czwartek, 8 listopada 2012

Liscie brukselki z boczkiem.


Gdyby mnie ktos spytal, czy lubie brukselke nie potrafilabym jednoznacznie odpowiedziec na to pytanie. Moj stosunek do niej moznaby okreslic jako "nijaki". Nie mam zadnego urazu z dziecinstwa zwiazanego z tym malym warzywkiem, moze problem tkwi w tym, ze nie jadalam go zbyt czesto (sporadycznie pojawiala sie w moim rodzinnym domu w zupie jarzynowej). Postanowilam wiec troche poeksperymentowac i przekonac sie, czy brukselka zyska moja sympatie :) Na pierwszy ogien poszedl wiec bardzo prosty przepis na liscie brukselki z boczkiem. Z dressingiem na bazie octu z czerwonego wina i ziarnistej musztardy. Wyszla smaczna i urocza przekaska. Najwiecej zabawy bylo obieraniem brukselki z kolejnych listkow - polecam w ramach odstresowywania sie :)


Przepis na te brukselke znalazlam w ksiazce Jodi Liano i Tashy DeSerio "Zdrowa kuchnia prosto z targu" (klik), ktora kupilam jakis czas temu w Empiku. Przy okazji chcialam polecic Wam te ksiazke. Ksiazka jest bardzo ladnie wydana, w sztywnej okladce, z kolorowymi ladnymi zdjeciami (wielka szkoda tylko, ze nie ma zdjec do kazdej potrawy). Znajdziecie w niej m.in. przepisy na fasole i groszek, kapuste i warzywa korzeniowe, warzywa bulwiaste, dyniowate i lodygowe a takze na owoce pestkowe i owoce z drzew i krzewow owocowych. Oprocz ponad 200 przepisow na dania warzywne i owocowe autorki zamiescily tez cenne rady dotyczace kupowania na targowisku i podpowiedzi jak wybrac i przechowywac swieze warzywa i owoce. I jeszcze kilka slow o autorkach: Jodi Liano jest instruktorka gotowania i redaktorka telewizyjnych programow o gotowaniu; Tasha DeSerio jest nauczycielka sztuki gotowania, autorka ksiazek kucharskich; Jennifer Maiser jest konsultantka zdrowego zywienia (ona napisala wstep do ksiazki).


Liscie brukselki z boczkiem

Skladniki na 6 porcji:
2 lyzki octu winnego z czerwonego wina
1/2 lyzeczki musztardy ziarnistej
1 posiekany zabek czosnku
125 ml oliwy z oliwe extra virgin
sol
swiezo mielony czarny pieprz
750 g brukselki
2 lyzki niesolonego masla
6 podsmazonych na chrupko plasterkow boczku (o grubosci ok. 6 mm)

W niewielkiej misce za pomoca trzepaczki polaczyc ocet winny, musztarde oraz czosnek. Powoli, caly czas mieszajac, wlewac oliwe z oliwek. Mieszac, az skladniki dobrze sie polacza. Doprawic sola i pieprzem, odstawic.

Z brukselki zdjac wierzchnie liscie, wyrzucajac zwiedle lub z plamkami. Za pomoca malego nozyka obrac kazda brukselke z lisci az do glaba.

W duzym rondlu na srednim ogniu roztopic maslo. Wrzucic liscie brukselki i zalac 125 ml wody. Przykryc pokrywka, zwiekszyc ogien i zagotowac. Zmniejszyc ogien do sredniego i gotowac liscie ok. 7 min. (dodajac wody, jesli zajdzie taka potrzeba), az nabiora jasnozielonego koloru i zmiekna. Odcedzic i przelozyc do duzej miski.

Do sosu z oliwy z oliwek dodac boczek i polac nim liscie brukselki. Wymieszac, podrzucajac, tak aby liscie pokryly sie sosem. Doprawic sola i pieprzem. Podawac od razu po przygotowaniu.

32 komentarze:

  1. Brukselka!
    Pysznie.
    Z chrupkim boczkiem jest znakomita.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedzialam o tym do momentu, kiedy jej nie zrobilam :) Masz racje, jest pyszna :)

      Usciski.

      Usuń
  2. O,ciekawe jak smakuje z boczkiem. Ja wczoraj jadłam brukselkę,ale nie miałam czasu na kombinowanie,więc tylko taką ugotowaną w osolonej wodzie. Lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiec musisz sprobowac rowniez tej wersji. Mysle, ze Ci posmakuje :)

      Pozdrowienia.

      Usuń
  3. Majko! Znam to danie - jest wspaniałe! Częstuję się Twoim i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam tez bardzo smakowalo. Czestuj sie prosze :))

      Pozdrowienia.

      Usuń
  4. Dla mnie brukselka jest troche zbyt... Bo ja wiem? Kapusciana. A kapusty nie lubie. Za to jestem pewna, ze Mezczyzna bylby zachwycony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo w koncu brukselka to mala kapustka :)) Wielka szkoda, ze nie lubisz kapusty. ..

      Pozdrowienia.

      Usuń
  5. szczerze mowiac brukselka byla kiedys moja zmora dziecinstwa, kiedy byla na obiad, ja chowalam sie w szafie ; P
    Czesto jej nie jadam, ale na Twoich zdjeciach wyglada bardzo apetycznie ; D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak traumy z dziecinstwa... Czasami dobrze jest zmierzyc sie z wlasnymi "zmorami". Moze sprobujesz? :)

      Pozdrowienia.

      Usuń
  6. brukselkę zawsze lubiłam i myślę że to się nie zmieni,a książką mnie zaciekawiłaś muszę kooknąć na nią jak będę w Empiku:))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zarowno brukselke w tej wersji. Ksiazke tez. Kupilam ja calkiem przez przypadek i mysle, ze jest naprawde fajna :)

      Pozdrowienia.

      Usuń
  7. Mój stosunek do brukselki jest bardzo podobny. Z jedną tylko różnicą. U mnie w domu nie pojawia się wcale. Jemy tylko jak przygotuje ją teściowa, w zupie właśnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze czas najwyzszy to zmienic? :)

      Pozdrowienia.

      Usuń
  8. Nigdy nie przepadałam za brukselką, ale Twoje zdjęcie wygląda tak apetycznie...i ten boczek, pycha !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam sprobowac. Moze sie przekonasz? :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  9. brukselka z boczkiem to świetne połączenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, ja o tym nie wiedzialam. Moze dlatego, ze nie jadam brukselki zbyt czesto :)

      Pozdrowienia.

      Usuń
  10. U mnie w domu znalazłby się amator na taką sałatkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam. Mam nadzieje, ze bedzie smakowalo :)

      Pozdrowienia.

      Usuń
  11. Ja zawsze lubiłam brukselkę, ale mój mąż nie i taka w najbardziej popularnej wersji z bułką tartą była dla niego nie do przyjęcia. Pewnego razu zrobiłam ją tak jak podpowiedziała mi jedna z książek kucharskich - posiekaną, zasmażaną z masłem i pomidorami, jako dodatek do makaronu. I taką posiekaną, zasmażaną albo właśnie z dodatkiem bekonu, lub tylko ziół mogę robić ile chcę. Czasem są takie przepisy - jak właśnie ten Twój, które otwierają nam oczy na nowe sposoby przygotowywania jakiegoś składnika i uczą nas z nimi eksperymentować. Takie jak ten Twój to są przepisy na medal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie probowalam jeszcze brukselki w takiej wersji jak Twoja. Musze koniecznie sprobowac. Moze uda mi sie zasmakowac w tej malutkiej "glowce" :))

      Pozdrowienia.

      Usuń
  12. Uwielbiam brukselkę ;) To danie na pewno by mi smakowało!! Ściskam Maju !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie do uwielbienia brukselki jeszcze troche brakuje :) Oczywiscie polecam goraco to danie :)

      Pozdrowienia.

      Usuń
  13. fajna propozycja na brukselke i mysle, ze by mi smakowala:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Aga. Polecam sprobowac :)

      Pozdrowienia.

      Usuń
  14. Wygląda cudnie! Choć w kwestii zamiłowania do brukselki zostałam na etapie przedszkolnym, więc chętnie oddam moją porcję ;) Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja od roku, odkąd dowiedziałam się, że brukselka nie musi być gorzka pokochałam ją :-D Twoja wersja jest cudownie smaczna, choć ja pewnie pokroiłabym brukselki na ćwiartki. Nie mam za bardzo cierpliwości do oskubywania listka po listku, choć z drugiej strony może to być taki rodzaj medytacji w ruchu :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. właśnie tak przygotowaną brukselką lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Skubanie to dramat, ale za to wyszły dwa obiady (głąbiki trafiły do zupy), zamiast dusić wrzuciłem na parę, odrobina cukru nie zaszkodzi, choć osoba która nie przepada za brukselką (eufemizm), stwierdziła że świetnie przełamuje smak, jak orzechy. Dzięki za przepis.

    OdpowiedzUsuń