sobota, 2 października 2010

Mini tarty ze sliwkami, serkiem brie i tymiankiem.



To kolejne mini tarty na ciescie francuskim, po cytrynowych tarteletkach z cukinia i serem feta, ktore zawladnely moim sercem i kubkami smakowymi :) Sa niesamowicie pyszne! Wszystkie smaki: serek brie, sliwki, miod i tymianek doskonale ze soba wspolgraja. Moglabym je jesc bez konca :) Poza tym robi sie je blyskawicznie. Polecam :)



Mini tarty ze sliwkami, serkiem brie i tymiankiem

Skladniki:
opakowanie mrozonego ciasta francuskiego
300 g serka brie
500 g sliwek wegierek
6 lyzek miodu
4 galazki tymianku
pieprz

Sliwki przekroic na pol i wyjac pestki. Ciasto francuskie rozmrozic, rozwinac i pokroic na 6 rownych prostokatow. Zawinac ich brzegi i lekko nakluc widelcem.

Na ciescie ulozyc pokrojony serek brie oraz sliwki pokrojone w paseczki. Kazda mini tarte polac lyzka miodu, posypac tymiankiem i pieprzem.

Piec 30 min. w temp. 200°C.



*zrodlo przepisu: ksiazeczka "Ciasta francuskie" dolaczona do "Poradnika Domowego"

25 komentarzy:

  1. Ale ładnie ci sie Maju przypiekły śliwki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przypiekly sie moja droga, nie przypiekly :) One maja tylko gleboki odcien fioletu co widac na zalaczonym obrazku :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne, to musi być pyszne i już wiem, że wypróbuję!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Maju ależ Ty wynajdujesz pomysły. Super

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, ależ to musi być pyszne! Świetne tarty - zapożyczam sobie przepis i przesyłam pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie się prezentują te tarty, chętnie bym zjadła wpraszając się do Ciebie Majeczko:)

    Pozdrawiam weekendowo:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda bardzo smakowicie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Maju, głębia śliwkowego koloru wzmaga u mnie pracę ślinianek ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wyglądają wspaniale.
    połączenie jest niezwykle aromatyczne. ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku, Majeczko! Ty, to same perełki wynajdujesz. I na co tu się teraz zdecydować, co? ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Sam tytuł brzmi przepysznie! I do tego te zdjęcia!
    Oj, zjadłabym taką tartkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne połączenie. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  13. W tej chwili Twoje tartletki zawładnęły moimi myślami, nawet mam tę książeczkę, nie wiem, jak to możliwe, że nie zwróciłam na nie uwagi. Może zrobię je jak pojadę do domu w przyszłym tygodniu, bo moja mama ciągle narzeka, że sobie gotuję różne pyszności, a im nie (no, ale przecież nie pot się jeździ do domu, żeby samemu gotować). Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  14. z chęcią bym zjadła taką tartę!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Maju,musial byc ciekawy smak,lubie takie eksperymenty...slicznie wyglada

    OdpowiedzUsuń
  16. to musi być bardzo intrygujący smak :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Po prostu poezja. Uwielbiam wszystkie składniki tych pyszności.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniała kompozycja na jesienny lunch. O, żeby takie coś zaproponowały panny i panowie w Ugotowanych - o! To by było coś! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. kochana robisz cudowne rzeczy :) szkoda, że tak daleko mieszkasz bo bym się wprosiła :)

    OdpowiedzUsuń
  20. absolutnie cudowne!!juz czuje ten smak i zapach !!uwielbiam wszystko,co z tymiankiem przyrzadzone,wyprobuje na pewno,tylko pewnie na innym ciescie:)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  21. mniam szkoda, że Ty tak daleko odemnie mieszkasz :(( na szczęście mam piekarnik i sezon na śliwki w pełni :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Olsniewajaco piekne Majka, pomyslalam ze serek brie bylby wspanialy w takiej tarcie i co - doczytalam, ze on tam jest! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. mysle, ze musza fajnie smakowac, gdyz wygladaja pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Maju, brawa Ci się należą za wybór przepisów. Lubię tu zaglądać i się za każdym razem zaskakiwać. I inspirować...

    OdpowiedzUsuń
  25. Wiesz Maju jak bosko wygląda to danie ? ! Wszyscy oglądający mają gwarantowany ślinotok. Mniamć :)

    OdpowiedzUsuń