środa, 9 grudnia 2009

Bozonarodzeniowe stollen z rodzynkami i migdalami.



Stollen to nic innego jak drozdzowe ciasto z duza iloscia masla i jeszcze wieksza iloscia bakalii. Ten bozonarodzeniowy placek (strucla) pieczony jest w Niemczech podczas Adwentu. Historia tego wypieku siega sredniowiecza, juz wtedy go pieczono. Przez dlugi czas byl to jednak postny wypiek koscielny bowiem w sredniowieczu przykazanie katolickie nie pozwalalo w okresie Bozego Narodzenia na jedzenie masla czy mleka. Zamiast masla nalezalo na przyklad uzywac oleju. Zmienilo sie to dopiero w XV w., kiedy to papiez VIII w roku 1491 wydal papieski "list maslany". W tym edykcie zostal zniesiony zakaz spozywania masla w odniesieniu do placka bozonarodzeniowego. Od tego momentu w wypieku tym zaczely pojawiac sie tresciwsze skladniki. Wlasciwa i pierwotna forma posypanego cukrem pudrem drezdenskiego placka bozonarodzeniowego ma, zgodnie z legenda, przypominac Dzieciatko Jezus, owiniete w chusty.
Odmian Stollen jest bardzo duzo. Sa placki pieczone z migdalami, makiem, marcepanem, serem a nawet szampanem. Najbardziej ulubiony i typowy jest jednak ten z rodzynkami. On tez najczesciej kojarzony jest z Dreznem. To wlasnie Drezno jest stolica sztuki pieczenia placka bozonarodzeniowego. Tutaj jest on nie tylko pieczony, ale rowniez celebrowany. Tutaj mozna znalezc ten placek w jego najpyszniejszych i najbardziej bogatych formach, jako Dresdner Stollen (placek bozonarodzeniowy z Drezna).*

Stollen jest moja kolejna propozycja w ramach akcji "Swiateczne prezenty". Bardzo ladnie prezentuje sie zapakowane w folie i ozdobione kolorowa wstazka :)




Z ponizszej ilosci skladnikow wychodza dwa dosc duze placki. Ja podzielilam ciasto na 4 czesci i upieklam cztery mniejsze (pieklam je 30-35 min.). Zamiast skorki cytrynowej dodalam mniejsza ilosc skorki pomaranczowej, dolozylam tez do ciasta 60 g suszonej zurawiny oraz 40 g pokrojonych drobno suszonych moreli.



Skladniki na 2 placki:

Ciasto drozdzowe:
1/2 l mleka
ok. 60 g swiezych drozdzy
180 g cukru
1 kg maki
350 g rodzynek
50 ml brazowego rumu
300 g kandyzowanej skorki cytrynowej (dalam 100 g skorki pomaranczowej)
250 g migdalow bez skorki
400 g miekkiego masla
szczypta soli


maka do posypania stolnicy
4 lyzki cukru
1 op. cukru waniliowego
125 g masla
150 g cukru pudru

Mleko lekko podgrzac. Pokruszone drozdze dodac do polowy cieplego mleka (250 ml), wypac 1 lyzke cukru i dobrze wymieszac aby drozdze sie rozpuscily. 250 g maki przesiac do miski, zrobic posrodku wglebienie, wlac rozpuszczone drozdze, posypac lekko maka i odstawic na 20 min. w cieple miejsce. Rodzynki zalac rumem, odstawic aby namiekly.

Skorke cytrynowa pokroic na kawalki. Migdaly posiekac. Do zaczynu dodac pozostala make, mleko, szczypte soli, pozostaly cukier, miekkie maslo, skorke cytrynowa, posiekane migdaly, wyrobic za pomoca miksera. Dodac rodzynki i wyrabiac ciasto tak dlugo, az zacznie odstawac od scianek miski. Przykryc, odstawic w cieple miejsce na 1 godz.

Duza blache wylozyc papierem do pieczenia. Wyjac ciasto z miski, jeszcze raz krotko zagniesc, podzielic na polowe. Kazda porcje ciasta rozwalkowac na posypanej maka stolnicy, uformowac stollen.**

Polozyc placki na blasze, posmarowac odrobina wody i odstawic do wyrosniecia na kolejne 30 min.

Piekarnik rozgrzac do temp. 200°C. Piec placki na srednim poziomie piekarnika ok. 1 godz. (sprawdzic za pomoca patyczka czy juz sie upiekly, jesli ciasto wciaz oblepia patyk nalezy przedluzyc czas pieczenia o kilka minut). Upieczone placki wyjac z piekarnika, ostudzic.***

Cukier wymieszac z cukrem waniliowym. Maslo rozpuscic. Posmarowac dokladnie ciasto polowa masla, posypac cukrem wymieszanym z cukrem waniliowym. Nastepnie znow posmarowac ciasto pozostalym maslem a na koniec posypac gruba warstwa cukru pudru.

Gotowe stollen owiniete w folie spozywcza i trzymane w chlodnym miejscu mozna przechowywac nawet przez kilka tygodni. Najlepiej smakuje po 2-3 tygodniach.



* Tekst pochodzi z tej strony. Tutaj tez mozecie poczytac wiecej o slynnym drezdenskim placku bozonarodzeniowym.

**Jeden z dluzszych bokow ciasta (2/3 dlugosci ciasta) zlozyc do polowy. Drugi bok zalozyc na wierzch (rowniez do polowy dlugosci). Ciasto mozna tez upiec w specjalnej foremce przeznaczonej do wypieku stollen.

***Aby ciasto podczas pieczenia zachowalo swoj ksztalt i ladnie wyroslo do gory, dobrze jest owinac je dookola paskami folii aluminiowej.

22 komentarze:

  1. Ja bym chętnie przyjęła taki prezent:)

    OdpowiedzUsuń
  2. w tym roku szykowalam sie po raz pierwszy do pieczenia Stollen,ale nie wiem,czy pozwoli mi na to czas :(
    Twoje wygladaja wspaniale na tych pieknych fotch,a jako prezent rzeczywiscie swieny!!!!
    Buzka*** Jak Maly??? lepiej???

    OdpowiedzUsuń
  3. Majeczko, śliczne prezenty :) Ja również bardzo chętnie bym przyjęła hy hy ;)
    Mniam, brzmi i wygląda tak smakowicie !Super:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, gdyby chciał mi ktoś dać taki prezent!

    OdpowiedzUsuń
  5. To może się wymienimy? Ja Tobie biscotti (choć Twoje było równie apetyczne :)) a Ty mi stollen? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Poproszę taki prezent :) Zapowiada się niezwykle smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. to jest jedno z tych ciast na ktore mam ochote od dawien dawna! swietna propozycja prezentowa :-) i jeszcze te piekne zdjecia! :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pyszności! Ja piekę keks drożdżowy, z podobnego ciasta. Twój rewelacyjnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę szczęśliwcom dla których są te przesłodkie prezenty. Nigdy nie próbowałam Stollen,bo jakoś bakalii nie lubię. Ale za to zakochałam się po prostu w biscotti z poprzedniego postu.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie tylko zapakowane w folię - w każdej wersji prezentuje się kusząco! Tyle tylko, że raczej się na niego nie skuszę. 400g masła mnie przeraża! Chociaż... 'rozchodzi' się ono w 1 kg mąki, więc może to wcale nie tak źle? ;))

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mmm.. drożdżowe z bakaliami.. Wspaniałości i śliczności :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale piękne zdjęcia! Stolen też niczego sobie!

    OdpowiedzUsuń
  13. drożdżowe i bakalie to słowa obok których nie mogę przejść obojętnie, muszę upiec to ciasto, czylko czy dam radę muszę to przeanalizować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Majka, swietnie przeczytac u Ciebie o Stollen, wreszcie wwszystko jest jasne :-) szczegolnie fajna ta informacja o "liscie maslanym"! A bula super, na taka "ciezka" wyglada, taka jak lubie. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba jeszcze nie zostawiałam u Ciebie żadnego komentarza, Majeczko...
    Myślę, że Twoje stollen DUUUŻO lepsze od tego, który można kupić w Dreźnie. Na pewno jednak wygląda sympatyczniej i... bardziej zachęcająco. Może i ja spróbuje zrobić, skoro w zeszłą niedzielę , kolejny raz, próbowałam się przekonać tego drezdeńskiego i... niestety...:( Ale jest nadzieja w ... Twoim stollen.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. wiosenka27 - prosze bardzo :) Moge Ci jeden podrzucic ))

    Gosia - a wiesz, ze ja Stollen pieklam wlasnie po raz pierwszy? I musze Ci sie przyznac, ze zle przeczytalam przepis i dalam do ciasta za malo mleka ale i tak wyszlo pyszne :) Maly juz troche lepiej chociaz ten przeklety katar wciaz go meczy...

    majana - dziekuje :) Gdybym mogla obdarowalabym Was wszystkich :))

    Beata - moze Mikolaj sie zlituje? A tak powaznie to ciasto robi sie naprawde szybko... :)

    isadora - za Twoje biscotti oddam wszystkie Stollen :)

    Tilianara - mowisz i masz! A smakowity jest rzeczywiscie. I kaloryczny jak diabli :))

    cudawianki - dziekuje :) Nie pozostaje Ci nic innego jak wreszcie je upiec. Jest tyle przepisow na Stollen, ze przez miesiac moglabys z kuchni nie wychodzic :)) Moge Ci ewentualnie podrzucic jeszcze kilka :))

    grazyna - dziekuje :) Keks bardzo lubie :)) I wlasnie mi uswiadomilas, ze dawno nie jadlam :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Imoen - mam tylko nadzieje, ze tym jak to okreslilas "szczesliwcom" bedzie smakowalo :) Ja tez za bakaliami nie przepadam, rzadko uzywam ich do ciast. Ale swieta to taka specyficzna okazja... :))

    Zaytoon - mnie tez to maslo przeraza ale kawaleczek nie zaszkodzi :) W koncu Swieta sa raz w roku :))

    edysia79, Ania - dziekuje :))

    magda k. - ciasto jest bardzo proste do przygotowania i mysle, ze niezbyt pracochlonne. Chyba, ze narzekasz na brak czasu w tej przedswiatecznej gonitwie :))

    buruuberii - dzieki :) Bula rzeczywiscie ciezka, napakowana bakaliami chyba ponad norme :))

    konsti - dziekuje :)

    ewelajna - wiesz, ja za Stollen tez zbytnio nie przepadam. W zeszlym roku probowalam takiego kupnego i nie przypadlo mi zbytnio do gustu. Moze to dlatego, ze nie przepadam tez za ciastem drozdzowym. Ale mysle, ze na prezent dla osob, ktore takie ciasta lubia jest w sam raz :)) I dziekuje za komplementy. Jest mi niezmiernie milo :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Wgapiam się w ekran i jęczę z zachwytu :) To niesprawiedliwe, że mam tak mało czasu na pieczenie takich pyszności :( No, i jestem zauroczona zdjęciami :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  19. Pyszne, świąteczne , mocno napakowane...pycha, ja takie lubię, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo podoba mi się ten przepis.
    Ilość rodzinna i do podzielenia!
    Piękny, a zdjęcia...na prawdę super.
    Pozdrawiam
    M.

    OdpowiedzUsuń
  21. szarlotek - dziekuje :) Gdybym wiedziala, ze cierpiec bedziesz takie katusze, nie wystawialabym Stollen na blogu :))

    kass - ciesze sie :) Raz do roku mozna zaszalec i troche sobie podjesc slodkosci :))

    Monika L. - dziekuje :) Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń