Czekoladowy weekend. Torta del nonno.



Deutsche Version

Do "Czekoladowego weekendu" przygotowywalam sie juz od dawna. Wertowalam przepisy, kupilam nawet specjalnie ksiazke, w ktorej urzekl mnie przepis na czekoladowy pudding. To wlasnie ten pudding mial byc moja propozycja w ramach akcji, ale jak to zwykle u mnie bywa, odlozylam doglebne przestudiowanie przepisu na ostatnia chwile i okazalo sie, ze potrzebna mi jest specjalna forma, ktorej niestety nie posiadam. Na szukanie i kupno takowej bylo juz za pozno, wiec po dokladnym przejrzeniu ksiazki, z kartek ktorej kusily coraz pyszniejsze czekoladowe smakolyki, zdecydowalam sie na czekoladowe ciasto we wloskim stylu.

Torta del nonno czyli tzw. "ciasto dziadka" jest meskim odpowiednikiem Torta della nonna (tzw. "ciasta babci"). Pomiedzy dwoma platami kruchego ciasta z dodatkiem wanilii i pomaranczowej skorki, zamkniety jest delikatny czekoladowy krem. Ciasto posypane orzeszkami piniowymi i obficie oproszone cukrem pudrem tworzy niesmamowicie pyszna i niezbyt slodka calosc. Polecam wszystkim fanom Italii i czekoladowych smakolykow :))



Torta del nonno


Skladniki na 8-12 kawalkow:

2 zoltka, rozmacone (do posmarowania ciasta z wierzchu)
4-6 lyzek orzeszkow piniowych
cukier puder do posypania

Kruche ciasto:
175 g masla, o temperaturze pokojowej
100 g drobnego cukru
2 zoltka
skorka starta z 1 pomaranczy
1 lyzeczka ekstraktu z wanilii
1 szczypta soli
250 g maki

Masa czekoladowa:
600 ml mleka
50 g gorzkiej czekolady (o 60-70% zawartosci kakao), drobno posiekanej
2 zoltka
75 g cukru trzcinowego
1 lyzka maki pszennej lub ziemniaczanej
3 lyzki kakao
1/2 lyzeczki ekstraktu waniliowego

Ciasto: maslo zmiksowac z cukrem na gladka mase. Dodac zoltka, skorke z pomaranczy, ekstrakt waniliowy i sol, wymieszac. Make przesiac, dodac do masy, wymieszac. Nastepnie wyjac ciasto na blat posypany maka, krotko zagniesc. Podzielic je na dwie czesci (jedna czesc musi byc troche wieksza niz druga), uformowac dwie kule, kazda zawinac w folie spozywcza i wlozyc do lodowki na 30 min.

Wyjac z lodowki wieksza porcje ciasta i rozwalkowac ja mozliwie cienko na blacie posypanym maka (ja rozwalkowalam ciasto pomiedzy dwoma kawalkami foli spozywczej). Wylepic ciastem spod i boki formy do tarty z wyjmowanym spodem o srednicy 22 cm (ja robilam ciasto w tortownicy o srednicy 24 cm, wylepiajac boki tylko do polowy jej wysokosci). Ponakluwac ciasto widelcem i wstawic na 15 min. do lodowki.

Rozgrzac piekarnik do temp. 190°C. Wyjac forme z lodowki, przykryc ciasto folia aluminiowa, na wierzch wysypac groch lub fasole (chodzi o obciazenie ciasta, aby sie nie wybrzuszylo podczas pieczenia). Piec przez 15 min. Nastepnie usunac folie i fasole, przykrecic temperature do 180°C i podpiekac spod kolejne 10 min. Wyjac forme z piekarnika (piekarnika nie wylaczac) i odstawic aby ciasto lekko przestyglo.

Masa: mleko wlac do rondelka, wsypac posiekana czekolade. Postawic rodelek na ogniu i podgrzewac, az mleko prawie zacznie sie gotowac. Wowczas zestawic rondelek z ognia i odstawic na bok. W misce ubic zoltka z cukrem na puszysta mase, dodac make i kakao, wymieszac. Wlac gorace mleko, dokladnie wymieszac, przelac wszystko z powrotem do rondelka i podgrzewac na malym ogniu, ciagle mieszajac, az masa zgestnieje (trwa to ok. 2 min.). Dodac ekstrakt z wanilii, wymieszac. Goraca mase wylac na podpieczony spod.

