poniedziałek, 5 maja 2014

Lavash. I tajine z ciecierzycy.


Ciecierzyca to moja wielka milosc. Nie jest to co prawda milosc od pierwszego kesa ale smialo moge powiedziec, ze od drugiego to juz na pewno ;) Pierwszy raz spobowalam ciecierzycy w salatce dosyc dawno temu i musze przyznac, ze nie smakowala mi tak bardzo jak tego oczekiwalam. Uzylam wtedy ciecierzycy z puszki. Ktos napisal mi, ze powinnam sprobowac takiej suchej, namoczonej i ugotowanej ale ja zrazilam sie lekko i musialo uplynac troche czasu (dokladnie az cztery lata!) zanim zdecydowalam sie na kolejne podejscie. Teraz bez ciecierzycy nie wyobrazam sobie zycia :) Lubie ja we wszelkiego rodzaju eintopfach, curry lub podjadac prosto z puszki :) Dzis zapraszam Was na pyszne, marokanskie tajine z ciecierzycy z dodatkiem pomidorow, kuminu, imbiru i cynamonu (przepis znalazlam w jednej z moich ulubionych ksiazek). Tajine mozna podac z kuskusem lub plaskim, arabskim chlebkiem. Ja podalam z iranskim chlebkiem lavash, na ktory przepis znalazlam na blogu "Konwalie w kuchni". Chlebek robi sie szybko, zaczyn urosl mi blyskawicznie a walkowanie chlebkow i ich pieczenie to sama frajda :) Z podanych porcji wychodzi 8 bardzo duzych chlebkow. My jedlismy je przez dwa dni. Goraco polecam :)


Tajine z ciecierzycy
Tess Mallos "Die Küche Marokkos" (ang. klik)

Skladniki na 4 porcje:
3 lyzki oliwy
1 cebula, obrana i drobno posiekana
1 zabek czosnku, obrany i drobno posiekany
1 lyzeczka pasty harissa lub do smaku (lub 1 szczypta pieprzu kajenskiego)
1/2 lyzeczki mielonej papryki
1/2 lyzeczki mielonego imbiru
1/2 lyzeczki kurkumy
1/2 lyzeczki mielonego kuminu
1/2 lyzeczki mielonego cynamonu
1 puszka krojonych pomidorow (400g)
1 lyzeczka cukru
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz
2 puszki ciecierzycy (po 400 g kazda)*
3 lyzki posiekanej natki pietruszki
2 lyzki posiekanych listkow kolendry

W duzym garnku rozgrzac oliwe, wrzucic posiekana cebule, smazyc na srednim ogniu przez 7-8 min. Nastepnie dodac czosnek, harisse lub pieprz kajenski oraz przyprawy, wymieszac i smazyc kolejne 2 min. az przyprawy zaczna pachniec. Dodac pokrojone pomidory i cukier, oproszyc sola morska i swiezo mielonym pieprzem. Przykryc garnek pokrywka i dusic przez 20 min.

W miedzyczasie ciecierzyce z puszki (lub te ugotowana) osaczyc na sicie, przelozyc do miski i zalac zimna woda. Palcami zdejmowac z ciecierzycy lupinki (dzieki temu ciecierzyca bedzie podczas gotowania bardziej aromatyczna). Przemieszac ciecierzyce rekami, wlac wiecej wody a nastepnie zlac wode z wierzchu razem z plywajacymi lupinkami. Powtarzac czynnosc az wszystkie lupinki zostana usuniete.

Do podduszonych pomidorow dodac ciecierzyce, ponownie przykryc garnek pokrywka i dusic kolejne 20-25 min. (jesli danie bedzie zbyt geste nalezy dolac troche wody). Na koncu dodac posiekana natke i kolendre, ponownie doprawic do smaku sola i pieprzem. Podawac z plaskimi, chrupiacymi chlebkami lub kasza kuskus.


* do tego przepisu mozna uzyc rowniez 220 g suchej ciecierzycy, trzeba ja jednak namoczyc na noc. Nastepnego dnia odlewamy wode, zalewamy swieza woda i gotujemy 1-1,5 godz.

..............................................................


Lavash - chleb iranski
na podstawie przepisu z książki "Zupa z granatów" Marshy Mehran

Skladniki na 8 duzych chlebkow:
1 lyzka suszonych drozdzy
1/2 szkl. cieplej wody
1/4 szkl. oliwy
1 szkl. mleka
1 lyzka cukru
2 lyzeczki soli
4 szkl. maki
1/2 szkl. sezamu i maku (u mnie tylko sezam i zatar)

Drozdze wymieszac z cukrem, woda i lyzka maki, odstawic na 15 min., az drozdze zaczna pracowac.

Dodac oliwe, mleko, sol i make. Wyrabiac kilka minut, az ciasto zacznie odstawac od scianek naczynia, przykryc i odstawic do wyrosniecia na 45 min.

Podzielic na 8 rownych czesci. Kolejno rozwalkowac kazda czesc na grubosc kartki papieru, przelozyc na pergamin, posypac ziarnami maku i sezamu.

Wkładac do rozgrzanego do 250°C piekarnika. Piec przez 3-5 min., az nabierze zlotej barwy.*


* 3 min. - chlebki miekkie i bardziej elastyczne; 5 min. - chlebki twarde i chrupiace. Ja dodatkowo smarowalam chlebki sklarowanym maslem i dopiero potem posypywalam sezamem (bez masla sezam po prostu odpadl mi calkowicie z chlebka)


9 komentarzy:

  1. Pyszny pomysł na danie :) bardzo fajnie doprawione

    OdpowiedzUsuń
  2. Od razu zapisuję :) świetne smaki i chlebek ciekawy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że się przekonałaś do ciecierzycy:)
    Tajine wygląda pysznie, bardzo lubię te smaki.
    I chlebek znajomy;))
    Ja ziarenka zawsze lekko wciskam w ciasto i wtedy nie odpadają:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak pysznie się prezentuje! Mniam. I te wszystkie przyprawy kuszą bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. aż u mnie pięknie pachnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszna ta Twoja kulinarna podróż. Wędrujesz tak sobie po Maroku i Iranie nie ruszając się z domu :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe aromatyczne danie :)!

    OdpowiedzUsuń