poniedziałek, 14 lutego 2011

Sny, Jamie Oliver i kurczak w mleku.



Nie jestem osoba, ktora miewa sny o tematyce kulinarnej. Nie zajadam sie we snie pysznymi potrawami, nie poznaje nowych smakow, ktore pozniej koniecznie chcialabym odtworzyc w swojej kuchni. Nigdy tez nie przysnil mi sie zaden kulinarny guru :) Az do niedawna, kiedy to przysnil mi sie... Jamie Oliver :)) Nie dosc, ze jest czestym gosciem w mojej kuchni, to zaczal mnie nawiedzac w snach :) Strasznie zaluje, ze kurs gotowania, ktory mi zaproponowal nie odbyl sie... Niestety zanim do niego doszlo... obudzilam sie :) Postanowilam wiec wyprobowac kolejny przepis autorstwa Jamiego. Przygotowalam pysznego kurczaka w mleku. I po raz kolejny przekonalam sie, ze wystarczy kilka prostych skladnikow aby powstalo niezwykle pyszne obiadowe danie. Taki kurczak pieczony w mleku jest bardzo soczysty a dodatek szalwii, cynamonu (cynamon swietnie sprawdza sie takze jako dodatek do mielonego miesa) i skorki z cytryny sprawia, ze danie ma interesujacy smak. Jamie napisal: "troche dziwne ale fantastyczne polaczenie, ktore koniecznie trzeba wyprobowac". Polecam :)



Kurczak w mleku

Skladniki na 4 porcje:
kurczak o wadze ok. 1,5 kg
sol
swiezo mielony czarny pieprz
120 g masla
oliwa
1/2 laski cynamonu
duza garsc swiezej szalwii
skorka z 2 cytryn
10 zabkow czosnku, nie obranych
600 ml mleka

Rozgrzej piekarnik do temp. 190°C i wez brytfanke dopasowana do wielkosci kurczaka. Przypraw go solidnie i przyrumien rownomiernie ze wszystkich stron na masle z dodatkiem oliwy. Zdejmij z ognia, przeloz kurczaka na talerz, zlej z brytfanki tluszcz ze smazenia. Nie usuwaj tego, co przywarlo do dna. Pozniej nada to potrawie przyjemny, karmelowy posmak.

Wloz kurczaka z powrotem do brytfanki razem z reszta skladnikow i wstaw do nagrzanego piekarnika na 1,5 godz. Od czasu do czasu podlewaj sosem z pieczenia. Pod wplywem dzialania skorki cytrynowej mleko lekko sie zwarzy, tworzac absolutnie fantastyczny sos.

Przed podaniem oddziel mieso od kosci i rozloz na talerzach. Polej obficie sosem z malymi klaczkami scietego mleka. Podawaj ze szpinakiem lub salata i puree ziemniaczanym.


*zrodlo przepisu: Jamie Oliver "Lubie gotowac"

31 komentarzy:

  1. O jaka szkoda, że się obudziłaś. Może uda się kiedyś dokończyć ten sen :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez nigdy jeszcze nie snilam o jedzeniu i gotowaniu ale za to gdy sobie o nim pomysle to od razu mi sie lepiej na duszy robi... A Jamiego uwielbiam za jego proste i 'dziwne' polaczenia... tez robilismy tego kurczaka!!!! Faktycznie dziwny ale i bardzo interesujacy....
    Milego dnia... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny kurczaczek Majeczko:)) I jaki sen ciekawy ;-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, ten Jamie ;) Piękny sen Majeczko - życzę, żeby się ziścił! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Majko,co za cudny sen! Zazdroszczę...
    A kurczak wspaniały!Pyszne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio widziałam jak robił takiego kuraka w "Przekrętach Jamaiego". Intrygujący.
    PS. mi tez się kiedyś śnił... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też nie śnię o jedzeniu. Chociaż raz, pamiętam, przyśniła mi się zupa selerowa, którą jadłam poprzedniego dnia ;) to był jedyny wyjątek ;)

    Kurczak wygląda bardzo zachęcająco. Pewnie jest bardzo delikatny, ale dzięki przyprawom wyrazisty i pełen smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jamiem jestem juz zmeczony bo gosc po prostu nie wychodzi z telewizora i strasznie stekajaco gada. Tak juz ma i na szczescie nie przeszkadza to co mniej upierdliwym. Ale musze przyznac ze popularyzuje niezwykle sensowne i bardzo doable przepisy. Twoj kurczak wyglada na strzal w 10! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny sen, ale jak w snach często obudzimy się jak jeszcze nie chcemy się obudzić!! Złocisty kurczak, mniam..

