poniedziałek, 4 stycznia 2010

Bialo wszedzie... Chlebek bananowy Sophie Dahl.



Witam wszystkich w Nowym Roku!

Na poczatku chcialabym podziekowac Wam za zyczenia swiateczne i noworoczne. Ciesze sie, ze pamietaliscie o mnie i skrobneliscie kilka milych slow :) Dziekuje tez wszystkim, ktorzy brali udzial w akcji "Czas na kawe". Ucieszyla mnie taka duza ilosc przepisow. Wybaczcie, ze nie zajrzalam do wszystkich (juz wspominalam o braku dostepu do internetu) ale mam nadzieje, ze wkrotce to nadrobie. Wkrotce tez postaram sie umiescic podsumowanie na blogu.

Swieta wprowadzily mnie w typowo rodzinny nastroj i jeszcze do dzis zyje tamtymi chwilami spedzonymi w gronie najblizszych. Naladowalam akumulatory na caly nastepny rok. Musze sie pochwalic, ze Mikolaj w te swieta byl bardzo szczodry i wrocilam obladowana az dziesiecioma ksiazkami kulinarnymi! (no dobrze, przyznaje sie, ze czesc kupilam sobie sama ale nie moglam sie oprzec) :) Niedlugo wiec zagosci w mojej kuchni miedzy innymi Jamie Oliver, Nigella, Gordon Ramsay i Michel Roux :)
Nowy Rok natomiast rozpoczal sie dla nas nietypowo, bo podpisaniem umowy na wynajem malego domku (na razie wynajem, a pozniej byc moze nasz wlasny dom). I choc mieszkanie, w ktorym obecnie mieszkamy, jest duze i przestronne, to ogromnie ciesze sie na zmiany. Juz teraz snuje plany jak ma wygladac nasze nowe gniazdko, jakie firanki powiesic w oknach, gdzie postawic moje ukochane ksiazki i stare swieczniki, ktore znalazlam kiedys na strychu u babci, na jaki kolor pomalowac pokoj Malego... :) Za trzy miesiace bedziemy sie przeprowadzac a tymczasem zamierzam znow piec i gotowac ku ogolnej uciesze rodziny i znajomych :))



Wczoraj zapowiedzieli sie nam goscie... * Musze przyznac, ze nie przepadam za takimi niezapowiedzianymi wizytami. Wole miec spokoj i czas na przygotowanie. Czas na to, aby zastanowic sie, co podac do jedzenia, do picia, jakie ciasto upiec... Tym razem bylo inaczej wiec postanowilam upiec cos szybkiego i pysznego. Cos, co juz kiedys pieklam ale niestety nie doczekalo sie publikacji na blogu. Upieklam bananowy chlebek, ktory znalazlam na blogu Liski. Ci, ktorzy juz go piekli i jedli wiedza jaki jest pyszny i jak pieknie pachnie w calym domu podczas pieczenia. Cudowny zapach ciasta i biel sniegu za oknem ponownie wprowadzil mnie w swiateczny nastroj...**

Chlebek bananowy Sophie Dahl
cytuje za Liska

4 bardzo dojrzale banany
150 g brazowego cukru
1 jajko, rozbeltane
75 g miekkiego masla
1 cukier waniliowy
170 g maki
szczypta soli
1 lyzeczka sody


Piekarnik rozgrzac do 180°C. Podluzna forme o dlugosci 23 cm posmarowac maslem i posypac tarta bulka lub maka.

Banany rozgniesc widelcem, polaczyc z cukrem, jajkiem, maslem i wanilia. Make wymieszac z sola i soda i dodac do bananow. Dokladnie wymieszac.

Wlac do formy, wstawic do piekarnika i piec 1 godz.

Ciasto poczatkowo rosnie bardzo opornie, nie nalezy sie tym przejmowac. Pozniej powinno wypelnic cala blache.

Po upieczeniu ostudzic w formie.





* goscie niestety nie przyjechali wiec bedziemy musieli zjesc ciasto sami (i tym sposobem moje noworoczne postanowienie niejedzenia slodyczy odplynelo w sina dal...) :))

** trudno nie myslec o Swietach, kiedy za oknami mam takie widoki...




42 komentarze:

  1. Goście nie wiedzieli , co tracą! Może ja wpadnę na ten chlebek ? :)
    Piękne ośnieżone choinki...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakież piękne widoki masz za oknem!
    I ciacho, mmmm:)
    Życzę udanej i jak najmniej stresowej (bo stres niestety zawsze temu towarzyszy;) przeprowadzki:)
    I wszystkiego dobrego w tym roku, Majko!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co za widok za oknem, rzeczywiscie.
    Chlebek bananowy i mnie kusi, ciagle tez rozwazam kupienie ksiazki. Nie przyszedl chyba jeszcze na ten przepis czas. Czekam opisow ksiazek.
    Piękne zdjęcia zrobilas!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały jest ten chlebek bananowy. Ja go jeszcze nie piekłam ale wiem jak pachną pieczone banany więc z pewnością wkrótce go zrobię. A co do zdjęć to faktycznie są piękne a ja taki widok mam jak jadę do pracy więc mogę się napatrzeć. Ale jak dzisiaj wpadłam w poślizg to tylko modliłam się aby nie uderzyć samochodem w takie piękne drzewo:)Na szczęśćie chyba Święty Krzysztof nade mną czuwał i udało mi się zatrzymać metr od drzewa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Goście mogą tylko żałować!
    gratuluję przeprowadzki, urządzanie nowego domu to taka miła sprawa!
    Majko, upiekłam ciasto, które chciałam dodać do kawowej akcji, ale oczywiście nie zdążyłam juro zamieszczę przepis na blogu Czy w ramach wyjątku nie mogłabyś zamieścić go w podsumowaniu Podam ci jutro link na maila jeśli się zgodzisz Tylko twój adres mailowy mi zaginął
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie u Ciebie za oknem, zima to piękna i magiczna pora roku...
    A chlebek wspaniały, pachnący cudownie...niestety tez od stycznia nie jem słodyczy :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie ciasta a Twoje wygląda baaardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne widoki masz za oknem, Majko. Przypuszczam jednak, że wokół nowego domku jest jeszcze piękniej? :) Naprawdę Ci zazdroszczę. Bo ja chociaż mieszkam w domu, to naokoło mnie rozciąga się las bloków. I supermarket...

    A ci goście, to naprawdę nie mieli pojęcia, co robią, odwołując wizytę. Taki chlebek! Niedawno kupiłam brązowy cukier, więc jest z czego upiec. Świetnie! ;)

    Pozdrawiam cieplutko i cieszę się, że miło spędziłaś te święta. Oby ta energia starczała ci na długo!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako wielka miłośniczka i znawczyni (hihi) stwierdzam, że chlebak na Twoich zdjęciach jest grzechu warty! :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie jadlam jeszcze chleba bananowego. Chyba czas najwyzszy sprobowac.

    OdpowiedzUsuń
  11. pięknie u Ciebie za oknem :)) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje postanowienie niejedzenia słodyczy ważne jest tylko do środy (niekoniecznie włącznie), ale i tak jak zwykle naiwnością jest patrzenie na te wszystkie słodycze, kiedy w domu (na wszelki wypadek), z rzeczy mniej więcej jadalnych, jedynie jogurty.

    Ale taki chlebek, to jest prawie zdrowy, bo zawiera owoce, a jak wiadomo, te należy jeść codziennie, a nawet dwa razy dziennie.

    Zazdroszczę tego domku, chociaż mały, pięknie się u Ciebie zaczyna nowy rok!

    OdpowiedzUsuń
  13. Maju jak u Ciebie pięknie!
    Cudowne widoki, a chlebek bananowy pierwsza klasa - uwielbiam takie chlebki. Cudowne zdjęcia zrobiłaś!
    No i gratuluję zmian, które u Was zachodzą, super!:)
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszę, że jesteś i cieszę się, że przed Tobą dobre zmiany, nowe perspektywy :)
    Chlebek wyszedł bardzo ładny, nie piekłam, ale po ra drugi mam ogromną ochotę
    podrawiam
    M.

    OdpowiedzUsuń
  15. Maja tak pięknie gotujesz wiec może wystartujesz w konkursie dzień dobry TVN.apozatym zahaslowalysmy bloga naszej majeczki i jeśli chcialabys nas odwiedzać to proszę prześlij nam maila na pytelki.juniorek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Majeczko, witaj w Nowym Roku, śnieżnym i białym, zimnym, ale i jak widzę bardzo smacznym :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Grazyna - w takim razie zapraszam :) Chlebek czeka :))

    Gos - dziekuje pieknie. Mnie przeprowadzki raczej nie stresuja bo lubie zmiany. A za oknem wciaz bialo, jeszcze pada snieg...

    Mich - dziekuje. Juz w najblizszym czasie postaram sie skrobnac pare slow na temat jednej z ksiazek i oczywiscie przygotowac cos pysznego :)

    wiosenka27 - musialas miec niezlego stracha... Az mi ciarki przebiegly po plecach, kiedy to przeczytalam. Uwazaj na siebie :) A na poprawe humoru zapraszam na ciacho :))

    Beata - oczywiscie, ze uwzglednie Twoj kawowy wpis :) Zaraz wpadne na Twojego bloga i podam Ci adres (nie ma go w moim profilu?).

    kass - nie ma to jak noworoczne postanowienia :) Tylko czemu tak ciezko ich dotrzymac? :)) A zima faktycznie to magiczna pora ale tylko wtedy, kiedy jest pelna sniegu. Wszystko wyglada wtedy jak w bajce..

    isadora - dziekuje. Polecam. Latwe i szybkie do przygotowania i jakie pyszne :))

    Zaytoon - dziekuje za wszystkie mile slowa :) Musisz koniecznie upiec ten chlebek bo jest rewelacyjny. A brazowego cukru to moglabym uzywac we wszystkich wypiekach :))

    poswix - nie ma to jak slowa eksperta :)) No i zgrzeszylam... :)

    monikucha - to bardziej ciasto niz chleb ale naprawde pyszny :) Polecam.

    piegusek1976 - dziekuje :) I ciesze sie ogromnie, ze wreszcie moge wpasc do Ciebie i zostawic komentarz :))

    karoLina - nie ma to jak postanowienia krotkodystansowe. U mnie nawet lodowka zaladowana jedzeniem po brzegi nie kusi tak bardzo jak kawalek ciasta :) Chyba jestem uzalezniona od slodyczy chociaz dzielnie z tym walcze :)) Ja bym nawet proponowala jesc owoce trzy razy dziennie, co wczoraj zrobilam (chlebek pawie zniknal) :))

    majana - dziekuje, dziekuje :) Tak duzo tych komplementow, ze az sie zaczerwienilam :))

    Monika. L - dziekuje :) Ja pieklam ten chlebek po raz drugi. Za pierwszym razem nie wyszedl mi idealny. Byc moze nie wlozylam w jego przygotowanie zbyt duzo serca :))

    Pytelki - ja w konkursie? Chyba raczej nie :) Zbyt niesmiala jestem :)) A na waszego bloga chcialam wejsc wlasnie kilka dni temu i zdziwilam sie, ze jest zablokowany. Chetnie Was odwiedze, zaraz wysle maila :)

    Tilianara - witaj! :) Mam nadzieje, ze caly rok bedzie rownie pyszny :) Nie tylko u mnie ale rowniez u Ciebie :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny chlebek! A za oknami zima w pełni, to fakt. Dlatego trzeba dobrze zjeść :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Miło zobaczyć Twój wpis, cieszę się, że wróciłaś :)
    Ja też dostałam książkę kucharską (Nigellę Swiąteczną) i nieustannie ją przeglądam odnajdując coś nowego.

    A chlebek bananowy jest cichym marzeniem mojego M. więc przepis spadł mi jak z nieba. Pozdrawiam serdecznie - muffingirl

    OdpowiedzUsuń
  20. Majko świetnie, że już jesteś, już nie mogę doczekać się nowych przepisów, a chlebek bananowy, piękny i napewno smaczny.

    Zazdroszczę tych wszystkich książek pewnie nie wiesz od której zacząć :)

    pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  21. Majko, dziś rano zauważyłam, że jakaś laska ze Smakera skradła Ci zdjęcie sufletu rabarbarowego :( zobacz tutaj: http://smaker.pl/przepisy/ostatnio-dodane/przepis/suflet-z-rabarbaru,29668 Napisz do administracji, usuną ten przepis. Och, nie ma co - "wspaniała" pierwsza rzecz jaka mnie dzisiaj spotyka :(

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja się zastanawiałam, skąd nam ten chlebek :) Piękny! Jeszcze go nie piekłąm, ale mnie kusi...

    Pozdrawiam cieplutko i życzę Ci duuuużo dobrego w 2010 :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cezonia - dziekuje. Co do jedzenia- masz racje w 100% :))

    muffingirl - mnie tez jest bardzo milo :) Ciesze sie, ze na cos sie przydalam :) Mam nadzieje, ze chlebek bedzie smakowal. A te ksiazke Nigelli tez mam, piekne wydanie :)

    magda k. - dziekuje :) Koniecznie wyprobuj przepis, mysle, ze Ci posmakuje :) Co do ksiazek: fakt, trudno sie zdecydowac ale jak to mowia "od przybytku glowa nie boli" :))

    Mirabelka - dziekuje za "cynk" :)) Juz do nich napisalam a zdjecie zostalo usuniete :)

    Ania - dziekuje slicznie :) A na chlebek sie skus bo warto :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mogę się pojawić zamiast tych gości ;)) Niech żałują, że przeszło im koło nosa takie ciacho! :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Goście niech żałują, bo ciasto/chlebek wygląda obłędnie, że o widokach już nie wspomnę ;]

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciesze sie, ze mi przypomnialas ten "chlebek", wiedze ze przepis wszedzie podobny :)
    Czekam na te przepisy Ramsay'a niecierpliwie :-)
    Wszystkiego dobrego w nowym roku Makjo!

    OdpowiedzUsuń
  27. zemfiroczka - prsze stanac w kolejce nie pchac sie :) Dla wszystkich starczy :))

    zjedz mnie - dziekuje :) Mam nadzieje, ze zaluja :))

    buruuberii - dziekuje slicznie :) Musze przyznac, ze Ramsay mnie zbytno nie zachwycil mimo to znalazlam pare ciekawych pozycji w jego ksiazce :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam wypieki z dodatkiem bananów - będę musiała wypróbować ten przepis.

    Szczęśliweo nowego roku dla Ciebie, Majko.

    OdpowiedzUsuń
  29. zdjęcia są przepiękne!
    a co do chlebka to chyba najlepsze w nim jest to, że wszystkie te składniki zawsze mam w domu.. no może oprócz bananów, ale do sklepu jest w końcu 5 minut. :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Gratuluję. tak dobrego początku roku :) To fantastyczne czytać notkę naładowaną dobrymi fluidami:)
    Cytując Grażynkę, niech goście żałują ,tak fantastycznego ciasta:) Widoki super!

    OdpowiedzUsuń
  31. Gratuluje zmian! I juz teraz trzymam kciuki za przeprowadzke :))

    A ciasto faktycznie wyglada wspaniale! Moze i dobrze, ze goscie nie dojechali? ;)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  32. Witam Cie Mau w Nowym Roku :) i dzikuję za życzenia noworocze.. piekny ten Twoj chlebek i te zdjecia zimy. u nas w Preston tez popadalo i scisnelo mrozem jak nigdy.. Ciesze się ze wrocilas:) Swieta pewnie minely Ci w cieplej i spokojnej atmosferze... pozdrawiam goraco

    OdpowiedzUsuń
  33. Ależ cudnyyyyyyy :) I te widoki achhhhhhhhh :D

    Pozdrawiam Cię cieplutko :DDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  34. Oj, wiem jak to jest gdy można planować urządzanie mieszkania :) Też niedawno to przeżywałam :)
    A chlebek wygląda tak apetycznie, że chyba trafi na moją listę dań do wypróbowania. Skoro jeszcze mówisz, że są walory zapachowe podczas pieczenia, to już żałuję, że nie mam bananów w domu, żeby spróbować jeszcze dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  35. ja będąc Twoim gościem zjadłabym całe pół:P
    piękne zdjęcia Maju :) gdzie Ty mieszkasz że masz takie widoki cudne?
    :)
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  36. hania-kasia - dziekuje. A chlebek-ciasto oczywiscie plecam :)

    cukrowa wrozka - ciesze sie, ze do mnie zajrzalas :) Dlatego ten chlebek to takie ciasto "awaryjne" :)

    szarlotek - dziekuje :) Mam nadzieje, ze kilka tych dobrych fluidow moglam Ci przekazac :)

    Bea - dziekuje :) Wszystko jeszcze przede mna. Na razie gotuje i pieke, niedlugo bede musiala sie pakowac :)

    kropus - dziekuje Ci za mile slowa :) I nie ma to jak swieta w rodzinnym gronie. Pomimo tego ciaglego siedzenia i jedzenia :))

    Ivon - Ty zyjesz! :) Ciesze sie, ze znow piszesz na blogu. Pozdrawiam!

    diab79 - witaj na moim blogu :) Koniecznie wyprobuj przepis. Mysle, ze Ci posmakuje :)

    viridianka - moglabys zjesc nawet wszystko :) Mieszkam w dzielnicy domkow, w jednej z dzielnic malego miasteczka. Dookola pola i lasy. A te choinki to u sasiada :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ten chlebek wygląda obłednie wilgotno i pysznie. I piękne zimowe zdjęcia...a u nas też była zima;))

    OdpowiedzUsuń
  38. Przepiękne widoki, idealny chlebek, piekłam go więc wiem, że to coś wspaniałego a robi się go migusiem. Twój wygląda cudownie. Gratuluję domku :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Witam serdecznie!:D Niech wszyscy, którzy nie próbowali chlebaka bananowego niech ŻAŁUJĄ! Upiekłam go w miniony weekend...przepis poszedł w świat:D Pozdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń
  40. Ależ on pięknie wygląda:) Oj musze koniecznie wyprbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. ewena - dziekuje :) Ciesze sie, ze byla u Was zima :)) Nie ma to jak kazda pora roku na swoim stalym miejscu :))

    fellunia - dziekuje :) A na domek nie moge sie juz doczekac :)

    Julka - wiec smakowal? :) Ciesze sie bardzo :)) Pozdrawiam cieplo.

    gosia99 - dziekuje. I szczerze polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Takie świetne ujęcia!
    Gratuluję.
    Chleba niebawem muszę spróbować, buziak;*

    OdpowiedzUsuń