poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Kurczak Maryland pieczony w brytfance.



Miniony weekend byl jednym z ladniejszych tego lata. Cieplo i pieknie swiecace slonce wprost zapraszaly do spacerow i rowerowych wycieczek. W tym wlasnie miejscu powinnam napisac, ze wybralismy sie na takowa wycieczke jednak plany pokrzyzowalo nam paskudne przeziebienie :( Maly co i rusz przynosi jakies nowe bakterie i wirusy z przedszkola (tak, juz jest w przedszkolu!) i po kolei chorujemy. Najpierw Maly, potem ja a teraz moj M. Nie musze chyba pisac jak "wspaniale" jest byc przeziebionym latem... A lekarz pocieszyl nas mowiac, ze mozemy chorowac do dziesieciu razy w roku! I wszystko to przez przedszkole... Caly weekend spedzilismy wiec w domu, ewentualnie troche na tarasie, faszerujac sie lekami. Zeby umilic nam troche ten czas przygotowalam pyszny obiad (cale szczescie, ze nasz zmysl smaku funkcjonuje jeszcze dobrze:)) Przepis znalazlam w ksiazce Jamiego Olivera "Moje obiady". Piersi kurczaka faszerowane bananami, zawijane w boczek i ulozone na kolderce z kukurydzy i fasolki (koniecznie uzyjcie do tego dania swiezej fasoli, jest o wiele lepsza w smaku niz konserwowa). Wszystko zalane smietana kremowka i bialym winem a nastepnie zapieczone (ja dalam zbyt duzo wina dlatego powstalo mi wiecej sosu ale to zupelnie nam nie przeszkadzalo). Wspaniala krzyzowka smakow i aromatow. Delikatne piersi kurczaka, slodkie banany, chrupiacy slony boczek, slodka i pyszna kukurydza... Po prostu pycha! Polecam :)



Kurczak Maryland pieczony w brytfance

Skladniki na 4 porcje:
4 piersi kurczaka, bez skory
4 kolby swiezej kukurydzy
puszka (410 g) fasolki cannellini lub jas, osaczonej
2 banany, obrane
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz
1 duz kieliszek bialego wina
300 ml smietany kremowki
55 g masla
12 plasterkow wedzongo boczku lub pancetty
garsc swiezo oberwanych listkow miety

Rozgrzej piekarnik do temp. 220°C i znajdz brytfanke takiej wielkosci, zeby mozna w niej bylo ulozyc piersi kurczaka ciasno obok siebie. Aby oddzielic nasionka kukurydzy, pociagnij nozem wzdluz kolby. Kiedy juz to zrobisz, wloz kukurydze do brytfanki a kolby wyrzuc. Zgniec na papke widelcem (albo palcami) polowe cannellini lub jasia i dodaj do kukurydzy razem z pozostalymi calymi ziarnami fasoli.

Wyloz piersi kurczaka na deske do krojenia. Na pewno zauwazysz, ze w kazdej z nich znajduje sie maly, dajacy sie oddzielic od reszty plat miesa. Jesli go odchylisz i natniesz lekko nozem, powstanie kieszonka. Zrob kieszonki we wszystkich czterech piersiach, wcisnij w kazda z nich polowke banana i przykryj nacietym platem miesa. Calosc przypraw sola i swiezo mielonym czarnym pieprzem.

Odwroc filety na druga strone i ostroznie uloz je na kukurydzy z fasola. Dodaj wino i smietane kremowke, maslo podziel na male grudki i rozrzuc po wierzchu. Przykryj piersi plastrami boczku lub pancetty i zapiekaj w piekarniku przez 35-40 min. az boczek stanie sie chrupiacy. Podczas pieczenia kurczak i kukurydza przejda smakiem wedzonego boczku i delikatnym aromatem bananow. Sprobij i - jesli bedzie taka potrzeba - jeszcze raz dopraw. Danie podawaj na stol w brytfance udekorowane listkami miety.

14 komentarzy:

  1. Nie chce Cie straszyc,ale z przedszkoli straszne paskudztwa dzieci przynosza,u nas nagmninnie byly przeziebienia i szkarlatyny :( Duzo zdrowczka i odpornosci Wam zycze,a kurczaczek przepysznie i slicznie wyglada :)
    Usciski Majeczko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety przedszkola to do siebie mają że każde dziecko musi się zmierzyć z ogromną ilością nowych bakterii i się na nie uodpornić. My też to przechodziliśmy. Pocieszę Cię że tylko w pierwszym roku jest tak ciężko.
    Kurczak wygląda apetycznie i chyba niedługo go spróbuję. Dodam do swoich obiadowych planów na ten tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Majko, kurujcie się jak najmniej tych wirusów niech Was odwiedza.
    Jeśli Ty w chorobie robisz takie piękności, to... czapka z głowy:)
    Piękne, a składniki brzmią smakowicie:)
    Zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda ślicznie :-) co do przedszkola, to chyba większość dzieci tak często choruje, niestety, nasz bratanek również co pójdzie to złapie jakiegoś wiruska... jestem aktualnie chora i dobrze Cię rozumiem, dlatego kuruj się aby jak najszybciej wyzdrowieć!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrówka życzę. Danie wygląda obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny miks smaków:) wracajcie szybko do zdrowia no i trzymam kciuki aby z tymi 10 razami się nie sprawdziło :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda wspaniale, uwielbiam przepisy Jamiego
    Wracajcie wszyscy do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładnie wygląda ozdobiony listkami mięty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo zdrówka dla Was! :)A kurczaczek - palze lizać!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak to smakowicie wyglada! Jestem pewna, ze taki kurczaczek nawet najbardziej chorego nieboraka postawilby na nogi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepis wspaniały, zapisuję i koniecznie muszę zrobić. Co do przedszkola to już niestety tak jest, Tytus też chorował każdego miesiąca, przy okazji zarażał i nas, ale i tak warto go tam wysyłać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że to samo jemy i to prawie w tym samym dniu:) Piękne zdjęcia.

    Niestety nie wzięliśmy śmietany kremówki i to był błąd, bo sos uciekł na spód i potrawa nie wyglądała tak obłędnie jak u Ciebie:)- więc w tym przypadku nie ma co oszczędzać na kaloriach.

    Polecamy fasolę moczoną przez noc wraz z kminkiem:)

    kazia

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja polecam kurczaka na puszce piwa proste i smaczne. I do tego każdy da sobie z tym radę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie spałaszowałam porcję tej pyszności! R E W E L A C J A :-) Uwielbiam mięso połączone z owocami, ale banan jeszcze u mnie nie gościł w takim charakterze. Jedna z lepszych rzeczy jakie ostatnio jadłam. I ma jeszcze jedną - dla mnie, leniucha, bardzo ważną - zaletę: bajecznie proste w wykonaniu. Dziękuję bardzo za przepis! Jeśli inne smakołyki Jamiego są chociaż w połowie tak dobre, chyba bliżej mu się przyjrzę :-) Pozdrawiam cieplutko
    Natalia

    OdpowiedzUsuń