czwartek, 17 listopada 2011

Fasoulada - grecka zupa z bialej fasoli i warzyw.



Fasoulada czyli zupa z bialej fasoli i warzyw, to kolejne danie kuchni greckiej, ktore znalazlam w ksiazce Gordona Ramsay'a "Kuchnie swiata". Jakos tak sie zlozylo, ze przepisy z tej ksiazki bardzo przypadly mi do gustu :) Moze przyczyna jest zimowa tesknota za ciepla, sloneczna Grecja i jej pyszna kuchnia? :) Co tu duzo pisac...zupa jest pyszna i sycaca, nalezy tylko pamietac aby ja bardzo dobrze przyprawic. Ja robilam ja scisle wg przepisu Gordona, moja mama "podrasowala" ja dodatkiem wedzonego boczku i wywaru z dodatkiem lubczyku. Zupe podalam z rustykalnym chlebem wlasnego wypieku. A najbardziej smakowala nam kolejnego dnia po odgrzaniu. Polecam :)

Jest wspaniale sycaca i mozna ja przygotowac nieduzym kosztem i w latwy sposob. Nalezy tylko pamietac, by fasole moczy przez noc i gotowac na nieduzym ogniu przez dluzszy czas. Zupe podawaj z wiejskim chlebem jako pelnowartosciowy lunch lub w malych miseczkach jako rustykalna przystawke.



Fasoulada - grecka zupa z bialej fasoli i warzyw

Skladniki na 4-6 porcji:
500 g suszonej bialej fasoli, np. "Jas" lub greckiej fasolia gigantes, namoczonej przez noc w duzej ilosci wody
4 lyzki stolowe oliwy z oliwek
2 marchewki, obrane i drobno posiekane
1 duza cebula, obrana i drobno posiekana
2 lodygi selera naciowego, obrane i drobno posiekane (nie dalam)
2 zabki czosnku, obrane i drobno posiekane
sol morska
czarny pieprz
6 dojrzalych pomidorow sliwkowych, bez skory i nasion, drobno posiekanych (dalam pomidory z puszki)
1 lyzka stolowa puree z pomidorow
1 lyzeczka suszonego oregano
maly peczek natki, posiekane listki

Do podania (opcjonalnie):
oliwa z oliwek extra virgin, do pokropienia
pokruszony ser feta, do posypania

Odcedz fasole, przeloz do duzego rondla i zalej zimna woda. Zagotuj na srednim ogniu, a nastepnie zbierz piane i szumowine z powierzchni. Zmniejsz ogien i gotuj ok. 1 godz.

W innym rondlu rozgrzej oliwe z oliwek. Wrzuc marchewke, cebule, seler, czosnek i dopraw warzywa sola i pieprzem. Smaz na mocnym ogniu przez 6-8 min. czesto mieszajac, az zmiekna. Dodaj posiekane pomidory, puree z pomidorow oraz suszone oregano. Gotuj, mieszajac, przez minute lub dwie, po czym przeloz calosc do rondla z gotujaca sie fasola.

Dolej wody, jesli bedzie trzeba, by byc pewnym, ze wszystkie skladniki zupy przykryte beda plynem i na najmniejszym ogniu gotuj przez 30-45 min., az fasola bedzie miekka. Jesli zupa bedzie zbyt gesta, rozrzedz ja odrobina wody.

Zupe podawaj, nakladajac do misek i posypujac posiekana pietruszka. Jesli chcesz, kazda porcje skrop oliwa z oliwek i rozrzuc na wierzchu pokruszony ser feta. Podawaj na goraco.

