wtorek, 5 października 2010

Jamie Oliver. Tarteletki z toffi, bananami i migdalami w karmelu.



To dopiero drugi z przepisow Jamiego na desery, z ktorego skorzystalam. Pierwsze bylo czekoladowe ciasto z tak duza iloscia posiekanych migdalow i orzechow, ze swoja konsystencja przypominalo mi...kaszanke :)) Nie zachwycilo nas swoim smakiem (to chyba pierwszy raz, kiedy cos mi nie smakowalo - wybacz Jamie :))) wiec nie pojawilo sie na blogu. Te tarteletki sa jednak przepyszne. Kruche ciasto z dodatkiem skorki cytrynowej, masa toffi, banany, bita smietana aromatyzowana kawa lub likierem i migdaly w karmelu to mieszanka wybuchowa :) Pyszna i mega slodka. Jak dla mnie poezja smaku pod kazdym wzgledem.

Z podanych skladnikow wychodzi taka ilosc kruchego ciasta, ze mozna nia wylepic dwie form do tarty o srednicy 28 cm. Ja polowe ciasta zamrozilam a druga polowe wykorzystalam do zrobienia tarteletek. Jamie podaje, ze z podanej ilosci ciasta mozna upiec 8 spodow do tarteletek, mi jednak starczylo go na wylepienie 6 foremek o srednicy 10 cm (byc moze gdybym wylepila foremki ciensza warstwa ciasta starczyloby go na wiecej :)) Gotowe ciasto podzielilam na 6 czesci (kulek, o tej samej wadze) i za rada Jamiego nadalam im podluzny ksztalt. Po schlodzeniu kazdy kawalek ciasta pokroilam na plasterki i wylepilam nimi dno i boki foremek. Dzieki temu odpadlo mi walkowanie, ktorego nie cierpie i zaoszczedzilam troche czasu :)

Ciasto kruche z przepisu Jamiego jest naprawde pyszne. Dodatek skorki z cytryny czyni je jeszcze bardziej interesujacym smakowo. Tarteletki sa troche pracochlonne ale jesli rozlozymy sobie prace (np. mleko w puszce ugotujemy dzien wczesniej, dzien wczesniej podpieczemy rowniez spody do tarteletek i migdaly w karmelu) to nastepnego dnia, przed podaniem, wystarczy juz tylko wylozyc mase, banany, ubic smietane i posypac calosc chrupiacymi migdalami. Warto sie troche potrudzic bo efekt koncowy jest naprawde piorunujacy :) Polecam!

Tym slodkim przepisem zegnam sie z Wami na dwa tygodnie (wyjezdzamy z Malym do Polski). A po powrocie znow zapraszam na konkurs :))



Tarteletki z toffi, bananami i migdalami w karmelu

Skladniki na 6-8 tarteletek (o srednicy 10 cm):

Kruche ciasto:
250 g masla
200 g cukru pudru
1 szczypta soli
500 g maki pszennej
1 laska wanilii, wyskrobanych ziarenek
skorka starta z 1 cytryny
4 zoltka
2-4 lyzki lodowatej wody lub mleka

Nadzienie:
200 g zblanszowanych migdalow ze skorka
280 g cukru pudru
2 puszki slodzonego mleka skondensowanego (kazda o wadze 400 g)
6 bananow
550 ml smietany kremowki
2 lyzki mocnej kawy espresso lub likieru kawowego
1 laska wanilii, wyskrobanych ziarenek

Puszki ze skondensowanym mlekiem wlozyc do garnka, zalac woda (musza byc calkowicie nia przykyte), przykryc garnek pokrywka i gotowc przez 3-4 godz. na malym ogniu. W razie potrzeby nalezy uzupelnic wode w garnku. Wyjac puszki z garnka i odstawic do calkowitego wystudzenia (najlepiej jest zrobic to dzien wczesniej aby masa w puszkach mogla sobie spokojnie wystygnac; nie nalezy otwierac goracych puszek, poniewaz cala zawartosc moze nam wowczas eskplodowac na kuchnie :))

Przygotowac kruche ciasto: wrzucic maslo do miski, dodac cukier puder i sol. Wsypac make, skorke z cytryny, dodac zoltka, wyskrobane ziarenka wanilii i zaczac wyrabiac ciasto. Kiedy bedzie mialo juz konsystencje kruszonki dodac wode lub mleko i zagniesc gladkie ciasto. Wazne jest aby nie zagniatac ciasta zbyt dlugo, poniewaz robi sie wtedy zbyt elastyczne i moze podczas pieczenia nam popekac. Gotowe ciasto posypac lekko maka, zawinac w folie spozywcza i wlozyc na 1 godz do lodowki.

Piekarnik rozgrzac do temp. 180°C. Cukier puder wsypac do miski. Migdaly oplukac pod biezaca woda, krotko odsaczyc na sicie a nastepnie szybko obtoczyc w cukrze pudrze (powinny byc dokladnie obtoczone cukrem). Wylozyc migdaly na blache, wstawic do piekarnika i podpiec przez 15 min., czesto mieszajac, aby ze wszystkich stron wytworzyla sie na nich chrupiaca skorupka. Nalezy jednak uwazac, aby sie za bardzo nie przypiekly bo wowczas stana sie gorzkie. Wyjac migdaly z piekarnika i odstawic do wystygniecia (ja wylozylam je na talerz wczesniej wysmarowany maslem - dzieki temu nie przykleily mi sie do talerza).

Schlodzone ciasto wyjac z lodowki, pokroic na bardzo cienkie plastry, wylepic nimi spod i boki 6-8 foremek do tarteletek wsmarowanych wczesniej maslem. Wstawic foremki z ciastem na 1 godz. do lodowki. Nastepnie wyjac, na kazda tarteletke polozyc kwalek papieru do pieczenia, wysypac groch lub fasole i zapiec na zlotobrazowo przez 12-15 min. w temp. 180°C. Wyjac tarteletki, odstawic aby ciasto calkowicie wystyglo.

Kazda tarteletke posmarowac masa toffi, ktora otrzymalismy po ugotowaniu skondensowanego slodzonego mleka (grubosc warstwy zalezy od naszych upodoban - ja do posmarowania 6 spodow wykorzystalam tylko jedna puszke masy a mimo to wydawalo mi sie, ze jest jej zbyt duzo, tak slodkie byly pozniej tarteleteki :)) Na mase wylozyc pokrojone w plasterki banany. Smietane kremowke ubic na sztywno z dodatkiem ziarenek wyskrobanych z laski wanilii, kawa lub likierem kawowym. Wylozyc ja na banany. Na wierzch kazdej tarteletki wylozyc migdaly w karmelu. Podawac od razu po przygotowaniu.



*zrodlo przepisu: Jamie Oliver "Jamie's Kitchen"

56 komentarzy:

  1. Majeczko takie połączenia to dla mnie najlepsze połączenia pod słońcem:) Twoje tartaletki zachwycają urodą:) Aż chciałabym sięgnąć po jedną - choć jedną...:)
    Dobrze wiedzieć, że nie wszystko, nawet z propozycji Jamiego wychodzi.
    Dobrej podróży i dobrego czasu w Polsce:)
    Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i... czekam na konkurs:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie śliczne ! I pyszne zestawienie smaków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny deser, w sam raz na poprawę humoru w jesienny wieczór:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny ten deserek,mnie by smakował na pewno:))

    A co do przepisów Olivera, nas widzisz nie zachwycił pierwszy wykonany deser z "Włoskiej wyprawy Jamiego" czyli tarta florencka. Owszem,mnie smakowała,ale bez szaleństw, mojej rodzince nie bardzo.
    No,ale jakby to było , gdyby wszystkim wszystko smakowało, no nie?;))
    Uściski :*
    Wypoczywaj!

    OdpowiedzUsuń
  5. Maju, z cudowną propozycją nas zostawiasz :) jak zobaczyłam nagłówek, wiedziałam, że to będzie pyszne :)

    Bawcie się z Małym dobrze w Polsce, wielu, wielu miłych chwil życzę i spokojnej podróży w tą i z powrotem!
    A gdybyś była gdzieś w okolicy Wrocławia, to daj znać :)

    Ściskam cieplutko!
    (i tak tylko dodam, że będę tęsknić...)

    OdpowiedzUsuń
  6. gdyby tak można było po ten deser tak przez ekran....co ja bym dała, a tak to tylko mogę obślinić monitor

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem w stanie wyrazić swojego zachwytu tymi tartaletkami... Niebawem moje urodziny i postaram się zaserwować rodzinie to cudo. Wspaniałe ! Wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  8. wygladaja rewelacyjnie:) a smakowac musza oblednie, mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. karmelowe smaki to moje ukochane smaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałe! Tyle cudownych smaków w jednej tartaletce.
    Miłego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyglądają obłędnie pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Majko, nie mogę od nich oczu oderwać! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Agnieszko, przepiękne! Z deserów Jamiego piekłam dotychczas Torta di Nada i zasmakował nam bardzo. Może więc dobrze trafiłam? Zachęciło mnie to do dalszych eksperymentów - ale to w przyszłości. Takie tartaletki znajdą się na szczycie listy. Muszą być istną poezją smaku!

    Miłego pobytu w Polsce! :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Jejku, chociaż jedną, chociaż kawałeczek. O rany, zaśliniłam klawiaturę :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam w domu jednego łakomczucha, któremu takie tartaletki bardzo by posmakowały:) Ładniusie są!
    Udanego wyjazdu!

    OdpowiedzUsuń
  16. oj ale piękne i kuszące zdjęcia !

    OdpowiedzUsuń
  17. rewelacja.dodałam do ulubionych - zrobię

    OdpowiedzUsuń
  18. Mmm, cudowne! Uwielbiam takie smaki :D

    OdpowiedzUsuń
  19. kurde no, tej ksiazki Jamiego nie mam ;) Życze Ci samych dobrych chwil w Polsce! I czekam na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wygląda bosko! na pewno upiekę niedługo...muszę upiec! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. o rany! obłęd.
    fenomen. boskie cudo!

    OdpowiedzUsuń
  22. aaa czysta rozpusta!
    ostatnie zdjęcie aż krzyczy "zjedz mnie" - nie odmówiłabym :)
    ps. udanego wyjazdu

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne kolory!

    Majeczko, klasa! Nie sposób się nie uśmiechnąć :)))

    M.

    OdpowiedzUsuń
  24. Majeczko, jesteś bezlitosna! Tak prosto w oczy, tak pod sam nos pakować takie cuda! Och, błagam choć o gryza!

    OdpowiedzUsuń
  25. Maju są cudowne, rewelacyjne. Już mi ślinka cieknie. Miłego pobytu w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  26. Uh jakie piekne..slodkie z bananami toffi mniam Wiem wiem, ze bym je pokochala:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tu jest wszystko czego potrzeba w smutny jesienny wieczór. Chyba powinnam sobie takie sprawić :) Spokojne podróży.

    OdpowiedzUsuń
  28. Szczerze mowiac nie przepadam za tak slodkimi deserami i wypiekami, ale to jest cos za co moj Maz da sie pokroic :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Swiat bylby mrocznym i pelnym smutku miejscem gdyby ktos kiedys nie wymyslil tych tateletek. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Agnieszko poprostu jesteś niemożliwa, jak możesz mnie katować takimi cudownościami??? w takim razie kiedy moge się do Ciebie wprowadzić???

    OdpowiedzUsuń
  31. ojej, Twoje tartaletki wygladaja super malowniczo - kiedy mozemy wpasc na uczte?

    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  32. Ale rozpusta!!!Wyobrażam sobie jak to smakuje i prawie mdleję z zachwytu!

    OdpowiedzUsuń
  33. Rewelacja, po prostu brak mi słów.

    OdpowiedzUsuń
  34. Zapraszam do zabawy w "LUBIĘ" http://fochygochy.blogspot.com/2010/10/lubie.html

    OdpowiedzUsuń
  35. Udanej podróży. Deser cudowny. Takie połączenia uwielbiam. żeby nie zjeść monitora, zrobię takie ciacho.

    OdpowiedzUsuń
  36. Połączenie takich składników nie ma sobie równych! Padłam jak zobaczyłam! Miłego pobytu w Polsce, ale ostrzegam- jest bardzo zimno :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Robię czasami podobne ciasto i to jest po prostu nieziemsko obłędne, aż szkoda się z kimkolwiek dzielić ;) A ciasto kruche Jamiego rzeczywiście jest bardzo dobre i ostatnio prawie tylko z niego korzystam.

    Miłego pobytu w Polsce!

    OdpowiedzUsuń
  38. otrzymujesz ode mnie wyróżnienie! http://mojogrodek.blogspot.com/2010/10/zostaam-wyrozniona.html

    OdpowiedzUsuń
  39. Wow !!!! Niebiańsko wygląda. Co za zdjęcia !!!!!


    Udanego wypoczynku :))))

    OdpowiedzUsuń
  40. nie mogę się napatrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  41. Deser wygląda czadowo !! :)Z bananami i migdałami musi smakować rewelacyjnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Aaa za późno! Udanego pobytu w PL :)
    A słodkość bossssska ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Deser z najwyższej półki :)Pyszności!

    OdpowiedzUsuń
  44. I powróciłam ponownie się wpisać, bo babeczki zrobiłam i zajadała się nimi cała rodzina! Zrobiłam w mniejszych foremkach i wyszło mi ok 30 babeczek.
    Rewelacyjne były! Dziękuję za przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Przyznam się, że pod wpływem Twoich zdjęć zamówiłam na urodziny lustrzankę. Po prostu nie moge się napatrzeć. Pozdrawiam serdecznie - muffingirl

    OdpowiedzUsuń
  46. wyglądają cudnie!!mniam.mniam i jeszcze raz mniam! :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Boski ten deser!!!
    Udanego pobytu :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  48. waniliowo-kawowo-bananowo-karmelowo i jeszcze smietanowo...czego trzeba wiecej???

    OdpowiedzUsuń
  49. Słodkie pokuszenie - grzechu warte :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Omg, ten deser wyglada mega apetycznie!! Musze cos takiego sobie zrobic :)

    OdpowiedzUsuń
  51. O ja cieee!
    Co za smaki!
    Ps: Chyba nie dasz mi dziś zasnąć.

    OdpowiedzUsuń
  52. piękne...czy przepis na kruche ciasto jest faktycznie taki kruchy jak wspomina Olivier?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  53. MalgosiaZ - tak, ciasto jest kruche. I pyszne :)

    OdpowiedzUsuń