Fasoulada - grecka zupa z bialej fasoli i warzyw.



Fasoulada czyli zupa z bialej fasoli i warzyw, to kolejne danie kuchni greckiej, ktore znalazlam w ksiazce Gordona Ramsay'a "Kuchnie swiata". Jakos tak sie zlozylo, ze przepisy z tej ksiazki bardzo przypadly mi do gustu :) Moze przyczyna jest zimowa tesknota za ciepla, sloneczna Grecja i jej pyszna kuchnia? :) Co tu duzo pisac...zupa jest pyszna i sycaca, nalezy tylko pamietac aby ja bardzo dobrze przyprawic. Ja robilam ja scisle wg przepisu Gordona, moja mama "podrasowala" ja dodatkiem wedzonego boczku i wywaru z dodatkiem lubczyku. Zupe podalam z rustykalnym chlebem wlasnego wypieku. A najbardziej smakowala nam kolejnego dnia po odgrzaniu. Polecam :)

Jest wspaniale sycaca i mozna ja przygotowac nieduzym kosztem i w latwy sposob. Nalezy tylko pamietac, by fasole moczy przez noc i gotowac na nieduzym ogniu przez dluzszy czas. Zupe podawaj z wiejskim chlebem jako pelnowartosciowy lunch lub w malych miseczkach jako rustykalna przystawke.



Fasoulada - grecka zupa z bialej fasoli i warzyw

Skladniki na 4-6 porcji:
500 g suszonej bialej fasoli, np. "Jas" lub greckiej fasolia gigantes, namoczonej przez noc w duzej ilosci wody
4 lyzki stolowe oliwy z oliwek
2 marchewki, obrane i drobno posiekane
1 duza cebula, obrana i drobno posiekana
2 lodygi selera naciowego, obrane i drobno posiekane (nie dalam)
2 zabki czosnku, obrane i drobno posiekane
sol morska
czarny pieprz
6 dojrzalych pomidorow sliwkowych, bez skory i nasion, drobno posiekanych (dalam pomidory z puszki)
1 lyzka stolowa puree z pomidorow
1 lyzeczka suszonego oregano
maly peczek natki, posiekane listki

Do podania (opcjonalnie):
oliwa z oliwek extra virgin, do pokropienia
pokruszony ser feta, do posypania

Odcedz fasole, przeloz do duzego rondla i zalej zimna woda. Zagotuj na srednim ogniu, a nastepnie zbierz piane i szumowine z powierzchni. Zmniejsz ogien i gotuj ok. 1 godz.

W innym rondlu rozgrzej oliwe z oliwek. Wrzuc marchewke, cebule, seler, czosnek i dopraw warzywa sola i pieprzem. Smaz na mocnym ogniu przez 6-8 min. czesto mieszajac, az zmiekna. Dodaj posiekane pomidory, puree z pomidorow oraz suszone oregano. Gotuj, mieszajac, przez minute lub dwie, po czym przeloz calosc do rondla z gotujaca sie fasola.

Dolej wody, jesli bedzie trzeba, by byc pewnym, ze wszystkie skladniki zupy przykryte beda plynem i na najmniejszym ogniu gotuj przez 30-45 min., az fasola bedzie miekka. Jesli zupa bedzie zbyt gesta, rozrzedz ja odrobina wody.

Zupe podawaj, nakladajac do misek i posypujac posiekana pietruszka. Jesli chcesz, kazda porcje skrop oliwa z oliwek i rozrzuc na wierzchu pokruszony ser feta. Podawaj na goraco.

Komentarze

Agnieszka pisze…
Świetna propozycja. Już zapisuję bo ostatnio mam wzmożone zapotrzebowanie na sycące i ogrzewające zupy:)
Miłego dnia:)
dawny_basik pisze…
Zupa musi być pyszna i sycąca.
Wiewióra pisze…
Moje smaki :) lubię fasolę a jeszcze w takim naczyniu... piękne!
Panna Malwinna pisze…
Sycąca, rozgrzewająca- idealna na jesienne chłody;)
Angie pisze…
Idealna na ta jesienna szarugę...
Idealna na coraz chłodniejsze dni!
Piękne naczynia:)
Amber pisze…
Pierwsze zdjęcie jest piękne!
A zupa przepyszna.
Pozdrowienia.
Kamila pisze…
Jak chłodno to taka zupka doskonale smakuje.
ewelajna pisze…
Majeczko, jak ja lubię fasolową - podrasowana jest świetna:), ale zawsze dodaję tymianek "dla bezpieczeństwa";) Pozdrawiam Cie ciepluchno!
Smacznie wygląda:) Pozdrawiam:*
Maggie pisze…
Bardzo lubie Gordona, ta ksiazka jest jedna z moich ulubionych pozycji jego autorstwa. Doskonala zupa na jesien - i zgadzam sie, nastepnego dnia smakuje jeszcze lepiej!
pieczarka mySia pisze…
uwielbiam takie zupy! :)

chyba wpadne na obiad ; )
atina pisze…
wygląda pysznie! A widzę , że greckie klimaty rządzą - to na pewno tęsknota za latem i słońcem;) Bardzo lubie tę kuchnię, i Twoja propozycja bardzo mi się podoba:)
Majana pisze…
Piękne zdjecia!
Bardzo mi się podoba ta zupa Majeczko!
Pozdrowienia:)
piegusek1976 pisze…
wow rozwaliłaś mnie tymi zdjęciami totalnie!!! Agnieszko ta zupa wygląda rewelacyjnie:)buziaki
KucharzyTrzech pisze…
Kochana, tym razem to ja walę do Ciebie z moją rodziną. Szykuj 3 talerze!!!!
Gosia pisze…
pysznie sie pyszni na tych foteczkach :) ja do tej pory zwykla fasolowke gotowalam,ale taka musialabym wyprobowac-bardzo chetnie :)
Usciski i milego weekendu :)
thiessa pisze…
Ostatnio jestem wielka fanka fasoli Jasiek za ktora do niedawna nie przepadalam. Zupe zatem kupije w calosci. Wyglada przepysznie.
Dusia pisze…
jaki masz piękny rustykalny garnuszek
aga pisze…
mega apetyczne sa te zdjecia, az mam ochote zlapac za lyzke i zajadac taka zupke:)
zjedz_mnie pisze…
Po takiej rekomendacji nie pozostaje nic innego jak namoczyć fasolę ;]
thiessa pisze…
Tak sie napalilam nma ta zupe, ze szukalam wczoraj fasoli ale jak na zlosc nie bylo ladnej. No nic. co sie odwlecze to nie uciecze.
An-na pisze…
Kurczę - mnie w tej zupie też zwykle boczku wędzonego brakuje ;)
Monica pisze…
Jadłam coś podobnego w Grecji i było bardzo dobre. Wygląda super!

Pozdrawiam :)
kabamaiga pisze…
Cudnie rustykalna, do tego w przepięknych naczynkach.
slyvvia pisze…
Kocham takie rozgrzewające zupy. Idealna na zimny, jesienny wieczór :)
Monika. L pisze…
Rany, wygląda wspaniale.
Majeczko chętnie zjadłabym teraz miseczkę takiej zupy.

pozdrawiam Cię serdecznie
M.
andzia-35 pisze…
Wygląda SMAKOWICIE. Piękne foteczki:)) Kiedyś robiłam fasolakie, z fasolki szparagowej, ziemniaków i pomidorów i to też pyszne było.
A tydzień temu robiłam Twoje blondie z malinami. Coś pysznego. Zrobiłam podwójną porcję, a i tak nie doczekało się następnego dnia:)))
Pozdrawiam, cieplutko!
grazyna pisze…
Bardzo lubię fasolke - pyszna zupka, musze sobie taką zrobic :)
delikatessen pisze…
Bardzo fajna zupa i w sam raz na taką pogodę! Pokazuje też, jak bardzo różnorodna może być kuchnia grecka :)
aga-aa pisze…
jak ja dawno fasolki po bretońsku nie jadłam, mogę trochę?

a to crumble co widzę poniżej na bank zrobię :P
magda k. pisze…
Jak ja się cieszę, że już na dobre wróciłaś do nas ze rewelacyjnymi przepisami :) uwielbiam Twój blog :)
Ivka pisze…
Bardzo lubię takie sycące, fasolowe zupy. Książkę Gordona też mam w swojej kolekcji, jest świetna.
buruuberii pisze…
wow Majka, wspaniala zupa, zawsze mi w fasolce po bretonsku przeszkadzalo miesoi :DD A to jest chyba pierwowzor! Pozdrowienia :)