poniedziałek, 25 października 2010

Festiwal Dyni. Kremowa zupa dyniowo-pomaranczowa.



Wrocilismy. Jak zwykle wypoczeci i usmiechnieci :) Mimo chlodu mielismy szczescie przezyc prawdziwa polska zlota jesien, pelna slonca i mieniacych sie kolorami lisci. Teraz powoli wracamy do rzeczywistosci czyli codziennych zajec, spacerow i oczywiscie kucharzenia :) Bardzo sie ucieszylam widzac, ze uda mi sie jeszcze zalapac na Festiwal Dyni, ktory organizuje Bea. Te kremowa zupe dyniowo-pomaranczowa przygotowalam jeszcze przed naszym wyjazdem. Byla pyszna. Sycaca i rozgrzewajaca dzieki dodatkowi imbiru. Dodalam swiezo wycisniety sok z pomaranczy, ktorego lekko kwasny smak swietnie kontrastowal z naturalna slodycza dyni. Calosc posypalam lekko podprazonymi na suchej patelni pestkami dyni i podalam z opieczona na chrupiaco bagietka. Polecam :)

A juz w czwartek obiecany KONKURS :))



Kremowa zupa dyniowo-pomaranczowa

Skladniki na 4 porcje:
100 g ziemniakow
500 g dyni (np. Hokkaido)
1 cebula
1 zabek czosnku
2 lyzki masla
1 lyzeczka swiezo startego imbiru
100 ml bialego wytrawnego wina
300 ml soku pomaranczowego
300 ml bulionu warzywnego
100 g smietany kremowki
sol
pieprz
tarta galka muszkatolowa

Ziemniaki obrac, umyc i razem z dynia pokroic w mala kostke. Cebule i czosnek obrac, drobno posiekac. W rondlu rozgrzac maslo, zeszklic cebule i czosnek. Dodac pokrojona dynie, ziemniaki, imbir i wszystko razem chwile podsmazyc.

Wlac wino, sok z pomaranczy i bulion, gotowac zupe przez 30 min. a nastepnie zmiksowac. Wlac smietane, wymieszac. Przyprawic do smaku sola, pieprzem i galka muszkatolowa.

Przed podaniem dekorowac wg uznania kleksem z kwasnej smietany, natka, kolendra lub posypac pestkami dyni.



*zrodlo przepisu: czasopismo "Lisa"

37 komentarzy:

  1. Śliczna zupa na powrót!
    Piękny kolor.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Maju wymieniamy koniecznie. Dynia z pomarańczą to rewelacyjne połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. za zupami nie przepadam, ale zupę z dyni wprost uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Majko, ta zupa jest bardzo zachęcająca. Chętnie wypróbuję jak smakuje. Smak zupy dyniowej odkryłem niedawno, ale pokochałem od razu.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. to ja poprosze taki zestaw:) wyglada bardzo smakowicie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Majeczko! Dobrze, że już wróciłaś:) I to z jakimi pysznościami! Taka zupa to jedna z moich ulubionych, też dodaję pestki dyni.
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ma piękny kolor i na pewno jest pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zupy dyniowej z pomarancza jeszcze nie jadlam. Ciekawa jestem smaku.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Majka- ciesze sie,ze juz jestes z powrotem :)
    Zupke wyczarowalas przepyszna i jaki ma sloneczny cudny kolorek :)
    Pozdrawiam cieplutko :)
    P.S wczoraj przyjechala do mnie ta maka do zakwasu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co ciekawe, dyniowe zupy smakują doskonale na ostro. Mogę to potwierdzić z całą stanowczością, od dwóch lat jesienią jadam właśnie takie i to jest doskonały pomysł na szarobure jesienne zimno. Rozgrzewa lepiej niż farelka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo się cieszę z Twojego powrotu, brakowało mi Twoich przepisów i komentarzy, super że spędziliście miło czas :) a zupa bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O! Jadłam taką, jadłam! Kiedyś dawno,w wiedniu, znajoma dla mnie ugotowała... Smakowała mi niesamowicie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Maju, ciesze sie, ze wrociliscie cali i wypoczeci! no i, ze znow z nami jestes! :-) zupka fajna!

    OdpowiedzUsuń
  14. fajnie że wróciłaś i to w takim stylu :)) wogóle mi sie nie kojarzysz w niereformowalną :)) pozdrawiam ciepło w tą wietrzną pogodę :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Achy i echy mogę piać na jej widok. Jej aromat już czuję :DDD

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie bym się załapałana taką zupę! i ten kolorek, piękny:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie bym spróbowała tej cudnej zupki:)

    OdpowiedzUsuń
  18. pomidorową z pomarańczą robiłam, o tu: http://justmydelicious.blogspot.com/2010/06/zupa-pomidorowa-z-pomaranczami-i-mieta.html i jak do tej pory jest moją ulubioną, ale dyniowej na pewno też nie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pestki muszą cudnie chrupać i nadawać świetnego pazura tej zadziornej zupce! ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowne kolorki! Od dawna zabieram się za zupę z dyni, ale jakoś się jej boję...;) muszę wreszcie spróbować ją zrobić i przekonać się na własnej skórze, czy mi smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  21. Majeczko, cieszę się,ze jesteś!
    Zupka tak pieknie wygląda, kolor obłędny. Spróbowałabym sobie chętnie:)

    Uściski:*

    OdpowiedzUsuń
  22. ta zupa jest obłędna pod każdym względem:kolor,wygląd,na pewno smak..zupa cud!:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jaaami!:))
    Chlip, chlip pobieram kawałek bułeczki i łyżkę pysznej zupki.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  24. pomarańczowa mówisz, nastawiłam się na cytrynową, ale może i tą wersję w tym sezonie zdążę wykorzystać :) pyszne zdjęcia Maju, łał :D

