piątek, 12 lutego 2010

Jamie Oliver. Kurczak pieczony w skorupce.



Tak przyrzadzony kurczak to wspaniala niespodzianka dla zaproszonych przyjaciol. Na widok duzej, nieforemnej bryly ciasta, ktora stawiasz na stole, zaczynaja sie zastanawiac czy ci przypadkiem nie odbilo! A tymczasem jest to naprawde wspanialy sposob pieczenia kurczaka- pod wplywem pary, ktora wydziela sie wewnatrz skorupki z ciasta, mieso staje sie niewiarygodnie miekkie i delikatne. Ja uzywam mlodziutkich, niewielkich kurczat, ale korzystajac z tego przepisu mozna upiec nawet kurczaka o wadze 2 kg. Wystarczy tylko wydluzyc czas pieczenia do 2 godz.

Przepis pochodzi z ksiazki Jamiego "Lubie gotowac" (to moj kolejny swiateczny nabytek). Oprocz tego swietnego przepisu (doskonalego na niedzielny obiad lub mala impreze w gronie przyjaciol) mozna tam znalezc jeszcze wiele innych ciekawych przepisow na drob, jak rowniez na makarony, salatki, cieple kolacje, warzywa, desery a nawet chleb. Tego kurczaka pieklam juz dwa razy, za drugim razem tydzien temu, kiedy to przyleciala do nas w odwiedziny moja mama. Kurczak bardzo jej smakowal i przepis powedrowal w swiat :)

Ja pieklam kurczaka o wadze 1,2 kg i przygotowalam w tym celu ciasto z polowy skladnikow. Wazne aby kurczaka bardzo mocno przyprawic, inaczej moze okazac sie zbyt mdly w smaku. Nalezy tez bardzo szczelnie owinac go ciastem, aby podczas pieczenia nie wyciekal ze srodka sos. Skorupka z ciasta jest dosyc twarda wiec trzeba sporo sily aby ja przeciac :) Ja robilam to za pomoca noza ale mysle, ze swietnie w tej roli sprawdzilyby sie nozyce do porcjowania kurczaka. Kurczak wyszedl niesamowicie miekki i delikatny. Podalam go z ziemniakami puree i mieszanymi salatami z cytrynowym sosem vinaigrette.

I jeszcze jedna wazna uwaga: ciasto nie nadaje sie do jedzenia!



Kurczak pieczony w skorupce

Skladniki na 4 porcje:
900 g maki pszennej
2 duze cytryny
2 garsci swiezej szalwii
garsc swiezego tymianku
8 zabkow czosnku
8 lyzek oliwy
sol morska
swiezo zmielony czarny pieprz
4 mlodziutkie kurczaki

Wsyp make do duzej miski i mieszajac wlewaj do niej stopniowo ok. 500 ml wody, az do uzyskania miekkiego, elastycznego i niezbyt klejacego ciasta. Przykryj miske i odstaw na czas przygotowania kurczakow.

Obieraczka do jarzyn obierz ze skorki jedna cytryne. Rozetrzyj ja w mozdzerzu razem z szalwia, tymiankiem i czosnkiem (ja zrobilam to w malakserze). Dodaj oliwe i solidnie przypraw. Ta aromatyczna marynata jest doskonala do niemal wszystkich gatunkow miesa. Natrzyj nia teraz starannie wszystkie kurczaki z zewnatrz i w srodku. Pokroj druga cytryne w plasterki i wloz 1 lub 2 do srodka kazdego z kurczakow.

Rozgrzej piekarnik do temp. 220°C. Podziel ciasto na 4 porcje i rozwalkuj je na placki grubosci ok. 0,5 cm. Na srodku kazdego placka poloz kurczaka i szczelnie oblep go ciastem. Odstaw na 5 min. a nastepnie wstaw na godzine do nagrzanego piekarnika. W trakcie pieczenia ciasto stwardnieje tworzac nieprzepuszczalna skorupke, dzieki czemu mieso praktycznie ugotuje sie na parze, a caly fantastyczny, naturalny sos z pieczenia pozostanie w srodku.

Kiedy kurczaki beda gotowe, odczekaj 15 min., a potem postaw je na stole w skorupkach i dla wiekszego efektu rozkrusz warstwe ciasta na oczach gosci. Wywiera to nieodmiennie wielkie wrazenie. Podawaj z ziemniakami i salata.