35 komentarze:

  1. Świetna propozycja. Już zapisuję bo ostatnio mam wzmożone zapotrzebowanie na sycące i ogrzewające zupy:)
    Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Moje smaki :) lubię fasolę a jeszcze w takim naczyniu... piękne!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Sycąca, rozgrzewająca- idealna na jesienne chłody;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Idealna na ta jesienna szarugę...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Idealna na coraz chłodniejsze dni!
    Piękne naczynia:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Pierwsze zdjęcie jest piękne!
    A zupa przepyszna.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Jak chłodno to taka zupka doskonale smakuje.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Majeczko, jak ja lubię fasolową - podrasowana jest świetna:), ale zawsze dodaję tymianek "dla bezpieczeństwa";) Pozdrawiam Cie ciepluchno!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Bardzo lubie Gordona, ta ksiazka jest jedna z moich ulubionych pozycji jego autorstwa. Doskonala zupa na jesien - i zgadzam sie, nastepnego dnia smakuje jeszcze lepiej!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. uwielbiam takie zupy! :)

    chyba wpadne na obiad ; )

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. wygląda pysznie! A widzę , że greckie klimaty rządzą - to na pewno tęsknota za latem i słońcem;) Bardzo lubie tę kuchnię, i Twoja propozycja bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. Piękne zdjecia!
    Bardzo mi się podoba ta zupa Majeczko!
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. wow rozwaliłaś mnie tymi zdjęciami totalnie!!! Agnieszko ta zupa wygląda rewelacyjnie:)buziaki

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Kochana, tym razem to ja walę do Ciebie z moją rodziną. Szykuj 3 talerze!!!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. pysznie sie pyszni na tych foteczkach :) ja do tej pory zwykla fasolowke gotowalam,ale taka musialabym wyprobowac-bardzo chetnie :)
    Usciski i milego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. Ostatnio jestem wielka fanka fasoli Jasiek za ktora do niedawna nie przepadalam. Zupe zatem kupije w calosci. Wyglada przepysznie.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. jaki masz piękny rustykalny garnuszek

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  18. mega apetyczne sa te zdjecia, az mam ochote zlapac za lyzke i zajadac taka zupke:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  19. Po takiej rekomendacji nie pozostaje nic innego jak namoczyć fasolę ;]

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  20. Tak sie napalilam nma ta zupe, ze szukalam wczoraj fasoli ale jak na zlosc nie bylo ladnej. No nic. co sie odwlecze to nie uciecze.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  21. Kurczę - mnie w tej zupie też zwykle boczku wędzonego brakuje ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  22. Jadłam coś podobnego w Grecji i było bardzo dobre. Wygląda super!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  23. Cudnie rustykalna, do tego w przepięknych naczynkach.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  24. Kocham takie rozgrzewające zupy. Idealna na zimny, jesienny wieczór :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  25. Rany, wygląda wspaniale.
    Majeczko chętnie zjadłabym teraz miseczkę takiej zupy.

    pozdrawiam Cię serdecznie
    M.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  26. Wygląda SMAKOWICIE. Piękne foteczki:)) Kiedyś robiłam fasolakie, z fasolki szparagowej, ziemniaków i pomidorów i to też pyszne było.
    A tydzień temu robiłam Twoje blondie z malinami. Coś pysznego. Zrobiłam podwójną porcję, a i tak nie doczekało się następnego dnia:)))
    Pozdrawiam, cieplutko!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  27. Bardzo lubię fasolke - pyszna zupka, musze sobie taką zrobic :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  28. Bardzo fajna zupa i w sam raz na taką pogodę! Pokazuje też, jak bardzo różnorodna może być kuchnia grecka :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  29. jak ja dawno fasolki po bretońsku nie jadłam, mogę trochę?

    a to crumble co widzę poniżej na bank zrobię :P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  30. Jak ja się cieszę, że już na dobre wróciłaś do nas ze rewelacyjnymi przepisami :) uwielbiam Twój blog :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  31. Bardzo lubię takie sycące, fasolowe zupy. Książkę Gordona też mam w swojej kolekcji, jest świetna.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  32. wow Majka, wspaniala zupa, zawsze mi w fasolce po bretonsku przeszkadzalo miesoi :DD A to jest chyba pierwowzor! Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze