czwartek, 8 grudnia 2011

Swiateczny likier czekoladowo-piernikowy.



W mojej kuchni pachnie juz swietami na calego. Codziennie pieke kolejne partie ciasteczek przeznaczonych na prezenty dla moich bliskich. W miedzyczasie wyszukuje tez nowe przepisy, ktore koniecznie chcialabym wyprobowac jeszcze w tym przedwiatecznym czasie. Przedwczoraj, calkiem przez przypadek, wpadl mi w rece przepis na likier czekoladowo-piernikowy. A ze jestem wielbicielka wszelkiego rodzaju likierow od razu postanowilam go zrobic. Likier wyszedl przepyszny! Jesli lubicie korzenne smaki koniecznie musicie go przygotowac. Robi sie go naprawde blyskawicznie i od razu po przygotowaniu nadaje sie do picia. Oczywiscie mozna odstawic go na kilka dni i poczekac az sie "przegryzie" (dzis na przyklad jest jeszcze lepszy niz wczoraj:) Jest doskonaly rowniez jako dodatek do lodow waniliowych i wszelkiego rodzaju deserow. A przelany do dekoracyjnych buteleczek moze byc swietnym podarunkiem dla najblizszych. Polecam :)

Przepisem tym dolaczam sie do trwajacego wlasnie "Festiwalu Pierniczkow".



Swiateczny likier czekoladowo-piernikowy

Skladniki na 750 ml:
100 g gorzkiej czekolady (co najmniej 50% kako)
400 g smietany kremowki
100 g przesianego cukru pudru
2 plaskie lyzeczki przyprawy do piernikow (dalam 3)
200 ml wodki (38%)

Czekolade polamac na kawalki, wlozyc do miski. W malym rondelku zagotowac wode, ustawic miske na garnku i stopic czekolade w kapieli wodnej (woda w garnku powinna tylko lekko bulgotac). Dodac smietane, wymieszac.

Wsypac przesiany cukier puder i tak dlugo mieszac, az cukier calkowicie sie rozpusci. Zdjac miske z garnka, wsypac przyprawe do piernikow, wlac wodke i wszystko razem dobrze wymieszac.

Gotowy likier przelac do czystych, wyparzonych butelek. Dobrze zakrecic (lub zakorkowac) butelki. Przechowywac w lodowce.

Likier jest gotowy do spozycia juz od razu po przygotowaniu. Jest swietnym dodatkiem do lodow waniliowych lub innych deserow. W lodowce mozna go przechowywac 3-6 miesiecy.



*Zrodlo: Dr. Oetker "Drinks von A-Z"

48 komentarzy:

  1. Czekoladowy juz robilam, ale z piernikowa nuta musi smakowac jeszcze pyszniej! Przepiekne zdjecia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Musze koniecznie sprobowac, Majeczko. Dzieki. Pozdrowienia pelne serdecznosci
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapisałam i po prostu muszę zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  4. mmm... musi być wyśmienity...

    jakie miłe zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. takiego przepisu nie pomine, wyprobuje koniecznie! przedswiatecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekoladowy likier stoi w bareczku ale takiego cudeńka to nie mam, ale wiem, że będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. czyli polecasz przygotowanie na tydzień-półtora przed podaniem by się dobrze przegryzł? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejku,jaki on musi być bombowo pyszny!
    Piękne zdjęcia. Faktycznie taki likier może być fantastycznym podarunkiem.
    Majeczko, a nie chciałabyś dołączyć likieru do Festiwalu Pierniczków? W końcu jest piernikowy:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Majeczko, jakie zdjęcia i jaka butla...!!! Brzmi smakowicie. Na pewno wypróbuje - na prezenty jak znalazł:). Super, że go opublikowałaś:)
    Pozdrowień moc!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniały świąteczny trunek;)lajkuję;))

    OdpowiedzUsuń
  11. jakiej firmy przyprawy do piernika użyłaś?

    OdpowiedzUsuń
  12. Likier piernikowy!!? Oh... ja już wiem że byłby mój najulubieńszy....

    OdpowiedzUsuń
  13. muszę spróbować! zapisuję do wypróbowania

    Pzdr Majko

    OdpowiedzUsuń
  14. Majko,ten likier aż mi tu pachnie!
    Koniecznie go zrobię.Uroczy świąteczny dodatek.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oczywiście, że zrobię. I to z moją cudownie pachnącą przyprawą. Już się nie mogę doczekać smaku. A on tylko w lodówce może stać?

    OdpowiedzUsuń
  16. Haa, kapitalny pomysł. Ja właśnie wyszykuję przepisów na prezenty :) . Oj porobię super "flaszeczki" :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mmm, pycho! Coś czuję, że już niedługo będę musiała wypróbować! :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Zrobiłam wczoraj! Jako pierwsza z chętnych? :)
    Likier jest naprawdę meeega! Ale dokonałam kilku zmian! Po pierwsze zrobiłam większą porcję. Była podwójna + zwiększyłam ilość kremówki o 200ml oraz wódki o 100ml bo konsystencja wyszła bardzo gęsta po całonocnym leżakowaniu w lodówce. Likier ogrzałam do temp. pokojowej - wtedy się 'ruszył' i dolałam płyny o których wyżej nadmieniłam. Wsypałam też więcej przyprawy piernikowej (1,5 opakowania) oraz dodałam 3-4 łyżki gorzkiego kakao. A! I zmniejszyłam ilość cukru o 1/4. Chyba tyle :) Efekt naprawdę fajny! Mam nadzieję, że posmakuje również moim znajomym za 1,5 tyg i płynna konsystencja utrzyma się:P

    Dzięki Majeczko za przepis!

    OdpowiedzUsuń
  19. Idealny na święta :) Mniam :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę koniecznie coś takiego spróbować. Jaki masz aparat?

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziekuje slicznie za komentarze i wszstskie mile slowa:) Likier goraco polecam bo jest naprawde pyszny (nie moge sie od niego oderwac, chyba sie uzaleznie:))

    Anonimowy - dodalam przyprawe niemieckiej firmy Ostmann :)

    kabamaiga - w przepisie bylo napisane aby trzymac go w lodowce. Ja prawde mowiac nie znam sie na likierach zbyt dobrze i nie potrafie Ci odpowiedziec czy sie nie zepsuje jak bedziesz go trzymac w szafce. Moze ktos bedzie wiedzial to czekam na podpowiedz :)

    Viri - jestes niesamowita! I jaka szybka. Mam nadzieje, ze wszystkim bedzie smakowalo :) To prawda, likier jest dosyc gesty ale mnie to zupelnie nie przeszkadza :)

    trzodachlewna - lustrzanke, Nikon D60 :)

    Pozdrawiam cieplo :)

    OdpowiedzUsuń
  22. lubie takie korzenne klimaty i ten likier mi sie podoba:) z checia bym ten kieliszeczek wychylila:)

    OdpowiedzUsuń
  23. To jest coś, czego potrzebuję. Pachnącego świętami i rozgrzewającego. Skorzystam z przepisu. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zrobię! Potrzebuję jakiegoś łatwego do transportu prezentu świątecznego, i to będzie jak znalazł. Tylko skąd wezmę taką ładną butlę?

    OdpowiedzUsuń
  25. mmmm ale pysznie wygląda...chyba się skusze :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Super i nietrudny w przygotowaniu. Na pewno skorzystam z propozycji, bo szukam czegoś niebanalnego na prezent. Pozdrawiam serdecznie - muffingirl

    OdpowiedzUsuń
  27. To musi być pyszny likier, z takich składników inaczej być nie może ;]

    OdpowiedzUsuń
  28. kocham sie w likierach, a czuje z daleko, ze Twoj bardzo przypadlby mi do gustu ; )

    chyba wpadne na kieliszek ; ) takiego smaka mi narobilas ; )

    OdpowiedzUsuń
  29. to byłby cudowny świąteczny prezent..

    OdpowiedzUsuń
  30. Byłoby idealnie gdyby wypływał z butelki... :D A ja swój (mimo, że zwiększyłam ilość płynów) będę musiała wyciągnąć chwilę przed podaniem, bo inaczej nie chce się ruszyć.. Twój łatwo nalewać? ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudowny... taki świąteczny!

    OdpowiedzUsuń
  32. Dziekuje za komentarze :) I zapraszam wszytskich na degustacje :))

    viridianka - hmmm...nie wiem dlaczego masz problemy z konstystencja likieru... Ja wlasnie poszlam do kuchni i wlalam sobie kieliszek zeby sprawdzic jak jest u mnie. I musze Ci napisac, ze likier wyplywa z butelki bez problemu :) Moze to kwestia smietany? Jaka dalas? Moja byla plynna 30% (chociaz sama juz nie wiem...)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dałam firmy Łaciate 30%, płynną :) Czekoladę 70% firmy Lindt, białą Żubrówkę, przyprawa Kotanyi... Cukier już nie pamiętam:P ale może gdybym dodała cukru tak jak w przepisie to byłoby ok? Nie wiem, nie znam się kompletnie na likierach :) Ważne, że pyszny :D

    OdpowiedzUsuń
  34. wow ale mi smaka narobiłaś:) ja właśnie odlałam nalewkę porzeczkową ale tego likeru to bym posmakowała:) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  35. Składniki kupione, na pewno zrobię :) Mogę wykorzystać Twój przepis jak coś na blogu?? pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  37. Majko, ten likier jest bardzo smaczny. Zrobiłam go wczoraj.

    Pzdr

    OdpowiedzUsuń
  38. Brzmi pysznie :) A ja szukałam jakiegoś przepisu na świąteczny likier :) Już mam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Dorzucam swoje trzy grosze, bo nastawiłam go dwa dni temu i od tego czasu nieustannie próbuję ;-)

    Chciałam zrobić dokąłdnie wg przepisu, ale okazało się, że nie mam przyprawy piernikowej tylko do grzańca. Wsypałam, ale, jak na mój gust, okazała się za słaba. Dorzuciłam więc - jedną gwiazdkę anyżu, kawałek cynamonu, 2 goździki, malusi kawałeczek gałki muszkatołowej i ok. łyżeczki skórki pomarańczowej, kandyzowanej. Przyprawy włożyłam do woreczka, rozbiłam tłuczkiem i dorzuciłam do jeszcze ciepłej czekolady wymieszanej już ze śmietanką. Pozostałe proporcje bez zmian. Czekolada Lindt 70% kakao, wódka Absolut.

    I to święta prawda, że likier jest dobry od razu po zrobieniu, ale z każdym dniem robi się lepszy! Mam nadzieję, że nie wykończę go do niedzieli, bo przeznaczony jest na prezent :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Dodam jeszcze, że zgęstniał tylko odrobinę, po 2 dniach ma konsystencję jak Bailey's.

    OdpowiedzUsuń
  41. Hmm, likier piernikowy - brzmi jak marzenie, oj i obawiam sie ze w pewnych sytuacjach lepiej niz sam piernik :)) Usciski Majko!

    OdpowiedzUsuń
  42. Wow :) Muszę go zrobić - na święta dla mnie, mamy i siostry :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Jeszcze tylko doniosę, że obdarowani wystawili likierowi bardzo pozytywne recenzje :-) Wszystkiego dobrego w 2012!

    OdpowiedzUsuń
  44. Lece do sklepu po wodke... a pozniej napisze jak mi wyszedl... ;) genialny...

    OdpowiedzUsuń
  45. Likier jest wyśmienity!!!nie mogę się od niego odkleić =) Na pwno na stałe u mnie zagości =D

    OdpowiedzUsuń
  46. Dziś kupiłam wódkę, by go zrobić w ramach prezentu...coś czuję,że bede musiała mieć bardzo siiiilną wolę, by tego prezentu komuś nie podkraśc ;-)

    OdpowiedzUsuń
  47. Majeczko zapomniałam Ci napisać (chociaż już widziałaś), że dokonałam pewnych modyfikacji (nie miałam kremówki) i zrobiłam. Było pysznie. Było, bo już od jakiegoś czasu go nie mam.

    OdpowiedzUsuń