poniedziałek, 8 lutego 2010

Zimowe zachcianki. "Rozeta" ze sliwkami.



Deutsche Version

Juz od chwili kiedy zobaczylam przepis w jednej z ksiazek, wiedzialam, ze bede musiala zrobic to ciasto. Kusilo nie tylko swoja forma ale przede wszystkim dodatkiem sliwek. Prawie czulam jak pachnialo z kartek ksiazki :) Zachcialo mi sie sliwek. I nie jutro czy za miesiac ale juz, w tej chwili. Zdobycie swiezych i pachnacych owocow o tej porze roku graniczy z cudem (przynajmniej tutaj) ale od czego sa mrozonki? Przy najblizszej wizycie w sklepie kupilam cale opakowanie sliwek i od razu tego samego dnia upieklam ciasto. Chyba nie musze nikogo przekonywac, jaki cudowny zapach wydobywal sie z piekarnika podczas pieczenia. I ten smak...

Tego typu ciasta (nazywane tu Rosettenkuchen) sa w Niemczech bardzo popularne. Najczesciej jest to ciasto drozdzowe z roznego rodzaju nadzieniami. Do tego ciasta natomiast nie dodajemy drozdzy tylko ser i olej przez co jest bardzo szybkie (nie musimy czekac az ciasto wyrosnie) i latwe w przygotowaniu.

Pieklam to ciasto dwa razy. Za pierwszym razem wyjelam je z piekarnika niedopieczone od spodu (pieklam wg czasu podanego w przepisie czyli 40 min.). Za drugim razem wydluzylam czas pieczenia do 1 godz. i to byl strzal w dziesiatke. Ciasto bylo swietnie wypieczone i rumiane.

Polecam goraco. Najlepsze jeszcze cieple z kubkiem mleka :)




"Rozeta" ze sliwkami

Skladniki:
300 g maki pszennej
1 op. proszku do pieczenia (16 g)
75 g cukru
1 op. cukru waniliowego
150 g chudego kremowego sera (dalam quark)
1 szczypta soli
6 lyzek mleka
6 lyzek oleju

750 g sliwek wegierek (dalam mrozone)
50 g galaretki z czarnych porzeczek
50 g mielonych migdalow bez skorki

Sliwki umyc, osuszyc, przepolowic i usunac pestki. Kazda polowke pokroic w 1 cm paseczki a nastepnie kazdy pasek przekroic jeszcze na pol (mrozone sliwki lekko rozmrozic, pokroic jw.).

W rondelku podgrzac galaretke. Wrzucic sliwki, zagotowac i gotowac, ciagle mieszajac, na malym ogniu przez ok. 2 min. Ostudzic, osaczyc sliwki na sicie (sok zachowac).

Piekarnik rozgrzac do temp. 180°C. Zrobic ciasto: make wymieszac z proszkiem do pieczenia. Dodac cukier, cukier waniliowy, twarozek, sol, mleko i olej. Zmiksowac wszystko za pomoca robota (z hakiem) na poczatku na nizszych obrotach a nastepnie na najwyzszych, az ciasto bedzie gladkie (ciasto lekko sie klei).

Gotowe ciasto rozwalkowac na stolnicy posypanej maka, na kwadrat o wymiarach 40x40 cm. Posypac mielonymi migdalami. Na wierzch wylozyc osaczone sliwki. Delikatnie zrolowac ciasto i tak powstaly "walek" pokroic na 12 plastrow.

Tortownice o srednicy 26 cm wysmarowac maslem. Ulozyc w niej slimaczki z ciasta tworzac rozete. Wstawic do nagrzanego piekarnika i piec ok. 1 godz.

Sok pozostaly z osaczenia sliwek ponownie podgrzac. Upieczone ciasto wyjac z piekarnika i jeszcze gorace posmarowac sokiem ze sliwek. Nastepnie ciasto wyjac z formy i studzic na kratce wylozonej papierem do pieczenia.



*przepis pochodzi z niemieckiej ksiazki Dr. Oetker "1000 die besten Backrezepte".

44 komentarze:

  1. Oj mi tez zapachniało pięknie :) Zapisuję przepis na nadchodząca jesień :)
    Pozdrawiam ciepło...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam całą szufladę zamrożonych sliwek więc ten przepis jakby dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też się szykuję na takie ciasto, ale z musem jabłkowym i pistacjami :) Przekonuje mnie ten dodatek sera, bo wtedy ciasto jest mięciutkie i wilgotne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale cudnie mi tu zapachniało, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy te zachcianki są tylko zimowe, czy o czymś jeszcze nie wiemy, hihihi:))
    Podobaja mi sie te rozetki-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniale to ciasto wygląda!!Przepiękne!
    Czyżby te zachcianki miały swoje źródło inne niż zima??

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniała! Ach, no tylko się wgryźć, super Majeczko!:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Majka,
    gdzie mozna kupic galaretke z czarnej porzeczki? tez mieszkam w deutschlandii,ale nie wiem gdzie bym mogla cos takiego dostac. czy chodzi moze po prostu o dzemik z czarnej porzeczki?pozdrawiam
    joanna

    OdpowiedzUsuń
  9. ach! ja mam przepis na wersję z orzechami.. Ten kształt wygląda świetnie... A śliwki kompotowe mogłyby się nadać? Bo takich to mamy na pęczki. :]

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba normalnie zaraz wyjdę po worek śliwek!!! :D
    Ale mi smaka narobilaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Misia - ciesuze sie, ze zajrzalas do mnie :) Ja jakos do jesieni czekac nie moglam :))

    wiosenka27 - to swietnie :) Mam nadzieje, ze sie pochwalisz jesli upieczesz :))

    kasiaaaa24 - to ciasto takie jest. I tez mysle, ze to za sprawa sera wlasnie. Czekam na Twoje ciasto :))

    gwiazdka.w.kuchni - :)))

    andzia-35 - jak najbardziej zimowe :) Dziekuje.

    Beata - dziekuje. Niestety nie jestem przy nadziei :)) Chyba ze nadziei na lepsze jutro :))

    majana - dziekuje slicznie :))

    StrefaDobregoSmaku - ja kupilam te galaretke w Realu (na sloiku jest napisane Gelee, firmy Schwartau). Rozejrzyj sie na polkach z dzemami :)) Pozdrawiam cieplutko.

    cukrowa wrozka - ja tez mam przepis na wersje z orzechami ale na ciescie drozdzowym. Jest nastepne w kolejce :) Co do sliwek...mysle, ze moglyby byc ale jesli sa miekkie to lepiej moze wymieszac je tylko z podgrzana galaretka i nie gotowac, zeby nie zrobil sie z nich mus :))

    KucharzyTrzech - przydadza sie od razu dwa worki bo na pewno upieczesz je nie raz :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda imponująco! Patrzę, podziwiam i będę miała miłe, słodkie sny ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. mmmmmmniam domyślam się tego zapachu unoszącego się nie tylko po kuchni ale i po całym domu :)) może i ja się skuszę wygląda doskonale i naprawdę apetycznie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastycznie wygląda. Ale ja nie piekę. Nie piekę. Nie i już. Nie.

    Idę zjeść kalafiora, nie myśląc o śliwkach. Nie myśląc i już :]

    Chlip.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejciu cudnie wyglądam, zazdraszczam (pozytywnie) cudeńko! Pozdrawiam serdecznie!Usagi widzę, że także należysz do klubu odchudzających się :-) w grupie raźniej!

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoje ciasto też pachnie mi przez monitor, Majko. A ja też postanowiłam w najbliższym czasie nie piec słodkości, no!

    OdpowiedzUsuń
  17. Musi być przepyszne i jeszcze ten zapach śliwek w środku zimy! Zawsze jak widzę przepis na takie ciasto-rozetę to mam ochotę go wypróbować, chociaż nie mam pojęcia , dlaczego wydają mi się taki kuszące. Twoja bezdrożdżowa wersja tym bardziej, bo ja tak nie lubię czekać...

    OdpowiedzUsuń
  18. Mniami!! wygląda pysznie i do tego ten kształt (:

    OdpowiedzUsuń
  19. szarlotek - w takim razie slodkich snow zycze :))

    piegusek1976 - dziekuje. Skus sie, skus :)) Jest naprawde pyszne.

    Usagi - o, widze, ze mamy dietke? :) Moze jednak upiwczesz? Pozniej wystarczy tylko troche pocwiczyc, pobiegac, itp. i kalorie z glowy :))

    kuchasia -no masz, Ty tez na diecie? :) Dziekuje.

    Zaytoon - a moze latwiej jest piec slodkosci ale tylko np. raz na tydzien lub raz a dwa tygodnie i to w mniejszych porcjach? Cos dla ducha i dla ciala :))

    karoLina - wiesz, ja zawsze kiedy widzialam te ciasta w gazetach zawsze omijalam je szerokim lukiem. No bo co jest takiego wspanialego w tym ciescie (oprocz ksztaltu moze)? Chyba musialam dojrzec do jego upieczenia .))

    danusia - dziekuje :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniała! Zakochałam się i już drukuje przepis do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz tak Majka, ze gdy zobaczysz przepis i Ci sie spodoba, to wiesz ze zrobisz i niemal spac nie mozesz by nie wyprobowac przepisu?
    A o ciasto wyglada u Ciebie tak slonecznie, ze nic rozumiec nie trzeba :-))

    OdpowiedzUsuń
  22. Jaka piękna, jaka pozawijana :)
    Napracowałaś się Kochana, ale efekt jest super!

    Bardzo dużo usmiechu w tej rozetce :)
    Buziaki
    M.

    OdpowiedzUsuń
  23. Maju, podziwiam, podziwiam!
    rewelacyjne zawijańce na wierzchu :)

    Jeśli nie tej zimy, to na pewno tego lata to ciasto zrobię, bo śliwki kocham... tak sobie myślę, że one chyba gdzieś w ścisłej czołówce moich ulubionych owoców mają miejsce...

    i pomyślałam jeszcze o tym zapachu z piekarnika... ech... dużo bym dała za kawałek takiego Twojego ciacha...

    OdpowiedzUsuń
  24. Łatwo powiedzieć, Majko! Ja właśnie raz na tydzień piekę, ale i to jest, myślę, za dużo. Postanowiłam już, że zmienię to na raz w miesiącu. Ale póki co opornie to idzie... ;))

    OdpowiedzUsuń
  25. Majku wspaniała, brak mi słów... mnie by żal było ją zjeść tak cudnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wiesz, ze chcialem ostatnio zrobic chelsea buns, ktorych produkcja jest bardzo podobna:)
    Twoje ciacho wyglada, ze chcialoby sie odrazu oderwac kawalek:D

    OdpowiedzUsuń
  27. cezonia - dziekuje. Mam nadzieje, ze bedzie to milosc odwzajemniona :))

    buruuberii - dokladnie tak mam :) Tak tez bylo z tym ciastem. I sa oczywiscie jeszcze inne przepisy, ktore nie chca mi wyjsc z glowy. No coz, trzeba bedzie je popelnic :))

    Monika L. - wbrew pozorom pracy w tym ciescie jest niewiele. Dziekuje pieknie. Buzka.

    amarantka - nie pozostaje Ci nic innego jak wpasc do mnie nastepnym razem na ciasto. I kawe oczywiscie :)) Dziekuje.

