Makaron penne z sosem z dyni.

Wsrod moich dyniowych inspiracji nie moglo oczywiscie zabraknac przepisu na danie z makaronem :) Nie jest to moze zbyt wyszukane danie ale nalezy do grona tych latwych i przyjemnych, zajadanych pozniej ze smakiem. Do jego wykonania nie potrzebujemy zbyt duzo skladnikow. Wystarczy dynia, smietana, parmezan, makaron i mozemy wyczarowac smakowity obiad. Sos rewelacyjnie oblepia makaron, jest pyszny, kremowy i bardzo delikatny. Do przygotowania sosu uzylam dyni pizmowej ale mozecie uzyc jakiejkolwiek innej, ktora lubicie (przepis nie podawal jaki rodzaj dyni nalezy konkretnie uzyc). Polecam :)

Makaron penne z sosem z dyni
Skladniki na 4 porcje:
50 g masla
120 g cebuli (lub szalotek), bardzo drobno posiekanej
sol
swiezo mielony pieprz
800 g dyni (uzylam dyni pizmowej - Butternut)
szczypta swiezo startej galki muszkatolowej
350 g makaronu penne
200 g smietany kremowki
4 lyzki swiezo startego parmezanu (plus do posypania makaronu przed podaniem)
2 lyzki posiekanej swiezej natki pietruszki
Maslo stopic na patelni, wrzucic cebule, oproszyc ja sola, przykryc patelnie pokrywka i dusic, ciagle mieszajac, przez 20 min.
Dynie obrac, usunac pestki, pokroic w bardzo mala kostke. Dodac dynie do podsmazonej cebuli, oproszyc galka muszkatolowa. Przykryc pokrywka i dusic na malym ogniu przez 45 min., od czasu do czasu mieszajac (wg mnie to troche zbyt dlugo, dynia byla miekka juz o wiele wczesniej).
W miedzyczasie zagotowac w garnku wode z sola. Wrzucic makaron i gotowac 8-10 min. (al dente). Osaczyc na sicie, zachowujac 150 ml wody z gotowania makaronu.
Na patelnie z dynia wlac smietane, dodac parmezan i posiekana natke pietruszki. Wymieszac, przyprawic do smaku sola i pieprzem. Jesli sos jest zbyt gesty (u mnie byl) nalezy dodac wode z gotowania makaronu (te 150 ml, ktore odlalismy wczesniej).
Wlozyc makaron na patelnie, dokladnie wymieszac aby caly dokladnie pokryl sie sosem. Wylozyc na talerze. Przed podaniem posypac dodatkowo parmezanem.

* zrodlo przepisu: ksiazka "Kürbis & Co."
Komentarze
Dynie cudne.
Miłego dnia!
Pozdrawiam!
Przesmacznie:):):) - o moa Pani Dyniowa;););)
Pozdrawiam!
Milego dnia :)
Pozdrawiam!
Sądzę,ze to niebo w gębie, bo tak właśnie wygląda na zdjęciach:)
Pozdrowienia:)
ja mam akurat Muscat pod reka do skrojenia i sie zastanawiam, czy zbyt charakterystyczna i intensywna w smaku nie jest do tego? Czy u Was dynia tez jest taka droga w pelni sezonu? Pozdrawiam serdecznie
PS. Ja sie na nasz festiwal dyni udac nie bylam w stanie, lalo wtedy calutkie dwa dni...
I dodatkowo - łatwa i przyjemna - czyli coś dla jeszcze ciągle trochę przeziębionych, którzy w kuchni za długo spędzać czasu nie mogą :)
uściski Maju!
Zrobię go !
Miłego dnia Maju :D
Amber - to prosze, czestuj sie :) Dziekuje i pozdrawiam.
lashqueen - ja nie ejstem jakas wielka fanka dyni ale te potrawy, ktore pokazalam na blogu nam smakowaly. I ja musze sprobowac risotto z dynia :)
ewelajna - i znow sie przezywasz! Niedobra :))
Sisters4cooking - mam nadzieje, ze bedzie smakowac :)
karolka - dziekuje. A ja musze sprobowac risotto :)
Gospodarna narzeczona - tak mi przykro :)) Chociaz z drugiej strony to sie ciesze, bo to mnie zwasze wszyscy ubiegaja :)
Paula - dziekuje :)
dorota20w - :))
aga - dziekuje :))
Gosia - dziekuje. Mam nadzieje, ze niedlugo pokazesz na blogu jakie cudenka wyczarowalas :) Maz nowa "Lise"? Tam sa fajne dynki zapiekane wypelnione risottem :)
Zaytoon - dziekuje i zapraszam Kochana na porcyjke :)
nobleva - masz racje. Dziekie wielkie, zaraz poprawie w przepisie (nie jestem zbyt obeznana w tych wszystkich dyniowych nazwach:))
magda k. - hahaha....prosze o publiczne oswiadczenie :)
kabamaiga - prosze bardzo :) Daj znac czy smakowala :)
majana - dziekuje. Smaczna byla chociaz niebo to dla mnie dyniowe ravioli byly :)
anna - nie mam pojecia, ja nigdy jeszcze dyni, o ktorej piszesz nie probowalam wiec nie wiem, jak bedzie smakowac z makaronem. Ta byla taka delikatna i slodka, moze nawet zbyt mocno. Moze z inna dynia sos bedzie bardziej wyrazny? Ostatnio kupowalam Hokkaido za 1,99. Nie wiem, czy to duzo czy malo, wydaje sie w normie. Chociaz za te wczesniejsze malo nie zaplacilam :)
amarantka - bardzo mi przykro, ze chorowalas. To juz taki "zasmarkany" czas :) Daj znac jak sie skusisz :) Buziaki.
Ivon - mam nadzieje, ze Ci posmakuje :) Milego dnia.
Wiesz Majcia, wyprobowalam twa (i Micha) propozycje na wegierki i pinole - szalenstwo! dziekuje :)