poniedziałek, 7 lipca 2014

Galaretka z prosecco z malinami.


Pyszny, oryginalny i elegancki deser tylko dla doroslych - galaretka z prosecco z dodatkiem malin. Na gorace dni jak znalazl. Galaretka delikatnie "musuje" na jezyku podczas jedzenia :) Przed podaniem na galaretce ukladamy swieze maliny i zalewamy je jeszcze odrobina prosecco, ktora nam pozostala z przygotowania galaretki (deser mozna przygotowac rowniez z dodatkiem szampana). Nie radze po tym deserze wsiadac za kierownice bo musze przyznac, ze po zjedzeniu jednego pucharka zaszumialo mi w glowie (chyba, ze ja mama taka slaba glowe:)) Polecam.

Tym postem zegnam sie z Wami na krotki czas. Juz jutro wylatujemy do Polski. Do przeczytania za dwa tygodnie! :)


Galaretka z prosecco z malinami
*inspiracja: "Lisa"4 (2014)

Skladniki na 4 porcje:
100 g cukru
2 lyzki soku z cytryny
7 listkow zelatyny
750 ml prosecco (lub szampana)
100 g swiezych malin (dalam mrozone)

Cukier wsypac do rondelka, wlac 100 ml wody i sok z pomaranczy. Zagotowac i gotowac, ciagle mieszajac, przez 5 min. az cukier sie rozpusci.

W miedzyczasie zelatyne namoczyc na 5 min. w zimnej wodzie, dobrze odcisnac, wlozyc do rondelka z syropem, rozpuscic mieszajac. Przestudzic.

Wlewac do syropu porcjami, ciagle mieszajac, 650 ml prosecco lub szampana. Przelac do 4 szklanek lub pucharkow, wstawic do lodowki i schladzac co najmniej przez 4 godz. (ja schladzalam przez cala noc).

Maliny opukac, osuszyc, ulozyc na stezalej galaretce. Do kazdego pucharka, na maliny wylac pozostale prosecco. Wstawic deser na 10 min. do zamrazarki* Przed podaniem mozna udekorowac listkami swiezej miety.


* ja uzylam mrozonych malin, ktore tylko lekko rozmrozilam, ulozylam je na galaretce i zalalam zimnym prosecco - nie wstawialam juz deserow do zamrazarki

18 komentarzy:

  1. Oooooo ja cię kręcę !!!
    Na sam widok ślinka mi już cieknie.
    To zdecydowanie musi być przepyszne.
    Takie niespodzianki z rana :D

    Pozdrawiam serdecznie i w wolnej chwili zapraszam do siebie.

    Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  2. fotki cudne, sam deser nie moje klimaty-procz malin oczywiscie ;)
    Agus- zycze Wam wspanialego urlopu, cudnej pogody i wielu fajnych wrazen i spotkan :)
    Usciski :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja polubiłam procentowe galaretki, i mnie też po nich w głowie szumi :-) Ale ja to na pewno mam słabą głowę!

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny pomysł!
    można by nim zaskoczyć gości
    dopisuję do listy "do wypróbowania" :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi też by zaszumiało w głowie, ale lubię takie desery. Miłego pobytu w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam! I zapraszam do udziału w konkursie: http://www.rynek.webd.pl/wakacyjny-konkurs-na-25-urodziny/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ mi się zachciało tego prosecco, a już po północy i trzeba by było wyjść z domu...

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie się prezentuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dorosła jestem, więc deser dla mnie bez dwóch słów, a wygląda... poezja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wygląda naprawdę przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pyszny deserek, porywam ze sobą jeden, pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale się włosko zrobiło! Wygląda super :)
    Udanego wyjazdu/przyjazdu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniała Majko!
    Letnie orzeźwienie.
    Pozdrawiam Cię.

    OdpowiedzUsuń
  14. pożegnanie w genialnym stylu!!! ja mam słabą głowę ale na szczęście posiadam na wyposażeniu świetnego kierowcę więc mogę nawet na dwa takie deserki sobie pozwolić:) udanego wypoczynku :)

    OdpowiedzUsuń