
Tej edycji Weekendowej Piekarni nie moglam przegapic. Kiedy tylko zobaczylam przepis u
Viri, ktora jest gospodynia tego wydania, wiedzialam, ze na pewno skusze sie na te pyszne brioszki. Przygotowalam wczoraj ciasto i krem a dzis rano moglismy rozkoszowac sie jeszcze cieplymi brioszkami na sniadanie. Od siebie dodalam jeszcze owoce i biala czekolade (polowe brioszek zrobilam z ciemna czekolada i wisniami a druga polowe z biala czekolada i malinami). Brioszki wyszly puszyste, mieciutkie i maslane. Po prostu przepyszne. Polecam wszystkim, ktorzy jeszcze ich nie robili. Sa przepyszne nie tylko jeszcze cieple, zaraz po wyjeciu z piekarnika ale rowniez po wystygnieciu. Wiekszosc buleczek zamrozilam bo mimo najszczerszych checi nie dalibysmy im rady :)
Viri, dziekuje za wyszukanie tego pysznego przepisu :)

UWAGA: Ciasto i krem przygotowujemy w dzien poprzedzajacy pieczenie, ciasto musi spedzic w lodowce 12 godzin.
Brioszki czekoladowe z kremem waniliowym i owocamiprzepis podaje za
Asia z Kwestii Smaku (z malymi zmianami Viri w nawiasach). I oczywiscie z moimi zmianami :)
Skladniki na 24 male lub 16 wiekszych sztuk:
ciasto:
2 lyzeczki suchych drozdzy instant
2 lyzki cieplej wody
500 g maki
50 g cukru (polecam uzyc cukru z prawdziwa wanilia)
1 i 1/2 lyzeczki soli (ja dalam 1 lyzeczke) -
ja tez dalam 1 lyzeczke5 jajek
350 g niesolonego masla, bardzo miekkiego (ja swoje zmiekczam pozostawiajac przez noc w temp. pokojowej, dobrej jakosci maslo nie jest jednak na tyle miekkie nawet po tym czasie, wiec warto potem przez 10-20 sekund ocieplic je w mikrofali - ale nie rozpuszczac!)
krem Pâtissière:
250 ml mleka
1 lyzeczka ekstraktu z wanilii
3 zoltka
50 g cukru
2 lyzki maki ziemniaczanej (polecam zwiekszyc ilosc do 3-4, by krem był gestszy i nie wyplywal podczas rosniecia oraz pieczenia buleczek) -
ja dalam 3 lyzkija dalam dodatkowo:100 g posiekanej ciemnej czekolady deserowej
100 g posiekanej bialej czekolady
garsc wisni z kompotu (osaczonych na sicie)
garsc mrozonych malin (rozmrozonych na papierowym reczniku)
1 roztrzepane jajko z 1 lyzka mleka na glazure
Ciasto: Drozdze wymieszac z ciepla woda i odstawic na 10 - 15 minut (po tym czasie drozdze powinny sie spienic, jesli nic sie nie dzieje, nalezy powtorzyc z innymi drozdzami). Do duzej miski przesiac make, dodac rozpuszczone w wodzie drozdze, cukier, sol i 3 jajka. Skladniki wymieszac drewniana lyzka. Stopniowo dodawac pozostale 2 jajka, wyrabiajac ciasto reka. Wyrabiac przez około 10 minut az ciasto bedzie gladkie i elastyczne. Mozna tez wyrabiac mikserem, specjalnym hakiem do ciasta drozdzowego, poczatkowo na wolnych obrotach, pozniej zwiekszyc do srednich.
Stopniowo dodawac maslo, po dwie lyzki, mieszajac lub miksujac. Szybko dodawac kolejne 2 lyzki masla, jak tylko poprzednie zmiesza sie z ciastem. Miske przykryc przezroczysta folia i odstawic w cieple miejsce bez przeciagow, do czasu az podwoi swoja objetosc, na okolo 1 i 1/2 do 2 godzin. Uderzyc piescia w ciasto, ponownie przykryc i wstawic do lodowki na noc.
Krem: Zagotowac mleko w rondlu. W plastikowej misce ubic mikserem zoltka z cukrem, nastepnie zmiksowac z maka ziemniaczana. Stopniowo dolewac gorace mleko, ciagle miksujac. Przelac do rondla i zagotowac. Gotowac na srednim ogniu przez około 2 minuty lub dluzej (
ja gotowalam 3-4 min.), ciagle miksujac. Zdjac z ognia, wymieszac z ekstraktem z wanilii i przelac do czystej miski. Przykryc i schlodzic w lodowce.
Ciasto rozwalkowac na lekko posypanej maka powierzchni, na prostokat o wymiarach około 30 x 45 cm, cienki na 1/2 cm. Rozsmarowac zimny krem na powierzchni ciasta, jedna czesc posypac kawaleczkami gorzkiej czekolady i wisniami, druga - kawalkami bialej czekolady i malinami. Zlozyc krotsze boki ciasta do srodka, tak aby spotkaly sie posrodku, przekroic ciasto w tym miejscu na dwie czesci. Kazda polowke pokroic w poprzek na 12 paskow (
ja pokroilam na 8). Ulozyc je na blasze wylozonej papierem do pieczenia, w odleglosci 2 cm od siebie. Luzno przykryc folia i odstawic do wyrosniecia na około 1 i 1/2 godziny.
Piekarnik nagrzac do 190°C. Wierzch ciasta posmarowac lekko roztrzepanym jajkiem. Piec na złoty kolor przez około 15 - 20 minut. Studzic na blasze ustawionej na metalowej kratce.