Pozostale ciasto rozwalkowac na okrag o srednicy nieco wiekszej, niz srednica formy. Przykryc ciastem mase, lekko dociskajac (zlepiajac) ze soba brzegi ciasta (niepotrzebne wystajace czesci ciasta odciac). Posmarowac wierzch rozmaconymi zoltkami, ponakluwac ciasto w kilku miejscach widelcem i posypac orzeszkami piniowymi.

Piec ok. 1 godz. w piekarniku nagrzanym do 180°C. Upieczone ciasto wyjac z piekarnika, odstawic aby calkowicie wystyglo. Przed podaniem posypac cukrem pudrem.


*przepis pochodzi z niemieckiej ksiazki "Himmlische Rezepte mit Schokolade"



Ciasto to jest moja propozycja w ramach "Czekoladowego weekendu" .

Komentarze

asieja pisze…
dobrze, że to "ciasto dziadka", a nie "ciasto dla dziadka" :-)
bo ja bym się z przyjemnością skusiła na najmniejszy chocby kawałek
kasiaaaa24 pisze…
Wspaniała propozycja. Świetnie się przygotowałaś :) Zapisałam sobie ten przepis i z pewnością przy jakiejś okazji zagości na moim stole :) Pozdrawiam :)
KucharzyTrzech pisze…
No cudny po prostu. :))
Pozdrawiam
Gosia pisze…
Mju-wspaniale ciacho,chetnie bym sie wprosila na kawaleczek..... :)
Pozdrawiam cieplutko i obiecuje,ze niedlugo obudze sie ze snu zimowego.....
myniolinka pisze…
bardzo ciekawe, zapisałam... a jak apetycznie wygląda !
gosiaa99 pisze…
Piękne ciacho...oj narobiłaś mi smaka idę piec brownie.. :)
Beata pisze…
No, po prostu rewelacja!
cudawianki pisze…
slicznie kusisz Majko! :-)
spencer pisze…
Obłędny.. Po prostu obłędny!!!
majana pisze…
Wspaniałe ciasto! Podoba mi się, baaaardzo!:))))
karoLina pisze…
O cieście babci czytałam i nawet się przymierzam od dłuższego czasu, ale to ciasto dziadka jest zaskoczeniem, a do tego pysznym. Mam jednak podejrzenia, że na istnieniu dwóch rodzajów ciasta równouprawnienie się kończy i obydwa zwykle są dziełem babć ;)
Tilianara pisze…
Takie ciacho to bym z chęcią zjadła ... to kiedy mogę wpaść :)
Mich pisze…
Desery włoskie do najlepszych nie należą (prócz kilku, najczęściej tych sławnych) ten jednak mi się bardzo podoba. Myślę nawet, że go niedługo popełnię.
Skórka pomarańczowa w kruchym cieście? To może być ciekawe połączenie.
amarantka pisze…
Maju! mistrzynią moją jesteś, wiesz?
przeglądam sobie teraz wszystkie propozycje z Czekoladowego Weekendu i jesteś w mojej czołówce... bo właśnie takie ciasto z największą przyjemnością bym zjadła :)
Cezonia pisze…
Oojoj fantastyczne.... bedzie wkrótce robione, bo nie sposób się nie skusić :)
ewena pisze…
Wygląda na bardzo, bardzo pyszny:))
majka pisze…
asieja - nawet gdyby bylo to ciasto "dla dziadka" to mysle, ze dziadek by sie nie obrazil, gdybys podkradla mu kawaleczek :))

kasiaaaa24 - dziekuje. Swietnie sie przygotowalam...? No, taka gapa ze mnie czesto bywa :)

KucharzyTrzech - dziekuje :) Ciesze sie, ze Ci sie podoba :)

Gosia - dziekuje. Wpadnij na kawlaek ciasta, ono od razu obudzi Cie z zimowego snu :) I wracaj z nowa energia jak najszybciej :))

mynolika - dziekuje :) Moze przepis Ci sie kiedys przyda :)

gosiaa99 - dziekuje. Ja tez chce brownie!! :))

Beata - dziekuje slicznie :)

cudawianki - staram sie jak moge :) Dzieki wielkie.
majka pisze…
spencer - witaj na moim blogu :) I oczywiscie dziekuje za mile slowa :))

majana - dziekuje i ciesze sie, ze Ci sie podoba :))

karoLina - w takim razie czekam na "ciasto babci" w Twoim wykonaniu :) A wiesz, ze w Niemczech tez sa takie "meskie" ciasta? Np. "Herrentorte" z gorzka czekolada, czyli w wolnym tlumaczeniu "meski tort". Mysle, ze to chodzi wlasnie o te czekolade, ktora mezczyzni tak lubia :))

Tilianara - tak mi przykro, gdybys napisala wczesniej... Moj M. zabral rano cala blaszke tego ciasta do pracy (wyprawia dzis swoje urodziny) i nie zostawil ani kawaleczka :))

Mich - ciesze sie, ze Ci sie podoba. Daj znac, czy smakowalo. A skorka pomaranczowa w kruchym ciescie swietnie smakuje w polaczeniu z czekoladowym kremem. Co do wloskich deserow...wierze na slowo takiemu "slodkiemu zabkowi" jak Ty :))

amarantka - nie zawstydzaj mnie Kobieto :)) Chetnie bym Cie poczestowala, gdybym tylko mogla :)

Cezonia - dziekuje. Mam nadzieje, ze bedzie Ci smakowac.

ewena - dziekuje. I jest pyszny :)
Lu pisze…
Jakie ciekawe ciasto. Super, ja bardzo lubię połączenie ciasta kruchego z różnymi nadzieniami, a takiego jeszcze nie jadłam ani oczywiście nie robiłam. Zapisuję w kajeciku :)
Bea pisze…
Widze, ze mamy te sama ksiazke :))
Co ciekawe - w kazdej wersji jezykowej ma ona inna okladke ;)
Mnie tez ta tarta kusila, ale ostatecznie bedzie musiala poczekac ;)
Pieknie sie ona u CiebieMajko prezentuje! I skoro mowisz, ze taka pyszna, to nie bede sie juz dluzej ociagac :)

Pozdrawiam serdecznie! I dziekuje Ci za przylaczenie sie do Czekoladowego Weekendu :)
Monika. L pisze…
Majeczko piękne ciasto i piękna foteczka. Zresztą z każdym wpisem podnosisz poprzeczkę :) jest super!

Ściskam mocno
M.
magda k. pisze…
piękne ciasto, ale u Ciebie to tak zawsze, zaglądne sobie i od razu mnie niesie do kuchni :) zjadłabym takie cudo
Anonimowy pisze…
Wspaniałe. Musi smakować obłędnie. I zaintrygowałaś mnie wersją "babciną". Chętnie bym poznała recepturę.

Pozdrawiam!
buruuberii pisze…
Piekna nazwa i wspanialy przepis, te orzeszki piniowe - ach!
Zastanawiam sie Majko dlaczego ciasto dziadka jest czarne a babci biale - czyzby babcie mialy lepsze charaktery? :-))
Polka pisze…
Oczywiście że wszystkie Babeczki są kochane :))))))
Majka ciasto jest obłędne. Dlaczego ja się uparłam na ten tort Sachera?????
majka pisze…
Lu - dziekuje. Mam nadzieje, ze uda Ci sie je kiedys zrobic, no i ze bedzie Ci smakowac :)

Bea - co za zbieg okolicznosci z ta ksiazka :) I ze musialam akurat te kupic na Twoja akcje :)) A ciasto polecam, jesli lubisz tak, jak Lu polaczenie kruchego ciasta z czekolada :) Dziekuje za wspaniala akcje .)

Monika L. - dziekuje za mile slowa. Staram sie jak moge :) Buziaczki.

magda k. - dziekuje. Mam nadzieje, ze Cie niesie po to, aby cos upichcic a nie podjadac z lodowki :)

Zaytoon - dziekuje. A wersje babcina znajdziesz tutaj: http://waniliowo.blox.pl/2009/09/Torta-della-nonna.html

buruuberii - swietne uzasadnienie :) I mysle ze pozostaniemy przy nim :)) Dziekuje.

Polka - a jakzeby inaczej :) Diekuje za dobre slowo :) Na Sachera nie narzekaj, pieknie wyglada :)
Bea pisze…
Majko, to byla telepatia!!! :)
A tarta z pewnoscia mi posmakuje :)
Ivon pisze…
Majuś ja na Twoim blogi wiszę tu zaśliniona niczym pies Pawlowa :DDDDD
Takie cuda serwujesz że hej !!!
zemfiroczka pisze…
Wygląda... wygląda tak, że chętnie bym zjadła i prosiła o dokładki :)))
majka pisze…
Bea - no to sie ciesze :))

Ivon - ha ha ha :))

zemfiroczka - dzieki wielkie. No to zapraszam nastepnym razem. Prosze pukac trzy razy :))
lo pisze…
Zachwyciło mnie Twoje ciasto. Co ja tu będę się rozpisywać, robię je i już. Pozdrawiam
andzia-35 pisze…
o, PYCHA!!!! Idealny dodatek do filiżanki kawy:)))