    Zaytoon - znam ten bol :) Ja tez postanowilam piec raz w tygodniu i staram sie tego trzymac. Problem tylko w tym, ze jesli upieke cala blache ciasta to musimy ja jesc przez nastepny tydzien. I wychodzi na to, ze ciagle jemy ciasto :))

    viridianka - dziekuje :) Troszke sie zarumienilam :))

    arek - na slimaczki Chelsea tez mam wielka ochote. I na pewno zrobie bo chodza za mna juz od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobra Maju, robimy tak Ja Ci wysyłam kawałek pizzy włoskiej, a Ty kawałek takiej rozety ze śliwkami, co Ty na to?:D
    Pozdrówka, 3maj się ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  29. Auć. Piękna!
    I te śliwki...
    Nie wytrzymam i upiekę jakieś drożdżowe wkrótce ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Olciaky - nie ma sprawy :) Zaraz wysle Ci adres :)) Buzka.

    Polka - dziekuje. Na drozdzowe ciasto tez mam wielka ochote. Ostatnio przez caly czas :))

    OdpowiedzUsuń
  31. PasjaPieczeniaLillan2/11/2010 1:39 PM

    Jakie to piękne! Wygląda wspaniale, a smakuje pewnie jeszcze lepiej :) Wydaje się idealne na zimowe wieczory...

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie lubię "suchych" drożdżowych ciast, ale ze śliwkami albo jagodami jak najbardziej!:)
    A z serem jest najpyszniejsze:)

    Pozdrowienia!

    PS. Ładne nowe profilowe zdjątko:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale ładna :) Wygląda jak labirynt!

    OdpowiedzUsuń
  34. Od jakiegoś czasu sama czaję się na zrobienie tego kurczaka- jeśli mówisz, że pyszny- na pewno wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  35. skomplikowane w wyglądzie ciasto;) dawno nie jadłam śliwek, w tym cieście chętnie bym spróbowała, bo aż pachnie przez monitor:)

    OdpowiedzUsuń
  36. PasjaPieczeniaLillan - dziekuje. A smakuje rzeczywiscie dobrze.

    Gos - dziekuje :) Ja za to lubie wszelkiego rodzaju drozdzowe ciasta, niezaleznie od ich "nawilzenia" :))

    Ania vel Vespertine - dziekuje :))

    Agata - kurczaczek pietro wyzej :)) I naprawde wart polecenia :)

    bialoczarna - nie jest takie skomplikowane, na jakie wyglada :) Jak bede robila nastepnym razem to zapraszam :))

    OdpowiedzUsuń
  37. jak mogłm przegapić taki świetny przepis, drożdżowe mogłaby jeść ostatnio codziennie, jak tylko zdobęde śliwki zrobię napewno :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zaśliniłam się na widok tej rozety, muszę spróbować zrobić, takie twarogowe ciasto powinno wyjść z mojej mąki!

    OdpowiedzUsuń
  39. magda k. - musze Cie zmartwic, drozdzy w tym ciescie nie ma :( Ale mysle, ze z powodzeniem mozna upiec taka rozete rowniez z ciasta drozdzowego :))

    fellunia - juz podaje Ci husteczke do otarcia dziobka :)) Czekam na efekty :))

    OdpowiedzUsuń
  40. O ja Cię !!! Ależ cudności tu podajesz.

    p/s I te fotki !!! Mistrzostwo !!!

    OdpowiedzUsuń
  41. O nie, takie apetyczne ciasto powinno się ogladac po obiedzie, nie w pracy ;]

    OdpowiedzUsuń
  42. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ivon - dziekuje :) I przestan mnie juz tak komplementowac bo w samouwielbienie wpadne :))

    zjedz_mnie - w pracy to sie pracuje a nie lazi po kulinarnych blogach :) Poczekaj, tylko powiem szefowi :))

    OdpowiedzUsuń
  44. Zrobiłam. Ciasto jest delikatne i przepyszne.

    OdpowiedzUsuń