31 komentarzy:

  1. Jedyne czego szkoda, to tego niejadalnego ciasta. Przepis bardzo mi się podoba, wypróbuję na pewno gdy tylko będzie więcej osób w domu.
    Udanego weekendu Maja!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny przepis. Z pewnością taki kurczak jest bardzo soczysty i wspaniale przesiąknięty przyprawami. Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. prawdę mówiąc, mając jego ksiązkę, nie zwróciłam uwagi na ten przepis. Skoro zachwalasz, to rozważę zrobienie tego (wcześniej nie sądziłam, że to może być dobre) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Do rozbicia ciasta używam tłuczka ;) Fajny pomysł na pieczenie w ten sposób, a książka faktycznie bardzo pomysłowa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki fajny kurczak zamknięty w skorupce! Ciekawy pomysł :)
    A kurczaczek zapewne smakuje wyśmienicie:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię przepisy Jamiego:))
    ja osobiście nie jadlam kurczaka w takiej skorupce, ale znam osobę, która przygotowuje podobnie nie tylko kurczaka, ale też szynkę i bardzo sobie zachwala to danie:))
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak tylko będę miała kogo takim kurczaczkiem nakarmić (już niedługo, już niedługo!), to na pewno go przyrządzę :)
    i chyba faktycznie, zobaczyć miny gości na widok takiego czegoś - bezcenny :)

    miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow! Po prostu świetny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ekstra! tego przepisu na kurczaka nie znałam :) piekłam już kiedyś od Jamiego kuraka z cytryną w środku, był boski :)
    muszę i takowego spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakiś czas temu, kiedy oglądałam któryś z programów Jamiego, właśnie ten przepis prezentował. Od razu wydał mi się bardzo interesujący - ale jakoś później wyleciał mi z głowy. Skoro jednak tak go zachwalasz, to chyba zastanowię się nad zaserwowaniem go kiedyś na obiad. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. rzeczywiście jakbym tak postawiła na stół taką bryłę ciasta na dodatek twardego i nie powiedziała gościom co jest w środku to miałabym niezły obaw :) hmmm już dla samych min warto upiec tego kurczaka ha ha ha pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. jestem pod wrażeniem, ja się jeszcze nei zdecydowałam na zrobienie tego kurczaka, ale mnie zachęciłaś
    świetna robota
    pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  13. Majeczko jesteś genialna!
    Dziękuję Ci za ten przepis.
    Serio, serio, teraz mnie nie odbiło :)

    Kochana o takim sposobie pieczenia opowiadała mi moja Mama, której Mama - czyli moja Babcia - tak mięso piekła.
    Totalne zaskoczenie!
    Super :***

    M.

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz racje, takiej soczystosci i delikatnosci nie da sie osiagnac w inny sposob. Bardzo lubie ten sposob:) No fajne ze trzeba rozbic skorupke:) zeby dotac sie do kurczaka:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Mich - no wlasnie. Jadalne ciasto dopelniloby calosci :) Ciekawa jestem czy bedzie Ci smakowac. Dziekuje.

    kasiaaaa24 - jest bardzo soczysty. I do tego swietnie cytrynowy. Tylko jak wspomnialam, trzeba go dobrze dopawic.

    Nina - ja tez zastanawialam sie czy tak upieczony kurczak moze byc dobry :) Czasami wystarczy tylko sprobowac :))

    Mafilka - z tym tluczkiem to nie przyszlo mi do glowy :) Dobry pomysl :))

    majana - wyglada troche kosmicznie ale naprawde swietnie smakuje :)) Pozdrawiam.

    andzia-35 - ja tez lubie jego przepisy :) A taki sposob pieczenia to dla mnie nowosc. Calkiem smaczna :))

    amarantka - czyzby sie szykowl taki kurczaczek na urodziny Twojego A? :) Ja Tobie tez zycze przyjemnego weekendu :))

    OdpowiedzUsuń
  16. wiosenka27 - dzieki. Szkoda tylko, ze nie moj :)

    viridianka - dzieki. Jamie jest jednak dobry w tych swoich "kurczakowych przepisach" :)) Trzeba bedzie poszukac kolejnego :))

    Zaytoon - jaka szkoda, ze ja nie moge ogladac Jego programow :( Koniecznie musze to zmienic. Co do zachwalania...jesli lubisz cos na ksztalt miesa duszonego na parze, to bdzie cos dla Ciebie. Ja nie przepadam ale ten kurczak naprawde mi smakowal.

    piegusek1976 - ja na gosciach jeszcze tego nie wyprobowywalam. Niestety moja mama juz od samego poczatku wiedziala co jest w srodku :)

    magda k. - dziekuje i polecam. Mam nadzieje, ze bedzie Ci smakowac :))

    kabamaiga - dziekuje :))

    Monika. L - dziekuje ale to nie ja jestem genialna tylko Jamie :)) A skoro juz Twoja babcia tak piekla miesko to koniecznie musisz wyprbowac :) Buziaki.

    arek - widze, ze ten sposob pieczenia nie jest Ci obcy :) W koncu jestes zawodowcem :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę przyznać,że pierwsze zdjęcie mnie zdumiało ale drugie zupełnie rozwiało wątpliwości co do zawartości zawiniątka ;D Super wykonanie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Pomysł bardzo mi się podoba, nie wiem dlaczego taki kurczak skojarzył mi się z Robinsonem Crusoe. Muszę sobie przypomnieć tą książkę i może dowiem się skąd to skojarzenie. Pozdrawiam serdecznie - muffingirl

    OdpowiedzUsuń
  19. Taki trudny do skomentowania wpis, nie można napisać, że super wygląda! ;) Chociaż z tymi cytrynkami na wierzchu, to już całkiem całkiem. Ale to rzeczywiście bardzo fajny przepis-niespodzianka i mam nadzieję, że uda mi się kiedyś wypróbować. Czy myślisz, że jeśli zawinie się w ten sposób tylko kawałek kurczaka (taki ze skórą i kośćmi rzecz jasna, a nie filet), to też będzie działać?

    A wracając jeszcze do rozety, to tak, właśnie ten kształt jest najfajniejszy i to że można sobie bez krojenia odrywać kawałeczki, bo wiadomo, że obskubane smakuje bardziej niż krojone.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. jak tu zajrzalam to sobie pomyslalam, ojej a co to za fajny chlebek:D A to cos znacznie lepszego niz chlebek. Wyglada super:)

    OdpowiedzUsuń
  21. szarlotek - dziekuje :) Nie ma to jak efekt zaskoczenia :))

    muffingirl - ja tez jestem bardzo ciekawa :) Czekam na wyjasnienie.

    karoLina - no wiesz? Przeciez ten tobolek wyglada uroczo :))) Mysle, ze na kawalek kurczaka tez zadziala bo wszystkie soki z miesa pozostaja w srodku skorupki. Tylko bedziesz potrzebowala mniej ciasta oczywiscie i krotszy czas pieczenia. Ale to Ty juz na pewno wiesz :) A z tym obskubywaniem to trafilas w dziesiatke :)

    iis111 - ciekawe skojarzenie :) O tak, w koncu miesko w srodku :)) Pozdrawiam cieplo.

    OdpowiedzUsuń
  22. Maju!
    Nie dość, że ten Twój kurczaczek fajnie wygląda, zapewne bosko smakuje, to jeszcze pozwoli się odstresować każdemu, kto będzie rozbijał tę fantastyczną skorupkę!
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ale efektowny sposób na kurczaka!

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak znam siebie, to ja bym się do tego ciasta dobrała :))))
    Kurczę ja lubię rumiane kurczaki, ale kusi mnie to oj kusi....

    OdpowiedzUsuń
  25. Fantastyczny to pomysl Majko, juz bym go chciala sprobowac :-) Widze, ze wszyscy o tym ciescie, ona naprawde jest niejadalne?
    Pozdrowien moc!

    OdpowiedzUsuń
  26. misbasia - rzeczywiscie, to swietny pomysl na odreagowanie stresu. Ze tez o tym wczesniej nie pomyslalam :)) Dziekuje i pozdrawiam.

    Beata - :))

    Polka - mysle, ze Jamie piszac o niejadalnosci tego ciasta mial na mysli to, ze jest ono okropnie twarde. Szkoda byloby Twoich pieknych zabkow :))

    buruuberii - a wiesz, ze ja nawet go nie probowalam? Taka grzeczna dziewczynka jestem :)) Pisalam juz Poleczce, ze ciasto okrutnie twarde jest, mialam problem, zeby przeciac je za pomoca noza.

    OdpowiedzUsuń
  27. no właśnie miałam pytać czy ciasto jest jadalne ;)
    szkoda, ze nie jest, trochę to marnowanie jedzonka...a może da się tak piec po prostu w zamkniętej brytfannie gdzie też wytworzy się para

    OdpowiedzUsuń
  28. aga-aa - toc to "jedzonko" to tylko maka i woda :) Pewnie sie da ale caly dowcip polega na tym aby piec wlasnie w takiej skorupce i zaskoczyc gosci :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  30. zainspirowałaś mnie i zrobiłam w tej marynacie udziec indyczy pieczony w garnku glinianym. pycha wyszło.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń