodzi z niemieckiej gazety "Lecker".

41 komentarzy:

  1. Ależ ładnie wygląda Twoja lazania, taka kolorowa jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoja lazania wygląda super... tak apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mrrr.. Mi od samego patrzenia na to zestawienie warstw, kolorów chce się mruczeć z zachwytu - nic więc dziwnego, że ci co mieli okazję skosztować tej lasagne, wydawali podobne dźwięki;))
    Ha! A Monty Python i mnie powala na kolana..uwielbiam..

    OdpowiedzUsuń
  4. niezwykły efekt;)
    lubię lazanię i podobnie jak Ty angielski humor;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pychota! Pychota! I jeszcze raz pychota!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie wygląda i pewnie ładnie pachnie i smakuje. A czy lazanie wcześniej obgotowujesz ?
    Byłam na warsztatach z kuchni włoskiej i tam mówili, że trzeba zawsze obgotowywać. I rzeczywiście, te z obgotowanego makaronu inaczej smakowały.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładna, kolorowa i apetyczna! też zawsze mam problem z lazanią - za mało sosu, rozpada się etc. i chyba dlatego jej nie robimy w domu. Ale patrząc na Twoją chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lasagna ze szpinakiem. Czy można wpaśc na obiad?

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam takie jedzenie, barwne i przepyszne!
    fajnie było poczytać to co lubisz najbardziej, mnie zawsze podobały się zdjęcia jakie pokazywałaś w zimie z okna (: w pięknym miejscu mieszkasz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialne połączenie, zawsze odkładam zrobienie lasagne ze szpinakiem, bo uwielbiam wersję z miesem mielonym, a tak można mieć wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Majko, te Twoje lubienia... fajne:) Zapach Twoich mężczyzn - spodobało mi się:)
    Lazania - jeszcze nigdy nie robiłam, może czas to zmienić - już wiem gdzie szukać dobrej :)- bo te pomruki zadowolenia chyba coś znaczą:):):)

    Majko, ja juz Ci pisałam, że jakiś czas temu mieszkałam w Twojej okolicy? Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  12. jak milo sie czyta o rzeczach,ktore lubisz.....
    Lasagne wyglada oblednie,czesto robie taka z miesem i szpinakiem,ale tak pieknie,to nigdy chyba nie wygladala....
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta lazania jest fantastyczna! No i w dodatku tak kolorowo się prezentuje... Świetna.

    A o Tobie bardzo miło dowiedzieć się czegoś więcej, Majeczko. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaka piękna ta lasagne! W zyciu nie widziałam piękniejszej!
    Mnie nigdy taka ładna nie wychodzi, ciągle się rozjeżdża i nie moge nigdy sfotografować;)

    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Majka, ale cudo! No muszę to powtórzyć - cudo! Mi to pewnie wyszłaby jakaś breja, a Tobie taki piękny kawałek się ukroił z całości. Mmmm musiało być pysznie:)
    I obejrzałabym sobie "Latający Cyrk..." :)

    OdpowiedzUsuń
  16. By tak ładnie wyszła na zdjęciu, musi chyba wystygnąć ;) Ja za makaronem z piekarnika nie przepadam, rzadko go robię, tym bardziej lasagne. Nie mam do nich cierpliwości. Od czasu do czasu mój Włoch mnie o nie prosi no i wtedy już dla niego się poświęcam, bo on bardzo lubi zapiekane makarony :). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba wybrałabym całkiem szpinakową wersję lazanii, ale wynika to z faktu, ze jestem z tych r a c z e j bezmięsnych. ładnie wygląda. Lubię lazanię ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. wyglada pysznie:) a te kolorowe warstwy dodaja jej uroku, super jedzonko, mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Maju, wiesz, że ja ciągle tęsknię za swoim małym niemieckim miasteczkiem? zaskoczona sama jestem, że tak długo to trwa...
    I ludzi z pasją też lubię :)

    I Twoją lasagne też bym polubiła z pewnością, bo wygląda wspaniale.
    Lasgne już tak dawno nie jadłam, a przecież ją tak bardzo lubię... skorzystam Maju z Twojego przepisu na pewno!

    I Twoje zdjęcia bardzo lubię :) piękne!

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna, kolorowa lasagne. Połączenie mięsa za szpinakiem jak najbardziej mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  21. Oczu nie moge oderwac od tych kolorów :) Czasami sąsiadka nam podrzuca takową i jest pyszna podwójnie :) Muszę ,muszę spróbowac :)*

    OdpowiedzUsuń
  22. piękna lasagne, taka kolorowa i wyrazista
    jak jestem w kawiarni to też zawsze zamawiam pucharek z orzechami :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja też strasznie lubię makarony, a lazanie to w szczególności.... Do tego szpinak, czosnek i mamy danie idealne! :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. uwielbiam lazanię! tylko ja robie w wercji wege, ze spzinakiem i ricotta, pomidorami oczywiscie. Czasem dodaje brokulow do srodka, wtedy jest jeszcze bardziej warzywnie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ooo na taką właśnie Lazanię miałabym ochotkę bodaj dzis!:D

    OdpowiedzUsuń
  26. jak ona pysznie wygląda,i te kolory!!!
    smacznie;)

    OdpowiedzUsuń
  27. pięknie ukrojony kawałek :) Świetnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękna ta Twoja lasagne Majko! Zapisuję przepis, bo lasagne dość często robię, a chętnie wypróbuję taką ze szpinakiem:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale foty Majuuuuu !!!! Aż ślinka cieknie. To musi być pyszne :D

    OdpowiedzUsuń
  30. edysia79, Justin&Dorothy - dziekuje :)

    spencer - ja tez zaliczam sie do grona tych osob wydajacych pomruki :) Lazania byla naprawde pyszna :)

    Panna Malwinna - dziekuje :) A angielski humor jest rewelacyjny, prawda?

    rafasia - i jeszcze raz pychota! :)

    Fanny - dziekuje. Niestety nie obgotowuje lazanii i pewnie stad ten problem :) Ale wraz ze znalezieniem tego przepisu problem zniknal :)

    kornik - skus sie, skus :)

    kabamaiga - oczywiscie, ze mozna :) Zapraszam.

    viridianka - pamietasz te zdjecia? Niesamowite :) Niestety mieszkam juz w innym domu ale na widoki nie narzekam :)

    Wiosanna - prawda? A to polaczenie tez doskonale smakuje :)

    wiosenka27 - :)

    ewelajna - dziekuje. Nie nie wspominalas mi. Gdzie konkretnie?

    Gosia - dziekuje za mile slowa :) Moja lazania tez nie wygladala tak od poczatku :) Dopiero na drugi dzien, jak juz pobyla przez noc w lodowce moglam ja sfotografowac :)

    Zaytoon - dziekuje :))

    majana - dziekuje. Uda Ci sie zrobic zdjecie jak lazania posiedzi sobie troche w lodowce (ja sfotografowalam na drugi dzien to, co zostalo z obiadu:))

    OdpowiedzUsuń
  31. Piegowata - dziekuje :) Jak bedziesz ogladac "Latajacy cyrk" to ja chetnie sie dolacze :) Moge przyniesc lazanie :))

    lashqueen - no tak, musi wystygnac :) Ja lazanie tez rzadko robie ale ta mnie tak niesamowicie kusila ze zdjecia... :)

    Ania vel Vespertine - dziekuje. A na cala szpinakowa i ja chetnie bym sie skusila :)

    aga - dziekuje :)

    amarantka - dziekuje za mile slowa :) To niesamowite prawda, ta tesknota? Ale juz tak jest, czlowiek szybo sie przyzwyczaja a pozniej czegos mu brak... Mysle, ze ja tez bym tesknila za moim miasteczkiem :)

    Ojceic Dyrektor - ciesze sie, ze Ci sie podoba :) I dziekuje za wizyte :))

    Szarlotek - fajna masz sasiadke :) Szkoda, ze mnie nikt nie chce podrzucic nic pysznego :)

    Kas - dziekuje. To koniecznie musimy razem isc na lody :)

    Kuba - no wlasnie. Pysznie jest :))

    Kuchareczka - fajny pomysl na lazanie. Koniecznie musze sprobowac w takiej wersji :)

    Olciaky - to zapraszam :) Mimo, ze juz zjedzona chetnie zrobie ponownie :)

    Kasia w kuchni, milk_chocolate84 - dziekuje :)

    ewena - dziekuje i naprawde polecam :) Mam tylko nadzieje, ze bedzie Ci smakowac :)

    Ivon - foty jak foty Kochana. ale jaki smak :))

    OdpowiedzUsuń
  32. Ulalala, ale mi narobiłaś teraz smaka . Pycha.

    OdpowiedzUsuń
  33. Majko Kochana,

    Dziś wczytując sie w Twojego smacznego bloga podkradłam Ci (brzydko mówiąc :)) pomysł na lazanię, która zrobiłam na obiad. Troszkę zmodyfikowałam przepis według tego co lubimy ale wyszło naprawde super... No i do tego muszę przyznać, ze jestes świetną inspiracją!!! Dziekujemy,
    Daria & Jarek

    OdpowiedzUsuń
  34. Lazania rewelacyjna, smakowała całej mojej rodzinie. Dziękujemy za super przepis!!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Dzięki wielkie za ten przepis! pierwszy raz robiłam lazanię i właśnie oparłam się na Twoim przepisie! Wyszła pyszna. Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  36. Ale ladna ta Twoja lazania. Moja zawsze wychodzi plaskata jak nalesnik.

    OdpowiedzUsuń
  37. Właśnie zrobiłam tą lazanie z narzeczonym. Wyszła przepyszna ;))robiona w nieduzym okrągłym naczyniu zaroodpornym, mieso i szpinak podzielilismy na 2 warswy i wyszla wysoka :) Makaron robił narzeczony. Najlepszy i tańszy wychodzi robiony samemu nawet bez suszenia. Dzieki za przepis ! Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  38. Właśnie zrobiłam tą lazanie z narzeczonym. Wyszła przepyszna ;))robiona w nieduzym okrągłym naczyniu zaroodpornym, mieso i szpinak podzielilismy na 2 warswy i wyszla wysoka :) Makaron robił narzeczony. Najlepszy i tańszy wychodzi robiony samemu nawet bez suszenia. Dzieki za przepis ! Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  39. Wygląda...a przede wszystkim smakuje SUPER:) Naprawdę polecam !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie, ze smakowalo :) To moja ulubiona lazania :))

      Pozdrowienia.

      Usuń