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie dzisiaj też zupa dyniowa, tylko, że taka klasyczna. Twoja wygląda bardzo zachęcająco:) Szczególnie z dodatkiem soku pomarańczowego mmm :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale ma wspaniały, słoneczny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  27. Sliczna! Fajnie, ze udalo Ci sie wrocic przed koncem Festiwalu ;)
    No i milo, ze mieliscie tak udany wyjazd :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ależ ona ma fantastyczny kolor :-) I bardzo intrygujące połączenie z pomarańczą. Super pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  29. Baaardzo lubię zupę dyniową. Robię ją co prawda w innej wersji, ale Twoja brzmi naprawdę apetycznie! Muszę sobie zapisać do wypróbowania. Pzdr Aniado Ps. PIĘKNE ZDJĘCIA:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak miło, że jesteś:)) Witamy z powrotem..
    Zupka wyszła Ci po prostu boska. Ten kolor...też dzięki niemu tak kocham dynię.. Ale muszę spróbować Twoją kombinację.. Sam jadłem taki krem z jabłkiem, z gruszką, na wytrawnie...ale z pomarańczą nie. Czas to zmienić!

    Pierwsze zdjęcie wyszło Ci po prostu fenomenalne.. Cudo:)))

    OdpowiedzUsuń
  31. amber - dziekuje i pozdrawiam :)

    kabamaiga - juz sie ciesze na te smaczna wymiane :))

    aga-aa - mysle, ze ta by Ci posmakowala :)

    Kuba - ja zjadlam swoja pierwsza dyniowa zupe rok temu, oczywiscie dzieki Beatce :) Te zupe polecam, jest naprawde smaczna :)

    aga - prosze bardzo :)

    KUCHARNIA, Anna-Maria - dziekuje za mile slowa :)) Pozdrawiam.

    grazyna - jest naprawde pyszna :))

    karolka - musisz w takim razie sprobowac :) Pomarancza i dynia to naprawde smakowite polaczenie.

    Gosia - dziekuje. Co do maki to sie strasznie ciesze, bo juz nie moge sie doczekac na Twoj pierwszy chlebek :)

    Krytyk Kulinarny - wlasnie, dynia jest mdla w smaku a dodatek przypraw i jak w tym przypadku soku pomaranczowego przelamuja ten slodko-mdly smak. Dlatego tak dobrze smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  32. magda k. - jeszcze troche i Ci uwierze :)) Na zupke zapraszam. Zaraz lece komentowac :))

    Kuchareczka - taka zupka gotowana w Wiedniu musi smakowac podwojnie dobrze :)

    cudawianki - dziekuje podwojnie :))

    piegusek1976 - dziekuje Kochana :) A z ta niereformalnoscia to roznie bywa :)

    Ivon - niemozliwa jestes :)

    kornik - dziekuje. Zamienie zupe na makaron w Twoim wykonaniu :)

    wiosenka27 - no to zapraszam :) Moge ugotowac ja jeszcze raz :))

    Paula - pamietam, ze bardzo bylam ciekawa smaku takiej zupy pomidorowej z pomarancza :) Jeszcze nie probowalam ale musze to koniecznie nadrobic :)

    Zaytoon - fajnie napisane :) Pozdrawiam.

    Asia - jesli nie sprobujesz, to sie nie dowiesz :) Polecam te zupke :)

    majana - dziekuje. Moze skorzystasz z przepisu? Zupka naprawde jest pyszna.

    Kasia w kuchni - i ma jeszcze cudowne wlasciwosci: rozgrzewa, jest zdrowa i taka sloneczna :))

    Olciaky - a masz po lapach! Nieladnie tak podbierac :)) Zapraszam oficjalnie na zupke :))

    wegetarinka - dziekuje. Zaintrygowalas mnie ta zupa z dodatkiem cytryny... :)

    Cezonia - zaraz lece obejrzec Twoja zupke :) Pozdrawiam.

    Beata - dziekuje :)

    Bea - dziekuje. Juz myslalam, ze sie nie zalapie. A tu prosze, taka niespodzianka :))

    Meg - dziekuje slicznie i pozdrawiam :)

    lepszysmak - dziekuje. Co do zdjec to moglabym dyskutowac, mnie nie za bardzo sie podobaja i nie pisze tego "kokieteryjnie" :))

    spencer - a ja z tych zdjec za bardzo zadowolona nie jestem... :( Mimo to ciesze sie, ze Ci sie podoba :) Taka zupka z dodatkiem jablka czy gruszki musi ciekawie smakowac. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Majciu, wypoczeci - to najwazniejsze! Taka zupa mam wrazenie, ze nie pozwoli zapomnic o pieknej jesieni :)
    Usciski!

    OdpowiedzUsuń
  34. Mieliście rzeczywiście szczęście (i my też ;) bo pogoda ostatnio była do pozazdroszczenia, chociaż, jeśli miałabym jakieś zastrzeżenia, to jednak mogłoby być odrobinkę cieplej. Zupa prezentuje się pięknie, fajny ten dodatek soku pomarańczowego, muszę kiedyś spróbować. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Pysznie wygląda!!! Ja robiłam dzisiaj te placuszki z fetą:) Pyszne były! Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękna kolorystycznie ta zupa.

    OdpowiedzUsuń
  37. aż mi dech zaparło! fantastycznie się prezentuje...te kolory

    OdpowiedzUsuń