czwartek, 6 czerwca 2013

Pizza con carciofi.


Pierwszy raz jadlam karczochy w pewnej wloskiej restauracji w pobliskim miasteczku. Traf chcial, ze byla to wlasnie pizza z karczochami. Sprobowalam i...przepadlam. Pokochalam je od pierwszego kesa :) Kilka dni temu razem z moja grupa "z wloskiego" wybralismy sie do innej wloskiej restauracji aby smacznie zakonczyc kolejny semestr. Tym razem skusilam sie na salatke z karczochami. Byla pyszna. Wczoraj natomiast postanowilam wykorzystac wreszcie dwie puszki serc karczochow, ktore kupilam juz jakis czas temu. Tak oto powstala ta pizza. Na cienkim, chrupiacym spodzie (ktory pokazalam juz tutaj: klik) z dodatkiem nie tylko karczochow ale takze lagodnych papryczek peperoni. To juz druga pizza z karczochami na moim blogu (pierwsza znajdziecie tutaj: klik). Jedna lepsza od drugiej. Moze sie skusicie? :)


Pizza con carciofi (pizza z karczochami)

Skladniki na 4 nieduze pizze:
Ciasto:
42 g swiezych drozdzy
1/2 lyzeczki cukru
400 g maki pszennej plus troche do podsypania
1 lyzeczka soli
3 lyzki oliwy

Dodatkowo:
400 g serc karczochow w oliwie (dalam karczochy w zalewie)
200 g sera mozzarella
4 lyzki oliwy (plus troche do posmarowania blaszek)
8 lagodnych papryczek peperoni marynowanych w oliwie (dalam papryczki marynowane w zalewie)
4 zabki czosnku, drobno posiekane
2 lyzki posiekanej swiezej natki pietruszki
sol
pieprz

Drozdze wkruszyc do miseczki, zasypac cukrem. Wlac 125 ml cieplej wody, mieszajac rozpuscic w niej drozdze i cukier. Przykryc sciereczka i odstawic w cieple miejsce na 30 min. aby drozdze sie spienily.

Make wsypac do duzej miski, posrodku zrobic wglebienie, wlac spienione drozdze, wsypac szczypte soli, wlac oliwe i 75-100 ml cieplej wody. Zagniesc gladkie ciasto (ja zrobilam to za pomoca miksera). Uformowac z ciasta kule, oproszyc lekko maka, przykryc czysta sciereczka i dostawic na 1 godz. do wyrosniecia (ciasto powinno podwoic swoja objetosc).

Piekarnik nagrzac do temp. 225 °C. Cztery okragle formy do pizzy lekko naoliwic (z racji tego, ze mam tylko die takie formy najpierw upieklam dwie pizze, pozniej kolejne dwie).

Ciasto podzielic na 4 rowne czesci, rozwalkowac je na okregi na blacie oproszonym maka. Wylozyc ciasto na przygotowane blaszki.

Karczochy osaczyc z oliwy (zalewy), pokroic w plasterki. Mozzarelle pokroic w mala kostke. Na kazda pizze wylozyc karchochy i papryczki peperoni. Posypac posiekanym czosnkiem i polowa natki pietruszki. Oproszyc sola i pieprzem, skropic oliwa. Na koniec rozlozyc na pizzach mozzarelle.

Wstawic pizze do nagrzanego piekarnika i piec ok. 20 min. Przed podaniem posypac pozostala natka.


*inspiracja: Ingeborg Pils, Stefan Pallmer "Italien. Die landestypische Küche"

21 komentarzy:

  1. Ale pysznie wygląda! Ja też bardzo lubię karczochy.:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach ja skuszę się z pewnośćią. Zapisuję przepis i biegnę po karczochy na kleparz:) Fajny blog, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieniutkie pizze z delikatnym obłożeniem lubię najbardziej :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda znakomicie, skuszę się! Mam karczochy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja skuszę się na pewno!:)
    Wygląda przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale pyszna!!! nie jadłam takiej pizzy ale na pewno wykorzystam niedługo Twój przepis i zrobie bo bardzo mnie skusiłaś! pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Agnieszko,
    dla mnie to kulinarna bajka!
    Uwielbiam karczochy,uwielbiam pizzę z nimi.
    Podczas ostatniej wizyty na Sycylii po prostu najadałam się karczochami bez umiaru.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  8. już patrząc na zdjęcia przepadłam :D pizzę uwielbiam :) skorzystam z przepisu na cienkie ciasto bo wygląda bardzo profesjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie pizzy jeszcze nie jadłem,a wygląda obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglada wspaniale! Musze chyba odswiezyc sobie pamiec, bo zapomnialam, jak smakuja karczochy...

    OdpowiedzUsuń
  11. Majeczko, pierwszy raz karczochy jadłam u mojej przyjaciółki, robione przez mamę jej znajomego Włocha....:) Ach c to była za pychota.... Później szukałam pizzy z karczochami - niestety tylko w pizzeriach... Twoja pizza kusi, a włoska grupa.. zazdroszczę Ci tych znajomości i umiejętności. A słoiczek karczochów kupionych zimą we Włoszech z jednej strony kusi, z drugiej aż żal mi je JUŻ otwierać...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też lubię pizze z karczochami. Pamiętam jak pierwszy raz go obierałam i dziwiłam się ile trzeba zdjąć warstwy :) Pomysł na pizzę przedni.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam takie pizze :) wyglada przesmacznie!

    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Majeczko ja jadłam karczochy tylko raz i do tego takie ze słoika. Marzą mi się taki przyrządzone przez kogoś, kto się na tym zna.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeżeli pizza z karczochami i do tego na cienkim spodzie, to ja się skuszę, a jakże :-) Miłego dnia Majko :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Och z karczochami, wspaniałości :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię takie pizze :) a karczochy chodzą za mną od dłuższego czasu... oj narobiłaś mi smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też się chętnie skuszę na takie pyszności..:)!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzień dobry :)
    ja mam takie pytanko :)
    w każdym przepisie na pizze podaje Pani inne proporcje lub troszeczkę zmienione składniki na ciasto. Czy mogłaby mi Pani podać przepis na prawdziwe włoskie ciasto do pizzy? Albo polecić któryś już z umieszczonych przez Panią przepisów na ciasto do pizzy?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie :) Wciaz jestem na etapie testowania ciast na pizze stad u mnie tyle roznych przepisow :) Polecam wlasnie to, z przepisu powyzej. Jest cienkie i bardzo smaczne. Pochodzi z ksiazki o kuchni wloskiej wiec mysle, ze jest najblizsze oryginalowi :)

      Pozdrawiam i zycze smacznego :)

      Usuń