    OdpowiedzUsuń
  10. no to calkiem niezly mialas sen, a efektem jest taki pysznie wygladajacy kurczaczek:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi też się nigdy nie śni jedzenie ;) nawet jak o nim przed snem myślę, albo coś (o zgrozo) zjem ;))
    A Jamiego jak i Pierra Herme kocham i tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja sobie kiedyś po programie Jamie'ego upiekłam tego kurczaka, bez cynamonu, bo Luby nie lubi... ale myślę, że cynamon to jest to coś, istota tego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też nie miewam takich snów. I żałuję! Ach, pysznie by było, pysznie! A jakby jeszcze przyśnił się taki Jamie, to już w ogóle! ;))

    Kurczak bardzo intrygujący i niecodzienny. Ale jestem pewna, że smakuje wybornie.

    Pozdrawiam Cię, Majeczko!
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. Ach ten Jamie, wszystkim mąci w głowach...
    Super przepis, mleka w drobiu nie spodziewałam sie, a tu proszę i jest. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Faktycznie bardzo ciekawy kurak, niezwykłe połączenie składników. Nie jestem jakąś fanka Jamiego, ale ostatnio miło mnie zaskakują jego przepisy.
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  16. smakowity ten kurczak, bardzo fajny przepis...:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Majcia, moze dosnisz kiedys sen do konca? No i wcale mnei nei dziwi, ze to byl wlasnie Jamie :))

    Pieknie sfotografowane nozki, powaznie! Skorka z cytryny i mieso - dziekuje za pomysl, dopisuje obok lisci winogronowych. Usciski :)

    OdpowiedzUsuń
  18. apetycznie! świetny pomysł na pyszny obiad

    OdpowiedzUsuń
  19. Już wiem, ze zrobię:)Wyglada smakowicie. W ogóle mi się marzy kurczak pieczony...a piekarnika nie mam...na szczęście sądny dzień zakupu niebawem :D

    Buziaki Majka!

    OdpowiedzUsuń
  20. rzeczywiście dziwne połączenie ale ja lubię łączyc smaki oczywiście nie wszystkie, na szczęście drób jest dość wdzięczny w tym temacie :) ja tez nie pamiętam swoich snów szczególnie tych kulinarnych:) no i nie mogę nie pochwalić Agnieszko Twoich cudownych zdjęć, no poprostu jesteś mistrzynią :)
    PS
    mam nadzieję, że nie jeździsz w taką pogodę na rowerze bo ostatnio jak czytałam jak jedziesz na włoski to zamarłam z przerażenia :)

    ściskam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  21. Kurczak wygląda apetycznie. Za to o ślinotok przyprawiło mnie ciasto jabłkowe.
    Jak Ty się możesz ślinić na moje serniki, jak sama masz takie pyszności w domu?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Majuś, jakie ja zaległości u Ciebie mam...
    Mnie się kiedyś śniło, że robię zupę grzybową na konkurs...:):):)
    Taki kurczak z cynamonem to musi być, coś, nie próbowałam, a dodatek mleka bardzo mi się podoba, a przede wszystkim to, że dzięki niemu mięknie. Będę musiała kiedyś spróbować, bo wszystkie kurczaki, które robiłam z przepisu Jamiego mi smakowały:)
    No to dalszych snów ciekawych..., dobranoc!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja nie miewam snów kulinarnych, nigdy o tym nie myślałam, ale teraz żałuję. Pewnie to wszystko dlatego, że bez przerwy śnię na jawie, co bym zjadła.

    Przepis bardzo fajny, kurczak przyrządzony w ten sposób musi być bardzo soczysty. No i jak to u Jamiego, wszystko brzmi banalnie prosto.

    A jutro robię kurczaka z kuskusem na proszony obiad, więc trzymaj kciuki, żeby wszystko wyszło jak trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  24. ja tam uwielbiam przepisy Jemiego :) a ten kurczaczek Maju wygląda cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. oj sny zawsze się kończę w najciekawszym momencie :) kurczak wygląda wyśmienicie, chętnie wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  26. Majeczko zajrzyj do mnie koniecznie - czeka na Ciebie ( mam nadzieję ) miła wiadomość :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Maju! Mail jest na bocznej szpalcie, ale już Ci podaję i czekam na wiadomość:
    misbasia@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Wprawdzie Jamie jeszcze mi sie nie śnił, ale skoro to jego przepis, biorę w ciemno!

    OdpowiedzUsuń
  29. Też kochamy Jamiego, długo by wymieniać za co... Naprawdę wcale, ale to wcale mnie nie dziwi, że śni Ci się po nocach:) W tej wersji kurczaka jeszcze nie jedliśmy.
    to byłam ja Kazia:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pyszne, delikatne, wilgotne danie. Kolejne z mojej ulubionej serii pt. "robię się samo" :)

    OdpowiedzUsuń