poniedziałek, 3 stycznia 2011

Conchiglie alla parmigiana.



Witajcie w Nowym Roku!
Po swiatecznych i noworocznych smakolykach zapraszam dzis na cos lzejszego :) Pyszne danie z kuchni wloskiej czyli makaron conchiglie alla parmigiana. Mam wielka slabosc do makaronu conchiglie. Te muszle sa takie...urocze :) I fajnie prezentuja sie na stole. Conchiglie alla parmigiana to makaron z nadzieniem z sera ricotta i baklazana. Zapieczony z pomidorowo-bazyliowym sosem i parmezanem. To danie bardzo nam posmakowalo i zniknelo naprawde szybko. Wiecej zachwalac nie bede, musicie sami sprobowac :) Polecam.

Polecam rowniez makaron muszle z mielonym miesem i szpinakiem (klik).



Conchiglie alla parmigiana

Skladniki na 4 porcje:
1 zabek czosnku
1/2 cebuli
1/2 marchewki
200 ml oliwy
1 maly peczek bazylii
500 g pomidorowej passaty
sol
pieprz
200 g baklazana
400 g makaronu conchiglie (duze muszle)
200 g sera Provola affumicata (lub innego wedzonego sera)
100 g sera ricotta
50 g parmezanu (w kawalku)

Czosnek, cebule i marchewke obrac, pokroic w mala kostke. Bazylie oplukac, oderwac listki od galazek. Na glebokiej patelni rozgrzac 1-2 lyzki oliwy, podsmazyc warzywa. Wlac passate pomidorowa, dodac bazylie, krotko razem zagotowac. Zdjac patelnie z kuchni, przyprawic sos do smaku sola i pieprzem.

Baklazana umyc, osuszyc, pokroic w kostke (1x1 cm). Na drugiej patelni rozgrzac pozostala oliwe (oliwa jest wystarczajaco dobrze rozgrzana jesli wokol wrzuconego na nia kawalka baklazana zaczynaja pojawiac sie babelki). Smazyc baklazana porcjami az zacznie lekko brazowiec (wazne aby nie wrzucac zbyt duzo na raz na patelnie, poniewaz baklazan mocno chlonie oliwe). Wystudzic.

Zagotowac 4 l osolonej wody (dajemy ok. 1 lyzeczki soli na litr wody), wrzucic makaron, gotowac ok. 3 min. (ja gotowalam dluzej, okolo 8 min., poniewaz nie chcialam aby makaron byl zbyt twardy).

Wedzony ser drobno posiekac. Wymieszac go z serem ricotta, 1/3 sosu pomidorowego i baklazanem, doprawic do smaku. Parmezan zetrzec na tarce.

Piekarnik rozgrzac do temp. 200°C. Na dno zaroodpornego naczynia wylac polowe pozostalego sosu pomidorowego. Makaron wypalnic farszem, ulozyc na sosie (farszem do gory). Polac pozostalym sosem pomidorowym, posypac tartym parmezanem. Zapiekac w nagrzanym piekarniku przez ok. 10 min.



*zrodlo przepisu: "Lecker" 5 (2009)

33 komentarze:

  1. mam spory zapas tego makaronu. przepis bardzo ciekawy i z chęcią wypróbuję przy nadarzającej się okazji;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam na nie patrzeć, bo rzeczywiście jest w nich coś ładnego. Ale ponieważ zdjęcia Ci wyszły niezwykle apetycznie, na patrzeniu by się nie skończyło.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. conchiglie tez lubię - nadziewać i zapiekać). Bardzo fajna propozycja:)
    Pozdrawiam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  4. O mniam mniam! bardzo fajna i smaczna propozycja!
    Przyłączam się do klubu wielbicieli makaronowych muszelek:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne danie. Te duże muszle mają tyle uroku i dają wiele możliwości.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Propozycja w sam raz na żołądki zmęczone sylwestrowo-noworocznym szaleństwem a jeszcze niekiedy nie w pełni sił po Świętach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Makaron wyglada bosko, chociaż muszę przyznać, że jeszcze go chyba nigdy nie używałam, a na pewno nie nadziewałam. Dotychczas bawiłam się cannelloni i muszę przyznać, że mało cierpliwa jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo smaczny przepis a przy okazji zapraszam do siebie :) naobiad.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi po Świętach strasznie się chciało makaronu! Twój wygląda cudownie, pozbyłabym się co prawda bakłażana z przepisu ;) choć może byłaby to okazja, żeby go w końcu zaakceptować.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na takie połączenie smaków nie trzeba mnie specjalnie namawiać;-) Wygląda wspaniale, zapachniało latem:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pyszne polaczenie, dodatek wedzonego sera bardzo ciekawy. Na pewno wyprobuje, bo makaron to jedna z moich wielkich milosci :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mmmm....pysznie t wygląda! A ja szukam przepisu na danie ze spighe, widziałaś gdzieś może takowy ???

    OdpowiedzUsuń
  13. Niby właśnie zjadłam obiad, a jakoś się głodna zrobiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. takie własnie dania uwielbiam :) z dużą ilością warzyw i seeera ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ one niesamowicie wyglądają, te muszle! Zdecydowanie uroczo. I tak przepyyysznie!

    Pozdrawiam noworocznie, Majeczko!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pyszne danie na po świętach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Och boskie te Twoje muszle :)
    Najlepszego w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
  18. Słońce na talerzu! Majko, SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU :)

    OdpowiedzUsuń
  19. idealne danie po Świątecznym przejedzeniu :)no i te wspaniałe zdjęcia!!! nie potrzebujesz może np dobrej sprzątaczki, chętnie u Ciebie zamieszkam w zamian za takie dania :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. te zdjęcia... muszle wyglądają na nich wręcz zabójczo!

    OdpowiedzUsuń
  21. Majeczko,jakie cudo! Po prostu wieeelka pysznośc! Ja takie jedzonko uwielbiam:)Włoskie-wiadomo -moje smaki:)
    Pozdrowienia Kochana:*

    OdpowiedzUsuń
  22. Mama mia, zrobiłam się głodna!!Cudowne!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Majeczko super obiad! :-) Uwielbiam pomidory w takiej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  24. O tak! przypomniałaś mi o muszelkach! Uwielbiam je za ich kształt. Twoja propozycja warta wypróbowania, no i zdjęcia cudne :) Jak zawsze! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wygląda bardzo apetycznie i na pewno smakuje obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj tak, takie muszle są naprawdę urocze.. A te Twoje, z TAKIMI dodatkami, to już w ogóle zabójczo się prezentują..

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestem z powrotem, musiałam tylko przezwyciężyć poświąteczne rozleniwienie. Wszystkiego dobrego także dla Ciebie i Twojej rodziny; pozytywnych zaskoczeń i kojącej, pełnej miłości i przewidywalnej (tak, tak!)codzienności, która pozwoli je docenić.

    Conchiglie wyglądają bardzo apetycznie, zaczęłam żałować, że zrezygnowałam z kupienia pomidorów na rzecz tuńczyka. Ale, co się odwlecze...

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy Ty wiesz jak to apetycznie wygląda ???? Zafundowałaś mi ślinotok Majuś :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  29. Wygląda mega apetycznie ..., mój wzrok utknął tych zdjęciach :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ach, te zdjecia sa niesamowicie apetyczne:) juz mi slinka cieknie:)

    OdpowiedzUsuń
  31. ide robic kolacje bo normalnie nie moge!!!alez to apetyczne!!

    OdpowiedzUsuń