czwartek, 23 lutego 2012

Salatka szpinakowa z jablkami, gruszkami i orzechami wloskimi.



Witajcie po krotkiej przerwie :)

Zrobilam sobie mala przerwe od blogowania. Najpierw pochlonely mnie domowe obowiazki i pewien projekt (o ktorym napisze za jakis czas) a pozniej wyjechalismy na krotki zimowy urlop. Przez tydzien spedzalismy czas na zimowych szalenstwach, podobnie jak rok temu, u podnoza bawarskich Alp, w malej malowniczej miejscowosci Oberjoch. Pogoda nam dopisala, snieg padal prawie bez przerwy tworzac zaspy wysokie na ponad metr. Szalenstwom na sniegu nie bylo wiec konca :) Wrocilismy do domu i zastalismy tu prawie wiosenna pogode. Wczorajszy dzien byl mila zapowiedzia wiosny. Przebisniegi i krokusy rozkwitly juz we wszystkich ogrodkach, pojawily sie paki i bazie na drzewach. A w powietrzu czuc juz wiosne... Pozostajac w wiosennych klimatach zapraszam na cos lzejszego. Na pyszna i blyskawiczna salatke (niestety lekko jesienna:) ze swiezego szpinaku z jablkami, gruszkami i orzechami wloskimi. Ja od siebie dodalam jeszcze garsc suszonej zurawiny. Polecam :)



Salatka szpinakowa z jablkami, gruszkami i orzechami wloskimi

Skladniki:
1 jablko
1 gruszka
3 lyzki galaretki malinowej
3 lyzki octu sherry
3 łyżki oleju z pestek winogron (dalam olej z orzechow wloskich)
sol
pieprz
6 szklanek swiezego szpinaku
3 lyzki orzechow wloskich
ewentualnie garsc suszonej zurawiny

Owoce pokroic w plasterki. W rondelku podgrzac galaretke malinowa, dodac ocet i olej. Doprawic do smaku sola i pieprzem.

Szpinak wymieszac z owocami i orzechami. Polac przygotowanym dressingiem.



*Zrodlo: newsletter serwisu Ugotuj.to


A ponizej kilka zimowych zdjec :)





























20 komentarzy:

  1. Świetna sałatka, i tak pięknie podana! A na deser takie zdjęcia, achh... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam w bawarskich Alpach już kilka razy, ale zawsze w lecie. Te zdjęcia jeszcze bardziej zachęcają mnie, żeby wreszcie pojechać tam w zimie.
    A sałatka - pyszności! :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniala salatka - taka pieknie kolorowa!

    a zdjecia przecudowne ; )
    buziaki i dobrze, ze jestes spowrotem ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjecia przecudne sa Majeczko,az zazdroszcze tego prawdziwie zimowego klimatu :)
    Salatka tez niczego sobie ,pychotka :) zurawina i orzechy...extra!!!
    Fajnie,ze jestes i ciekawa jestem tego projektu-niespodzianki :)

    Usciski :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna sałatka! A krajobrazy czarujące :) Aż zatęskniłam za zimą, choć niby czekam już na wiosnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne zdjęcia.
    i jedne, gdzie smakowita sałatka, jak i drugie. gdzie góry.
    uwielbiam góry.,

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia! Sałatka znakomita Majeczko. Szczególnie ciekawy ten dodatek galaretki, dla mnie nowość zupełna. Pysznie na pewno. A jak wiosennie!
    A zdjęcia gór - ach cudo!
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne zdjęcia, a sałatka marzenie. Zazdroszczę tej wiosny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale cudna zima! ale wolę tą słoneczną, wiosenną sałatkę:))) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne widoki, pięknie ;] Ale i tak wol lato :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sałatka dodająca energii. I te cudne zdjęcie. Sielankowo tak :)

    OdpowiedzUsuń
  12. witaj po przerwie Maju :) sałatka na powitanie genialna, a tych zdjęć i urlopu bardzo Ci zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna zima, ale cieszę się, że u mnie już nie ma ani deka śniegu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. salatka jak najbardziej wiosenna i pyszna:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiosna na talerzu, to lubię!
    ściski:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale smakowite ujęcia! Piękne kolory ma ta sałatka! :D
    Śniegowe widoki też mi się bardzo podobają - zima w najpiękniejszym wydaniu!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniałe zimowe widoki.
    A sałatka to zapowiedź wiosny która już wkrótce (nareszcie!) do nas zawita

    OdpowiedzUsuń
  18. wow ależ widoki!!!

    jak ja Tobie Agnieszko zazdroszczę takich wakacji:)

    a wraz z sałatką zapachniało wiosną:)

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne widoki, miło tak czasami odpocząć od zgiełku miasta, prawda? :)

    A wiesz, że wczoraj gdzieś mi przemknął podobny przepis na sałatkę, i dzisiaj Ty ją tak pięknie prezentujesz. Nie sposób się oprzeć!

    Pozdrawiam serdecznie, choć jeszcze nie wiosennie (ach, jak zazdroszczę tych krokusów!).

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję Majko za przepis na szpinakową sałatkę.Ciesze się, że bez problemu możemu kupić świeży szpinak. Jeszcze 10 lat temu pojawiał się jedynie sporadycznie a najczęściej był to holenderski z dużymi, mięsistymi liśćmi i, jak ja to nazywam, ciężkim smakiem chlorofilu. Musieliśmy wykorzystywać jedynie mrożona papkę. Jak wiele traciliśmy. Uwielbiam świeży szpinak! W twojej sałatce dodatki ubogacają smak listków szpinaku a nie zabijają, tak jak czynia to czasem dodatki (np rokpol). Dotąd moją ulubioną była sałatka z pieczonym w łupince czosnkiem, orzechami i sosem cytrynowym. Teraz dodają też Twoją.
    Miły blog, podobnie jak ja, piszesz obok kulinariów, o tym co Cię otacza... Będę tu zaglądać:-)Wiosennie pozdrawiam...
    Magda

    OdpowiedzUsuń