czwartek, 24 czerwca 2010

Bialy chleb na zakwasie.



Ten chleb pieklam dwa razy. Za pierwszym razem zgodnie z przepisem wlozylam go do keksowki gdzie sobie powoli wyrastal (powoli w doslownym tego slowa znaczeniu, musialam mu troche pomoc wstawiajac go do lekko podgrzanego piekarnika). Upieczony chleb nie byl zbyt wysoki za to mial duza ilosc dziurek. Za drugim razem upieklam go luzem formujac bochenek i odstawiajac do wyrosniecia w misce wylozonej sciereczka i porzadnie wysypanej maka (na 45 min.). Chlebek tym razem rosl doskonale, wyrosl poza krawedz miski. Przed wlozeniem do piekarnika chleb nacielam. Troszke mi opadl przy przenoszeniu na rozgrzana blache ale ladnie sie podniosl po wstawieniu do piekarnika. Polecam ten chlebek z calego serca. Jest naprawde przepyszny. Ma mieciutki miazsz z duza iloscia dziurek. Jesli pieczemy go luzem na blasze lub kamieniu ma jeszcze do tego swietnie chrupiaca skorke.
Przepis pochodzi ze strony Liski.



Bialy chleb na zakwasie

Skladniki:
500 g maki pszennej (najlepiej chlebowej, ale moze byc dowolna maka pszenna)
1 plaska lyzeczka soli
300 g wody
8 g swiezych drozdzy (dalam 1 lyzeczke suszonych- 4 g)
150 g zakwasu zytniego


Wszystkie skladniki laczymy, najlepiej przy pomocy miksera. Ciasto powinno byc dosyc geste. Przykrywamy sciereczka i odstawiamy na 2 godz.

Nastepnie przekladamy ciasto do keksowki (o pojemności 1 kg) lub formujemy bochenek albo buleczki. Spryskujemy olejem lub oliwa i posypujemy maka.

Odstawiamy do wyrosniecia na 45-60 min.

Piekarnik nagrzewamy do temp. 210°C i pieczemy chleb ok. 40 min. (buleczki mniej wiecej 20 min.). Studzimy na kratce.

I jeszcze kilka zdjec chleba pieczonego w keksowce.






26 komentarzy:

  1. ta chrupiąca skórka rzeczywiście wygląda świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda chrupiąco i apetycznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny.. zabieram się do chlebów na zakwasie jak pies do jeża i może w końcu się odważę,ah! przepiękny

    OdpowiedzUsuń
  4. wiesz, niesamowicie lubię te Twoje chleby :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjny ten chlebek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje bochenki, Majeczko, są po prostu przepiękne! Jestem w nich zakochana.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne bochenki i cudowne dziurki:) Wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale apetyczne zdjęcia, pycha:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki jest piękny Majeczko! Wręcz idealny chleb!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale apetyczne kromeczki. A dziurek faktycznie mnóstwo, urocze:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Majko, jak ja podziwiam ludzi piekących chleby :)
    Piekny jest!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Moim zdaniem obie wersje wyglądają cudownie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolejne chlebowe cudo u Ciebie. Ja wybieram bochenek.

    OdpowiedzUsuń
  14. asieja - dziekuje. Dlatego zdecydowanie wole piec chleby luzem :)

    Agata - dziekuje :)

    Kaczucha - i taki wlasnie jest :)

    Alivea - chleby na zakwasie to nic trudnego. Jak juz zaczniesz je piec to te na drozdzach nie beda Ci juz tak smakowaly :)

    Paula - jest mi niesamowicie milo z tego powodu :)

    Agaa, grazyna - dziekuje :)

    Zaytoon - no wiesz :) Az sie zarumienilam :))

    OdpowiedzUsuń
  15. wiosenka27 - dziekuje. A chlebek naprawde polecam :)

    bialoczarna, cudawianki, Olciaky - dziekuje :)

    majana - dzieki wielkie :)

    kornik - te dziureczi dodaja mu uroku :) Dziekuje.

    KucharzyTrzech - dziekuje. A kiedy Ty sie wezmiesz za pieczenie? :)

    atina - dziekuje. Tylko ta pierwsza bardziej chrupiaca :)

    Io - dziekuje. To tak, jak ja :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię go bardzo.
    A Tobie tak pięknie się Majeczko upiekł.
    Pozdrawiam ciepło.
    M.

    OdpowiedzUsuń
  17. super chlebek, a dziury profesjonalne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Robiłam go już dziesiątki razy, Czasami (nie, raczej zazwyczaj) zamieniam mąkę na razową często w różnych proporcjach. Ostatnio "sprzedałam" ten przepis razem z zakwasem koleżance i ona też go piecze namiętnie.
    Twój jest wspaniały i w formie i bez.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak zwykle piękny, chyba już osiągnęłaś mistrzostwo. Ja sobie obiecałam, że po wakacjach, które mają być kolejnym punktem, po którym będą wprowadzać pozytywne zmiany, wyhoduję wreszcie ten zakwas i przynajmniej wiem, że to będzie coś nowego, co zrobię z przyjemnością i (jednak) bez stresu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Monika. L- dziekuje. Buziaki.

    Ania (Na Miotle) - dziekuje :))

    margot - :))

    kabamaiga - dziekuje. Ja tez polubilam ten chlebek. Szkoda, ze ja nie mam z kim podzielic sie zakwasem :(

    karoLina - dziekuje. Do mistrzostwa jednak ciagle mi daleko (mimo to Twoja pochwala tak milo mnie lechce :)) Czekam wiec na Twoje wypieki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Majko, Obie wersje niczego sobie, chociaz chyba dziurki tego koszyczkowego ladniejsze :)

    OdpowiedzUsuń